Nowa postać

Miejsce wolnych rozmów na dowolne tematy niedotyczące spraw organizacji.

Nowa postać

Postautor: Iltos dodano: 26 kwie 2021, 14:04

Cześć! Jak zapewne większość osób już wie, moje wprowadzenie zakończyło się fiaskiem. Szkoda opisywać w detalach to co grałem, mam tylko nadzieję, że nie zachowały się żadne kopie, nic tylko usunąć konto i zapaść się pod ziemię, gdyby miało to latać po nieobecnych jako wewnętrzna parodia, z drugiej strony byłoby to pewnie zasłużone. :P

Poszło mi zdecydowanie potwornie nędznie i słabo i to mimo tego, że scenariusz wprowadzenia zakładał tylko, aby nie popełnić fabularnego samobójstwa, co jednakże zrobiłem i tak się też stało, w czym zdecydowanie upatrywałbym winy tego, że bardzo ciężko u mnie z wyobraźnią do spraw fabularnych. Mimo tego, że to właśnie one mnie tutaj przyciągnęły i zaciekawiły, to nigdy wcześniej nie miałem żadnego kontaktu z tego rodzaju sprawami, nie mam tu na myśli tylko roleplaya, sam słyszałem od Zosha o wielu przypadkach osób, które pierwsze spotkanie z terminem "roleplay" widziały właśnie tutaj i w czołówce ludzi o najlepszych debiutach zajmują tyle samo miejsc, co osoby doświadczone w tej formie zabawy w innych miejscach. Nie dziwi mnie to zresztą, po tym jak świetnie Zosh i Fell objaśnili mi, czym różni się tutejsze Roleplay od innych organizacji, grup i forów. W pełni sądzę, że zbyt wiele doświadczeń i przywyknięcie do innych form i zwyczajów, może również prowadzić do złych reakcji i przyzwyczajeń. Nie dziwi mnie, że doświadczenie w Roleplay nigdy nie grało roli w tym, jak ludzie się tutaj odnajdywali, po prostu jest to zbyt różny styl, lecz zwróciłem uwagę na to, że obycie w Roleplay, a obycie w róznych "sprawach fabularnych" są różnymi tematami, a to drugie jest mi potwornie obce. Nigdy w życiu nie układałem jakiejkolwiek historyjki, moja pierwsza próba była przy okazji podania na Szlakiem Jedi, nigdy wcześniej ani odrobiny nie ciekaiwły mnie tego typu sprawy i wymyślanie historyjek, nie mogę nawet powiedzieć, żebym kiedyś zastanawiał się, czemu podobała mi się fabuła lub postacie w jakimś filmie, zupełnie nigdy nie kontemplowałem takich spraw i nie zastanawiałem się nad scenariuszami żadnych produktów, nad ich tokiem wydarzeń, zupełny pustostan fabularny, pustka i beznadzieja. Myślę, że to mimo wszystko duża róznica, zupełnie niezwiązana z doświadczeniem z Roleplay, lecz posiadaniem pewnej wyobraźni i podejścia do tego typu rzeczy. Dopiero teraz mnie to zaciekawiło przy odkryciu Szlakiem Jedi. Jednocześnie zdecydowanie można powiedzieć, że wskoczyłem na głęboką wodę, bo Szlakiem Jedi wygląda na pewno najpoważniej i najbardziej fabularnie z tego rodzaju serwerów z tych, które widziałem. Nie znaczy to, że uważam, że gra była za trudna, a nawet mogę bardzo pochwalić bardzo fajne podejście do takich jak ja, począwszy od tego w jaki sposób oprowadzał mnie Zosh, a kończąc na scenariuszu wprowadzenia opracowanym pod dwunastolatka. xD

Z tego względu z nowym podaniem postanowiłem poczekać, aż co nieco oswoję się z podobnymi zabawami. Zosh i Fell opowiadali mi bardzo dokładnie o tym, jak bardzo tutejsza forma różni się od wszystkich innych, stąd na pewno odpuszczę sobie z miejsca wszelkie miejsca w stylu "open serwerów" GTA i tym podobnych, w końcu chodzi mi o to, żeby co nieco rozeznać się w "myśleniu fabularnym" i tego typu gra w Simsy w niczym mi nie pomoże, dlatego pobawię się w jakieś PBFy lub proste Roleplaye czatowe. Mógłbym może co prawda udać się na Akademię Yavin albo ::JEDI:: (chociaż mój angielski jest kiepski), żeby złapać co nieco obycia w słabszych wersjach tego co tutaj robicie, ale czułbym się nieswojo i niezręcznie traktując kogoś jako poligon doświadczalny przed pójściem na "ten lepszy serwer". Tak jak powiedziałem, nie mam w planach brać doświadczenia Roleplay za cokolwiek wartościowego lub tutaj przydatnego, a chodzi o wspomniane i mam nadzieję dobrze opisane rozeznanie fabularne i trochę myślenia w tych kategoriach. Po prostu wydaje mi się, że jakaś inna, prostsza i nie da się ukryć że słabsza forma Roleplayu, to miejsce do najszybszego i najefektywniejszego przestawienia mózgu na odpowiednie tryby.

Powiem również od razu, że jeśli komuś może się wydawać, że mówię tyle dobrych słów na siłę, to bez obrazy, ale byłoby to po prostu głupie myślenie. Uwaliłem wprowadzenie i nic mnie nigdzie nie trzyma, gdyby cokolwiek innego przemawiało do mnie bardziej, mógłbym zrobić co tylko chcę i nawet gdyby ktoś miał sobie pomyśleć, że to co mówię, to jakieś "lizusostwo", to cóż, jestem obecnie tylko uwalonym rekrutem, nie mam żadnej potrzeby na jakieś lizusostwo, chyba, że chciałbym z danym miejscem wiązać jakieś plany, a wtedy to znowu świadomy wybór, co wydaje mi się najlepsze i gdzie chcę robić dobre wrażenie, więc ostatecznie wyszłoby przecież na kompletnie to samo. xD

W końcu z pewnością rozumiecie, że nie chciałbym tworzyć następnej postaci na stracenie, z myślą, że z drugą też może wyjść słabo i potrzebowałbym jeszcze trzeciej próby, a chciałbym aby następna postać po rozeznaniu się już, jak to działa, była tą postacią, z którą coś już zdziałam. Szkoda byłoby mi czasu na drugie wprowadzenie na chybił trafił, nie tylko swojego, ale też Waszego na organizację wprowadzenia. Chciałbym na drugą próbę przyjść zdecydowanie bardziej wierząc, że wiem co robię i mam już mózg na fabularnych obrotach.

Sami w końcu po wprowadzeniu mówiliśmy, że mój największy problem to przestawienie się na odpowiedni tryb myślenia. W tym właściwie problem, że oczywiście jeśli tylko się zastanowię i przeanalizuję poszczególne rzeczy, to oczywiście szybko widzę, czemu okreslone rzeczy były słabe i traktowałem je jak oskryptowane mechaniki w grze cRPG. Wystarczy na to tak naprawdę tylko moment, żeby zauważyć te sprawy, o których rozmawialiśmy, albo stwierdzić, czemu okreslone rzeczy były samobójcze. Główny problem znajduje się w tym, że trudno tak bez przerwy to analizować, prędzej czy później mózg gdzieś się omsknie i bez pewnego wyrobionego podejścia i pokonania złych nawyków, wszystko spełznie na niczym, bo opiera się na odruchach. Na przykład na wprowadzeniu odstawiłem głupotę z forsowaniem pancernych drzwi bez broni i w kajdankach (pomińmy że przy straży :P), moja głowa widziała to jak w jakimś KotOR, czy w ogóle w innych grach, gdzie przeszkody są obiektami zgarniającymi DMG, gdzie można próbować czymkolwiek w nie walić. To oczywiście zupełna głupota i z perspektywy realnej, narracyjnej... Można tylko umrzeć ze śmiechu gdyby w jakiejś książce czy filmie gość walił pięściami w drzwi tyle razy aż w końcu padną (także przez to wiele gier ma "DMG threshold" na takie obiekty, ale to druga sprawa xD), ale problem leży w tym, że ciężko analizować kompletnie wszystko, na tym polegają nawyki, że robi się takie rzeczy odruchowo. Pewnie, to jest tak, że jak już zobaczę efekt i o nim pomyślę, to jest oczywiste, jakie głupoty robię i jak bardzo bez sensu jest moja gra, ale nie mając sensownego podejścia i żadnej perspektywy, nie da się na odpowiednie podejście i perspektywę wpaść. Jest to zdecydowanie w całości wina tego, że byłem człowiekiem ponadprzeciętnie antyfabularnym większość życia, myślę, że większość osób na świecie normalnie oglądając filmy myśli sobie, co by zrobił bohater, co i jak się skończy, a ja zawsze zupełne nic. Można powiedzieć, że to bezmózgowie i bezrefleksyjność, ale mimo wszystko nie mam tak w innych sferach życia i to tylko ta konkretna sprawa i cecha, myślę, że potrafię dosyć nieźle przeanalizować i przemyśleć różne sprawy na ogół. Mam nadzieję, że ten post trochę to pokazuje. :D Kontynuując, zdecydowanie nie ma w tym winy jakichś tutejszych wymogów czy trudności. To fakt, że Szlakiem Jedi wygląda nieporównywalnie poważniej i jest wiele bardziej zapełnione postami fabularnymi i jest tak imponujące jak może być, na tle konkurencji, ale mimo to przygotowanie do gry ze strony Zosha było znakomite, również Fell i Farhir ogromnie pomagali i wszystko jest niebywale przyjazne nowym, jak już przejść przez podanie. Również wprowadzenie było tak proste, łagodne i przyzwalające na najgorszą kaszanę, jak tylko się da i ogólna elitarność i jakość serwera w niczym nie przekłada się na żadne wygórowane wymagania. Myślałem, że utopię grę przez to, że to miejsce jest wymagające, ale wcale tak nie było i to wyłącznie wina mojego, nazwijmy sprawy po imieniu... zrypanego podejścia.

Chciałbym przy okazji podziękować wszystkim za organizację wprowadzenia, które było naprawdę znakomite i choć to co ja grałem woła o posmtę do nieba i mam nadzieję, że żadne zapisy się z tego względu nie zachowały, to samo czytanie co grają inni i oglądanie ich postaci było znakomitą rozrywką. Poziom wszystkiego, sam poziom tego co i jak pisał narrator i wszystkie postacie robiło nieziemskie wrażenie i czuć było świetną atmosferę, mimo tego jak beznadziejnie grałem, łatwo było się wciągnąć. Serdecznie dziękuję i gratuluję.

Myślę, że zobaczymy się za jakiś czas, gdy trochę rozkręcę głowę i będę gotowy wpakować się z nowym podaniem. Dzięki i do zobaczenia, będę odwiedzał w tym czasie forum i można złapać mnie na skrzynce PW, Steama raczej do czasu powrotu nie będę ruszał, bo mało wygodny jest dla mnie dodatkowy program do komunikacji, już i tak mam tego trochę na PC.
Awatar użytkownika
Iltos
 
Posty: 6
Rejestracja: 05 kwie 2021, 22:36

Re: Nowa postać

Postautor: Farhir dodano: 26 kwie 2021, 17:24

Króciutko: bardzo gratuluję poziomu uwagi poświęconej przemyśleniom i że koledze chciało się tak poopowiadać jak się dla niego sprawy mają i jakie dalsze plany:) Jak kolega w końcu mądrze powiedział, do niczego nie jest zobowiązany i przywiązany (mimo że mówione w innym kontekście, to ważne wciąż), a bardzo miłą i dokładną opowieść "co dalej" tu mamy.

Zdecydowanie brzmi to jak niezły pomysł, aby spróbować trochę przestawić głowę na tryby fabularno-narracyjne ;) Mocno życzę w tych staraniach powodzenia i jestem pewien, że będzie dobrze. Po tym jak pięknie tu kolega wszystko rozpisał, rzeczywiscie jestem stuprocentowo pewien, że "wyłączona głowa" w tego typu sprawach i bezrefleksyjne gapienie się w ekran to tylko wyjątek i wyłączona tematyka, patrząc po tym, na ile tęgich przemyśleń kolegę stać w innych sprawach :) Powodzenia!
Awatar użytkownika
Farhir
Adept
 
Posty: 25
Rejestracja: 22 paź 2020, 15:56

Re: Nowa postać

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 26 kwie 2021, 21:14

powodzenia mate, będziemy czekać, donikąd nie uciekamy, osobiście bym proponował nawet po prostu... ot, filmy, książki, ale ogarniane bardziej refleksyjnie, właśnie dla takiej... wyobraźni narracyjnej i sensu fabuły xD dzięki za ciepłe słowa i czekamy!
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 137
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33
Lokalizacja: nie Polska :DD

Re: Nowa postać

Postautor: Thang Glauru dodano: 26 kwie 2021, 22:36

Masz podejście bardziej nastawione na fabułę, piszesz bardziej dokładnie i starannie, z większą ilością przemyśleń, niż ja w tym okresie życia. Z pewnością uda ci się odnaleźć w tego typu rozgrywce. Jak koledzy wspomnieli wyżej, pomóc może bardziej dokładne analizowanie jakichkolwiek dzieł fabularnych jakie się doświadcza. I naturalnie nie muszą to być wyłącznie książki i filmy, ale nawet gry. Choćby w grach fabularnych granie nie tyle optymalnie, ale również nadawanie sobie pewnych ograniczeń i odgrywanie jakiejś postaci, czy to w crpgach, jrpgach, czy nawet survival horrorach :)

Zawsze bardzo miło za ciepłe słowa. Jeżeli będziesz miał jakiekolwiek wątpliwości i nie będziesz pewien jakiegoś aspektu gry, to możesz spokojnie napisać do kogoś z ekipy w tej sprawy, wszyscy tutaj chętnie pomożemy. Życzę powodzenia i do zobaczenia!
Obrazek
Awatar użytkownika
Thang Glauru
Uczeń Jedi
 
Posty: 797
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Nowa postać

Postautor: Ashtar Tey dodano: 27 kwie 2021, 12:11

Dzięki za miłe słowa i powodzenia w oswajaniu się z nowym tematem, wszystko co napisałeś jest w pełni sensowne i wydaje mi się, że to dobry plan. Dawaj znać, jakby można było Ci jakoś pomóc :D
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1778
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor


Wróć do Kantyna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron