9 Axes

Miejsce wolnych rozmów na dowolne tematy niedotyczące spraw organizacji.

Re: 9 Axes

Postautor: Kazdan dodano: 07 gru 2019, 14:37

Co roku co Święta o Was sobie przypominam, sam nie wiem czemu tak ;)

Obrazek
Kazdan
 
Posty: 6
Rejestracja: 07 sie 2018, 0:04

Re: 9 Axes

Postautor: Brealin Ub dodano: 09 gru 2019, 14:28

Kazdan pisze:
Co roku co Święta o Was sobie przypominam, sam nie wiem czemu tak ;)


Pewnie masz nadzieję na prawdziwe białe święta :).
Awatar użytkownika
Brealin Ub
Były członek
 
Posty: 218
Rejestracja: 29 cze 2013, 11:24

Re: 9 Axes

Postautor: Lord THON dodano: 10 gru 2019, 22:17

THON


Obrazek
THONTHONTHON
Awatar użytkownika
Lord THON
 
Posty: 6
Rejestracja: 30 gru 2018, 19:39
Lokalizacja: Thon
Nick gracza: Thon

Re: 9 Axes

Postautor: Richter dodano: 24 kwie 2020, 0:24

Obrazek
Richter
 
Posty: 5
Rejestracja: 23 kwie 2020, 23:35

Re: 9 Axes

Postautor: Hoss dodano: 07 cze 2020, 17:32

Nie pchałbym się w temat, ale dostałem zaproszenie ;)

Obrazek
Awatar użytkownika
Hoss
 
Posty: 5
Rejestracja: 06 cze 2020, 13:47

Re: 9 Axes

Postautor: Hoss dodano: 12 lip 2020, 22:30

Przez ostatnie wybory pod wpływem wielu spraw zmieniłem wiele poglądów i zamieszczam nowy post, ponieważ bawi mnie, jaka ogromna różnica w poglądach zaszła po jednym miesiącu.

Obrazek
Awatar użytkownika
Hoss
 
Posty: 5
Rejestracja: 06 cze 2020, 13:47

Re: 9 Axes

Postautor: Alain Xeren dodano: 14 lip 2020, 14:59

Obrazek
Awatar użytkownika
Alain Xeren
Były członek
 
Posty: 78
Rejestracja: 30 sty 2014, 17:48

Re: 9 Axes

Postautor: i_like_swords dodano: 14 lip 2020, 15:53

Obrazek

Federal vs. Unitary - this part is pretty problematic for me. In general, I believe countries should be united like hell and too much regional independence really sucks. Federal countries in existence already are justified in their federalization, since they're mostly really very separate people, separate culture and separate land unified under one global banner to dominate other countries together with coop, like USA, Germany, Russia, but for most of the others federalization sucks and countries should try to unify as much as they can. I dislike regions governing themselves, but I think smaller parts (cities, counties) should be allowed to govern their finances purely on their own and be independent in terms of day-to-day administration.

Democracy vs. Authoritarian - kek at this one, since I greatly hate on any kind of authoritarian government, but I also hate pure democracy, even though any bad kind of democracy is still better than any good kind of authoritarian goberment (at least in the long run, even if singular authoritarian government provides good results for a while). I'm one of those that think welfare users shouldn't get voting rights, and voting itself should be complicated with detailed instructions so that those too dumb to follow FAQ would throw in dead votes.

Isolationist vs. Globalist - poor countries need global effort and cooperation to aid their economy like Poland, larger ones should get more focused on themselves for their own good while maintaning good trade. Generally being extreme on either of these ends is retarded for me as well. Total isolation kills your economy, not putting your country first too.

Militarist vs. Pacifist - fuck wars but power is needed.

Security vs. Freedom - selfexplanatory.

Equality vs. Markets - pure capitalism brings you USA and their XXI century slavery, capitalism is the way, but without regulations it's USA or shitcountries in South America, you need some welfare for basic survival, if it's not there people will do Red Revolution again, but welfare should just provide survival. Free education, universal healthcare.

Secular vs. Religious - don't care for religion at all, but government should be as detached from it as possible, and even theists should understand legal administration shouldn't have anything to do with religion, spiritual matters aren't at all connected to the government and politics, politics should be about law, economy and order, churches have no place in this thing. Government shouldn't be aiding churches and shouldn't acknowledge any single religion. Officials may follow whatever religion they want, but their ideas and laws should be explained by pure social logic on their own, you can't use "religion says" as a logical argument, proper constructs are independent and explain themselves on their own, it's like using "it's tradition" as reasoning (and I say that as quite a conservative myself) - it's just logical braindeath.
e: oh and while I don't really care for religion, Sunni version of islam is fucking garbage calling for slavery and treating people like garbage, and Catholic Church is literally a crime syndicate and should be mowed down like Yakuza headquarters


Progress vs. Tradition - well I love traditional values and I think they're not actually set and unmoving like many conservatives think, but are a result of slow, gradual evolving through centuries, and are a source of collective moral values in the community and should be maintained. Government still shouldn't use "it's tradition" as any kind of reason for anything like outlined above, but instead acknowledge specific values and their logic and should just be representative of community's way without going into ideological disputes. Personally I think lots of tradition should be valued on personal level (and that boosted my score). Still I'm also all in for personal freedoms and obviously any kind of discrimination sucks. People can oppose any traditional values as much as they want and that shouldn't come to play when impartial government matters come into play.

Assimilationist vs. Multiculturalist - all in for good workers coming to the country with huge filtration. Multiculturalism absolutely sucks and creates shit in countries. People feel good in the same cultural circle and clashing with others provide shit, that's it.
i_like_swords
 
Posty: 2
Rejestracja: 04 mar 2018, 3:49

Re: 9 Axes

Postautor: Siad Avidhal dodano: 14 lip 2020, 16:34

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1731
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: 9 Axes

Postautor: Nana dodano: 14 lip 2020, 16:45

Obrazek

mlask
Ukryte:
Awatar użytkownika
Nana
 
Posty: 4
Rejestracja: 20 cze 2014, 20:14

Re: 9 Axes

Postautor: Igin dodano: 28 lip 2020, 17:17

Z ciekawości wrzucę tutaj też swoje, zawsze jest to jakaś okazja, aby trochę się "poznać" :p Większość wyników mnie nie zaskakuje, może poza Equality-Markets, ponieważ jestem typowym wyznawcą kapitalizmu, ale mocno kontrolowanego i z mądrym prawem, no i może Progress-Tradition, bo jestem raczej umiarkowanym konserwą, a wynik zawyża to, że uważam, że jeśli można coś zrobić dla innych bez straty, to czemu nie (więc takie związki partnerskie może mi się nie podobają, ale nic mi do tego, a stworzyć je nikomu krzywdy nie robi).

Obrazek

Zaskoczyło mnie też, jaki zbiorowo gigantyczny Secular tutaj wychodzi. Wszystko inne takie typowo średnie, jak zawsze, jak zebrać dość dużą i zróżnicowaną grupę, ale tutaj totalna zgodność. Ciekawe. :P Skąd właściwie tak zbiorowo to widzicie, jest jakiś popularny wspólny pogląd, czy tak tylko wyszło? Chyba jesteście najbardziej jednolicie pro-świecką grupą poza tematycznymi tego typu, jaką gdziekolwiek widziałem, to aż dziwne. Zaciekawiło mnie, skąd taka niespotykana zgodność na tym polu przy standardowej mieszaninie poglądów ze wszystkich skrajności na innych osiach. :D
Awatar użytkownika
Igin
 
Posty: 8
Rejestracja: 26 lip 2020, 18:36

Re: 9 Axes

Postautor: Bart dodano: 28 lip 2020, 17:56

Myślałem, że już wrzucałem.

Obrazek




@Igin
Tak po prostu wyszło i nie stoi za tym nic ponad przypadkiem, gramy RP, nie prowadzimy grupy politycznej xD Ale właściwie nie za bardzo mnie ten wynik dziwi i dla rozrywki spróbuję trochę objaśnić źródła powszechności takich poglądów. Naturalnie mogę mówić tylko za siebie, ale wydaje mi się, że stanie za świeckością państwa jest czymś co bardzo łatwo można wznieść nad podziały lewicy i prawicy i nie ma wiele wspólnego z samym stosunkiem do wiary. W wielu wypadkach to w ogóle nie ma związku z tym czy jest się ateistą, teistą, nonteistą, a chodzi po prostu o spojrzenie na działanie państwa i instytucji demokratycznych. Postawa orędownika świeckości państwa może wynikać - i wynika w np. moim wypadku - ze stosunku do samej instytucji państwa i głębokiego szanowania idei demokracji, w której władza odpowiada tylko i wyłącznie przed ludem i nic poza tym nie stoi ani nad władzą, ani nad ludem, co można darzyć szacunkiem i bronić tego nawet mając wiele zastrzeżeń do ustroju demokratycznego i uważając go za "najlepsze ze złych rozwiązań" (co także dotyczy mnie), bo tak czy inaczej, to fundament tego ustroju. Również osoba wierząca uważająca że i nad władzą i nad ludem stać może jej bóg, z pewnością jest w stanie zaakceptować, że już niekoniecznie doczesne instytucje reprezentujące tą wiarę. Oczywiście na pewno nie każdy, ale wielu zaakceptuje taki rozdział.

Co za tym idzie, jakakolwiek afirmacja jakiejkolwiek religii w życiu publicznym jest afirmacją tego co za nią stoi i co z niej wynika zarazem, a więc roszczenia sobie przez tą religię prawa do nauczania o moralności, życiu społecznym, etc. Nie byłoby to takim problemem, gdyby nie ważny szkopuł. Gigantyczna część religii jest ściśle zinstytucjonalizowana i naturalnie jej duchowni występują jako autorytety w jej sprawie i osoby dyktujące jak nauki tej religii rozumieć i wprowadzać w życie. Akceptując więc religię w życiu publicznym, akceptując jakieś jej stanie nad ludźmi i stanowienie drogowskazu w dowolnym stopniu, akceptujemy w tym samym stopniu że nie tylko ona stoi nad ludem i władzą, ale i ci którzy nauki tej religii formułują. Co za tym finalnie idzie - zezwalamy aby hierarchia danej religii stała w pewnym znaczeniu nad władzą i ludem. Tak więc jeśli w życiu publicznym przedstawiamy daną religię jako słuszną drogę dla społeczeństwa, to ci którzy tę drogę definiują i mają w tej sprawie autorytet mogą rościć sobie prawo do definiowania słusznej drogi dla społeczeństwa i stać tym samym ponad odpowiedzialnością władzy przed ludem. To prosty ciąg - życie publiczne afirmuje daną religię jako jakikolwiek drogowskaz dla społeczeństwa (więc i siebie)->nauka danej religii jest kierowana na pozornie bezosobowy autorytet publiczny->jej władze dyktujące jej nauki stają się de facto dyktującymi nauki którymi kieruje się władza->hierarchia kościelna zyskuje autorytet nad życiem publicznym. Oczywiście to wszystko w stopniu takim, na jaki pozwala państwo, ale tak czy inaczej każde pójście w stronę wiązania religii z państwem dąży do wiązania jej władz z państwem, co każdemu demokracie powinno wydawać się patologiczne z natury. Nie da się stawiać religii jako elementu życia publicznego bez robienia tego samego z instytucjami stojącymi nad daną religią. Trzeba tu rozróżnić typowe instytucje lobbujące za określonymi rzeczami od instytucji, która rości sobie autorytet nad sprawami moralnymi i idei działania społeczeństwa na taką skalę, że także działania państwa samego w sobie, ergo akceptujemy instytucję która mówi władzy jak powinna swoją władzę sprawować.

Władze kościelne to ludzie tacy sami jak wszyscy inni. Jeśli więc zgadzamy się cywilizacyjnie, że podatność na korupcję jest czymś naturalnym i kreowane muszą być mechanizmy zapobiegające ryzykom korupcyjnym (wysokie pensje dla określonych stanowisk, benefity emerytalne po zakończeniu służby), to nie widzę powodu, by zapominać o ludzkich podatnościach w wypadku hierarchów religijnych. Widzimy to zresztą w pełnym wydaniu w polskiej polityce. Mariaż kościoła z partią rządzącą i poparcie róznorakich biskupów w zamian za różnorakie przywileje i benefity to coś, o czym niektórzy mogą powiedzieć, że do takich samych układów dochodziłoby w państwie świeckim przez wzgląd na popularność wiary. Jest to w pewnym stopniu prawda, ale nie możemy zapominać o tym że ekstensywny udział KK w polskiej polityce przez ostatnie lata wykreował rzeczywistość, w której tego rodzaju układy są korzystne i opłacalne ze względu na to, jak wielką pozycję polityczną zbudowano wcześniej KK i tworząc scenę polityczną, w której zupełnie akceptowalne jest publiczne wycieranie sobie tyłka religią przez polityków. W świecie, w którym na coś takiego patrzyłoby się źle, gdzie publiczne afirmacje religii i afiszowanie nią w wydaniu osób politycznego życia publicznego byłoby poddawane ostracyzmowi - tego rodzaju korupcja byłaby po prostu nieopłacalna. Dalej naturalnie wynika z tego wpływ władz kościelnych na działania polityków, którzy muszą uwzględniać poparcie tej instytucji jako znaczący element gry wyborczej. Tak więc organizacja niedemokratyczna zaczyna dyktować ton polityczny w świecie demokratycznym.

Państwo świeckie to tylko drobny element szerszej konstrukcji, jaką jest państwo neutralne. Aby państwo jawiło się jako neutralne, nie może afirmować jednej konkretnej religii. Jeśli władze stawiają jakikolwiek system wierzeń jako "*ten prawdziwy*" to naturalnie tworzy to afirmację wyższości tego systemu. Państwo nie może mówić że katolicyzm/islam/anglikanizm jest jego wiarą, bo tak czy inaczej stawia to wyznających ten system jako w pewnym znaczeniu wyższy sort obywateli od innych, choćby nie wiem jak próbować oderwać to od samych ludzi, ostatecznie konotacja zawsze pozostanie. Nawet jeśli nie stricte wynikająca z logiki konkretnych sformułowań i prezentowanych poglądów, to będzie tak interpretowana społecznie - co w polityce jest wystarczające aby uznać to za błąd, niezależnie od suchego rachunku zdań. Tu znów - sądzę, że stanie za neutralnością państwa jest poglądem wyjątkowo powszechnym u większości osób prowolnościowych, a siłą rzeczy im młodsza grupa, tym takich osób więcej.

Zważyć tutaj należy, że z zasady nie ma niczego złego w tym, że władze czerpią określone pomysły i idee z nauk dowolnych religii - mogą czerpać swoje idee z Biblii, z doświadczeń z podróży do Kanady czy motywów z gier Gothic. Liczy się, by idee te umiały obronić się realną retoryką, nie pustymi odwołaniami do nauk religii X, bez podcierania się nią. Używanie "Biblia/Koran/Tora mówią że (...)" to tani populistyczny wytrych odarty z wartości retorycznej i to także coś z czym należy w życiu publicznym walczyć.

Również osobom religijnym jest na rękę państwo świeckie. Kościoły (piszę ogólnie - nie konkretnie o KK) w państwach, w których mamy do czynienia z silnym mariażem tronu z ołtarzem niejako wyzbywają się inicjatywy do brania swojej wiary poważnie. Tutaj właściwie bardziej kłaniają się poglądy na sprawy ekonomiczne - można tutaj łatwo stwierdzić, że kościół na utrzymaniu państwa działa jak w ustroju socjalistycznym, kościół zdany na datki od wiernych jest jak podmiot gospodarki wolnorynkowej walczący o "klientelę". Ten pierwszy nie ma powodu walczyć o wiernych ponad walkę z jawnym upadkiem (która kończyłaby się brakiem zainteresowania państwa które go sponsoruje), drugi jest zdany na zaangażowanie wiernych i budowę społeczności zaangażowanej w wiarę. Z perspektywy wierzącego, kościół mocno związany z państwem staje się beneficjentem socjalu, który nie musi się starać o realne poszerzanie wiary i nauczanie, co powinno niezbyt podobać się teiście. Wierzącym zazwyczaj powinno zależeć na kościele, którego siła leży oddolnie, w wierzących i budowanych społecznościach, nie w obecności politycznej i dla nich samych wydaje mi się w pełni zasadne wspierać odseparowanie kościoła od władz, aby był tym bardziej niezależny także w drugą stronę i wszystko co robi kierował wyłącznie do wiernych, bez ryzyka, że słowa jego kapłanów są opatrzone wynikami różnorakich układów politycznych.

Z tego punktu widzenia naprawdę widzę mnóstwo dróg i założeń ściśle związanych z tym jak działa obecnie społeczeństwo europejskie - w zakresach, w których działa dobrze i w których jego idee przekładają się realnie na poprawę komfortu życia i siły demokracji - które prowadzą do bardzo mocnego stania za świeckością państwa. Większość nurtów obecnych w szeroko rozumianym liberalizmie i zróżnicowanych wizjach demokracji prowadzi do świeckości państwa jako naturalnego i logicznego rezultatu.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 971
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: 9 Axes

Postautor: Igin dodano: 28 lip 2020, 21:23

Mój wynik po lekturze

Obrazek

Tak serio, dzięki za strasznie ciekawego i pełnego interesujących myśli posta :d
Awatar użytkownika
Igin
 
Posty: 8
Rejestracja: 26 lip 2020, 18:36

Poprzednia

Wróć do Kantyna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość