Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Re: Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Postautor: Ashtar Tey dodano: 30 kwie 2020, 19:10

Będę.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1699
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Postautor: Tanna Saarai dodano: 30 kwie 2020, 19:53

Będę. Pomogę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 911
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Postautor: Siad Avidhal dodano: 05 maja 2020, 4:12

Budu.

Siadavi żyyyyjesz!!!!!!!!!!!!!!!!!! <333333333333 - Elia
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1636
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Postautor: Elia dodano: 08 maja 2020, 14:12

Kontynuacja misji - środa po 19 mi pasuje.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1970
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Szlakiem symboli - Rycerz Jedi Siad Avidhal, Uczeń Jedi Alora Valo

Postautor: Bart dodano: 18 maja 2020, 14:15

Misja zakończona sukcesem, wszystkie jej cele zostały spełnione.

Koszmarnie długi postój frachtowca Action IV nad planetą Taanab, trwający 5 godzin, pozwolił rozejrzeć się po lokalnym porcie kosmicznym, w tym sklepie oferującym podróżnym rozmaite przejściówki do systemów zasilania i komunikacji najróżniejszych planet. Nawet pośród asortymentu tysięcy części trudno było znaleźć coś, co pozwoliłoby obsłużyć dyski z Alpheridies. Wreszcie udało się kupić przejściówkę do cyfronotesu, którą podłączyć można było do kolejnej przejściówki na archaiczny system, stamtąd do archaicznej przejściówki podłączyć jeszcze kolejną, aż udało się uruchomić dyski. Rachunek wyniósł 78 kredytów.

Odczyt danych zajął kolejnych kilka godzin na frachtowcu, przy prędkości transferu jednego bajta na sekundę.





(...)

Rola symboli w Alchemii Sith jest nadal trudna do wyjaśnienia. Pojęcie ich sensu jest problematyczne na bazie podwalin naszej wiedzy o Mocy. Wszelki wpływ woli na Moc - czy nawet tożsamość woli z Mocą, jak niektórzy mówią - opiera się ostatecznie na pojedynczym, klarownym impulsie, jak zapewne wie każdy czytelnik opracowania tak zaawansowanego. Jeśli zaś jest to nieznane pojęcie, niezbędne jest zapoznać się z pracą "Bodźce umysłowe a wpływ na Moc" autorstwa Mentora Rasiena. O ile mówi się o wyjątkach w tym zakresie, gdzie proces może być całą serią takich impulsów, albo impuls może być dość złożony jeśli pozwala na to umysł użytkownika, o tyle trudno znaleźć sens w roli symboli.

Ich wsparcie jako autosugestii można w zasadzie wykluczyć. Wpadałoby to w niejako błędne koło, w którym użytkownik ćwiczyłby swój umysł do kojarzenia symbolu jako czegoś, co wywołuje proces, do czego musiałby być najpierw świadkiem procesu, aby odpowiednio głęboko zapisać to w swojej świadomości. Wydaje się mało prawdopodobnym, aby autor symbolu mógł dysponować wyobraźnią na tyle dużą, by abstrakcyjny symbol uwypuklał coś w jego umyśle, a zarazem nie mógł wykorzystać tej zdolności umysłowej do czegoś efektywniejszego.

Kontemplacje przeprowadzone na konsylium pozwalają stworzyć natomiast inne założenie. Symbol, choć jego wewnętrzne strefy mogą być tylko konstruktem ozdobnym i pozbawionym znaczenia, może wyznaczać obszar dla działania. Nie jest przeprawą przez prowincję 16 założyć, że umysł władcy Mocy może łatwiej postrzegać obszar o zakreślonym ściślym konturze, łatwej skoncentrować się na jego wnętrzu, tak jak wydziela on fizyczną odrębność przedmiotu, na który wpływa on telekinezą, od otoczenia. Tu podziękować jest niezbędnym źródłom pochodzącym od Zakonu Jedi, dzięki którym w ogóle posiadamy jakąkolwiek wiedzę o sztuce tak wybitnej, jak telekineza.

Wreszcie, Alchemia Sith w swoim chorym i obrzydliwym wynaturzeniu może opierać się na manipulacji żywymi, niezależnymi istotami i umysłami. W tak obleśnym procederze nie jest wyjściem ponad grunt, aby założyć sobie, że w tej kreacji możliwe jest poddawać umysły chorych wytworów tresurze, w której określone symbole mają wywoływać określone reakcje. Podobnie, jak zwierzę reakcję wykazuje na określony kształt.

Opowiedzieć możemy o kilku innych symbolach, których rekonstrukcje znajdą się poniżej.

(...)

Obrazek

Symbol ten jest jednym z kilku, które pojawiły się w pracach nieznanego Sitha, dobrze znanych z opracowania "Tajemnice sithyjskiego jaskiniowca". O samych jego pracach i tajemnicach nie będę dublować pracy starszego kolegi, koncentrując się tylko na tym symbolu. O szczegółach związanych z symbolem chorych aberracji poczytać można w przytoczonej księdze, w rozdziale siedemnastym.

Pozostaje dużą zagadką, jaką rolę taki symbol mógł mieć w zamyśle ożywiania martwej materii. Abstrahując od niedorzeczności tworzenia życia znikąd, zastanowić się należy, jaką rolę taki symbol mieć mógł w takiej aberracji, nawet gdyby sama aberracja miała w sobie sens.

Nie mógł on służyć do zawężania percepcji użytkownika swoimi, roboczo nazwijmy to, "konturami", ponieważ symbol nie posiada regularnego i zamkniętego kształtu. Czy mógł on służyć do wyrycia w rzekomo tworzonym życiu jakiejś określonej komendy, rozkazu? To także wydaje się wątpliwe. Symbol był tylko jeden, a w chorej aberracji stwórcy chodziło przecież o wyzwolenie życia w martwym obiekcie bez konkretnego celu dla tego życia. Nie był to cel stworzenia mutanta o zastosowaniu bojowym, nie był to artefakt celowościowy, a chory pomysł ożywienia obiektu "wolną" energią Mocy dryfującą przez świat. Taki symbol również nie miał prawa służyć do stworzenia jakiegokolwiek umysłu, nadania temu rzekomemu życiu umysłu. Pamiętajmy, że sam twórca tego czegoś zabiegał przecież o stworzenie w ten sposób "wyższej" istoty, cokolwiek jego chory umysł pod tym sobie wyobrażał. Wydaje się więc wątpliwe, aby stwórca czegoś takiego widział jeszcze potrzebę nadawania nowych przymiotów czemuś, co miało z narodzenia być czymś "wielkim" i łamiącym "bariery życia i śmierci".

(...)

Na przykładach powyższych szybko dojść można do wniosku, że symbole bardzo często nie wydają się mieć żadnego sensu i roli w świetle wszystkich możliwych, logicznych i zgodnych z naszym doświadczeniem możliwości. Pamiętajmy, że mówimy o władcach Mocy wybitnych, ale często zbłąkanych, a nierzadko opętanych. Pośród częstego obrzydliwego, strasznego i chorego, ale wciąż geniuszu wybranych badań władców Ciemnej Strony, równie wiele jest nonsensu, autosugestii docierającej do absurdu, absurdu czasem godnego wierzeń politeistycznych. Pamiętajmy, że sam zamieszkujący Alpheridies uciekinierem z pewnością nie był osobą sukcesu, szczeznąwszy w odosobnieniu w gnijącym domostwie, nie osiągnawszy ze swych badań niczego, nie skończywszy żadnych, którego dzienniki o faktycznie prowadzonych próbach opisywały tylko porażki i zagubienie.

Zgodnie z powyższym, dotrzeć można do wniosku, że wielka część symboli stosowanych w Alchemii Sith nie będzie miała wartości i znaczenia. To bardzo utrudnia badania, gdy połowa materiału może być bezwartościowa, a jego odróżnienie w wielkiej częsci niemożliwe. Z tego względu w dalszych pracach Uniwersytetu zalecałoby się (...)


Ilość PD:

(Trudny - 4000 PD) * ranga uczestników (Uczeń Jedi - 2; Rycerz Jedi - 2,5) : liczba uczestników (2) = Uczeń Jedi - 4000 PD; Rycerz Jedi - 5000 PD


Rany uczestników:

- Rycerz Jedi Siad Avidhal - średnie/ciężkie

- Uczeń Jedi Alora Valo - krytyczne


Sprawozdania:

- Uczeń Jedi Alora Valo - część I

- Rycerz Jedi Siad Avidhal/Uczeń Jedi Alora Valo - część II

- Uczeń Jedi Alora Valo - część III & IV
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1092
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Poprzednia

Wróć do Zadania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Bot i 2 gości