Besha'laet'aune - Odrzucone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Besha'laet'aune - Odrzucone

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 02 lut 2020, 19:06

1. Informacje bazowe
a. Imię: Mateusz
b. Wiek: 20
c. Zainteresowania/Hobby: Głównie jestem zainteresowany technologią, bardzo kręci mnie poznawanie, jak powstają różne mechanizmy, na czym opiera się technika wokół nas, od jakich podstawowych elementów się ona zaczęła i tak dalej. Poza tym lubię poznawać zróżnicowanie kultur na świecie, rozmawiać z ludźmi z różnych kręgów, poznawać ich historię, wierzenia, korzenie. Lubię fantastykę w każdym wydaniu.
d. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Bardzo zdystansowany od wszystkiego człowiek, który ma problemy z przejmowaniem się większością rzeczy dookoła. Jestem towarzyski i rozmowny, bardzo lubię spędzać czas na rozmowie o zainteresowaniach swoich i cudzych, ale rzadko czymś się emocjonuję. Rzadko denerwuję się czymś w pobliżu i często koledzy zarzucają mi branie zbyt wielu rzeczy na zimno. Obecnie studiuję mechatronikę w Krakowie.
e. Kontakt:
- email: w profilu
- steam: rogerrogerroger2000

2. Scena RP/RP w JK3
a. Formy rozgrywki: Gothic Multiplayer, pisanie historyjek pod autorskie mapy do gier strategicznych, sesje Hamachi na Minecraft z kolegami
b. Organizacje/Grupy: Aderthad RP na GMP, Elvarion na GMP
c. Staż: Zwykle tylko kilka tygodni, w Minecrafta gram sporadycznie do dzisiaj od bardzo wielu lat
d. Powód zakończenia gry: Upadki serwerów, kłótnie ekipy, niski poziom OOC


3. Postać
a. Imię i nazwisko: Besha'laet'aune
b. Wiek: 20
c. Pochodzenie: Csilla
d. Rasa: Chiss
e. Wygląd: Wysoki, umięśniony Chiss. Zgolony na łyso, posiada krzywo zrośniętą, prawie kwadratową szczękę. Jest bardzo blady jak na Chissa, brakuje mu prawej ręki. Ma na sobie niedbałe łachmany od handlarza na miejsce porzuconego uniformu wojskowego.
f. Historia:

38 dzień szkolenia, wpis 1

Postanowiłem zakładać ten pamiętnik do łatwiejszego zebrania swoich myśli. Dzisiaj mija 38 dzień naszego szkolenia na oficerów Sił Specjalnych Dynastii Chissów. Wielu z nas już odpadło, dowódcy przepuszczają tylko najlepszych, czasem czuję, że to nie jest dla mnie, jestem zmęczony tym wszystkim, żałuję, że tu trafiłem... Dałem się złapać na propagandę. Niestety teraz nie ma już ucieczki... Dzisiaj mój kolega z grupy zasnął na wykładach, po tym jak całą noc odbywaliśmy ćwiczenia w terenie w mrozie, hartując organizmy... Generał prowadzący naukę zastrzelił go publicznie i kazał nam zanieść zwłoki do kostnicy. Jestem zrozpaczony i przerażony, znaliśmy się od początku i dobrze się dogadywaliśmy. Był wspaniałym uczniem i zawsze osiągał najlepsze wyniki do dzisiaj. Nasi dowódcy nie znają litości. Pamiętam, jak graliśmy razem w karty, kiedy jeszcze dawano nam kilka minut wolnego dziennie na początku...

42 dzień szkolenia, wpis 2

Niech mnie kule biją. Dzisiejszy dzień był straszny, uczono nas metod wydobywania informacji z więźniów, w tym celu dostarczono nam kilku złodziei, na których mieliśmy ćwiczyć wydobywając od nich wiedzę o ich paserach... Nigdy nie zapomnę sali tortur i zapachu palonych zwłok, wszędzie czułem podpaloną ludzką skórę i ucinane kończyny... To był najgorszy dzień mojego życia, nie wierzę, że tu trafiłem, to miejsce jest straszne... Moi koledzy z grupy, jak ja, bardzo boją się o życie po tym, jak wielu z nas zabito za niesubordynację i nieskuteczność, więc torturowaliśmy tych nieszczęśników… Mi trafił się jakiś biedak, który musiał być chory umysłowo i niepoczytalny, myślę, że został złodziejem z powodu upośledzenia, kradł tylko jedzenie. Na koniec ćwiczeń dla ćwiczenia ducha i lojalności nakazano nam zabić swoich więźniów. Nadal nie mogę uwierzyć, że to zrobiłem, ale bałem się, że jeśli tego nie zrobię, mnie również zabiją. Co za straszne miejsce...

55 dzień szkolenia, wpis 3

Ostatni czas jest spokojniejszy... Zostali tylko najbardziej wytrwali, resztę grupy zabito... Z 50 kandydatów pozostało nas tylko 20, resztę mam nadzieję ich rodziny dowiedzą się, co się z nimi stało, co ja mówię, na pewno wcale im nie powiedzą... Chciałem służyć ojczyźnie i bronić Csilli przed zakusami otaczających nas wrogów, nie zaś wyprawiać takie rzeczy... Powoli nie możemy na siebie nawzajem patrzeć... Wszyscy jesteśmy wyprani z mózgu, sił i uczuć, ze strachu robimy co nam każą, czas wolny mamy tylko na toaletę i jedzenie i kilka minut z datapadami... I tak odcięli nas od świata, nie mamy łączności z nikim, dlatego piszę ten pamiętnik... Na szczęście jest już lepiej i skupiamy się na bardzo ciężkim i brutalnym treningu fizycznym... Mam siniaki wszędzie, boli mnie każda część ciała, ale przecież to zrozumiałe, szkolimy się na komandosów... To normalne, że tak to wygląda...

62 dzień szkolenia, wpis 4

Nasz dowódca powiedział, że już jutro czeka nas wielki sprawdzian, który zdecyduje, kto z nas przejdzie do ostatniego etapu nauki. Nareszcie prawdziwe egzaminy, nie egzekucje na środku lekcji...

63 dzień szkolenia, wpis 5.

Ja pierdolę, czemu to się stało? Nie wierzę... Ten skurwysyn generał kazał nam dobrać się w drużyny do przedostatniego egzaminu... Podzieliliśmy się jakoś z kolegami, na 5 4-osobowych drużyn. Następnie wyrzucili nas na poligon i ogłosił, że ci, którzy przeżyją z dwóch ostatnich trzymających się na nogach drużyn, przechodzą dalej... Nakazał nam zabijać się nawzajem z kolegami… Co my robimy… Czemu to się dzieje… Ja nie chcę tak żyć, nigdy nie zapomnę twarzy Trissiana z grupy C, gdy umierał po moim postrzale… Nie chcę tu być, muszę jakoś uciec, wszyscy musimy uciec…

64 dzień szkolenia, wpis 6.

Dzisiaj Yrnhfis popełnił samobójstwo... Na ćwiczeniach na strzelnicy strzelił sobie w głowę.

68 dzień szkolenia, wpis 7.

<Wpis jest pełny błędów ortograficznych i literówek>

Trzy dni temurozpoczął się kurs odporności na tortury. Topili nas, podpalali żywcem, skórowali i łamali nam kości… Nic nie czuję… Dano nam tydzień na leczenie bactą… Proszę, ja już nie chcę, czemu ja tu jestem…

70 dzień szkolenia, wpis 8.

Dzisiaj czuję się lepiej, bacta czyni cuda, ale nie potrafię się ruszyć. Boli mnie nawet oddychanie. W międzyczasie organizuje się nam wykłady, tym razem nie zabijają tych, którzy mdleją, a tylko kopią ich prądem, podobno jest to kolejna część treningu wytrzymałościowego, pomocy, muszę stąd uciec… Lepsze być jest dezerterem, niż tak żyć…

75 dzień szkolenia, wpis 9.

To chyba mój ostatni wpis... Niedługo kończymy szkolenie… Nareszcie koniec tego koszmaru…

76 dzień szkolenia, wpis 10.

Zostało nas tylko 5. Generał, który nas prowadził, powiedział, że jest z nas dumny i jesteśmy jego najlepszą grupą. Razem z absolwentami innych roczników mielismy utworzyć Oddział Specjalny nr. 92 w IV Flocie Rozpoznawczej. Będziemy odpowiadali za tajne operacje na terenach wroga i zabijanie ich władców i dowódców. Dzisiaj mamy trafić na salę medyczną, w której w naszych rękach zaszczepi się mikroskopijne nanobomby, które zostaną użyte, aby nas zabić w wypadku dezercji…

1 dzień oficera, wpis 11.

Już za kilkanaście godzin do miasta przybędzie prom, który zabierze nas na nasze stanowiska. Nie wolno nam opuszczać miasta, mamy także zakaz kontaktu z rodzinami. Nie mogę tak żyć, wiem co muszę zrobić…

1 dzień dezertera, wpis 12.

Udało mi się… Jestem na statku handlarza, który zgodził się nade mną zlitować i mnie stąd zabrać. Miał przy sobie wibroostrze, wiedziałem co musimy zrobić. Odciął mi rękę, w której zaszyta była bomba i wyrzuciliśmy ją do oceanu. Obecnie leżę w kajucie, ledwo żywy, jestem bardzo słaby po stracie ręki. Według zegara na statku spałem ostatnie 15 godzin. Jestem skonany z bólu, nie mam na nic siły. W kajucie jest mały głośnik z muzyką i toaleta. Poszedłbym do toalety, ale nie jestem w stanie się podnieść… Obiecałem handlarzowi, że jakoś mu to wynagrodzę...


4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze? Szukam dla odmiany RP skupionego na fabule i indywidualnych uczestnikach przygody, zamiast różnego rodzaju grupach i frakcjach z masówek.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji? Od znajomych z GMP.

Besha'laet'aune
 
Posty: 4
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 02 lut 2020, 21:42

Podanie jest pisane okej, poza irytującym nadużywaniem wielokropków, przez co tracą one wydźwięk. Są marginalne błędy stylistyczne, ale nie ma to żadnego znaczenia dla RP, piszesz poprawnie, ładnie, klimatycznie. Tekst jest z niezłym wczuciem w postać i jej doznania i uczucia.

Niestety, fabuła jest niemożliwa do zaakceptowania. Chissańskie siły specjalne to tutaj... To nawet nie są standardy SS, nawet nie średniowiecznej Anglii, to nie są standardy nikogo. To coś, co szłoby strawić u Akademii Sithów. Nie idzie tego strawić nawet u Imperium w szczytach jego zezwierzęcenia, a co dopiero u Chissów. Chissowie to wyjątkowo ucywilizowana, rozwinięta rasa. To jest elita rozwoju i cywilizacji. Powinieneś to wiedzieć, skoro wybrałeś sobie postać Chissa, pochodzącego z Csilli. Tego nie da się w żaden sposób wytłumaczyć, to zwierzęca akademia prowadzona przez psychopatów. Próbując na siłę tłumaczyć to czymś z powietrza, w rodzaju historii, że całą kadrę akademii wojskowej zainfekowały jakieś vongowe świństwa... Nic na świecie nie istnieje w próżni, szkoły mają nad sobą kuratoria, sądy miejskie mają sądy okręgowe, uczelnie mają nad sobą ministerstwa, akademie wojskowe mają zwierzchnictwo generalne sił zbrojnych nad sobą. Gdyby jakikolwiek zwierzchnik poznał 1% tego co się wyprawia w tej akademii, dowódcy poszliby na krzesło elektryczne, a studenci na leczenie do psychiatrów. Także w wypadku najbardziej zezwierzęconego Imperium za czasów swojej świetności, co dopiero w szczycie cywilizacji i poziomu, jaki prezentują Chissowie.

Nie mam pojęcia, czemu postanowiłeś zrobić postać oficera chissańskiego, robiąc z najmniej dopasowanej do tego rasy najwyższych elit jakąś bandę psychopatów. Niestety, trzeba to przepisać. Taka historia pasuje pod jakąś sektę naćpańców, nie szkolenie oficerskie, nawet u Gammorean. Przeciw.
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 113
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 03 lut 2020, 1:19

Cześć, wiem, że Chissowie są rasą wyjątkowej inteligencji i rozwoju technologicznego. Pomyślałem, że przez to ich szkolenie w siłach specjalnych może być jeszcze bardziej radykalne i brutalne, niż Sił Specjalnych (też SS :P) w normalnych warunkach, stąd takie warunki. Czytałem o Chissach na Bibliotece Ossus, oczywiście.
Besha'laet'aune
 
Posty: 4
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Siad Avidhal dodano: 03 lut 2020, 2:32

Ode mnie niestety też negatyw. Pisać potrafisz z tego co widać, choć brakuje mi tu troszkę logicznego polotu i jakiejkolwiek idei realizmu. Najbardziej rzuca się w oczy wlaśnie robienie z wysoce inteligentnej rasy bandę weteranów z hyperreala, przy których nawet rytualne mordy na szczycie piramidowej świątyni wydają się spoko xD Oczywiście, nasza własna historia ludzkości ma wiele za uszami - ale zazwyczaj swoi to swoi. Druga rzecz, która zastanawia i podważa jakąkolwiek formę posiadania przez tę treść logicznego realizmu - nanobomba w ręce. Czemu nie w głowie, żeby zabić? Imo dużo logiczniej byłoby dać wszczep zabijający z miejsca, niż wykluczający np. granie w siatkówkę. Czytając o tym wątku raczej spodziewałem się, ze to będzie coś co zabija i nie ma odratowania i logicznie zaskoczyłem się, że postać została bez ręki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1545
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 03 lut 2020, 14:09

Jak dla mnie to jeśli chodzi o Ciebie samego to niezbędną podstawę ogarnięcia do tematu pokazałeś. Piszesz w porządku, czyta się wszystko kompletnie okej (lepiej niż mój poziom pisania, co wystarcza w zupełności mimo tego jaki jest słaby XD), masz na postać konkretny pomysł uciekiniera z patologii na rozdrożu życiowym, nawet jak to nie jest jakiś zbyt ciekawy i oryginalnie wykonany pomysł... Przeżycia i zachowania postaci są sensowne, widać tu wczucie w postać, nawet jak nie jest to tutaj zdecydowanie nic wymagającego, bo historia jest tak skrajna, że wszystkie zachowania postaci są maksymalnie oczywiste, ale oczywiste to także równa się sensowne i logiczne xP No ale, to co trzeba tutaj zdecydowanie jest.

Za to cały przebieg tej historii... No tu mógłbym się tylko powtarzać po Siadzie i Fellu, ja nie mam najmniejszego pojęcia, jakim cudem mogłeś wpaść na coś takiego. Próbuję zrozumieć skąd mógł się wytrzasnąć pomysł, że wyjątkowo rozwinięta rasa oznacza wyjątkowo rozwiniętą psychozę i zezwierzęcenie w wojsku i nie wiem. Że co, że szkolenie wojskowe to ogólnie zezwierzęcenie, więc w wypadku Chissów (co to są "ultra" we wszystkim) postawiłeś na totalną psychozę, żeby wszystko było level wyżej? Nie umiem tego totalnie ogarnąć. To wygląda jakbyś wziął najgorsze wydanie Imperium z Vaderem mordującym ludzi, dodał do tego Akademię Sith z Kotora (tak jak Fell porównał) i zrobił takie chore coś. To jest tak niedorzeczne i poronione, że mnie autentycznie przerasta wyjaśnić Ci czemu. Spróbuj może poczytać artykuł Denarska o kulturze wojskowej w dziale Inne archiwa... Może też ten o wojskach Sojuszu od Barta... Jedno wiem na pewno, jak ktoś jest zdolny wpaść na taką wersję wojska na cywilizowanej planecie, to jak dla mnie pod żadnym pozorem nigdy nie możesz zagrać żadnej postaci ze środowisk wojskowych choćbyś był ostatnim pomocnikiem na misji, sorry XD

Ale jak dla mnie, no to zmienić ten ośrodek szkoleniowy psycholi na coś sensownego... Postać porwaną przez bandę psycholi-krzyżowców religijnych robiących taki chory obóz niewolniczy od prania mózgu chociażby? Opcji jest sporo, na pewno 90 % kręci się wokół niewoli, ale spokojnie idzie przerobić tą historię.

Dlatego ja daję pozytyw, bo tak jak mówię, pokazałeś to co trzeba do RP poza tym, że nigdy w życiu nie powinieneś ruszać motywów wojskowych XD A po przyjęciu musiałbyś wymienić ośrodek wojskowy na coś po prostu logicznego, żeby szło zorganizować wprowadzenie, a jak uda Ci się to poprawnie zrobić, to ja nie widzę przeszkód, żeby iść dalej, stąd taki mój głos.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 501
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Ashtar Tey dodano: 03 lut 2020, 17:43

Od razu powiem, że ja się ustawiam gdzieś pomiędzy opinią Zosha, a Fella i oddaję głos neutralny. Z jednej strony zgadzam się, że przy dosyć prostej podmianie na jakiś kult/sektę/grupę terrorystyczną historia miałaby dużo więcej sensu, ale z drugiej wymaga to przerobienia większości historii. Nie jest też tak, żeby Twój styl pisania czy kreacja postaci były na bardzo wysokim poziomie - całość jest po prostu poprawna i spełnia swoje zadanie, ale nic więcej. Na pewno denerwują wspomniane wielokropki, bo z początku myślałem, że to pliki dźwiękowe i takie pauzy miałyby sens, ale w formie pisanego pamiętnika zupełnie się nie sprawdzają i tylko irytują. Sama historia opiera się na motywie powalonego treningu i reakcji Twoich postaci na niego, ale moim zdaniem zupełnie nie wyczerpujesz tematu. Można by wyciągnąć z tego naprawdę dużo i po podmianie wojska na coś innego stworzyć ciekawą postać po przejściach, choć wymagałoby to głębszego wejścia w mechanizmy działania takiej sekty (?), sposoby na manipulacje rekrutami i wpływ na ich psychikę. Mocno tego zabrakło i całość została skrajnie okrojona, stąd nie jestem w stanie dać głosu za. Sporo tu niewykorzystanego potencjału i przy tak dziwnym pomyśle na fabułę nie jestem przekonany, że to wystarczy.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1729
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Elia dodano: 03 lut 2020, 20:04

Dobrze się bawiłam czytając tę historię. Podoba mi się styl, dzieje się dużo i krwawo, jak w dobrym horrorze - jednocześnie zgrzyta mi tu realizm psychologiczny. Twój bohater żyje tym koszmarem, rozumie go, ale jego umysł zdaje się całkiem trzeźwo wszystko oceniać, a potem z tego wychodzi, decyduje, że nie chce tam być, że chce uciec, poświęca rękę. To wspaniały pomysł na bohatera amerykańskiej superprodukcji!

Patrząc realistycznie, Twoja postać powinna być pierwszą do odstrzału przy metodyce tego ośrodka. Za bardzo mentalnie odstaje od profilu. Tego szkolenia nie miał prawa przetrwać normalny człowiek, tak je skonstruowałeś. Przetrwałby je jedynie psychopata. Po prostu nie da się z tym zdziwieniem i przerażeniem, jakie towarzyszy Twojemu bohaterowi, dotrwać do końca czegoś takiego, nie bez jakichś radykalnych blokad mentalnych, zatarcia rozumienia co jest dobre, a co złe, bez popadnięcia w jakiś radykalny nazizm albo uprzedmiotowienie (siebie lub innych). Nie da się przejść takiego czegoś i zostać człowiekiem.

Nie będę nic mówić o szkoleniach wojskowych, ta część już została w pełni wyczerpana.

Ja dam negatyw. Tu trzeba trochę przemyśleć jak to poprawić, by miało ręce i nogi. Dwa tygodnie to nie jest dużo, akurat czas, by trochę porozmawiać z nami, popytać, pomyśleć co z tej historii jest Ci naprawdę potrzebne do konstrukcji postaci. Pamiętaj, że tą postacią potem trzeba grać, angażować się, mieć inicjatywę. Nie tylko siedzieć w kącie i mieć traumę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1845
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 04 lut 2020, 19:51

A więc nie wyszło to dobrze, eh :/

Na pewno nie dotykam wojska w przyszłości :p

Czekam na komentarze reszty, może coś się jeszcze odmieni, 1 zielony, 1 szary, 3 czerwone, mam o co walczyć, jeśli dobrze mi się kalkuluje :p
Besha'laet'aune
 
Posty: 4
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Edgar Alexander dodano: 04 lut 2020, 20:38

Hmm.... opowiadanie jest napisane okej, postać jest jakoś zarysowana.... ale samo tło i fabuła są kiepsko skonstruowane i bardzo niewiarygodne. Jak powiedziała Elia, postać nie zmienia się w sposób wiarygodny, a przynajmniej jej zmiana nie jest zarysowana na tyle dokładnie, aby można było ją lepiej ocenić. Niemniej jednak, nie widzę tutaj konieczność na radykalną zmianę treści tekstu. Wszystko czyta się w porządku, ot jest nieprzemyślane. Znowu wtórując Elii, sądzę, że dwa tygodnie to dość czasu, aby to dopieścić.

A więc nie wyszło to dobrze, eh :/

Na pewno nie dotykam wojska w przyszłości :p


Wiesz, to nie tak. Jeżeli masz kłopoty z pisaniem realistycznie, to czy wojsko, czy nie wojsko, to i tak wyjdzie. Masz jakiś fajny pomysł na fabułę, szkic - chłopak, Chiss dołącza do sił specjalnych, ale z czasem zaczyna mieć dość tej atmosfery i dezerteruje, aby znaleźć lepsze życie. W porządku, można nad tym popracować. Stonuj trochę te radykalne tony. Niech ci oficerowie nie będą szefami obozów koncentracyjnych, a po prostu ostrymi dowódcami, którzy nie mają litości i zamieniają żołnierzy w maszyny do zabijania, ale nadal w sposób cywilizowany (polecam zapoznać się chociaż w podstawach z tym, jak wygląda prawdziwe szkolenie wojskowe i szkolenie na komandosów, wystarczy poczytać artykuł lub obejrzeć krótki dokument). Twoja postać może mieć niechęć do zabijania z zasady, nie mieć takiej odporności psychicznej na wojsko i wojskową atmosferę lub uznać, że to po prostu nie jest życie dla niej. Każde z tych da ci podstawę fajną na dalszy rozwój w fabule Szlaków, ot musisz to lepiej dopracować.

Na ten moment daję PRZECIW, ale polecam ci zerknąć na pomoce dotyczące tworzenia postaci, tu i tu. W razie czego wal do kogoś, każdy ci z chęcią pomoże, bez problemu.
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 489
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 04 lut 2020, 22:08

Napisałem, że jest może o co powalczyć, więc opowiem o powstaniu podania :p

Tak więc co do metod w tej akademii wojskowej. Zosh napisał tutaj prawdę co do Imperium, tak to wygląda, iż inspirowałem się Imperium w filmach, które wyglądało jak naziści, egzekucje oficerów za porażki, klimaty jak napisaliście podobne do sekty. Na Imperium wzorowałem się głównie z tego powodu, że Chissowie sporo współpracowali z Imperium w historiach Legends, Thrawn im służył i byli bardzo podobni. Muszę przyznać, że nie wnikałem w to głęboko, ale było tam wiele relacji z Imperium. Tak więc skoncentrowałem się na zrobieniu ze szkolenia u Chissów czegoś podobnego do Imperium, ale jeszcze bardziej "ostrego", ponieważ jak napisaliście, byli wyjątkowo rozwinięci technologicznie i byli trochę wyższym poziomem we wszystkim. Dlatego też, myśląc, że mają technologię jak reszta kosmosu, lecz trochę lepszą, postanowiłem, że skoro mają wojskowe kontakty z Imperium, to będzie ich trochę lepszą i ostrzejszą wersją. Imperium wyglądało jak wojsko co najmniej z nazistów wzięte, więc myślałem, że Chissowie będą mieli wojsko dużo bardziej idące w taką stronę, jako "mocniejsza wersja". Nie potęgą, ponieważ wiem, że to małe terytorium, ale mocniejsze w tym sensie, że robią to co Imperium, tylko na większą skalę.

Oczywiście wiedziałem, że Chissowie są bardzo rozwinięci i na wysokim poziomie. Kierowałem się tutaj trochę życiem. O wojsku nie wiem za dużo, ale na przykład wiem, ile zbrodni wojennych wykonał Izrael, który zarazem jest jedynym przypadkiem wysokiej kultury zachodu na terenach arabskich, który jest świetnie zarządzanym państwem oferującym wysoki poziom życia, a jego służby już do najbardziej moralnych nie należą. Albo na przykład USA, którego służby zlecały morderstwa i robiły bałagan w krajach Ameryki Łacińskiej, o tym trochę potem napiszę. W skrócie to dlatego traktowałem wojsko jako coś patologicznego i oderwanego od jakości reszty rządu, społeczeństwa itp.

Nie było to oczywiście wszystko... Inspirowałem się historiami o formacjach "black ops" z internetu, służbach w rodzaju tajnych agentur, które zajmowały się wojskową służbą konspiracyjną w obcych krajach i operacjami w rodzaju ataków na wrogie rządy, przemycania do nich broni. Kierowałem się historiami o patolach z Mosadu w krajach arabskich i akcjami CIA w Ameryce Południowej. Muszę powiedzieć, że mało o tym czytałem, wszystko było oparte o luźne skojarzenia, ale wydawało mi się na tej podstawie, że w czymś takim muszą pracować wyprani socjopaci bez moralności, zezwierzęceni mordercy. To co tu opisywałem, miało być takim Mosadem po Chisiańskiemu. Stąd całość miała być taka patologiczna i na tym podparta.

Również muszę powiedzieć, że nie jest to nic, o czym dużo czytałem, to tylko różne poglądy, które zapisały mi się w głowie i nad którymi do dzisiaj nie myślałem, tak kojarzyły mi się te rzeczy. Większość z nich "użyłem" tutaj nieświadomie, jako utarte myśli w tych poglądach.

Co do tego o czym napisała Elia, to są strasznie mądre słowa i takie, które przemyślałem tylko do połowy przed podaniem. Wyobrażałem sobie, że moja postać przede wszystkim bez końca wmawiała sobie, że jest do tego zmuszona, że jeśli nie będzie robić tych okropieństw, to ją też zastrzelą. Marzyła o ucieczce od początku, każdego dnia chciała uciekać i przeżywała spore załamania. Tak jak ten, który się zastrzelił, mój awatar chciał zrobić to samo, ale trzymał się kurczowo myśli o tym, że musi czekać do okazji na ucieczkę i kiedyś mu się uda. Jego mechanizmem obronnym było tłumaczenie sobie, że jest do tego zmuszony i wybierał między sobą, a innymi. Sam popadał przez to w nerwicę, nie radził sobie ze sobą, a przez obciążenie psychiczne tym wszystkim, z czasem zaczął popadać w obsesję na punkcie myśli o ucieczce, jego jedynym kole ratunkowym. To co był zmuszony robić i co widział, niszczyło go od środka, więc tym bardziej musiał pogrążać się w tej nadziei, która trzymała go przy życiu. Natomiast przyznam się, że nie myślałem o takich rzeczach tak głęboko, jak napisała Elia.
Besha'laet'aune
 
Posty: 4
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Ashtar Tey dodano: 04 lut 2020, 22:29

Twoje wytłumaczenie ma sens i jak najbardziej może być świetnym materiałem na historię postaci, ale jest jedna, elementarna kwestia, która sprawia, że nie można tego odnieść do tego, co napisałeś. Te akcje służb specjalnych były wykonywane przeciwko innym państwom i "wrogom", nie własnym rekrutom w obrębie samej jednostki. Dlatego torturowanie jakichś złodziei w ramach testu i treningu pasuje, ale zabijanie rekruta za zaśnięcie, robienie jakichś igrzysk śmierci czy powalone torturowanie rekrutów już nie. Mossad nie będzie zabijał swoich, bo ich celem jest właśnie ochrona Izraela i jego obywateli, nie mówiąc o tym, że gdyby coś takiego wyciekło, to całość została by błyskawicznie zamknięta. A że agenci wykonujący tego typu akcje muszą być socjopatami, to pewnie prawda, tyle że umieściłeś to w trochę złym kontekście Chissów, albo dokonałeś nadinterpretacji i przeniosłeś tego typu praktyki na samo szkolenie i całą jednostkę, co na dłuższą metę po prostu nie mogłoby działać.

Mimo to, jak wspominałem, sama koncepcja jest bardzo fajna i przy otrzymanych uwagach powinieneś bez problemu poprawić tę historię. Nadal możesz wykorzystać te same motywy, tylko po prostu przenieść to na jakieś konkretne akcje w terenie, okrucieństwa dokonywane na innych planetach czy przesłuchania agentów wrogiego wywiadu. Trzeba tu jednak pamiętać, że mając postać po takich przejściach, trzeba trochę głębiej wejść w postać, jak opisała to Elia, żeby nie wyszedł Ci chłodny morderca, który z Jedi po prostu nie ma szans mieć cokolwiek wspólnego i zostanie przez nich w najlepszym przypadku aresztowany.

Zosh napisał tutaj prawdę co do Imperium, tak to wygląda, iż inspirowałem się Imperium w filmach, które wyglądało jak naziści, egzekucje oficerów za porażki, klimaty jak napisaliście podobne do sekty.


Tutaj tylko jedna uwaga na marginesie, że same egzekucje nie były w obrębie samego wojska, a dokonywane przez Vadera, który był totalnie poza prawem czy zasadami, stąd ciężko to przenosić na funkcjonowanie całego Imperium. Nie mówię, że nie dokonywano egzekucji za porażki, ale to musiała być jakaś spektakularna porażka mająca rzeczywiste znaczenie, jawna zdrada, dezercja itp.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1729
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 06 lut 2020, 1:43

Po przeczytaniu Twojego posta postanowiłem zaryzykować i zmienić głos na pozytywa. Dalej sądzę o tekście to samo, a nawet post Elii zwrócił mi uwagę, że to podanie ma dodatkowe słabości, których nie zauważyłem, ale swoim postem pokazałeś imho dobre i obiecujące podejście. Z danych, które miałeś, stworzyłeś sobie coś racjonalnego, zbudowałeś cały ten tragiczny fail podania na dobrym myśleniu, ale na zbyt wybrakowanych danych, ze złym punktem startowym, ale starałeś się sensownie dodać do siebie elementy z dobrym myśleniem. Umiesz bardzo ładnie opisać swój ciąg myślowy, jak coś rozpracowywałeś, na czym bazowałeś, skąd masz dane wyobrażenie na ten temat. To fajna i rzadka umiejętność, mało ludzi tak fajnie by opisało, czemu wymyślili coś tak chorego jak Ty tą psychoakademię, po prostu powiedzieliby "no myślałem że to tak wygląda no, że tam psychoza jest, nie" xD Pokazałeś mi obiecujące myślenie i świetną zdolność dekonstrukcji tego co robisz i piszesz. Z tym imho uczenie Cię tematu będzie przyjemnością.

Tak więc liczcie mnie jako pozytyw. Obrót o 180 stopni, ale zaryzykuję. xD
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 113
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Alora Valo dodano: 07 lut 2020, 8:14

Ciężki orzech do zgryzienia. Z jednej strony oceniając podanie w sobie, to historia sama w sobie jest zbyt odrealniona, żeby miała szansę przejść w takiej postaci. Z druguej jego problemy dobrze zostały już wyjaśnione. Głównym problemem jest tu umiejscowienie tego w wojsku, a nie jakiejś organizacji paramilitarnej, która np. porwała twoja postać, bądź jak pisze Gluppor. Wartoby też wziąć do serca to, o czym wspominała Elia.

Widząc twoje wyjaśnienia zaś sklonie się w kierunku oceny pozytywnej. Jeśli przejdzie, to poprawisz historie już po jej zaakceptowaniu. Wydaje mi się, że podolasz temu wyzwaniu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 486
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Tanna Saarai dodano: 08 lut 2020, 9:07

Ja jestem jednak przeciw.

Ale to tylko ze względu na to co dzieje się w tej historii. To jest tak niemożliwe, że po prostu nie da się tego wprowadzić, wszytko w tym temacie już zostało powiedziane. Jeśli podanie zostanie zaakceptowane to historia, nawet poprawiona, stanie się kanoniczna w naszym uniwersum. A taka historia nie może się stać kanoniczna. A jak ją poprawisz? Nie mam pojęcia i nie chcę głosować na niewiadomą. Chciałbym zobaczyć efekt poprawek i wtedy ewentualnie zaakceptować tę historię, a jeśli podanie przejdzie to nie będę miał takiej możliwości. Głosujemy na to co jest, co widzimy, co jest, a nie co może być. Pół biedy jeśli to jakieś drobnostki w postaci nazwy planety, czy pomylonego okresu czasu. Ale tu poprawić trzeba wiele. Właściwie główny motyw musi zostać przemodelowany, akcenty postawione na coś innego.
A jak powiedziała Elia, dwa tygodnie to nie jest dużo czasu. Pewnie uporasz się z tym szybciej, a możliwe, że w tym czasie dostaniesz jakiejś inspiracji i dopiszesz coś ciekawego, intrygującego.

Twoje wyjaśnienie mnie satysfakcjonuje. Tu podpisuję się pod Glupporem. Chciałem napisać właściwie dokładnie to samo. Ciesze się, że masz to wszystko przemyślane. Nieco niedokładnie, ale mimo wszystko to bardzo dobrze świadczy o twoim podejściu do tworzenia. Myślenie to u nas bardzo porządna cecha, która mam wrażenie coraz bardziej zanika ^^'

Jeszcze jedna kwestia, która gdzieś w tym skupieniu się na psychopatycznym trybie szkolenia wszystkim umknęła. Twoja postać nie wykazuje żadnych oznak wrażliwości na Moc. Dla mnie to raczej marginalna kwestia, którą da się załatwić nawet w trakcie wprowadzenia, ale warta odnotowania.
Chyba, że to mi coś umknęło, lub czegoś nie zrozumiałem ^^'
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 883
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Besha'laet'aune

Postautor: Rada Jedi dodano: 08 lut 2020, 14:58

Podanie otrzymało 3 głosy pozytywne, 1 neutralny i 4 negatywne, w efekcie czego zostaje odrzucone. Następne podanie może zostać złożone za 14 dni. W razie wszelkich pytań zachęcamy do kontaktu!
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 438
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron