Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Ashtar Tey dodano: 26 sie 2019, 21:29

Dane dotyczące misji:

Stopień: Adept
Preferowana klasa: Obrońca/Strażnik/Negocjator
Poziom trudności: Bardzo łatwy
Ilość uczestników: 1
Termin rozpoczęcia: 01.09.19 (niedziela), godz. 18:00
Miejsce misji: Głębokie Jądro, system Ottabesk, planeta Ottabesk, miasto Ottabesk


{Przekaz z: Hakassi od: Gubernator Paquin Deshan}
Obrazek
Protokół: Zamknięty
Kanał: Sojuszu Galaktycznego
Kod: 6-OT
Sektor: -
Świat: Hakassi


{Rozpoczęcie transmisji}

Obrazek

Kod: Zaznacz cały
Szanowni Jedi,

Z racji nawału obowiązków nie miałem jeszcze okazji przywitać Was na Hakassi. Mam nadzieję, że zarówno nasza planeta, jak i sama placówka przypadły Wam do gustu i powoli, tak jak my, zaczynacie nazywać to miejsce domem. Pragnę przypomnieć, że macie moje absolutne wsparcie, dlatego w razie jakichkolwiek problemów, proszę się nie wahać i kontaktować się ze mną nawet bezpośrednio.

Dzisiejszego dnia zwracam się do Was jednak z prośbą. Jak zapewne słyszeliście, sytuacja z żywnością na Hakassi nie prezentuje się zbyt dobrze. Produkcja lokalna jest bardzo ograniczona i pełna odbudowa całego przemysłu spożywczego oraz rolniczego zajmie wiele miesięcy, jeśli nie lat. Jak w każdym przypadku, brakuje nam ludzi i czasu. Z tego powodu, nasza uwaga skierowała się ku pobliskiej planecie o nazwie Ottabesk. To wyjątkowo biedny, nieco zacofany świat, mocno poturbowany po okupacji Vongów. Niemalże od początku zajmujemy się udzielaniem pomocy humanitarnej mieszkańcom, starając się pomóc im w odbudowie na miarę naszych możliwości i zasobów. Ottabesk to planeta w dużej mierze pustynna, aczkolwiek niektóre sektory są obfite w żyzną ziemię. Przed wojną rolnictwo i hodowla zwierząt były głównymi sektorami gospodarki, choć większość niestety została zniszczona w trakcie inwazji. Zaczęliśmy prowadzić wstępne rozmowy z lokalnymi władzami, lecz negocjacje idą wyjątkowo powoli. Z racji roli, jaką spełnił jeden z członków Waszej grupy w uratowaniu mieszkańców planety pomyśleliśmy, że wysłanie Jedi może przyspieszyć proces.

Rzeczywisty powód wizyty jest jednak o wiele ważniejszy. Od kilku tygodni dochodziły do mnie niepokojące sygnały od naszych pracowników na Ottabesku. Zaczęło się od zbiorowych koszmarów. Całe wioski budziły się w środku nocy, by zorientować się, że doświadczyli tego samego snu. Z początku zrzucaliśmy to na traumę po okupacji, gdyż koszmary zawsze dotyczyły w jakimś stopniu Vongów. Sytuacja zmieniła się, gdy w stolicy zaczęli znikać ludzie. Z początku kilka niezwiązanych ze sobą osób - bezdomni, przejezdni, dzieci. Gdy jednak liczba zaginionych urosła do ponad 10, a jednym z nich był obywatel Hakassi, nasi ludzie powiązali ze sobą te dwie sprawy. Według naszych przypuszczeń może mieć to jakiś związek z tą mroczną siłą, na tropie której jesteście. Nie dysponuję na ten temat większą wiedzą, nasi pracownicy na miejscu będą w stanie udzielić Wam więcej informacji.

Życzę powodzenia i pomyślnego rozwiązania sprawy.

Z wyrazami szacunku,
Gubernator Paquin Deshan


{Koniec transmisji}


Cele Misji:
- Znaleźć wyjaśnienie koszmarów i zaginięć na Ottabesku
- Dodatkowy: Zbadać możliwości dostaw żywności na Hakassi.

Wskazówki:
- Lokalne władze prowadzą otwartą współpracę z Hakassi i są przyjaźnie nastawione do wszelkich wysłanników Resztek Imperium.
- Mieszkańcy Ottabesku zostali uwolnieni przez Vongów w zamian za dobrowolne oddanie się Rycerza Gluppora w ich ręce. Z tego powodu Jedi cieszą się wyjątkowo dobrą opinią i są uznawani za bohaterów.

Uczestnicy Misji:
- Adept Fell Mohrgan

Pomocnicy:
- Mistrz Jedi Elia Vile
- Mistrz Jedi Bart
- Rycerz Jedi Siad Avidhal
- Uczeń Jedi Tanna Saarai
- Padawan Edgar Alexander
- Adept Arelle Deron
- Adept Violet Suntessi
- Adept Ulfur Rh'annix

Termin został uzgodniony wcześniej z uczestnikiem misji - gdyby zaszły jakieś zmiany w planach, proszę o informację w tym temacie. Zachęcam do wpisywania się do pomocy i zapraszam pomocników standardowo na godzinę przed rozpoczęciem misji, nie będzie problemu, gdy ktoś będzie mógł się pojawić później.
Awatar użytkownika
Ashtar Tey
Rycerz Jedi
 
Posty: 1641
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Gluppor

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Tanna Saarai dodano: 26 sie 2019, 21:42

Pomogę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 837
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Violet Suntessi dodano: 26 sie 2019, 21:53

Zgłaszam się.
Awatar użytkownika
Violet Suntessi
Adept
 
Posty: 82
Rejestracja: 11 cze 2019, 15:39

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Edgar Alexander dodano: 26 sie 2019, 23:20

Pomogę.
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 431
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Elia dodano: 26 sie 2019, 23:27

Pomogę!
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1762
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Tulkkin dodano: 27 sie 2019, 5:49

Ja bym mógł pojawić się ok 20:30 - 21:00.
Możliwe, że wcześniej ale to już w dzień eventu będę wiedział, więc wstępnie tak jak podałem.

EDIT: Ja się pojawię napewno o godzinie 20:00
Obrazek
Awatar użytkownika
Tulkkin
Adept
 
Posty: 64
Rejestracja: 11 wrz 2018, 14:09

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Alora Valo dodano: 27 sie 2019, 7:20

Pomogę!
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 445
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Siad Avidhal dodano: 27 sie 2019, 19:32

Będę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1429
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Arelle Deron dodano: 31 sie 2019, 22:33

Będę!
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Adept
 
Posty: 85
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Zagubieni w ciemności - Adept Fell Mohrgan

Postautor: Siad Avidhal dodano: 02 wrz 2019, 13:33

Misja zakończona sukcesem, wszystkie jej cele zostały spełnione.

Minister Spraw Zewnętrznych Hakassi Gellian Visenter pisze:Witajcie, Jedi.

Nazywam się Gellian Visenter i jestem ministrem spraw zagranicznych Hakassi. Ze swojej strony również oficjalnie przekażę, przy okazji, moje najserdeczniejsze powitania wśród ziem, które są w naszym władaniu za Waszym stawiennictwem. Żywię, że nasza współpraca będzie przebiegać lepiej, niźli układało się to swego czasu na Prakith z tamtejszymi włodarzami. Na pewno tak będzie, patrząc po profesjonalnym podejściu do sprawy Pana Fella Morghana, który w moich oczach zyskał bardzo wiele - a co za tym idzie - i Wy. Oczywiści moje zdanie podziela również Pan Gubernator Deshan, nie mogąc doczekać się pełnego raportu z wydarzeń, które będzie miał okazje przeanalizować podczas codziennego śniadania z leków nasercowych i pysznej herbaty importowanej z Gatalenty, w której lubował się sam Imperator Palpatine - polecam każdemu.

Nie wszystko poszło po mojej myśli. Proszę Was jedynie, byście na przyszłość informowali sojusznicze strony ewentualnych negocjacji o dodatkowych planach, konceptach i atutach, które macie zamiar wykorzystać w trakcie rozmów. W tej sytuacji pozwoli to uniknąć ewentualnych blamaży w formie sprzeczności w argumentacji tej samej strony, która - jak zapewne wiecie - jest przygotowywana dużo wcześniej, niż w trakcie jej przebiegu. Tu na szczęście mieliśmy do czynienia z ludem skrajnie zacofanym, który sam ze sobą nie mógł dojść do porozumienia, reprezentując kasty i klasy społeczne różnej kategorii. W realnym świecie polityki, w którym zakłada się cywilizowane obrady nie na środku pustyni pod domami, gdzie ludzie przy braku kanalizacji defekują pod palmą kilka metrów dalej - taka słabość mogłaby być źle odebrana i bardzo łatwo wychwycona przez wprawionego negocjatora, a tor dyskusji mógłby skupić się na personie zaskoczonej, niedoinformowanej i tym samym doprowadzić albo do zerwania umowy, albo do skrajnie niekorzystnych warunków. Improwizacja improwizacją, ale przygotowanie, ustalenia to niezwykle ważny element obrad politycznych. Nie można dać się zaskoczyć, a tym bardziej własnemu sojusznikowi. Proszę jednak nie brać moich słów jako coś, co jakkolwiek stanowiłoby przeszkodę - nie jesteście politykami, nie musicie znać wszystkich zasad dobrych manier kooperacji na tym polu. Koncept finalnie mi się podoba, choć może być logistycznie ciężki w realizacji - ale mam już kilka pomysłów jaki sektor ograniczyć, by zrealizować pomoc dla tych waszych uchodźców z Kuar. Pomimo wypalenia Pana Morghana o równorzędnej pomocy i Sojuszu i Hakassi, udało mi się to finalnie nakierować na jednostronną pomoc naszego rządu. W tej sytuacji współpraca finansowa, oczekiwania na dotacje dla nich, które częściowo musieliby nam i tak opłacać, by rozwijać ewentualny handel i inne sektory pomocy byłaby dłuższa przy nadmiarze zniszczonych planet i lepszych inwestycji, które Sojusz posiada. Byliby beneficjentami trzeciej kategorii, że tak powiem, co mocno hamowałoby rozwój. W tej sytuacji to Hakassi dysponuje środkami dla Ottabesku, dzięki czemu pewne rzeczy możemy finansować z głową, pewne rzeczy możemy zrobić za darmo i półdarmo, pewne rzeczy możemy zrobić na kredyt zaufania ze świadomością, że i tak dostaniemy spory zwrot finansowy, zasobowy lub personalny. A my przy tym jesteśmy w najlepszej pozycji i nasz wizerunek jest skrajnie pompowany na plus. Hakassi daje darmo? Niebywałe! Rozumiecie chyba, prawda?

Nie mam jednak zastrzeżeń, jeśli chodzi o samą jakość, którą przyniósł nam Pan Morghan w negocjacjach odnośnie umowy handlowej, odnośnie stworzenia z Ottabesku dla nas dostawcy żywności. Świetnie dostosował się do rozmówcy, który był doprawdy ciężki przez swoje niewyedukowanie i religijną ułomność. Doprawdy świetnym pomysłem było porzucenie maszynki do golenia i spodni, celem dostosowania się wizerunkowo do przedstawicieli słabo rozwiniętej cywilizacji i zyskaniu ich przychylności. Pan Morghan znakomicie brylował w argumentacji, która jasno przemawiała do prostego ludu - za wyjątkiem "Ojca Świętego" lokalnych, reprezentanta religijnego, ale nim się raczej nikt nie przejmuje. Wspaniale wplatał historię Rycerza Gluppora i przypominał o jego wkładzie, poświęceniu dla ocalenia Ottabesku. Bardzo chętnie będę brał go pod uwagę jako potencjalnego partnera do dalszych działań politycznych, jeśli takowa potrzeba zajdzie. O takich właśnie Jedi Imperium nic nie robiło.

Pozostaje również kwestia, która dla Pana Deshana była priorytetowa - zaginięcia i mistycyzmy. Ocalone osoby są całe, zdrowe - choć nieco niedożywione. Nikt jednak nie skarży się już na to, jakoby "Bramy Mroku" miały ich wzywać ponownie we śnie. Wygląda na to, że - na dany moment - sprawa została rozwiązana. Nikt nie pamięta co tam robili, jak się tam znaleźli. Pamiętają jedynie, że weszli do świątyni i... Śnili. Żywe, prawdziwe koszmary dręczyły ich cały czas. Zapętlały się, krzywdziły ich. Nawet o tym, że były to tylko koszmary, zyskali świadomość dopiero po przebudzeniu przez Pana Morghana. Nie trzeba być geniuszem, by domyślić się, że winny temu wszystkiemu był Torgutanin, którego macie u siebie. Najchętniej bym go profilaktycznie zamknął kilkadziesiąt metrów pod ziemią, lecz domyślam się - skoro zabrał się z Panem Morghanem - że sprawa jest dużo głębsza i zawiła jak na moje postrzeganie. Uszanuję to. Zaznaczam jednak, że jeśli mieszkańcy Hakassi zaczną ginąć gnani jakimiś koszmarami do dziwnych ruin, to będzie pierwsza jednostka, która zostanie zutylizowana profilaktycznie. Mieszkańcy są jednak wdzięczni, wychwalają Hakassi i spadkobierców Mocy Gluppora pod niebiosa, a lokalny Ojciec Święty stracił nieco na swojej pozycji i zaszył się w świątyni. Dobra robota. A, właśnie. Ojciec Święty. Gdybyście wędrowali na Ottabesk, to pamiętajcie - "Bramy Mroku" były opanowane przez duchy Przodków, które nie były zadowolone z poczynań ich wyznawców. Przebudziły się przez ogrom niedawnego mordu i modlitwy tych, którzy mają czelność zwracać się do nich, jednocześnie mając w sercu fałszywość, gnuśność i nienawiść czyniącą krzywdę. Przez tych, którzy są fałszywej wiary i jedynie mają czelność wołać do Przodków, a odrzucają pomoc bliźnim - nawet tym innej wiary. Bo to jest właśnie największa manifestacja dobroci serca. "Ofiary" ich wołań nie były poddawani karze, a były jedynie przypadkowymi ofiarami, które łączyła bolesna przeszłość, ból i cierpienie. I te właśnie emocje targały duchami Przodków, przez co doszło do nieumyślnej synchronizacji, zbieżności tych emocji u osób nieo bardziej wrażliwych na Moc i takiej nieszczęśliwej sytuacji. Na szczęście Pan Morghan zajął się przodkami, ugłaskał ich powołując się na cierpienia Rycerza Gluppora, a Hakassi zabezpieczyło stare ruiny i zadbało o ofiary.

Ojciec Święty straci na pozycji, bo ludzie powiążą ten blef z jego wszystkimi cechami i na pewno będzie mniejszym problemem. Może nawet abdykuje, jak ludzie zaczną łączyć wątki z jego charakterem i światopoglądem. Mamy też wątek dydaktyczny, że trzeba sobie pomagać i nie robić krzywdy nawet, jeśli ktoś jest innowiercą. To lud silny religijnie, więc na pewno nie zaszkodzi takie wyjaśnienie Waszym uchodźcom z Kuar. Zobaczymy. Jeszcze raz - świetna robota.


Ilość PD:

[(Bardzo łatwy - 1000 PD) + (Cel dodatkowy - 500 PD)] * ranga uczestników (Adept - 1) : liczba uczestników (1) = Adept - 1500 PD


Rany uczestników:

- Adept Fell Mohrgan - lekkie


Sprawozdania:

- Adept Fell Mohrgan - całość
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1429
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax


Wróć do Zadania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron