Zjednoczone Floty

Zjednoczone Floty

Postautor: Bart dodano: 17 mar 2019, 20:25

Dane dotyczące misji:

Stopień: Padawan
Preferowana klasa: Obrońca/Strażnik/Negocjator
Poziom trudności: Nieznany
Ilość uczestników: 1+
Miejsce misji: Głębokie Jądro, Sektor 5, system Odik


{Przekaz z: Baza Jedi od: HDR-1}
Obrazek
Protokół: Otwarty
Kanał: Wewnętrzny
Kod: 15
Sektor: 5
Świat: Prakith


{Rozpoczęcie transmisji}

Obrazek
Kod: Zaznacz cały
Radna Vile, Radny Bart i jednostka Aderbeen opuścili placówkę, udając się do systemu Odik promem Sentinel.

Wdrożony zostaje program zmaksymalizowanej ochrony. Uprasza się mieszkańców o zwracanie szczególnej uwagi na wszelkie anomalie i raportowanie ich do jednostek obrony. Wyrażamy nadzieję, że będą państwo sprawnie współpracować z jednostkami ochrony w wypadku spełnienia się gróźb skoordynowanego ataku na system Prakith podczas oblężenia Odika II, lub w wypadku, gdy rzeczone osoby nie powrócą, a system Odik upadnie.

W wypadku, gdy ktoś spośród państwa potwierdzi upadek obrony systemu Odik, należy przygotować się do regularnego oblężenia placówki. Na czas nieobecności Radnej Vile pozostaję najbardziej kompetentną do dowodzenia i kierowania ewakuacją formą życia w bazie. Jestem oczywiście otwarty na wszelkie taktyczne sugestie.


{Koniec transmisji}


Cele Misji:
- Udać się na platformę Golan III.
- Wesprzeć wojsko w odparciu ataku Kor Chokków.
- Wezwać wsparcie z Prakith w wypadku ataku przez Koros-Strohnę.
- Za wszelką cenę nie dopuścić do podbicia systemu Odik.

Wskazówki:
- [ Praca Padawana Denarska Okka'rina na temat planety Odik II ]
- [ Rozkład zjednoczonych sił marynarek i sił myśliwskich nad Odikiem II ]
- [ Rozkład personelu Sojuszu Galaktycznego ]

Dostępny sprzęt:
- Prom transportowy Sentinel
- Zmutowany Padawan Hanz Aderbeen

Uczestnicy Misji:
- Mistyk Jedi Elia Vile
- ?

Pomocnicy:
- Uczeń Jedi Tanna Saarai
- Padawan Edgar Alexander
- Padawan Alora Valo
- Rycerz Jedi Gluppor
- Kandydat Graamdummat Loc
- Rycerz Jedi Siad Avidhal

Proszę wszystkich zainteresowanych o podanie swoich terminów. Wszystko na misji może się zmienić - kto wie, może nawet pojawią się nagle wezwania dla nowych uczestników i pomocnicy będą zmieniać role w uczestników, wszystko zależy od wydarzeń i decyzji Elii!
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1186
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Tanna Saarai dodano: 17 mar 2019, 21:06

Pomogę. Koniecznie :')
18.03-20.03 dowolne godziny.
21.03 najlepiej od 21.00 (organizacja, lub 20.00 ale będę obecny na 20%).
Następne dni wolałbym nie, ale jestem w stanie zarezerwować wieczór.
Tyle na ten tydzień.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 821
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Edgar Alexander dodano: 17 mar 2019, 21:23

Na pewno tak, szczególnie ze względu na yammoska :D

Codziennie od 19. 22.03 jestem jednak zajęty.
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 406
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Alora Valo dodano: 18 mar 2019, 0:12

Ja z miłą chęcią, acz odpada mi na 100% 21 i 22.03.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 439
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Ashtar Tey dodano: 18 mar 2019, 21:38

W ciągu najbliższego tygodnia dowolnie, w następnym ciężko powiedzieć.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1625
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Angar Makkaru dodano: 19 mar 2019, 0:27

W tym tygodniu wtorek, czwartek i piątek są dla mnie niedostępne do godziny 18:30. Reszta dni bez zmian.
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Angar Makkaru
Były członek
 
Posty: 498
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Lokalizacja: Prakith
Nick gracza: Fr4nsis

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Elia dodano: 19 mar 2019, 3:24

Codziennie wieczorem. Poza sobotą 23/03.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1734
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Bart dodano: 19 mar 2019, 3:44

W takim razie zostaje środa, skoro treningu i tak nie może być, 20.03 - na razie godzina 20:00, pomocnicy na 19:00, w razie potrzeby można poprzesuwać.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1186
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Siad Avidhal dodano: 20 mar 2019, 14:34

Pomogę.

Edit: Dziś jednak nie wyrobię się na czas. Znaczy - będę, ale muszę dziś dłużej zostać w pracy. Na spokojnie na 20 powinienem być dostępny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1392
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Edgar Alexander dodano: 20 mar 2019, 17:22

Również komplikacje w pracy, plus kilka spraw do załatwienia domowych. Będę na pewno około 19 40.
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 406
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Zjednoczone Floty

Postautor: Siad Avidhal dodano: 25 mar 2019, 20:50

Misja zakończona sukcesem, wszystkie jej cele zostały spełnione. Poziom trudności misji określono jako Bardzo trudny. Rycerz Fenderus i Uczennica Tanna otrzymują połowę swoich stawek PD ze względu na udział w połowie misji.

Hras Choka pisze:Komunikat nadany na wszystkich kanałach HoloNet większości systemów Głębokiego Jądra.


Jestem Hras Choka. Od pokoleń mój lud, moja domena kreowała najznamienitszych wojowników i dowódców, którzy gotowi byli na skinienie przelewać krew, walcząc w samym środku każdej z bitew. Zawsze zgodnie z naszymi tradycjami, zgodnie z naszą wiarą. Wiarą, którą od zawsze była wykorzystywana przez manipulatorów, aby nas kontrolować. Aby tłumaczyć zbrodnie wojenne, których z ochotą się dopuszczaliśmy. Śmierć Khsatsa Choki może być zupełnie nowym dla nas rozdziałem. Yun-Yuuzhan odebrał nam Tchnienie, bo byliśmy żądni krwi i stawaliśmy przeciwko życiu i stworzeniu, ironicznie traktując urzeczywistnienie tegoż jak świętość. Cała nasza technologia opierała się na nim, przejawiała je w sobie. Pokolenia rozwoju poprowadziły nas do stadium kontrolowania go na miarę tego, czego tak nienawidzimy - maszyn. Ale sami się nimi staliśmy. Staliśmy się maszynami do zabijania, które tak budzą w nas lęk. Teraz my budzimy lęk tak samo. Maszyny wieki temu próbowały nas zdominować - cóż my innego zrobiliśmy z tą galaktyką? Jesteśmy żywym, lustrzanym odbiciem tego, o czym nigdy nie zapomnieliśmy. Biologicznie zmieniła się jedynie forma tej tragedii... Lud Yuuzhan Vong nie może tak dłużej żyć. Nie może. Wychowano nas na żądne krwi potwory. Jestem Mistrzem Wojny i kocham wojnę, lecz za jaką cenę z obu stron? Ona mnie wykreowała, ona dała sens mojej egzystencji. Dzięki wojnie, dzięki radykalnemu wychowaniu mogę mierzyć się z największymi bohaterami tej galaktyki. Mogę ich pokonać. Jestem nauczony zwyciężać, wygrywać za wszelką cenę.

Ale nie dziś. Dziś z dumą i pokorą robię coś, czego nie zrobiłby nigdy żaden inny Yuuzhan Vong mojej pozycji - poddaję się. Obserwując Was, waszych bohaterów - zrozumiałem: "Tchnienie" nie zostało nam ukradzione. Straciliśmy je, albowiem byliśmy wcielonym złem, które nie liczy się z nikim i niczym. Byliśmy ślepymi ignorantami, którzy działali wbrew wszystkiemu co właściwe; wbrew nawet naturalnemu cyklowi życia, zmieniając je na naszą modłę. Kocham mój nomadzki naród, kocham dzieci Yun-Yuuzhana - nie jestem zdrajcą i nie będę wybielał krytyką samego siebie. Słowa pogardy konsekwentnie dotyczą również mnie. Wychodzę jednak z założenia, że Wasza galaktyka słusznie obdarzyła "Mocą" szczególne jednostki... Może wiedziała jak wiele cierpienia Was czeka. Wierzę w jej wolę, w plany naszych Bogów. Pewien mądry Aqualish - choć podobnież w Waszym świecie to ironia - słusznie prawił, że tak naprawdę wierzymy w to samo. Bogowie odwrócili się od nas i zwrócili do Was, albowiem wiedzieli, że uda się Wam i Waszym herosom powsztrzymać to, czym właściwie się staliśmy. Wiedzieli jak bardzo wymknęliśmy się spod ich kontroli. "Czym", a nie "kim". Z perspektywy czegoś, co nazywacie "człowieczeństwem", jesteśmy zwierzętami - nie posiadamy wolnej woli. Była nam odbierana od narodzin - nie mieliśmy na to wpływu. Wychowywaliśmy się w strachu i bezlitosnej przemocy, pozbywając wszystiego co właściwe. Nawet gorzej, bo zwierzęta nie mordują milionów istnień bez celu, bez potrzeby dla przetrwania. Chcieliśmy jedynie mieć dom. Jesteśmy istotami wielkiej wiary. To wszystko obróciło się przeciwko nam, za sprawą wielopokoleniowego wpływu podłych manipulatorów, kłamstwa, którzy traktowali nas - własną krew - w gruncie rzeczy gorzej, aniżeli nasi personalni wrogowie. Używali nas jak zwykłe przedmioty, które nie zasługują na życie i przez to w gruncie rzeczy właśnie tak było. Patrząc wstecz, patrząc na to co tutaj po sobie pozostawiliśmy - nie zasługujemy na nie. Moje słowa nie są przeprosinami, albowiem to są tylko słowa. Przeprosić można, jeśli zrobi się krzywdę drugiej istocie przez przypadek. Niepoliczalna liczba żyć i planet zniszczona pod naszym egoistycznym jarzmem z pewnością do takowych przypadków nie należy. Nie będę przepraszał, ponieważ to niczego nie zmieni. Dlatego idę o krok dalej i przekazuję Wam wiedzę. Wiedzę, która być może pozwoli dużo szybciej uporać się Waszym uczonym z tym, co za sobą pozostawiliśmy. Choroby, mutacje, dzikie stworzenia pozostawione, by zabijać. Chaos na planetach. Chaos w przestrzeni kosmicznej. Pozycje operacji, które prowadziliśmy w trybie tajnym i ich idee, które dalej mogą kogoś jeszcze skrzywdzić. Odpuszczam planety, które podbiliśmy i puszczam wszelkich jeńców wolno. Odik miał zostać zarażony wirusem, który mógł zabić dorosłego, silnego Trandoshanina w mniej, niż dobę. Nie mogłem na to pozwolić - dlatego przetrwaliście. Zapewne część mojego ludu ogłosi mnie zdrajcą, sabotażystą. Jednak są również Ci, którzy wierzą w moją ideę. Minie trochę czasu - może kilka pokoleń - nim dzieci Yun-Yuuzhana zrozumieją, że prawdziwa siła jest zależna od... Odstępstw. Słusznych odstępstw od biegu życia, przyzwyczajeń, charakteru. Jeśli pozornie bezbronny chwyci za broń i stanie w strachu przeciwko wyzwaniu - to jest prawdziwa siła. Jeżeli ktoś nie czuje strachu i robi to przeciwko bezbronnym - w żadnym wypadku. Jeśli zaś ta sama istota wychowana w tej pozornej sile okaże łaskę, powie "dość", przeciwko samemu sobie, wpojonym standardom - to już będzie siła. Siła, to przełamywanie własnych standardów, aby czynić słuszność. Jednak nie słuszność sztuczną, nieprawdziwą, jak w naszym wypadku - czyniąc ją poprzez krzywdę. Mój lud był słaby w gruncie rzeczy. Posługujemy się przykrą przemocą bez ukierunkowania, wynikającą z naszego przykrego wychowania, definiowanego przez rozpad cywilizacji, naszą przeszłość. Szczerze życzę Waszej - głownie Bothanom - byście nie kroczyli tak jak my drogą nienawiści i pogardy. Byście nigdy nie podzielali naszych wizji świata, naszych metod. Metod śmierci i pożogi. My też zaczynaliśmy jedynie od świętej wojny, która miała zemścić się za nasze domy i za chaos, który stworzył w galaktyce nasz cybernetyczny wróg. Wtedy było to słuszne. Nienawiść weszła w naszą krew tak mocno, że nie sposób jest mi znaleźć zło godne naszego. Wojny będą zawsze - nasza własna galaktyka na nich powstała. Ale nigdy w takiej skali. Czeka nas wiele reform, czeka nas długa droga. Postaramy się odnaleźć Zonamę Sekot, by ta galaktyka nie musiała więcej na nas patrzeć - zasłużyliśmy na to. Jeśli się nie uda to mamy możliwości, mamy biotechnologię... Skryjemy się gdzieś, gdzie będziemy mieli możliwość pełnej izolacji. Nie bierzcie jednak moich słów za słowa kogoś, kto obawia się przegranej. Kto poddał się w strachu przed śmiercią. Jak wspomniałem... Nie boimy się niczego - nawet jeśli umieramy, to robimy to z uczuciem spełnienia. Jeśli będę musiał walczyć za nasz lud - będę walczył. Strach, obawa - to emocje odległe. Robię to, albowiem ta galaktyka zasługuje na spokój dzięki tej waleczności, którą mi ukazała. Za zdjęcie maski kłamstw naszych Lordów - ostatniego z tych fałszywych. Poddaję się, bo tak trzeba. Bo wojna to jedno - istnieje od zawsze i na zawsze, ale zagłada planet wedle ochydnej propagandy Khsatsa Choki to za wiele. Wasza galaktyka przetrwa, a ja mam nadzieję, że za moim wkładem Yuuzhan Vong kiedyś do niej wrócą. Jeśli nie w tym pokoleniu, to kiedyś... Jednak tym razem w zupełnie innej roli. Słusznej. W prawdziwej obronie życia, pokutując za swoje błedy własną krwią. Przelewając ją w walce z zagrożeniem, którym kiedyś byliśmy my. Jeśli uda mi się zreformować to, co z nas zostało... Za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat będziecie posiadali sojusznika, który jest w stanie stać na czele bez strachu. Bohaterowie Waszego sojuszu są wyzwaniem, z którym szczęśliwie sobie nie poradziliśmy. Jedi zasługują na Tchnienie. Niechaj wciaż służy im w dobrym celu, albowiem dysponują honorem - w przeciwieństwie do nas - prawdziwym. Galaktyczna Federacjo Niezależnych Sojuszów i Zakonie Jedi - byliście godnymi oponentami. Zaszczytem było przegrać właśnie z Waszej ręki.


Ilość PD:

(Bardzo trudny - 5000 PD) * ranga uczestników (Uczeń Jedi - 2; Rycerz Jedi - 2,5; Mistrz Jedi - 3) : liczba uczestników (6*) = Uczeń Jedi - 1650 PD; Rycerz Jedi - 2050 PD; Mistrz Jedi - 2500 PD


Rany uczestników:

- Mistyk Jedi Elia Vile - krytyczne

- Rycerz Jedi Fenderus - średnie

- Uczeń Jedi Tanna Saarai - ciężkie

- Kapitan Vreyx - ciężkie

- HDR-1 - śmiertelne


Sprawozdania:

- Mistyk Jedi Elia Vile - część I

- Uczeń Jedi Tanna Saarai - część II
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1392
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax


Wróć do Zadania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość