Besha'laet'aune II - Zatwierdzone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Besha'laet'aune II - Zatwierdzone

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 18 mar 2020, 15:01

1. Informacje bazowe
a. Imię: Mateusz
b. Wiek: 20
c. Zainteresowania/Hobby: Głównie jestem zainteresowany technologią, bardzo kręci mnie poznawanie, jak powstają różne mechanizmy, na czym opiera się technika wokół nas, od jakich podstawowych elementów się ona zaczęła i tak dalej. Poza tym lubię poznawać zróżnicowanie kultur na świecie, rozmawiać z ludźmi z różnych kręgów, poznawać ich historię, wierzenia, korzenie. Lubię fantastykę w każdym wydaniu.
d. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Bardzo zdystansowany od wszystkiego człowiek, który ma problemy z przejmowaniem się większością rzeczy dookoła. Jestem towarzyski i rozmowny, bardzo lubię spędzać czas na rozmowie o zainteresowaniach swoich i cudzych, ale rzadko czymś się emocjonuję. Rzadko denerwuję się czymś w pobliżu i często koledzy zarzucają mi branie zbyt wielu rzeczy na zimno. Obecnie studiuję mechatronikę w Bydgoszczy.
e. Kontakt:
- email: w profilu
- steam: miałem, ale nie mogę odzyskać hasła, na razie pragnę poszperać gdzie to coś miałem (korzystam za to regularnie z Discorda, do gier mam GoGa, Steam to idiotyczne zdzierstwo z przecenionymi e-grami droższymi, niż pudełkowe w Empiku... kto to kupuje...)

2. Scena RP/RP w JK3
a. Formy rozgrywki: Gothic Multiplayer, pisanie historyjek pod autorskie mapy do gier strategicznych, sesje Hamachi na Minecraft z kolegami
b. Organizacje/Grupy: Aderthad RP na GMP, Elvarion na GMP
c. Staż: Zwykle tylko kilka tygodni, w Minecrafta gram sporadycznie do dzisiaj od bardzo wielu lat
d. Powód zakończenia gry: Upadki serwerów, kłótnie ekipy, niski poziom OOC


3. Postać
a. Imię i nazwisko: Besha'laet'aune
b. Wiek: 20
c. Pochodzenie: Csilla
d. Rasa: Chiss
e. Wygląd: Wysoki, umięśniony Chiss. Zgolony na łyso, posiada krzywo zrośniętą, prawie kwadratową szczękę. Jest bardzo blady jak na Chissa, brakuje mu prawej ręki. Ma na sobie niedbałe łachmany od handlarza na miejsce porzuconego uniformu wojskowego.
f. Historia:

38 dzień szkolenia, nagranie 1

Postanowiłem zakładać ten pamiętnik do łatwiejszego zebrania swoich myśli. Dzisiaj mija 38 dzień naszego "szkolenia"... Mam wrażenie, że popełniłem tragiczny błąd. Czuję się jak kretyn, który dał się złapać bandzie oszołomów. Mieliśmy tworzyć oddolną, elitarną grupę patriotów, którzy będą strzec swojej ojczyzny, robić za oczy i uszy swojej ojczyzny oddolnie... Tymczasem całe to miejsce... Wszyscy tutaj zachowują się jak opętani. Całe nasze szkolenie nie ma sensu... Nawijają do nas jak do sekty... W kółko tylko o obcych, o złych przybyszach, teorie spiskowe o skorumpowanym od środka rządzie... Czasami mam wrażenie, że oni nawet nie życzą dobrze Csilli... Zachowują się, jakby cały świat sprzedał się tajemniczym "obcym", a sami mają się za jakichś zbawców... Żałuję, że się tu zapisałem, skusili mnie tą kasą... A teraz nie wiem, jak stąd w ogóle wyjść... Dwa droidy bojowe strzegą budynku. Mam nadzieję, że to szybko się kończy, czasami zbiera mi się już na wymioty od tego obłędu dookoła... Urządzają nam jakieś chore seanse zbrodni imigrantów... Szkolenia bojowe są przyznam fachowe... Ale wszystko inne... Jakaś tyrania...

42 dzień szkolenia, nagranie 2

Niech mnie kule biją. To robi się coraz straszniejsze... Dzisiejszy dzień był straszny, uczono nas metod wydobywania informacji z więźniów, w tym celu dostarczono nam kilku złodziei, na których mieliśmy ćwiczyć wydobywając od nich wiedzę o ich paserach... Nigdy nie zapomnę sali tortur i zapachu palonych zwłok, wszędzie czułem podpaloną ludzką skórę i ucinane kończyny... To był najgorszy dzień mojego życia, nie wierzę, że tu trafiłem, to miejsce jest straszne... Moi koledzy z grupy, jak ja, bardzo boją się o życie po tym, jak wielu z nas zabito za niesubordynację i nieskuteczność, więc torturowaliśmy tych nieszczęśników... Mi trafił się jakiś biedak, który musiał być chory umysłowo i niepoczytalny, myślę, że został złodziejem z powodu upośledzenia, kradł tylko jedzenie. Na koniec ćwiczeń dla ćwiczenia ducha i lojalności nakazano nam zabić swoich więźniów. Nadal nie mogę uwierzyć, że to zrobiłem, ale bałem się, że jeśli tego nie zrobię, mnie również zabiją. Co za straszne miejsce... Ja... Ja nie wiem co mam zrobić... Co mam myśleć... Zrobiłem to, żeby ocalić swoje życie... Oni mają te pieprzone droidy bojowe... Musiałem ratować swoje życie... Muszę z nimi jakoś współpracować, póki nie uda mi się uciec... Ale... Nie... Nie wiem co mam powiedzieć... To... Jednej minuty mam ochotę palnąć sobie w łeb, rzucić się na nich wszystkich krzycząc i schować się pod łóżkiem i nigdy nie wyjść... Chce mi się krzyczeć, zaraz rozerwie mi głowę...

55 dzień szkolenia, nagranie 3

Ostatni czas jest spokojniejszy... Wszyscy... Mam wrażenie, że jesteśmy jakimiś duchami... Nikt się nie odzywa... Nie rozmawiamy ze sobą... Poza tymi, którym się to podoba, skurwysyny, zachowują się, jakby sprawiało im to wszystko satysfakcję... Chce mi się rzygać... Co gorsza, ci entuzjaści są tutaj traktowani jak elita... Chciałem służyć ojczyźnie i bronić Csilli przed zakusami otaczających nas wrogów, nie zaś wyprawiać takie rzeczy... Powoli nie możemy na siebie nawzajem patrzeć... Wszyscy jesteśmy wyprani z mózgu, sił i uczuć, ze strachu robimy co nam każą, czas wolny mamy tylko na toaletę i jedzenie i kilka minut z datapadami... Nagrywam te wiadomości w łazience, nie mogę się do nikogo odezwać, a mam wrażenie, że zaraz rozerwie mi głowę od tego wszystkiego, mam na to wszystko pięć sprzecznych myśli, KURWA! Jeszcze to, jeszcze to drżenie rąk, kurwa, to wszystko, te, to, kurwa... <Nagranie staje się niezrozumiałe>

62 dzień szkolenia, nagranie 4

Nasz dowódca powiedział, że już jutro czeka nas wielki sprawdzian, który zdecyduje, kto z nas przejdzie do ostatniego etapu nauki. Nareszcie prawdziwe egzaminy, może niedługo stąd wyjdziemy...

63 dzień szkolenia, nagranie 5.

Ja pierdolę, czemu to się stało? Nie wierzę... Ten skurwysyn generał dobrał nas w drużyny do przedostatniego egzaminu... Podzieliliśmy się jakoś z kolegami, na 5 4-osobowych drużyn. Następnie wyrzucili nas na poligon i kazali zabijać... Tych, których nakryto podobno na próbie wysyłki wiadomości na pomoc... Kurwa... Czemu mnie z nimi nie było... Jestem śmieciem, oni walczyli, oni coś robili, a ja się tylko poddałem i płakałem sam do siebie w kiblu! Oni byli prawdziwymi Chissami i mężczyznami, a ja... Czemu to się dzieje... Starałem się tylko udawać, że w tym uczestniczę, strzelałem do nich, ale pudłowałem... Chyba wyszedłem na nerwowego, sparaliżowanego strachem, walczyłem, wyglądałem, jakbym był jednym z nich, ale słabym i rozchwianym... Wciąż myślę tylko o przeżyciu, ja po prostu nie chcę umierać... Chciałem służyć ojczyźnie... Ryzykować dla niej... Ale nie tak... A może nawet na nic innego nie byłem zdolny... Nie wiem, nie poznaję siebie...

64 dzień szkolenia, nagranie 6.

Dzisiaj Yrnhfis popełnił samobójstwo... Na ćwiczeniach na strzelnicy strzelił sobie w głowę.

68 dzień szkolenia, nagranie 7.

Strasznie oberwałem na ostatnich ćwiczeniach... Wszystko mnie boli, ale się z tego cieszę, zamknęli mnie w pokoju leczniczym, jestem od tego z daleka... Każda minuta jest taka cudowna, ale boję się stąd wyjść... Jakie miałem szczęście, że spadłem tam z tamtej drabiny na poligonie... Nie wiem nawet, co się stało... Wszystko w głowie miesza mi się w jedno, przez to wszystko co czuję, mam wrażenie, że nie odróżniam od siebie dni... W jednej chwili boję się panicznie, w drugiej nie czuję niczego i jestem jak nieobecny duch...

70 dzień szkolenia, nagranie 8.

Te droidy... Ja muszę stąd uciec... Leżę tu w tym pokoju, muszę coś zrobić, te droidy to tylko dwa stare droidy bojowe, ale dalej za duzo na dwóch rekrutów... To jakiś demobil, śmieci z wojny, ale to dwa wielkie roboty pancerne, nawet jeśli rzucimy się wszyscy naraz, połowa z nas umrze... Jak przejść przez te droidy... Wszystko przez te ich droidy... Droidy... Droidy...

1 dzień wolności!!! nagranie 9

Udało się... Prawdziwe wojsko nas znalazło... Obudziłem się w środku nocy, wokół były wybuchy, oddziały prawdziwych wojsk Chissów rozgromiły te droidy! Z tego co słyszałem, to było niesamowite, weszli w jednym momencie ze wszystkich stron i rozrzucili te droidy po ścianach salwami z blasterów w pierwszej sekundzie wejścia, wszyscy zostali aresztowani i skuci, włącznie ze mną... Będą nas przesłuchiwać... Jestem w tymczasowej celi i jestem tak szczęśliwy, jak nigdy, wyszliśmy z tego piekła... Już nigdy więcej... Nawet jeśli pójdę do więzienia za uczestniczenie w tym, przynajmniej będę wolny od tego piekła!


43 dzień wolności, nagranie 10.

To będzie ostatnie nagranie... Nie wiem już, po co dalej to nagrywam, nagle to wszystko straciło sens... Chyba chcę tylko nagrać jakiś koniec... Postawić ostatnią kropkę... Uznali nas wszytkich za niewinnych, ale przez miesiąc badano nas psychologicznie po tym co się stało. Wciąż nie mogę się z tego wszystkiego otrząsnąć, ogarnąć. Nie chce mi się niczego o tym nagrywać, nie mogę i tak zebrać myśli. Wypuścili nas, uznali za zmuszonych do tych zbrodni... Ale rodzina nie chce na mnie patrzeć... Ja na siebie już chyba też nie... Na innych Chissów... Wypuścili nas, ale patrzą na nas jak na trędowate robactwo... I mają rację... Nie jestem już Chissem, jestem śmieciem, który zdradził ojczyznę, nie świadomie, ale z głupoty...

To koniec moich nagrań... Będę leciał do Głębokiego Jądra. Jest tam planeta, która nazywa się Prakith. Podobno trafił tam jakiś inny wygnaniec z naszego narodu, jakiś szpieg... Może znajdę tam jakąś drogę przysłużenia się ojczyźnie, albo chociaż kosmosowi, żeby zrobić coś ze swoim życiem...

4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze? Szukam dla odmiany RP skupionego na fabule i indywidualnych uczestnikach przygody, zamiast różnego rodzaju grupach i frakcjach z masówek.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji? Od znajomych z GMP.

PS: Podziękowania dla Elii, Edgara, Tann/a i Ashtara za ich cenne wskazówki co do treści podania, a także dla Zosha za informacje o innych Chissach ze Szlaku, dzięki czemu mogłem dać coś sensownego na zakończenie.

Miałem dać to podanie trochę wcześniej, ale sprawy z kwarantannami pochłonęły mnie rodzinnie i nie miałem humoru na pisanie. Przekleiłem części out of RP poza Steamem, bo nic się w nich nie zmieniło.

Awatar użytkownika
Besha'laet'aune
Adept
 
Posty: 32
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Khad Llyn'han dodano: 18 mar 2020, 22:18

Podanie mi się generalnie podobało, potrafisz zainteresować czytelnika, a przynajmniej mnie. Czytało mi się przyjemnie i bez żadnych pauz na doczytanie, historia choć krótka i pisana w sposób niecodzienny, bo stosując wpisy z pamiętnika, jest treściwa i mówi nam co nieco o Twojej postaci, pokazuje, że masz konkretny na nią pomysł. Brakuje mi jednak wątku, jakiegoś wydarzenia, umiejętności, którą można by było podpisać pod wrażliwość na Moc, ale powiedzmy, że ta "umiejętność" jeszcze się nie pokazała, w ogóle sama wrażliwość i obecność midichlorianów w organizmie Twojej postaci nie została jeszcze wykryta (albo została przez psychopatów, którzy prowadzili ten ośrodek, ale nie wiedzieli za nic o co chodzi, więc uznali, że to nic ważnego).

Podoba mi zastosowany przez Ciebie wątek z fabuły szlaków, a dokładniej postaci Niihl'ian'nebu, który faktycznie był szpiegiem chissów i faktycznie przebywał na Prakith, wśród naszej grupy. Może to pociągnąć wątek Twojej postaci, która być może zechce odnaleźć Lianna i ostatecznie trafi na Hakassi. Nie wiem jak, nie uprzedzajmy faktów, ale jest to pewien punkt zaczepienia, który pozwoli mu faktycznie do nas trafić. A co będzie dalej... Cóż. To zależy tylko od Ciebie (zakładając, że wprowadzenie postaci zakończysz powodzeniem).

Pamiętam Twoje pierwsze podanie i widzę, że wziąłeś sobie do serca słowa... Wszystkich. Zamieniłeś wojsko chissów na jakichś pseudo patriotycznych psycholi, którzy ostro zryli beret Twojej postaci i moim zdaniem jest to prawdopodobny scenariusz. Dodałeś coś, czego brakowało w pierwszym podaniu - tym razem postać faktycznie uciec nie może, bo drzwi strzegą droidy bojowe. Próba ucieczki to jawne samobójstwo xD. Wątek ukazujący wejście wojska, pokazuje również doświadczenie i kunszt wojenny tejże rasy, więc masz w sumie porównanie z tego podania i podania numer 1 i dlaczego wersja numer 1 nie miała prawa bytu. Zastanawiam się jednak nad tym, jak postać właściwie trafiła do tego ugrupowania patriotów. Czy to była jakaś tajna organizacja, a może nabór był publiczny? Może ktoś go tam zaciągnął, albo trafił na nich zupełnie przypadkiem i tak jak pisałeś, skusiła go kasa? Trochę brakuje mi wątku, który pokazywał by w jaki sposób on właściwie tam trafił. Dodatkowo, fajnie by było, jakbyś też ukazał wątek starty ręki przez Twoją postać, bo domyślam się, że bez ręki by go do tego ugrupowania nie przyjęli, więc musiał ją stracić u nich. Poza tym, jak pisałem wcześniej, podanie mi się podoba.

Zyskałeś moją sympatię już w poprzednim podaniu, a konkretniej Twoich sensownych odpowiedziach, podjąłeś się drugiej próby, pozmieniałeś to wszystko z czegoś, co nie miało prawa bytu, na coś sensownego, dodatkowo wprowadziłeś go do fabuły szlaków z konkretnymi powodami, by odnaleźć szpiega, a co za tym idzie - naszą grupę. Za same chęci i ten progres po prostu Ci się należy. Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać głos pozytywny i życzyć powodzenia :).
Awatar użytkownika
Khad Llyn'han
Padawan
 
Posty: 301
Rejestracja: 11 cze 2019, 15:39
Nick gracza: Violet

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Ashtar Tey dodano: 19 mar 2020, 14:36

Po wprowadzonych przez Ciebie poprawkach całość prezentuje się znacznie lepiej. Nadal obecny jest Twój ciekawy, bardzo autentyczny styl, a jednocześnie mamy też sensowną i spójną fabułę, którą ładnie domykasz tymi dodatkami jak droidy. Dostajemy też nieco lepszy wgląd w to, jak reaguje na całą sytuację sam bohater, a jego sposób zachowania wydaje się sensowny. Podoba mi się również to, jak potrafisz w stosunkowo prostym tekście oddać targające postacią emocje, zarówno za pomocą treści, jak i formy. Umiejętności pisarskie z pewnością masz spore (co było oczywiście widać także poprzednim razem), dzięki czemu lektura jest przyjemnością.

Historia jednak nadal nie jest pozbawiona wad. O samym Alaetcie nie dowiadujemy się w zasadzie nic, jest pustą kartką, która reaguje na traumę w standardowy sposób. Dopiero Twój kolejny post dostarcza o nim jakiekolwiek konkretne informacje, pozwalające na zbudowanie sobie w głowie jakiegoś obrazu charakteru czy tła postaci. Rozumiem, że sama obrana forma trochę Cię tu ograniczała, ale z pewnością dodanie choćby małych wzmianek o jego przeszłym życiu, choćby parę słów wspomnień o wcześniejszym życiu, dużo dodałoby do historii. W połączeniu z otwartym zakończeniem historii sprawia to, że postać nie ma absolutnie żadnego kierunku czy motywacji, co w praktyce sprawia, że ciężko jest ją dobrze poprowadzić. Ciężko jest trafić do Jedi, gdy ktoś najwyraźniej o nich nawet nie wie, nie wykazuje wrażliwości na Moc i po prostu chce coś zrobić ze swoim życiem. Piszę o tym, bo mieliśmy wiele takich przypadków i zazwyczaj kończyły się dosyć marnie, stąd lepiej to jeszcze przemyśleć.

Mam mieszane uczucia także co do samego zakończenia. O ile zawsze cieszy próba połączenia własnej historii z naszą fabułą, to tutaj nie zostało to zrobione w dobry sposób. Zakładam, że wspomniany szpieg to Liann, a okoliczności jego trafienia do bazy i dalsza historia były dosyć specyficzne. Bez podania jakiegokolwiek kontekstu i choćby podstawowej informacji o tym, skąd Twoja postać w ogóle o nim wie, nie mówiąc o tym, że trafił na Prakith, bardzo ciężko to sensownie wyjaśnić i wykorzystać. Tym bardziej, że ta postać po raz ostatni była na Csilli co najmniej 4, jak nie 5 lat temu, w stosunku do Twojej postaci. Z mojej perspektywy motyw tworzy więcej problemów i pytań, niż wnosi do postaci czy historii, szczególnie zaimplementowany w tak ograniczonej formie.

Koniec końców jednak to, co zaprezentowałeś w podaniu, w połączeniu z chęcią podjęcia drugiej próby złożenia podania, nastawia mnie jak najbardziej pozytywnie. Jestem ciekawy tego, jak poradzisz sobie w grze. Jestem za.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1724
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Besha'laet'aune dodano: 19 mar 2020, 14:58

@Khad
Z tym opisem zewnętrznym to wtopa. Miałem gotowy opis, który wyglądał tak samo, ale nie było w nim straconej ręki, coś źle zrobiłem sklejając podanie z bloczków z plików w folderze, przepraszam. Postać ma mieć rękę, bo nie było powodu jej stracić.

Co do najęcia, tutaj inspirowałem się ISIS, mieli oni różne konta na Twitterze, Facebooku i naciągali idiotów, firmy kasowały im te konta, oni robili nowe. Alaeta znalazł konta tej grupy promujące się na różnych niszowych i niepopularnych portalach dla nazwijmy to inceli i innych porażek i złapał się na to tak, jak różne głupki z USA i Europy. Młody, zagubiony po szkole, skuszony patriotycznymi hasełkami, perspektywą pieniędzy i bycia "kimś", okazał się idiotą złapanym na tani fortel. Nie pisałem o tym w historii, bo postać nie miała powodu tego wspominać i sobie to tłumaczyć, skupiała się na tym piekle, to była uporządkowana rzecz, czemu tak się to stało i bardziej przeżywała codzienność w tym piekle, nie rozpamiętywała źródeł. Co starałem się pokazać w podaniu ;D


@Ashtar
Co do motywacji postaci, nie chcę tego tak łopatologicznie zdradzać w podaniu. Oczywiście czytałem poradnik Edgara i powiem tak, moja postać będzie bardzo się palić na jakąkolwiek perspektywę pozostania z Jedi i pomagania im, o szkoleniu nawet nie mówiąc i będzie miała ku temu odpowiednie powody. ;D

Odnośnie zakończenia, prawdę mówiąc, o to mi chodziło, by nie dawać tu żadnego kontekstu i nie wymyślać skąd postać to wie. Chciałem dać jakiś otwarty związek, który GM może według uznania wówczas wykorzystać, mieć jakiś związek, ale bez ograniczających się kwestii, mógłbym łatwo coś sknocić wymyślając skąd, od kogo postać to usłyszała, czemu, w jakim kontekście, zaznaczyłem to tutaj jako mglistą plotkę i pewien luźny pomysł, z którym GM mógłby zrobić, co tylko by mu odpowiadało, wliczając w to nawet obrócenie tego wszystkiego w bujdę. Nie chciałem robić tu żadnych informacji na ten temat, bo jeszcze ułożyłbym jakieś dokładne pomysły, które okazałyby się błędne i do wyrzucenia, albo poszłyby w stronę, która nie daje GM'owi możliwości zrobienia czegoś, co mógłby zrobić, gdyby nie pozamykane drogi przez moje wymysły. Uważam, że pójście w kierunku rozwijania takich rzeczy i zrobienia czegoś innego, niż tutaj, to też więcej problemów. Naprawdę nie byłoby łatwo komuś takiemu jak ja rozwijać kwestie związane z Waszą fabułą i nic nie zepsuć, a jednak zachęca się do wrzucania jakichś luźnych związków i idei.


Edit (post niżej @Tanna Saarai)
Napisałem tylko, że wiem, że postać musi się wpasować i że zdecydowanie będzie miała dużą motywację, reszty specjalnie nie napisałem. :)
Awatar użytkownika
Besha'laet'aune
Adept
 
Posty: 32
Rejestracja: 02 lut 2020, 18:54

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Edgar Alexander dodano: 19 mar 2020, 15:48

Całość podania mi się podoba. Poprawiłeś praktycznie wszystko, co było tutaj do poprawienia. Grupa jakichś ekstremistów ma tutaj sens, nie jest jakoś niezwykle rozbudowana, ale spełnia swoją rolę. Jest to wątek w pełni nieintruzyjny, zostawia GMowi dużo do rozwinięcia w zależności od potrzeb, a przy tym jest na tyle zarysowany, by postać, jej postępowanie i mentalność miały sens. Po raz kolejny widać - także w twoich odpowiedziach - logiczne myślenie, zwracanie uwagi na szczegóły i dobre uargumentowanie podejmowanych decyzji. Jesteś wyraźnie osobą kreatywną i z głową. Dodatkowo, wyraźnie na plus wychodzi to, że z własnej woli zagadałeś do kilku osób z prośbą o pomoc.

Jedyny główny problem tej opowieści, to nawiązanie do Lianna. W naszej fabule Liann szpiegował na rzecz... można powiedzieć grupy renegatów, reformatorów, nie działał z ramienia głównych służb wojskowych Chissów. A nawet jeśli, nie wyobrażam sobie, by taka informacja była publicznie dostępna, stąd moje wątpliwości dotyczące tego, skąd twoja postać mogłaby mieć o nim jakąkolwiek wiedzę.

Sama idea dania pewnego nawiązania do naszej fabuły jest naturalnie godna pochwalenia, ale tutaj wybrałeś wątek, który nie jest tak łatwy do zaimplementowania, jak na przykład nasze przygody na Dantooine, Prakith, czy Onderon. Niemniej jednak, jest to zaledwie drobny element opowiadania, który GM może rozwinąć jak chce.

Całościowo podanie zasługuje definitywnie na głosowanie ZA. Powodzenia na wprowadzeniu :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 656
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Tanna Saarai dodano: 20 mar 2020, 11:16

Pierwsze co mi przyszło do głowy po przeczytaniu twojego podania to fakt, że oba twoje podania idealnie pokazują, jak istotne jest wcześniejsze skonsultowanie historii z kimś innym. Nie koniecznie z nami, ale z kimś kto ma poukładane w głowie i potrafiłby spojrzeć na historię i powiedzieć, czy ona się klei, jest spójna i ma sens. Gdybyś to zrobił przy pierwszym podaniu na pewno ktoś zwróciłby Ci uwagę na błędy, na które uwagę zwróciliśmy my. Może być to dobrą lekcją dla innych kandydatów, o której może warto im wspomnieć, jeżeli będą szukać z nami kontaktu :')

Sama historia jest super. Teraz wszystko ma sens, jest spójne. Ogromnie cieszy mnie, że faktycznie wziąłeś sobie do serca to o czym mówiliśmy poprzednio, napisałeś do nas, poprosiłeś o porady. Fajnie wiedzieć, że nie szczępi się ryja na darmo. To bardzo dobrze o tobie świadczy i daje wrażenie, że się u nas dobrze odnajdziesz.

Jak dla mnie ta historia nie ma wad. Wadą jest dla mnie post, który napisałeś po poście Gluppora i zaspoilerowałeś trochę motywację postaci do poznania Jedi. Mi to jest zupełnie niepotrzebne. Podanie nie ma na celu poznania postaci (w mojej opinii), nie musi przedstawiać jego wrażliwości na Moc nawet, o ile sama historia tego nie wymaga, a mam wrażenie, że wymagać może bardzo rzadko. Nie muszę wiedzieć o postaci nic więcej poza tym, że jest spójna, logiczna i dobrze skonstruowana, słowem realna. Moim zdaniem podanie ma pokazać, że autor odnajdzie się w formie RP, które jest u nas bardzo mocno oparte na spójności wszystkiego. Nie ma miejsca na nielogiczne zachowania postaci, które wynikają z czysto literackiej formy, nie ma miejsca na dziury fabularne. A musi prowadzić do B, B do C, C do D i tak do Z. I to tutaj jest, bo na to zwróciliśmy Ci uwagę, ty wyciągnąłeś wnioski i zrobiłeś to dobrze. Postać wolę poznać już w samym RP, nie potrzebuję spoilerów o niej w samej historii.


Co do Lianna to tu też nie widzę problemu. Właściwie nie bardzo pamiętam jego wątek, nie było mnie na wprowadzeniu, nie brałem w nim udziału, Tanna była z boku właściwie. Ale Edgar mam wrażenie sam sobie odpowiedział na postawione tobie pytanie. Skąd twoja postać o nim wiedziała?
W naszej fabule Liann szpiegował na rzecz... można powiedzieć grupy renegatów, reformatorów, nie działał z ramienia głównych służb wojskowych Chissów.

A kim była grupa, do której trafiła twoja postać, jak nie bardzo ekstremalnym odłamem jakiejś grupy renegatów, reformatorów? Nie wiem jak to tam działa między tymi organizacjami terrorystycznymi, ale mogę założyć, że jakiś handel informacjami się u nich może odbywać. Dla mnie wyjaśnienie jest banalnie proste. Twoja postać zdobyła tę informację gdzieś podczas pobytu u tych psychopatów, a oni wiedzieli, bo mieli kontakt z grupą renegatów, dla której szpiegował Liann. Kuniec :')
A i samo zaznaczenie tego jedynie, takie smagnięcie tematu, daje ogromne pole do popisu dla GM'a. Bo ja wychodzę z założenia, że skoro poruszasz jakiś wątek z naszej fabuły, czy jakikolwiek kandydat i robi to w sposób tak delikatny, jedynie zaznaczając go, to GM, jak mówisz, może zrobić z nim wszystko. Ale połączenie z Jedi jest. A czy twoja postać będzie miała motywację, by trafić do Jedi? Hej... to nie nam ma na tym zależeć tylko tobie xP Dostajesz wprowadzenie, masz na nim konkretną fabułę, która na pewno zahaczy jakoś o Jedi, a czy twoja postać się w temat wkręci, czy będzie wolała pić herbatkę w kantynie to twoja sprawa... Najwyżej to będzie pierwsze i jedyne RP tą postacią, a to nie nasz problem tylko twój :')

Mi się podanie bardzo podoba. Daję oczywiście swój głos pozytywny.
I dziękuję, że nie olałeś naszych rad. To bardzo miłe i daje poczucie, że produkowanie się ma sens.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 931
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Siad Avidhal dodano: 23 mar 2020, 3:25

Szybkie, formalne ZA. Fajnie, że się przyłożyłeś po radach z poprzedniego podania. To się zawsze ceni i widać, że właściwie faktycznie nad historią myśli. No i fajnie jest robić coś, czego ktoś inny nie ignoruje XD Szacunek.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1691
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 23 mar 2020, 4:52

Tym razem wszystko w historii jest jak należy. Tego rodzaju paramilitarna bojówka psycholi, rekrutująca przegrywów po jakimś tajniejszym mniej lub bardziej darkwebie jest w zupełności logiczna. Równie logiczne jest jej szybkie posłanie w pył przez odpowiednie służby. Podoba mi się, że to krótki, gładki wjazd, gdzie prawdziwe wojsko robi z bandy psycholi z paroma droidami miazgę. Żadne tam bitwy, postać się budzi i teren opanowany. Tak to powinno wyglądać w wydaniu profesjonalnych służb elitarnych nadludzi Chissów przeciwko bandzie amatorów. Jest klimat, czuć go mocno. Zachowania postaci, jej teksty, chaos, mętlik w głowie, są fajne, dają nastrój, widać po tekście atmosferę i uczucia postaci. Mam nadzieję, że nikt tu nie powie, że czegoś na tym polu brak, bo postać w środku takich przeżyć nie miałaby skąd sklejać czegoś, co lepiej oddawałoby głębię problemu, a wydaje mi się, że poprawny kierunek czujesz, jest tutaj tego klimat, forma tych zapisków, ta mieszanka strachu, autopogardy, te chwile euforii w schowaniu w łózku szpitalnym z dala od tego wszystkiego osiągające taki poziom, że gość nie wie co właściwie myśleć, wygląda to fajnie i wiarygodnie. Taka forma nigdy nie będzie głęboką biografią ukazującą psychologiczne rozterki, a tylko luźnym obrazem, więcej się nie da. Ten luźny obraz Ci wyszedł. Jest bardzo fajny.

Twój post z wyjaśnieniem, jak postać trafiła do tej grupy, jest bardzo przydatny. Bez jakiejś wspominki, jak Alaeta się tam znalazł, ciężko byłoby rozgryźć tą historię. Oczywiście to żaden problem, że nie wiedziałeś, jak to wcisnąć w historię. Umiejętności niezbędne do pisania opowiadań są do porządnego RP imo niezbędne (logika storytellingu, pojmowanie settingu, konsekwencji, psychologia postaci, budowa siatki osobowościowej, rozumienie ciągów przyczynowo-skutkowych skali makro, itp.), ale samo ich pisanie już nie. xD

Motyw z Liannem mi się podoba. Uważam, że jest rozwiązany idealnie. Nie każdy chce wrzucać coś o wrażliwości na Moc i nie zawsze to pasuje, u większości jest by było. Motyw z Liannem to fajna zarzutka, nie znasz wątku, a chcesz wrzucić jakiś magnesik, więc wrzucasz luźną, otwartą zarzutkę, którą można rozwiązać na mnóstwo sposobów. GM może zrobić z tym wszystko, równie dobrze briefing wprowadzenia powie, że Alaeta już nie pamięta gdzie to słyszał, bo miał zjazd po psychotropach i nie ma pojęcia o co chodziło. Dajesz otwartą zarzutkę, która nie ma prawa niczego psuć, optymalnie do swojej wiedzy. Fajne założenie. Ja szanuję.

Tak jak powiedziane, żadne dzieło sztuki i dobrze, bo historia ma być tylko zwykłym demo czy ogarniasz temat. xD Widać, że ogarniasz. Ewolucja podania jest bardzo duża, łapiesz wskazówki. Nie da się złego słowa powiedzieć. Daję okejkę.
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 110
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Arelle Deron dodano: 25 mar 2020, 18:54

W zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Dobrze zobaczyć progres w jakości podania i to, że zwróciłeś się o pomoc. ZA i powodzenia!
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Alora Valo dodano: 25 mar 2020, 19:02

Dołączę jeszcze swoje za! Bardzo dobrze widać, że wziąłeś sobie poprawę do serca. Czekamy na weryfikacje na wprowadzeniu! x)
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 587
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Besha'laet'aune II

Postautor: Rada Jedi dodano: 26 mar 2020, 13:11

Podanie otrzymało osiem głosów pozytywnych - aplikacja zostaje zamknięta. Dalsze instrukcje zostaną kandydatowi przekazane za pośrednictwem prywatnej wiadomości.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 422
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron