Hiru - Odrzucone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Hiru - Odrzucone

Postautor: Hiru dodano: 08 kwie 2019, 1:40

1. Informacje bazowe
a. Imię: Krzysztof
b. Wiek: 20
c. Zamieszkanie: Łódź
d. Zainteresowania/Hobby: Gry RTS, RPG, Roleplaying, Muzyka
e. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Każdy stereotyp o piwniczaku. Znajomi tylko w internecie, gry, niezadowolenie z siebie, życia i świata, codziennie coś wyprowadza mnie z równowagi, staram się nad sobą pracować, ale jestem leniwy, po miesiącu w pracy odechciewa mi się żyć, myśląc, że czeka mnie to dalej, itp.
f. Kontakt:
- email: 0megaprotocol1619@gmail.com
- steam: brak

2. Scena RP/RP w JK3
a. Formy rozgrywki: SAMP, MTA, GMP, G20, ARMA, PBF
b. Organizacje/Grupy: Za długo by wszystkie wymieniać.
c. Staż: Jakoś od 2010. 11-12 lat miałem.
d. Powód zakończenia gry: Na różnych wersjach GTA gram z wolnego strzelca od czasu do czasu nadal. Na GMP nigdy nie grałem poważnie, wyłącznie dla żartu.

3. Postać
a. Imię i nazwisko: Hiru Alimis
b. Wiek: 18
c. Pochodzenie: Bonadan
d. Rasa: Człowiek
e. Wygląd: Osiemnastolatek, który wygląda jakby spędził całe dzieciństwo w pracy. Zmęczony życiem, śmierdzący, ubrany w łachmany.
f. Historia:

Kolejny raz obudził się w środku nocy, przez wrzaski siostry jebanej we wszystkie otwory pokój obok. Tego dnia wszystko przelało czarne goryczy i zerwał się z łóżka do jej pokoju. Jeden z fagasów rzucił się na niego, oburzony przerywaniem zabawiania się z jego siostrą-dziwką. Skopał go bez litości, dopóki nie zemdlał, a pozostała banda wybiegła.
- Mam tego wszystkiego dość. Jebię na nas dwoje, żebyś miała co źreć, zapierdalam za psie pieniądze na nasze życie, a ty nie potrafisz nawet tego uszanować, tylko popuszczasz szpary każdemu i nie kiwniesz palcem. - Wydarł się na rozkraczone w łóżku kurwiszcze. Pobity zaczął wychodzić do drzwi, na czworaka, ciągnął się po ziemi jak umierający.
- Znowu wygoniłeś moich gości. Spójrz, co narobiłeś, powodzenia, jak mam zarabiać, skoro nie dajesz mi nikogo, na tej zabitej dziurze poznać?! - Wykrzyczała Carla, wyglądałaby poważnie, gdyby nie resztki spermy na jej twarzy, chciało mu się rzygać widząc ją codziennie w takim stanie, kurwę dającą dupy od roku.
- Mam to w dupie, zamknij się! Nie dajesz mi spać, nie mogę się nawet wyspać przed zapierdalaniem, bo ty i twoi kochasie, musicie wrzeszczeć na całą tą zapchloną norę. Następnemu utnę kutasa, jeśli po raz kolejny mnie, kurwo obudzisz! - Zaczął krzyczeć, nie mając sił powstrzymać się przed rozbiciem pustego ryja tępego kurwiszcza, które trafiło mu się jak klątwa.

Siedemnastoletnia kurwa rzuciła się na obspermiony materac z płaczem. Scena byłaby przygnębiająca, gdyby nie rozrzucone obok gacie dziwki i resztki potu i spermy jej fagasów. Hiru wrócił do swojego śmierdzącego pokoju i zasnął natychmiastowo.

Następnego dnia udał się do "pracy". Zasuwał 12 godzin dziennie, w fabryce części do droidów, uwijając się przy taśmie. Nie musiałby tyle ciężko jebać, gdyby nie bezwartościowe kurwiszcze, które miał za siostrę. Codziennie chciał skończyć ze sobą, brzydząc się tym, że dalej uważa tą dziwkę, za kogoś, kim musi się opiekować. Na Bonadan nie mógł liczyć, na lepszą pracę, mieli szczęście, że uciekli wojnie. Pamiętał to jak dziś, atak Yuuzhań na ojczyznę. On i jego kurwa uciekli na przypadkowy prom kosmiczny, więc przybłędy obrabowano i wyrzucono bez grosza, na terenie Huttów. Mieli szczęście, że ktoś zlitował się nad nimi i zabrał ich, na Bonadan, zanim Huttowie, złapaliby ich i sprzedali, jako niewolników. Jego kurewskie życie, obecnie nie różniło się od życia niewolnika.

Hiru wydawał się markotny lokalnemu durniowi, Selinowi, który podszedł do niego na przerwie.
- Hiru, wyglądasz dzisiaj marnie. - Zagadnął przyjaźnie, ale mógł mieć najmilsze intencje, dalej był idiotą.
- Ciężki dzień w domu. - Odparł sucho.
- Może wyskoczymy po pracy na kieliszek?
- Nie mogę, nie stać mnie na nic, utrzymuję swoją siostrzyczkę, a jej główne zajęcie to popuszczanie szpary każdemu brudasowi na osiedlu.
- Jestem prostym człowiekiem, mam w życiu prostą zasadę. Wyrzucam, co niepotrzebne, Hiru. Czasem rodzina to ciężar. Nie jesteś jej nic winny. Siostra to nie matka.
Hiru wyglądał, jakby zaraz miał się zajebać, już lokalny idiota, wiedział lepiej, co należy zrobić.

Hiru wrócił po pracy w późny wieczór, Carla postarała się wypierdolić swoich ogierków, przed jego powrotem, ale nie ukryła smrodu potu i spermy dookoła, także w swoich jebanych włosach. Spojrzał na jej żałosny ryj i wiedział, co musi zrobić.
- Carla, spierdalam. Radź sobie sama. Ta nora jest opłacona do następnego miesiąca. Radź sobie. - Powiedział oschłym głosem, patrząc na nią jak robaka.
- Co? Nie możesz mi tego zrobić! Co ty mówisz?! Co ja teraz zrobię?! - Carla zaczęła popadać w histerię, wymachując cuchnącymi śluzem rękami, obrzydzając Hiru tylko bardziej.
- Znajdziesz robotę, możesz puszczać się dalej, mam tego dosyć.
- Nie! Zabierz mnie ze sobą!
- Tak, żeby dalej cię utrzymywać, żebyś miała co włożyć do ust poza kutasami swoich kochasiów? Mogliby przynajmniej zostawić ci trochę forsy na zapicie smaku nasienia. - Zakrzyczał na nią, pełny pogardy, patrząc na swoją szmatę siostrę z zaciśniętymi pięściami. Carla próbowała go uderzyć, więc złapał ją za rękę i popchnął na ziemię, upadła.
- Jak możesz?! Jak możesz mnie tu zostawiać?! Co ja ci zrobiłam?! Za kilka pobudek w środku nocy?! - Krzyczała z płaczem.
- Przestań się drzeć. Za nie, za to, że ja zapierdalam, a ty siedzisz w domu i ruchasz się z każdym, od dwóch lat pierdolisz, że próbujesz kogoś poznać, by zdobyć robotę, a zdobyłaś choroby weneryczne, na które ci kurwo płacę ja.
Carla nie powiedziała już ani słowa, zaczęła krzyczeć i płakać. Hiru poszedł do swojego pokoju i zabrał cały dobytek. Dwie sztuki zapasowych ubrań, odrobinę pieniędzy, stary datapad i swoje dokumenty. Wyszedł bez słowa i zostawił płaczącą kurwę za sobą.

Po dostaniu się do portu kosmicznego musiał znaleźć przewoźnika. Nie było trudno o pilota, ale pieniądze były problemem. Większość kasowała wielkie pieniądze, za każdy lot. Nie istniały połączenia zbiorowe. Zaczął kręcić się po hangarach i wypatrywać załogi, która wyglądałaby obiecująco. Zdarzyło się takie spotkać i plan spełznął na niczym, albo wzięli kogoś innego. Nie miał do zaoferowania niczego, poza krzepą i odpornością. Na pokłady łapali się dobrzy mechanicy, kucharze, czyli ktoś przydatny właścicielom, nie on. Musiał nocować w porcie, na ławce. Takich, jak on było wielu, a piloci nie chcieli być tam długo. Za trzecim dniem, dopisało mu szczęście. Zauważył uprzejmie wyglądającego Weequaya, który ogłaszał, że zabierze innych na tereny Republiki. Im więcej, tym mniejsze koszty.

Poza nim, zabrało się ponad dwudziestu osób. Weequay powiedział, że wyrzuci ich gdzieś w okolicach, cywilizacji, ale lot potrwa tydzień. Każdy z nich płacił 200 kredytów. Interes wyglądał na szemrany, Weequay, poza pasażerami, przewoził jakiś nieoznaczony towar. Nie powiedział też, dokąd ich dokładnie zawozi. Natomiast, na pewno nie był psychopatą. Jego interes, nie wyglądał na legalny, ale nie miał na pokładzie żadnej broni, a statek był nieuzbrojony, sam był chudy i łagodny. Na pokładzie był tylko on, a także jego droid-technik. Hiru przeliczył w głowie, że nieuzbrojony Weequay na pewno nie porywa dwudziestki osób. Przynajmniej nadchodziła ucieczka z zadupia Bonadan, z daleka od kurwy Carli. Szmata dobijała się na jego komunikator, więc zablokował jej dane. Większość współpasażerów, nie różniła się od Selina, idioci, kurwy, albo frajerzy. Nie wiedział, dokąd lecą, czy lecą legalnie i z jakim towarem. Na pewno, nie zamierzał ich nikomu sprzedać, bo nie poradziłby sobie, z dwudziestoma osobami. Współpasażerowie byli kutasami, ale żaden z nich nie wyglądał na uzbrojoną i niebezpieczną kurwę, poza Dugiem z wykałaczką w wyglądającej, jak dupa twarzy.

Na pokładzie wysypiska ludzkiego odpadu, poleciał z wysypiska Bonadan.

4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze? Klimatu.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji? Słyszałem o niej w wielu miejscach, głównie od znajomego z czasów wczesnego gimnazjum, który nadal tu gra.

Hiru
 
Posty: 3
Rejestracja: 08 kwie 2019, 1:12

Re: Hiru

Postautor: Siad Avidhal dodano: 08 kwie 2019, 2:26

To było... Ciężkie. Sam nie wiem przesadnie jak się odnieść do tego typu lektury i co ja właściwie czytam. Z jednej strony fabularnie brzmi to bardzo okej, cała historia - nie ulega wątpliwości - jest ciekawa i brzmi całkiem realnie. Co może świadczyć o tym, że faktycznie sporo już przerobiłeś RP w mniej lub bardziej znaczącej istocie. Z drugiej strony już od pierwszego akapitu człowiek nabiera jawnej niechęci do treści, co psuje radykalnie obraz i koncepcję zamysłu fabularnego.

Domyślam się, że tekst miał być interesujący i zaskakiwać brutalnością czytelnika. Zainteresować go czymś, co jest kuriozalnie bezpośrednie i https://youtu.be/zAaB66b_r1c?t=63
Tekst, w którym pomyślisz sobie czytając słowo sp***a/k***a/k***s, że "o cholera, ale gość jest bezpośredni i tworzy to w taki prosty i nietuzinkowy sposób". I to byłoby moim zdaniem dobre w jakieś kontrolowanej formie, a ostatecznie jest po prostu... prostackie, chamowate, rynsztokowe. Nie ocieka pikanterią, bezpośredniością i nieelegancją - ocieka bazarem w Łodzi spod stadionu al. Unii Lubelskiej i bramami na Piotrkowskiej z tego samego miasta w sobotni poranek.

Jest cholera, tyle sposobów, żeby ująć coś ostro i obrazowo. Jest kolosalna różnica pomiędzy:
Przez jego oczy, nozdrza i uszy przewijały się tak makabryczne obrazy, że nawet najgorszy smród świata, najbardziej przeraźliwe wycie umierającego i najbardziej krwawa miazga - długo nie zrobią jeszcze wrażenia dla jego wyblakłych emocji i wyczerpanej tragedią osoby.

a
Przez jego k***a oczy, cały ryj, uszy przewijały sie tak popie*****e obrazy, że nawet najgorsze g***o z dupy, najbardziej przeraźliwy krzyk zarzynanej obs*******j k***y i najbardziej ro*****a p***a przy okresie - długo nie zrobią jeszcze wrażenia dla jego ro******ch w pył emocji i wyku****ie wyczerpanej jak je****o 12 godzin w pracy osoby na fizolu.


Tego się nie da nijak czytać. To jest po prostu no... Żałosne XD Przepraszam, ale tego się nie da nijak oceniać. Ode mnie głos NEUTRALNY bo jeszcze do mnie nie dotarło czy to faktyczne podanie, czy jakiś podstawówkowy żart z chanów.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1315
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Hiru

Postautor: Tanna Saarai dodano: 08 kwie 2019, 8:35

Przeciw

To jest pierwsza historia, której nie byłem w stanie przeczytać. Już po pierwszym zdaniu byłem zniesmaczony, a kolejne wulgaryzmy tylko mnie odstraszały coraz bardziej. Zniosłem dwa akapity ledwo, co nawet przy tak krótkiej historii wydaje mi się zbyt wiele...
Nie mam nic przeciwko sprawnie użytemu przekleństwu używanemu przez postać, ale w tym tekście to ty głównie używasz języka z rynsztoka i po tym wiem, że nie chce z tobą grać - jakkolwiek dobra nie byłaby historia, której poznać zwyczajnie nie mam ochoty właśnie przez sposób, w jaki została przedstawiona.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 777
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Kraków
Nick gracza: Binol

Re: Hiru

Postautor: Alora Valo dodano: 08 kwie 2019, 9:29

Mam bardzo mieszane uczucia co do tego podania. Historia sama w sobie, odejmujac wszechobecne wulgaryzmy ze strony narratora nie jest zla. Sa lepsze sposoby na opisanie zniesmaczenia i pogadry bohatera wzgledem siostry, czy Bonadan. Dotrwalem jednak do konca, a gdy juz wydawalo sie, ze po watku siostry do tekstu powraca przyjemny jezyk polski, tak koncowka podsumowana zostala w ten sam osiedlowy sposob - pozostawiajac czytelnika z tym samym niesmakiem, ktorego dostal czytajac pierwsze akapity. Moze to i celowy zabieg, ale... Wszystko ma swoje granice. Ta historia je przekracza.

Poczekam na jakis ewentualny odzew ze strony autora, a do tego czasu pozostane neutralny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Padawan
 
Posty: 416
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Hiru

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 08 kwie 2019, 14:26

Treściowo historia jest tak naprawdę fajna... Konkretna postać, konkretne motywy, przekonuje prostotą i wiarygodnością. Młodzi uchodźcy próbujący przetrwać, takie bardzo typowe, smutno zwyczajne losy takich osób, nawet zachowanie siostry mnie przekonuje (jako dzieciak uciekała z płonącego domu i całej planety, nikt jej z rodziny i przyjaciół nie został), mogła zejść mentalnie w taki rynsztok. To prosta, autentyczna i smutna historia, treść mnie naprawdę kupuje.

Ale to jak jest napisana... My gramy rzeczy przy których sceneria wokół Carli to jest nic. Kult dzikusów żyjących na kazirodczym chowie wsobnym, gwałcący te same kobiety przez 5 pokoleń aż do ich śmierci, prymitywni bandyccy podludzie używający bluzgów jako przecinków, kończąc na brutalnym naturaliźmie wojny i postaci którym z bólu puszczają zwieracze po rozpłataniu przez Yuuzhan, tylko że jest ta giga różnica między tym jak to postać jest śmietniskiem ewolucji, a narrator. Tu wszystko jest opisane tak wulgarnie i prymitywnie jak się da. Najbardziej mnie tu powala, że widać, że umiesz pisać, tylko z rozmysłu tworzysz takie kipiące wulgarnością coś. Klimat może być brudny i wulgarny, ile to razy tak graliśmy to nie zliczę, ale to jest różnica zrobić to ze smakiem, a naklepać po taniości narratora nazywającego wszystkich bluzgami. To jest okropne i czyta się ze śmiechem z żałości, a takiego efektu nie chciałeś raczej.

Normalnie pewnie i tak dałbym za, bo sam nienajlepiej piszę, ale tu jest ta różnica, że Ty to robisz specjalnie, bo odejmując bluzgi ładnie piszesz... A taki styl poczucia klimatu, taki prymitywizm, taka troglodycka wulgarność, to totalnie nie jest to czego szukamy i z czym można dobrze się u nas poczuć, bo o ile cyklicznie gramy prymitywne bydło, to jest różnica opisać je jak porządny narrator, ze smakiem, a w taki sposób. Daję neutrala.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 509
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Hiru

Postautor: Hiru dodano: 08 kwie 2019, 15:58

Nie kierowałem się, niczym rozmyślnym. Tak już piszę, na GTA prawie nie pisze się większych historii i nie mam w tym dużej wprawy. Odruchowo piszę o wulgarnych rzeczach wulgarnie i udziela mi się klimat. Dociera do mnie bardziej wulgarna narracja, lepiej pokazuje brudne i ciężkie klimaty, niż zabawy językowe. Lubię tak pisać, w takich klimatach, nie piszę w taki sposób normalnie. Instynktownie udziela mi się klimat wulgarności i ciężkości i wrzucam go w tekst. Takie coś przychodzi mi łatwiej, niż prozatorskie prezentowanie klimatu i prawdę mówiąc, jest dla mnie wyrazistsze i lepsze klimatycznie. Lubię również, wulgarne i brutalne motywy i pisanie w taki sposób, wyładowuję tym frustrację na swoje życie stereotypowego piwniczaka, trochę tylko lepszego niż stereotyp dorosłego bezrobotnego na rachunek rodziców [czuję, że kopię pod sobą grób przyznając to].
Hiru
 
Posty: 3
Rejestracja: 08 kwie 2019, 1:12

Re: Hiru

Postautor: Siad Avidhal dodano: 08 kwie 2019, 19:56

Szczerze, to każdego tu - sądzę - mało obchodzą historie życiowe jakieś szersze. Na pewno samokrytyka i świadomość wad zasługuje na jakiś tam szacunek, ale to trochę jak z podejściem do obcej osoby i powiedzeniem jej, że Ci się w życiu nie układa. Nie tyle brutalnie, co ludzko - smutno, no ale kim jesteś, po co mi to mówisz i dlaczego uważasz, że to mój biznes. Fajne na pewno i na plus jest to, że jesteś z nami szczery.

Komentarz Twój na pewno mi pomógł zmienić decyzję, bo potwierdził powyższe opinie i komentarze w sporym stopniu. Jeśli faktycznie identyfikujesz tego typu styl narracji i wypowiedzi - innej, niż zamierzona kreacja postaci, jakaś postać skrajnego patusa - jako wyrazistość i klimatyczność, to cóż. Dla mnie to jasny sygnał, że masz ostro zaburzone postrzeganie praktycznie każdej formy normalnej i zdrowej kreacji. Rozumiem, że każdy na swój sposób może czuć się inny i wyjątkowy; uważać, że jego forma jest czymś oryginalnym i niepowtarzalnym. Ale niestety - w tym wypadku to bardziej gwałt (dosłownie i w przenośni) na narracji, niż faktycznie oddająca forma tego co byś chciał, w sposób realnie użyteczny.

To - widzisz... Działa trochę imho jak zaburzenia osobowości. Dla pacjenta z zaburzeniami, to normalnym i dobrym pomysłem może wydawać się, że jak rozsmaruje ekskrementy po dyżurce w formie kwiatków - będzie okej. Ale niestety ogólnie przyjętym zwyczajem to nie jest przez osoby, które można zakwalifikować jako takie, które się na zaburzeniach znają i są w stanie je klasyfikować. Będzie to jedynie dodatkowym objawem wedle norm zachowań, które zostały przyjęte przez zdrowe społeczeństwo. Ot. Tu jest podobnie. Dla Ciebie ten tekst może wydawać się twórczy, użyteczny, wyrazisty i klimatyczny. Dla zdrowego odbiorcy będzie po prostu patologiczny i rynsztokowy.

Zmieniam swój głos na negatywny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1315
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Hiru

Postautor: Hiru dodano: 08 kwie 2019, 20:02

Zapomnniałem dodać kartę postaci (mimo że inni tego nie robią? )

Dane
Imię i nazwisko: Hiru Alimis
Wiek: 18
Pochodzenie: Bonadan
Rasa: Człowiek
Wygląd: Osiemnastolatek, który wygląda jakby spędził całe dzieciństwo w pracy. Zmęczony życiem, śmierdzący, ubrany w łachmany.
Stopień: -
Profesja: -


Atrybuty
Siła 16 +3 [20]
Zręczność 12 +1 [12]
Budowa 14 +2 [15]
Inteligencja 14 +2 [15]
Mądrość 10 0 [10]
Charyzma 8 -1 [8]

Umiejętności
Broń palna * [1]
Pilotaż * [1]
Spostrzegawczość * [1]
Leczenie * [1]
Mechanika **** [10]
Informatyka * [1]
Pirotechnika ** [5]
Hiru
 
Posty: 3
Rejestracja: 08 kwie 2019, 1:12

Re: Hiru

Postautor: Elia dodano: 09 kwie 2019, 0:45

Nie wyobrażam sobie opisów w tym tonie podczas RP. Dialogi - jasne, mieliśmy parszywsze motywy i soczystsze wypowiedzi, nie ma problemu, możesz grać menela i nikt się nie zgorszy (przynajmniej ooc).

Problemem jest to, że zamierzasz traktować grę jako formę wyżycia się, upuszczania własnych frustracji. Tak, jak chętnie grałabym z Twoją postacią, tak nie bardzo mam ochotę grać z Twoimi frustracjami przelewanymi w formie narracji.

Nie taki klimat tu mamy. Jestem przeciw.
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1647
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Hiru

Postautor: Gluppor dodano: 09 kwie 2019, 11:45

Sporo zostało już powiedziane i zgadzam się z przedmówcami, dla mnie jednak historia po wyjęciu z niej wulgaryzmów i komiczno-żałosnego stylu narracji tak naprawdę prawie nic sobą nie reprezentuje. Ot, jakieś zupełne minimum, w którym ani nic specjalnie się nie dzieje, ani nie ma ciekawych pomysłów, ani trochę bardziej rozbudowanej kreacji postaci. Styl pisania jest ok, widać jakąś wprawę, choć w tekście pojawia się sporo dziwnych/niepoprawnych zwrotów, a interpunkcja jest na tyle słaba, że utrudnia czytanie. Tak naprawdę jedyne, co mogę zaliczyć na plus, to dialogi, które wychodzą Ci bardzo naturalnie. Pewnie gdyby nie fetysz na patologię i dziwna fascynacja spermą, to można by przepuścić to podanie dalej i sprawdzić Cię w grze.

Co do opisu własnej osoby, to mimo, że w teorii nie powinno to podlegać to ocenie, to jednak prezentujesz tak negatywny obraz siebie, że siłą rzeczy jestem z góry zniechęcony. Jeśli Twoje frustracje są tak ekstremalne, że musisz je przelać w historię do organizacji RP, która skupia się na Jedi, to problem jest poważny i nie widzę na ten moment dla Ciebie miejsca w RP, a co do charakteru relacji z innymi graczami mam spore wątpliwości. Ogarnij swoje problemy, wyczyść głowę i spróbuj ponownie za jakiś czas - masz potencjał, ale zdaje się być zupełnie stłamszony przez Twoją sytuację i stan. Jestem przeciw.

PS

Zapomnniałem dodać kartę postaci (mimo że inni tego nie robią? )


Na tym etapie karta postaci nie jest wymagana, kandydaci tworzą ją dopiero po zaakceptowaniu podaniu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gluppor
Rycerz Jedi
 
Posty: 1577
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Hiru

Postautor: Edgar Alexander dodano: 09 kwie 2019, 18:04

Muszę się z przedmówcami zgodzić. Wulgaryzm historii jest wręcz absurdalny i mimo, że do języka nie przywiązujemy gigantycznej wagi, tekst musi być przede wszystkim czytelny. Duża ilość przekleństw nie pomaga w absorbowaniu tekstu, nie czyni go bardziej zrozumiałym. To tylko zapychacz, który wiele nie dodaje, a psuje, bo uniemożliwia zróżnicowanie tonu.

Do tego, jeżeli ma to być powiązane z problemami osobistymi.... no... nie do końca podoba mi się idea, by nasza gra służyła za miejsce na upuszczanie emocji. Nie to miejsce, nie ci ludzie.

Sam koncept historii nie jest zły, da się stworzyć z tego dobrą historię - i do tego pasującą do naszego kanonu. Zalecam spróbować ponownie za miesiąc, ale tym razem posługując się bardziej przystępnym słownictwem i stylem.

PRZECIW
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 379
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Hiru

Postautor: Rada Jedi dodano: 09 kwie 2019, 19:51

Podanie otrzymało pięć głosów negatywnych i dwa głosy neutralne, w efekcie czego zostaje odrzucone. Zagłosowało siedem na osiem osób decyzyjnych, przez co werdykt nie może już ulec zmianie. Następne podanie może zostać złożone po upływie 30 dni.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 441
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości