Na odsiecz Dremulae - Padawan Saarai, Padawan Accar

Re: Na odsiecz Dremulae - Padawan Saarai, Padawan Accar

Postautor: Bart dodano: 18 gru 2017, 23:40

Ustalam misję na 27 grudnia, 20:00. Pomocnicy standardowo 19, jeśli ktoś spośród bardziej doświadczonych przyjdzie później, nie ma problemu. Zapraszam wszystkich chętnych.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1047
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Na odsiecz Dremulae - Padawan Saarai, Padawan Accar

Postautor: Alora Valo dodano: 25 gru 2017, 18:12

Zwlekałem, bo sam nie byłem pewny jak to będzie z moim czasem. Ale wygląda na to, że będę. Pomogę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 586
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Na odsiecz Dremulae - Padawan Saarai, Padawan Accar

Postautor: Bar'a'ka dodano: 27 gru 2017, 18:37

Pomogie
Awatar użytkownika
Bar'a'ka
Były członek
 
Posty: 366
Rejestracja: 12 lip 2014, 20:43

Re: Na odsiecz Dremulae - Padawan Saarai, Padawan Accar

Postautor: Bart dodano: 28 gru 2017, 21:28

Misja zakończona sukcesem, wszystkie jej cele zostały spełnione.

Generał brygadier Serev Cavallo pisze:Zapewne odsłuchają państwo to nagranie dopiero po powrocie państwa wysłanników. Z przyczyn bezpieczeństwa jedyną drogą przekazania naszych słów był zaszyfrowany dysk przekazany Imperium.

Nie wiem, od czego zacząć... skupię się, chyba, na tym, o czym państwa wiedza jest z natury najmniejsza, a rezultaty najważniejsze. Uderzenie na Dremulae. Jak zapewne widzą państwo po zmaganiach swoich Padawanów z ogromnym cierpieniem, do ataku oczywiście doszło, ale jeśli słuchają państwo tego nagrania, wasi sprzymierzeńcy powrócili cało z wiadomościami.

W chwili, gdy tego państwo słuchają, mamy za sobą kilkadziesiąt godzin strasznej bitwy i całe miliony prywatnych koszmarów ludzi, którzy ginęli na pokładach naszych statków. Ale... z trudem przechodzi to przez gardło przy tym ogromie zniszczeń... brzmi dziecinnie... może uwłaczająco dla ofiar, ale tak żałosne słowa jak "mogło być wiele gorzej" to prawda... pocieszająca prawda, jak dziwne by to nie było pocieszenie... Dobrze. Do bitwy. Jak państwo wiedzą, w momencie startu bitwy doszło do niezrozumiałego zaskoczenia na ziemi, ale to kwestia Padawanów.

Flota tych bestii wyskoczyła w systemie Dremulae i natychmiast rozpoczęła szturm. Nasze siły rozpoczęły najbardziej zaciekłą obronę, na jaką było nas stać, ale nasz tysiąc myśliwców i gigantyczne możliwości desantowe były, upraszczając, marnym podłożem do takiej bitwy. Artyleria planetarna broniąca naszych wielkich baz powietrznych w większości nie miała zasięgu do dostatecznego wsparcia floty, mimo ustawienia szyku bardzo blisko orbity. Wroga flota była zbyt duża, ale szczęśliwie możemy potwierdzić, że dostarczone przez Mistrzynię Vile szkice z planami rozmieszczenia szyku tego... ścierwa... były poprawne, dzięki nim i uprzedniemu przygotowaniu nasi piloci wiedzieli czego się spodziewać - z pewnością ocaliło to kilka procent naszych szans w tej walce. Flota była większa, ale schemat, układ, praktycznie identyczne. Z pewnością ocaliło to Dremulae. Mimo to, jawnie musimy stwierdzić, że oczekiwanie na wsparcie było walką o czas i życie. Ale wszyscy nasi dzielni, bohaterscy, polegli w tej walce ludzie z unicestwionych okrętów zabrali ze sobą w zaświaty najpierw dziesiątki tych bestii.

Rozlokowanie oczekujących na atak z zaskoczenia sił Imperium na wskazane przez panią Vile planety zasługuje na nasze wielkie uznanie mimo początkowych wątpliwości i zlekceważenia. Znając państwa kiepską kartę osiągnięć, wątpiliśmy, czy to zadziała, ale jaka nie byłaby jeszcze kilka dni temu państwa reputacja, musieliśmy zaufać komuś, kto miał należyte doświadczenie. I dobrze zrobiliśmy. Przylot wsparcia odbył się szybko, bez wcześniejszego wykrycia. Wybór sił Imperium na flanki i przewóz Nadyammoska jak go teraz nazywamy okazał się bardzo dobrym wyborem pani Saarai. Przy formule działania... "tarcz"? Czy ich yuuzhańskiego odpowiednika, ograniczona energia ognia Imperium nie rozegrała aż tak dużej roli, jak tego ognia ilość, a piloci TIE Defenderów sprawdzili się znakomicie. Wspólne decyzje Padawanów w tym zakresie były dobrym wyborem. Imperium, przykro nam to mówić, nie uciągnęłoby frontu z tak wiekowymi tarczami, ale atak z tylnej strefy ograniczał ich słabości. Dobry wybór Padawanów. Dobry wybór. Wróg się tego spodziewał, szybko rozdzielili siły, ale to wciąż było coś, co Imperium mogło z trudem uciągnąć aż do czasu przylotu drugiego niszczyciela z państwa stworzeniem i "ataku komunikacyjnego" razem z resztą ich sił. Te okropne straty, które ponieśliśmy w rozciąganiu szyku wroga według planów pani Valo, mimo bezcennych ostrzeżeń pani Vile, były po prostu najwyraźniej jedyną drogą. W każdym scenariuszu była to i tak bitwa na przetrwanie do momentu otrzymania wsparcia. Na tym etapie mieliśmy do czynienia z równomierną, bezlitosną rzezią obu stron do czasu pełnoprawnego "ataku" państwa stworzenia. 15 procent naszych i imperialnych sił zostało straconych.

Ale... Tego wszystkiego nie byłoby, gdyby nie wasz Nadyammosk. Koordynacja floty, szyku grup myśliwców, współpracy ognia głównych jednostek... wiecie państwo, jak to jest obserwować cud? Jak to wszystko po prostu się rozbija? Jak w tym przeraźliwym piekle niestworzony cud sprawia, że te zasrcholerne pseudomyśliwce lecą każdy sobie? Pierwsze kilkadziesiąt sekund największego chaosu to w skali bitwy tysiące pocisków. Tysiące pocisków, które mogą rozszarpywać wroga. Straty były ogromne, gigantyczne. W pierwszych minutach ataku Imperium pod przewodnictwem Aklamatora, z rozbitym szykiem, wysłana została eskadra myśliwców zmobilizowana do zrzutu Alphy Red. Tutaj całkiem cenne okazały się wskazówki pana Fenderusa co do formy zrzutu. Dobrze, że zrezygnowano z planów podwójnego flankowania. Nie dalibyśmy rady, za mała siła ognia w porównaniu do liczb i siły ognia Vongów. Przy siłach tego typu liczebności, jakości i możliwości odradzamy podobne pomysły w przyszłości.

Niestety, nie możemy powiedzieć, co stało się dokładnie z okrętem rażonym toksyną. Nasza początkowa przewaga szybko prysła, a Nadyammosk raportował Imperium, że obecność dwóch yammosków pozwoliła im szybko odzyskać kontrolę, mimo że ta minuta chaosu pozwoliła na bezcenną rzeź. Jednak okręt flagowy padł od naszego ognia, ale wydaje się, że, jakby, za wcześnie, za łatwo? Jakby jego tarcze, czy to coś, straciło na wydajności do poziomu myśliwca. Trudno powiedzieć. Tysiące maszyn ścierających się jednocześnie. Nie mieliśmy pola na obserwacje detali, brutalnie mówiąc, nawet nas to nie obchodziło. Jednak jeden z głównych okrętów wroga padł. Rozbita koordynacja utrzymała się. "Nadyammosk" mówił, że jeden z dwóch yammosków padł, co pozwoliło mu nadal utrzymywać chaos. Vongowie zebrali się z czasem, ale doznane przez nich straty były ogromne. Nasze pozycje nie tylko się zrównały - zdobyliśmy przewagę.

Przez następne dwie godziny trwała dalsza wymiana ognia i częściowe wycofywanie wszystkich sił. Wszyscy próbowali się przegrupować, Imperium nie dawało już rady, musiało zmieniać pozycje, co ułatwiało najeźdźcom także zdobyć dystans. W tym momencie nasze najbardziej wysunięte jednostki traciły ogień wsparcia z planety, która wciąż była względnie bezpieczna. Niestety, regularne chwilowe luki powstające w tarczy planetarnej, od sabotażu na lądzie i skali ostrzału pozwalały ogniu wroga przedostawać się. Jeden z okrętów flagowych uderzył czymś, co przypominało plazmowo-chemiczny pocisk... który dosięgnął Trzeciej Bazy Powietrznej. Poza ośmioma osobami, cały skład bazy zginął w reakcji łańcuchowej serii eksplozji. Luki w funkcjonowaniu tarczy pozwalały na sporadyczne spuszczenie ognia na inne obiekty wojskowe z różnymi stratami. Miasto Hollenvor dosięgnęły szczątki B-Winga, które nie spłonęły w atmosferze i przebiły się przez uszkodzoną tarczę, doprowadzając do lokalnej katastrofy. Doszło do kilku podobnych zdarzeń, ale kawałki maszyn w większości zestrzeliwano, minimalizując straty. Takie tragedie to niestety codzienność wojny. Straszne to przyznawać, ale coś tak okropnego to zwykła norma.

Kolejne godziny batalii upłynęły w bardzo dotkliwej wymianie ognia między wszystkimi stronami. To, że starcie było po naszej stronie, na tym etapie było tylko zasługą Nadyammoska. Wygrywaliśmy, ale z wielkimi stratami. Straciliśmy kolejne 19 procent myśliwców. Nasz jedyny okręt zdolny holować takie bitwy, Mediator, został stracony. Jego załoga oddała życie po wielu godzinach praktycznego pozwalania innym nie padać ofiarą najgorszego ognia. Nie pozostaliśmy dłużni - podobnie wielki okręt wroga wkrótce stanął w płomieniach. Straty po obu stronach były ogromne. Wszyscy stopniowo się wycofywali, zmieniali taktyki na coraz bardziej zachowawcze. Wszyscy byliśmy w potrzasku i z marnymi możliwościami z powodu omawianej już krzyżówki przyczyn. Każda strona miała swoje problemy i każda coraz bardziej się wycofywała. Kolejne osiem godzin było walką zaczepną, szturchaniem się nawzajem i szukaniem luk.

W chwili, gdy nagrywam tę wiadomość, jest już po wszystkim. Wroga flota wycofała się, straciwszy połowę swoich jednostek - podobnie jak my. Ale gdyby nie państwa taktyki, gdyby nie Alpha Red, gdyby nie Nadyammosk, gdyby nie heroizm Padawanów w obronie generatora, my stracilibyśmy w tych proporcjach sił wszystko, a oni nic. Cały sztab jest zgodny - to zwycięstwo to państwa sukces. Sukces państwa strategii zbudowanych razem z Imperium, sukces państwa Padawanów, sukces państwa stworzenia. My praktycznie wykonaliśmy wasze plany.

Generał zadecydował, abym sporządził tak wielką wiadomość, z nadzieją, że pomoże państwu ocenić wasze kroki i powiększyć wiedzę na przyszłość. Bardzo na to liczę. Proszę wybaczyć, jeśli ta wiadomość jest chaotyczna, ale wszyscy mamy kilkanaście zaległych godzin snu.


Ilość PD:

(Średni - 3000 PD) * ranga uczestników (Padawan - 1,5) : liczba uczestników (2) = Padawan - 2 250 PD


Rany uczestników:

- Padawan Namon-Dur Accar - krytyczne

- Padawan Tanna Saarai - krytyczne


Sprawozdania:

- Padawan Tanna Saarai - całość
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1047
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Poprzednia

Wróć do Zadania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości