Igin - Zatwierdzone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Igin - Zatwierdzone

Postautor: Igin dodano: 26 lip 2020, 19:55

1. Informacje bazowe
a. Imię: Adrian
b. Wiek: 21
c. Zainteresowania/Hobby: militaria, w każdym znaczeniu, od technologii lotniczej, przez kwestie taktyki, strategii, nawet geopolityki.
d. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Pasywny, wycofany człowiek, pełno we mnie defetysty, który ze wszystkim się poddaje (ale nie gdy chodzi o zabawy jak RP, nie zniechęci mnie urwana noga :p), lecz jestem też bardzo pogodnym i towarzyskim gościem.
e. Kontakt:
- email: w profilu
- steam: nie mam, mogę zarzucić Discorda/Skype'a, nawet stare GG xD

2. Scena RP/RP w JK3
a. Formy rozgrywki: Wszystkie możliwe
b. Organizacje/Grupy: Serwery na GMP, SAMP, serwery GW2, Neverwinter Nights, papierówki na żywo, PBFy
c. Staż: ok. 7 lat
d. Powód zakończenia gry: Na Gothicu podobał mi się klimat, ale nie "sebowska" atmosfera wśród ludzi, na SAMP nie podobało mi się bezmózgie granie miasta i ambicja robienia kopii jakiegoś Sosnowca bez żadnej fantazji i wyobraźni, tylko kopia patologicznego RL bez fabuły i sensu. Papierówki na żywo nigdy mi się nie spodobały, PBFy bardzo lubiłem, ale z czasem ludzie odpadali, to samo dotyczy GW2 i Neverwinter Nights, które bardzo dobrze wspominam. Grałem też na Akademii Yavin w 2013, ale na moje usprawiedliwienie szybko uciekłem :P


3. Postać
a. Imię i nazwisko: Igin
b. Wiek: 22
c. Pochodzenie: Ord Mantell
d. Rasa: Twi'lek
e. Wygląd: Twi'lekański chłopak, ani młody, ani stary, najprzeciętniejszy z wyglądu nijaki Twi'lek, czasem wygląda na zagubionego i zamyślonego, kiedy indziej wydaje się nakręconym gadułą.
f. Historia:

Urodził się 10 ABY na planecie Ord Mantell. Jego rodzina przeniosła się z Ryloth zanim się urodził, rodzice byli aktywnymi działaczami politycznymi, radykalnie progresywnymi, których na Ryloth spotykał ostracyzm i nieprzychylne spojrzenia, było to życie na wygnaniu, rodzice zawsze byli sfrustrowani i rozgoryczeni, otaczała ich aura porażki życiowej i frustracji wobec nieciekawych perspektyw na stare lata. Byli bardzo zwyczajnymi rodzicami, wychowania i warunków w domu nie wyróżniało nic ciekawego. Matka pracowała jako pomoc kuchenna za kiepskie pieniądze, ojciec został kurierem. W domu nigdy niczego nie brakowało, ale życie było skromne i oszczędne. Rodzice tułali się z dnia na dzień, byli niezadowoleni swoim losem, przymusem do porzucenia swoich ideologii, frustrowało ich także, iż nie osiągnęli niczego na rodzinnym Ryloth, rozpamiętywali atmosferę polityczną na zgromadzeniach klanowych z dużym żalem, wspominali zerowe postępy i brak poparcia przez całe życie, frustracja nigdy nie znała końca, każdy wieczór służył do rozpamiętywania miesięcy nieudanych kampanii politycznych, które nie przynosiły nawet jednej zainteresowanej osoby, a coraz większe publiczne potępienie, Igin poznawał historię politycznych starć Ryloth pełną ogromnych detali, ale nidy o to nie pytał, nigdy go nie interesowało, temat ten go frustrował, ponieważ słuchał o nim od dziecka, kiedy niewiele rozumiał ze świata politycznego. Będąc starszym i rozumiejąc te sprawy nieco głębiej, niż prymitywne dziecinne wizje świata, posiadał skrzywione spojrzenie przez własną frustrację ciągłymi wspominkami jego rodziców, z nadmiaru wysłuchiwania tego typu rzeczy, sam stawiał się po przeciwnej stronie barykady, kojarząc wszystko o czym mówili rodzice źle przez to, jak bardzo męczyli go tym tematem. Mimo wszystko kochał rodziców, nie byli szczególnymi rodzicami, byli oni normalnymi, kochającymi rodzicami, którzy zachowywali się wobec niego jak wszyscy normalni rodzice, przez to tym bardziej nienawidził polityki i uważał ją za kupę szamba widząc ile dawała ona frustracji jego rodzicom.

Niestety gdy miał 15 lat nadeszła wojna. Myślał, że jest już dostatecznie dorosły, żeby móc radzić sobie w życiu, uważał się za ukształtowaną i świadomą osobę, wojna szybko to zmieniła, poczuł się zagubionym i bezradnym dzieckiem, po ucieczce z Ord Mantell, które zostało najechane przez niepowstrzymane kreatury Yuuzhan Vong. Całe życie obracali się w kręgach ras obcych, po ucieczce pierwszy raz zetknął się z uwłaczającym traktowaniem ze strony innych, którzy rozpamiętywali, że "zielone szkodniki" i "mackowaci złodzieje" dostali się na okręt ewakuacyjny, a wielu ich ludzkich znajomych nie. Ucieczka z wojny bardzo źle działała na niego w tym czasie, cały ten czas był dla niego trudny, ciężki, miał poważny problem dojść do siebie, nagle całe jego życie runęło w gruzach, nie było już szkoły, nie było kolegów, miał tylko siebie, rodziców, jednego ocalałego kolegę i ubrania na sobie, nic im nie zostało, z dnia na dzień nie mieli niczego, wylądowali z niczym, zdani na łaskę załogi okrętu ewakuacyjnego.

Później w wyniku dalszych lat nigdy nie dokończył edukacji na poważnie. Wywiezieni uchodźcy nie mieli przed sobą wielu perspektyw, on i jego rodzina trafili na planetę Vogel 7. Rodzice posłali go tam do zespołu szkół technicznych prowadzonego przez wojsko na potrzeby szkolenia personelu wojennego. Uczył się tam konstrukcji róznej aparatury, on i inni uczniowie w trakcie praktyk konstruowali różne sprzęty dla wojska, które potem były wysyłane do zakładów z pełnoletnimi pracownikami na złożenie uzbrojenia z pojedynczych komponentów budowanych przez uczniów tej szkoły. Praca wokół wojska była jedyną perspektywą, jego matka została kuchtą wojskową, a ojciec przewoźnikiem towarów dla wojska. Mieli całą rodziną dużo szczęścia, ponieważ nie czekało ich tam nic złego. Uczniowie wojskowej szkoły technicznej otrzymywali wyżywienie i zakwaterowanie, jego rodzice zarabiali nie gorzej, niż wcześniej, ale nie mieli niczego swojego, stracili wszystko, żyli już nie tylko z dnia na dzień, ale niczego nie mieli, nie było w nich żadnej energii do życia. Mimo wszystko zmuszali się do trwania dalej, żeby nie zostawiać niepełnoletniego syna. Ich życie było smutne i marne. Igin niewiele żałował, było jak było, w nowej szkole poznał inne osoby po takich przejściach jak on, wiele osób obcych ras, które zderzyły się z podobnym traktowaniem jak on. Poznał tam kolegów, razem zapałali pasją do ich zajęć w szkole, podobało im się, że robią coś pożytecznego i mogą obserwować rezultaty swojej pracy i myśleć o wykorzystaniu tych zdolności kiedyś w przyszłości, jeśli galaktyka przetrwa wojnę totalną. To tam odżył, naprawdę poznał przyjaciół, a energii do życia dodawała mu świadomość, że uczy się czegoś pożytecznego dla świata i konstruowana przez nich w szkole elektronika będzie służyła w walce kosmosu, coraz bardziej go to radowało i zachęcało do pracy, po 3 latach w 28 ABY, roku, udało mu się zakończyć szkołę, absolwentom zaoferowano możliwość dołączenia do wojska do korpusów technicznych, on i wielu jego przyjaciół chętnie z tego skorzystali. Rodzina odbierała to beznadziejnie, ponieważ sami byli radykalnymi pacyfistami i nienawidzili wszelkiej wojny, mimo wszystko dobrze rozumieli, że Nowa Republika nie ma żadnego wyboru. Nie widzieli dla syna innych perspektyw w tych czasach.

Nigdy nie zetknął się zbytnio z wojną, służył na dalekim odludziu, konstruował bomby, zajmował się odminowywaniem terenu już po walce. Wojna przeszła w większości obok niego, ale wojsko zostało. Mimo wszystko nadal czuł się jak młody zagubiony chłopak nie wiedzący co ze sobą w życiu począć, złapał sie tej pracy z rozpędu wojny i chęci zrobienia czegoś dobrego, po niej już nie wiedział, czego sam chce. Klimat wojska, specyficzny wewnętrzny humor, surowe zasady i wywyższający się oficerowie coraz bardziej odbierali mu motywację. W końcu postanowił zrezygnować ze służby i zdobyć bilet na planetę Kuat, złapać pracę przy odbudowie stoczni, realizować swoje umiejętności w bardziej sprzyjającym środowisku, tam okazało się, że pracowników są miliony i nie ma czego szukać, ktoś zaproponował mu rozejrzeć się za drogami na świat Hakassi daleko stąd, gdzie trwają podobne prace. Nie mając niczego do stracenia, wyruszył tam spróbować się nająć na usługi stoczniowe, albo wszystko inne, byle spróbować znaleźć sobie prawdziwe miejsce na świecie. Przydać się w odbudowie świata od pożogi to coś, co obudziło w nim motywację z czasów szkoły wojskowej na Vogel 7.

4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze? Zależy mi głównie na dobrym klimacie i zaangażowaniu graczy. Nie chodzi mi o częste granie, ale żeby jak grać, to z serduchem i wspólną frajdą.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji? Wiedziałem o niej od wielu lat, ale wcześniej grałem w innych projektach RP, zanim na pewien czas straciłem wenę na zabawy w internecie.

Awatar użytkownika
Igin
 
Posty: 9
Rejestracja: 26 lip 2020, 18:36

Re: Igin

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 26 lip 2020, 20:56

Dla mnie w pewnym sensie to podanie to przykład tego, jak niewiele trzeba, żeby spełnić wymogi. Szczerze powiem, że jak dla mnie to strasznie nudna i jałowa lektura, cały tekst jest strasznie suchy i spłycony, tak łopatologiczny, jak się da, słabo się czyta, ale nikt nie wymaga bycia twórcą dobrych opowiadań, tylko pokazania zdolności do sensownego stworzenia postaci poprzez podanie. A tutaj pod tym kątem wszystko jest, życiorys jest spójny i logiczny, tok wydarzeń okej, motywy z wojskiem w porządku, tak samo mimo że opisy są płytkie to widać przemyślenie postaci i jej konstrukcji, pojawia się wiele aspektów życia postaci, po prostu sucho opisanych, jest wrzucony autorski drogowskaz i motywacja dla postaci do udania się w światy związane z Jedi (bez szaleństw, ale bez grzebania w naszym kanonie nic większego niż to się nie wymyśli), wszystko jest, po prostu podane w najprostszej formie. Przez tą formę trudno coś więcej komentować, jest tu co trzeba i to tyle. Za.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 502
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Igin

Postautor: Alora Valo dodano: 26 lip 2020, 21:32

Zgadzam się z Fenderusem. Podanie samo w sobie nie jest dziełem sztuki, jest proste, skupia się na faktach i nawet jeśli spłyconych, to przeżyciach bohatera z nimi związanych. Historia jest na swój sposób prosta, ale przemyślana, logiczna. Tak samo jej bohater. Wątek wojska przypadł mi do gustu, pokazuje poniekąd często zapominane zaplecze logistyczne towarzyszące każdej wojnie, w którym uczestniczy często więcej osób, niż bezpośrednio na froncie. Jest tu wszystko, co znaleźć się powinno w podaniu. Szczerze powiedziawszy to przesada w budowie przeszłości postaci, dawanie jej zbyt dużego bagażu i złożoności już nie raz na przestrzeni lat wręcz przeszkadzała. Co nie znaczy, że się nie da, ale jest to bardziej wymagające. Najważniejsze jest, jak postać odnajdzie się wśród nowych okoliczności, w nowych przygodach, ewentualnym dołączeniu do Jedi. To będzie początek najważniejszej historii.

Jedyne czego muszę się przyczepić, to przeciągające się w nieskończoność zdania złożone, które można by spokojnie rozbić. To jednak moja prywatna preferencja. Nic, co by działało tutaj na jakąkolwiek szkodę. XD

Jestem za weryfikacją podczas gry.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 586
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Igin

Postautor: Khad Llyn'han dodano: 27 lip 2020, 0:05

Nie mam żadnych zastrzeżeń. Historia jest krótka, ale treściwa, jest logiczna, nie ma w niej dziur. To, co wychodzi od A, idzie do B i tak dalej. Zgodzę się, że nie jest to dzieło sztuki - i daleko tej historii do takowego, ale ważne, że jest logiczna, spójna i widzimy trochę bohatera, jest jakoś opisany. Może nie przesadnie, ale to też nic strasznego, bo to najlepiej się rozwija w czasie gry. Pokazałeś, że masz pomysł na postać i jest ekstra, dodatkowo trafia na Hakassi, więc jest fajny punkt zaczepienia, byśmy nie musieli kombinować z wprowadzeniem.

Cała historia mimo tego, że czyta się ją po prostu nudno, nie ma "tego czegoś", to jednak prezentuje to, czego oczekujemy.

Pozytyw oczywiście.
Awatar użytkownika
Khad Llyn'han
Padawan
 
Posty: 300
Rejestracja: 11 cze 2019, 15:39
Nick gracza: Violet

Re: Igin

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 27 lip 2020, 15:57

Jako samodzielny tekst, ta historia jest okrutnie słaba. Nie czyta się źle, ale całość jest do maksymalnych granic jałowa i łopatologiczna, wyglądając jak sucha biografia z jakiejś Wiki. Mimo wszystko, powtórzę cytat z samego siebie już trzeci chyba raz: "Umiejętności niezbędne do pisania opowiadań są do porządnego RP imo niezbędne (logika storytellingu, pojmowanie settingu, konsekwencji, psychologia postaci, budowa siatki osobowościowej, rozumienie ciągów przyczynowo-skutkowych skali makro, itp.), ale samo ich pisanie już nie. " Dla mnie liczy się demonstracja określonych zdolności poprzez podanie, niezależnie od jego jakości jako tekstu. To podanie to idealny benchmark na spójność mojego systemu oceny i widzenia takich spraw xD

Bardzo podoba mi się przedstawienie rodziców postaci. Ich nieudana kariera działaczy społecznych i frustracja wieku średniego to coś bezgranicznie realnego, przyziemnego (w pozytywnym znaczeniu), ale też unikalnego i ciekawego. Jest jak ciekawa i realna historia z życia wzięta. Bardzo łatwo to poczuć. Podoba mi się. Również los uchodźców bez niczego, zaczepiających się z przymusu o wojnę, którą żyje galaktyka i w której jako jedynej pojawiają się etaty w biędzie i nędzy, to motyw bardzo fajnie oddający wojenne realia. Reakcje współpasażerów-uchodźców "hurr zabraliście obcego a mojego brata prawdziwego Ord Mantellczyka nie durr" też mi się podoba. Opisywane podejście Igina do wszystkiego tutaj też jest logiczne i spójne. To naprawdę potwornie mi się podoba. Jest największą zaletą podania. Te realne, życiowe aspekty zasługują na pochwałę. W prostocie tkwi siła i pokazujesz naprawdę logiczne i spójne myślenie w tych kategoriach, wszystko co wymyślasz jest tak gruntownie osadzone w logice świata, na ile to możliwe. Za te aspekty wielka pochwała.

Obraz postaci jest trudny do oceny. Jej działania i życiorys są epicko naturalne, tak jak wyżej napisałem. Ale od strony konstrukcji jej ego i warstwy emocjonalnej ciężko mi coś powiedzieć. Postać wygląda tu jak płaska, jej przeżycia i poglądy oczywiste i wręcz prymitywne. To wina łopatologicznego stylu i pisania o tych rzeczach maksymalnie prosto i jałowo. Wad tu nie widać, ale w tak suchej formie popełnić wtopę na tym polu to wybitne wyzwanie. Zalet też brak. Dla mnie postać jest tu praktycznie niezdefiniowana, tekst to suchy przebieg, pisze o myślach i poglądach postaci tylko, gdy to niezbędne, aby opisać co dalej działo się w jej życiu. Jałowość tego pola jest tak skrajna, że zamiast wyjść na zero, wychodzi na minus.

Jako plus bardzo sensowne skierowanie postaci w stronę Hakassi. Niczego więcej racjonalnie nie da się zrobić bez grubego wnikania w nasze forumowe teksty i bardzo rozległej pomocy jakiegoś Zosha. Co najważniejsze, motyw znowu świetnie wynika z życiorysu postaci, nie jest wzięty znikąd.

Względem języka. Naturalnie RP wymaga tylko tego, by było czytelnie i zrozumiale i nie bolało. Tak jest tutaj. Piszesz poprawnie i czytelnie, do RP styka 10/10. RP nie pozwoli Ci pisać zdań złożonych na 7 linijek jak tutaj xD Ale niestety, z drugiej strony, dobra gra wymaga emocji i uczuć samej postaci. Po tekście nie sposób powiedzieć, czy potrafisz oddać nastrój czegokolwiek, tekst jest wzorem antyklimatu, suchy i łopatologiczny. Nie da się powiedzieć, czy będziesz umiał pisać jako postać, oddawać nią jakieś wrażenia, przeżycia, bo stylistyka tego tekstu dąży do jak najradykalniejszej suchości. Boli to tym bardziej, że piszesz o traumatycznych wydarzeniach wojny, o życiowym zagubieniu, ale nastroju w tym zero.

Ostatecznie daję głos za, bo w polach, które nadają się do oceny, dryg do tej zabawy widać (akapit 2 mojego posta), ale inne ważne rzeczy zostały zupełnie uśmiercone przez formę tekstu. W tym drugim nie da się jednak ocenić czy to przez braki w ręce pisarskiej (co jest okej - patrz akapit 1), czy przez braki w wyobraźni emocjonalnej (nie da się tak grać prawdziwej, żywej postaci). Mam nadzieję, że to przez pierwsze!
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 108
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33

Re: Igin

Postautor: Arelle Deron dodano: 28 lip 2020, 2:26

W zasadzie większość tematu została już wyczerpana przez Zosha i Fella. Twoje podanie jest no - obiektywnie słabe, ale spełnia wszystkie wymagania, więc nie będę się powtarzać, tylko rzucę radą.

Nie wiem czy suche opisy to efekt niewczucia się w postać czy kiepskiego warsztatu, ale powiem tak. Masz już piąte ZA, więc możesz powoli zacząć optymistycznie myśleć o tym co mógłbyś poprawić, jeśli problem leży właśnie po stronie samej kreacji. Niezwykle ważne jest, żebyś rozumiał swoją postać. Szybkich, nagłych sytuacji jest u nas mnóstwo. Często nie ma kiedy się zastanawiać co postać by zrobiła w danej chwili. Im lepiej ją znasz, tym wszystko będzie iść najzwyczajniej łatwiej i spójniej. Oczywiście postać będzie ewoluować i trzeba będzie nanieść poprawki, ale nawet jeśli spróbujesz się wczuć w Igina jakim jest teraz w kilkunastu przyziemnych sytuacjach, to tylko wyjdzie Ci na plus. Jakie to mają być sytuacje? Siedzenie na słońcu, zarysowanie komuś niechcący śmigacza, zebranie pochwał lub opierdzielu, spóźnienie się, bluescreen, dziesiątki innych do wyboru. Możesz nawet zastanowić jak Igin czułby i zachowałby się w okolicznościach, których sam właśnie doświadczasz. O ile kwestią nie są braki w wyobraźni emocjonalnej, o której pisał Fell, a niedopracowaniu, takie ćwiczenie powinno przynieść solidne efekty.

Jeśli problem jest natury głównie warsztatowej, to przy dobrych wiatrach nauczysz się sporo przez samą obserwację tego, co piszemy. W wolnych chwilach możesz ewentualnie opisywać w głowie ze szczegółami to, co akurat robisz (nie kwieciście, precyzyjnie).

Bonusowo warto również przeczytać nasze poradniki. To zawsze dobrze zrobić.
Tyle ode mnie. Powodzenia ^^
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 369
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Igin

Postautor: Edgar Alexander dodano: 28 lip 2020, 9:08

Historia Igina czyni to, co powinna uczynić jakakolwiek stanowiąca część podania. Mamy logicznie zbudowaną, spójną opowieść, postacie wiarygodnie skonstruowane oraz przygotowany fundament postaci pod rozgrywkę właściwą, a nawet ukierunkowanie jej na Hakassi. Jednakże, historia ta w dużej mierze nie wychodzi ponad to minimum, co dość dobrze opisano powyżej.

Mi również spodobała się konstrukcja rodziców Igina, aczkolwiek otrzymali tutaj więcej rzeczywistego rozbudowania osobowości, aniżeli sam protagonista, który gra raczej rolę drugoplanową. Główną wadą jest tu zdecydowanie suchość tekstu i łopatologiczne wyłożenie kolejnych elementów fabuły. Te problemy nie niwelują jednak tego, co to podanie zrobiło dobrze i całokształt definitywnie zasługuje na weryfikacje na wprowadzeniu. ZA.
Obrazek
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 650
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Igin

Postautor: Ashtar Tey dodano: 28 lip 2020, 14:07

Ciężko mi dodać coś więcej, historia spełnia swoje zadanie i nic więcej. Brakowało mi rozwinięcia swojej postaci, która jak na razie jest tylko prostym szkicem z jedną, prostą motywacją - znaleźć pracę. To jest jakiś początek, ale potrzeba dużo więcej, żeby była w pełni funkcjonalna, bo jak na razie o jej charakterze wiemy stosunkowo niewiele. Takich punktów, gdzie odrobina więcej informacji znacznie wzbogaciłaby kreację było sporo - polityczna przeszłość rodziców (co dokładnie chcieli osiągnąć? dlaczego im się nie udało?), reakcje Igina na rasizm, przebieg jego edukacji (jakie miał relacje z innymi?), jego przeżycia w trakcie wojny, jakieś marzenia i plany. Szczątki tych tematów pojawiają się w charakterze krótkiej notki biograficznej, a choćby dwa dodatkowe zdania na każdy z tych tematów sporo by wniosły. Nie zauważyłem też najmniejszej sugestii o wrażliwości postaci na Moc czy czegokolwiek, co mogłoby pchnąć ją w kierunku Jedi. Sam w sobie nie jest to duży błąd, ale to kwestia, którą musisz zawczasu dobrze przemyśleć. Nikt nie jest dołączany z automatu do naszej grupy, dana osoba sama musi do tego dążyć, umieć przekonać do siebie innych i w którymś momencie postawić to sobie za cel. W innym wypadku istnieje ryzyko, że nawet do nich nie trafi.

Pomimo tego, jestem za, bo chciałbym zobaczyć, jak poradzisz sobie w grze. Polecam wziąć sobie wszystkie otrzymane w głosach rady do serca, bo bez tego będzie ciężko.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1722
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Igin

Postautor: Igin dodano: 28 lip 2020, 17:05

To (na szczęście?) kwestia tego, że nie za bardzo umiem pisać dłuższe historyjki i próbować robić z nich jakieś głębsze teksty. Kiedyś próbowałem, ale nigdy nie wychodziło mi z tego nic, co by mi się podobało i w zamian gubiła się inna treść i moje teksty pomijały przez to połowę innych elementów (na przykład życiorysu bohatera jak tutaj) do opowiedzenia, bo nie wiedziałem, gdzie je upchnąć. Przez to od jakiegoś czasu opowiadam takie przebiegi wydarzeń.

Co do postaci, to naturalnie "czuję" ją dużo bardziej, niż widać po tekście, ale także nie chciałem wymyślać rozbudowanych zawiłości i psychologicznych niuansów. Wolałem stworzyć szkielet z dokładnym (w miarę, mam nadzieję) życiorysem i możliwością pójścia na żywo z trochę szerszym polem niż silnymi próbami wpasowania na żywo w rozbudowaną kreację, bo obawiam się, że nie wyszłoby mi to najlepiej i mógłbym mieć z tym duże problemy i stresy na żywo (wszystkim się stresuję niestety :p), wolałem więc zrobić generalny pomysł, z którego nie wyjdę przez przypadek, brak wyczucia i presję pisania na żywo. Chciałem raczej stworzyć tutaj sobie ogólny nastrój i styl postaci bez wchodzenia w detale, by swobodniej grać live.

Przykro mi, że tekst wyszedł przez to zbyt słaby. Mam nadzieję, że zwięzłość nadrabia czytanie tych nudnych wypocin. :p
Awatar użytkownika
Igin
 
Posty: 9
Rejestracja: 26 lip 2020, 18:36

Re: Igin

Postautor: Rada Jedi dodano: 01 sie 2020, 0:16

Podanie otrzymało siedem głosów pozytywnych i zostaje zaakceptowane. Dalsze instrukcje zostaną kandydatowi przekazane za pośrednictwem prywatnej wiadomości.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 420
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości