Cara Varios - Odrzucone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Cara Varios

Postautor: Ayri Amira Tavik dodano: 16 paź 2017, 20:50

1. Informacje bazowe
a. Imię: Eryk
b. Wiek: 22
c. Zamieszkanie: k. Kołobrzegu
d. Zainteresowania/Hobby: PC, Grafika 3D i 2D, Majsterkowanie typu ‘Składanie pompy ciepła ze starego klimatyzatora’
e. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Żonaty, ciężko pracujący, przysposabiający poddasze na mieszkanie – tak więc cholernie zajęty xD – ale zawsze jeśli mogę służę pomocą.
f. Kontakt:
- email : eryk955@gmail.com
- steam : http://steamcommunity.com/id/skyemoon/

2. Scena RP/RP w JK3
Nie będę trzeci raz powtarzał. Znacie historię ;)

3. Postać
a. Imię i nazwisko: Cara Varios
b. Wiek: 23
c. Pochodzenie: Shili
d. Rasa: Togruta
e. Wygląd: Jako że noga jestem w opisywaniu wyglądu to rzucam render. Finalna wersja skina może się trochę różnić.
Ukryte:

f. Historia:
- Pracownik działu IT to dzisiaj tak bardzo niedoceniany zawód. Nikt nie wie co robisz, jak to robisz i najważniejsze że nie czują tego że cokolwiek robisz. Wszystkim wydaje się że to po prostu działa i już. A potem jeszcze twierdzą żeś darmozjad. – powiedziała togrutanka wpatrzona w ekran holodaty z grymasem na twarzy.
- Próbowałaś znaleźć coś innego?
- Jasne, że tak. Ale nigdzie w tym mieście nie ma już pracy dla kogoś z moimi umiejętnościami. A brak wyższego wykształcenia w tym nie pomaga. I tak chciał nie chciał, aby się utrzymać skończyłam przy tobie, jesteśmy zgranym zespołem.
- Twoja wiedza, mój sprzęt. Zabawne, że pomimo tego, iż masz tak dużą wiedzę, to beze mnie nic byś w życiu nie osiągnęła. – zaśmiał się krótko młodszy togrutanin rozglądając się dokładnie dookoła siebie.
- Nie moja wina, że nie stać mnie na porządny sprzęt. Chociaż może kiedyś będę miała jeszcze lepsze zabawki od twoich.
- Jasne, ale wracając do tematu Cara, to mogłabyś się pośpieszyć? I tak już zbyt długo grzebiemy przy tym terminalu. Niedługo będzie tu patrol.
- Już, jeszcze tylko kilka transakcji. Zawsze to kilka kredytów do przodu.
- Kiedyś wpadniemy przez to w kłopoty. Ale i tak warto. Nie tylko dla pieniędzy, jeśli wiesz, co mam na myśli.
- Oj nie słodź Scotti. W porządku, skończone, spadajmy stąd.
Cara Varios, młoda, dwudziestotrzyletnia togrutanka, członkini półświatka przestępczego w Prak, w którym jest uważana za najlepszego hakera. Żadne zabezpieczenia nie okazały się dla niej niemożliwe do złamania, chociaż czasami zabierało jej to sporo czasu. Geniusz informatyczny to jednak nie wszystko. Na swoim sumieniu ma również trzy postrzelenia, na szczęście nie śmiertelne. Nie sprawia jej to jednak radości, zrobiła to w ostateczności, z czego dwukrotnie w obronie najbliższego przyjaciela Scotta. Tak, Scott, togrutanin, bez którego Cara nie poradziłaby sobie i najprawdopodobniej skończyłaby na zmywaku. Sądziła, że nie ma wyboru, dlatego zajęła się hakerstwem. Wraz ze swoim młodszym przyjacielem szybko wyrobili sobie renomę najlepszych cyberzłodziei, jednak zawdzięczają to tylko współpracy, osobno prawdopodobnie żadne z nich nie dałoby sobie rady.

Cara po pobudce, jak co dzień szybko chwyciła za holodatę i zaczęła przeglądać status zabezpieczeń całego sprzętu, który Scott zgromadził w swoim mieszkaniu, w którym to także mieszkała.
- Odpuściłabyś sobie, chociaż jeden raz, od miesięcy nie było żadnego naruszenia. – rzeknął Scott opuszczając swój pokój i wchodząc do niewielkiego salonu, w którym to urządzili centrum hakerskie.
- Ostrożności nigdy za wiele, po za tym to dobry nawyk, szczególnie wtedy, kiedy mieszkanie masz w centrum miasta i to na parterze. Mundurowi mogliby zapukać w każdej chwili. Nie żebym była z tym jakkolwiek powiązana… - Cara uśmiechnęła się pod nosem.
- Mogłabyś w godzinę przejąć krążownik. Więc złamanie twoich zabezpieczeń to raczej rzecz niemożliwa.
- Nigdy nie mów nigdy, zawsze znajdzie się lepszy. Zrób lepiej kawy, przez wczorajszy nocny wypad ledwie zmrużyłam oko. – przetarła dłońmi zaspane oczy.
Scott od razu ruszył w stronę otwartej kuchni i odruchowo przyrządził kawę niczym barista. Spojrzawszy na jedną z kartek wiszących na tablicy w kuchni rzekł…
- Nie miałaś wczoraj odebrać wyników badań? Po co je w ogóle robiłaś? – spytał zatroskany.
- Ostatnio jakoś dziwnie się czuje, jakby coś we mnie…żyło? Ciężko to wyjaśnić, może to po prostu jakiś pasożyt, a do tego mam strasznie dziwne sny, strasznie realne. Może to nic takiego, ale i tak od dawna miałam zrobić szczegółowe badania. – skończyła jakby zastanawiając się nad czymś.
- Mogłem ci polecić dobrego lekarza, ale skoro już zrobiłaś badania to trudno. Lepiej odbierz je przed dzisiejszą akcją, potem może nie być czasu na spacery po mieście.
- Spokojnie. Włamanie się systemów Ministerstwa Edukacji to chyba jedno z najbezpieczniejszych akcji. Musisz przyszykować sprzęt, a ja przygotuję wszystko od strony programowej. Przed akcją odbiorę wyniki.
- W porządku. Na wszelki wypadek wezmę pistolet. Zawsze wolę mieć coś przy sobie, tak dla bezpieczeństwa.
- Nie Scott. Mam już dość na sumieniu przez…to. – wskazała na leżący na stoliku pistolet. – Chciałam uczynić świat, choć trochę lepszym miejscem, a postrzelenie trzech osób nie należy do tego. Prędzej czy później znajdę pracę, w której będę mogła zdziałać coś dobrego, a do tej pory proszę cię abyś więcej nie zabierał broni na akcje ze mną. – rzekła pełna wyrzutu, ale kończąc zdanie odrobinę się uspokoiła, jednak dalej pełna stanowczości.
- W porządku Cari, dla ciebie wszystko.

Pięć godzin później – okolice Ministerstwa Edukacji Prak
Cara wraz ze Scottem zajęli stolik w knajpie niedaleko MEP. Scott zajmował się rozpoznaniem oraz odwracaniem uwagi od Cary, która już zaczęła proces łamania zabezpieczeń Ministerstwa, poprzez routery okolicznych budynków użyteczności publicznej, przy okazji ogłuszając monitoring w okolicy knajpy. Zlecenie było proste, podmienić oceny jednego ze studentów wyższej szkoły w Prak. Widocznie jakiemuś rodzicowi bardzo zależało na tym, bo zlecenie było dobrze płatne a nie należało do najtrudniejszych. Po około pięciu minutach było po wszystkim. Oceny podmienione, ślady wyczyszczone, pozostało tylko wysłać wiadomość do zleceniodawcy i czekać na przelew.
Komunikat został wysłany w stosowny dla Cara sposób:
„Niedźwiedź został wyleczony. Oczekujemy na odbiór”
W czasie, gdy dziewczyna oczekiwała na odpowiedź, Scott przyniósł do stolika dwie kawy i usiadł obok, widząc, że nie ma już potrzeby pilnować sytuacji.
- Dzięki Scott. Mówiłam, że to będzie proste. Tylko widocznie „pan zleceniodawca” jest zajęty, bo coś długo nie odpisuje. – rzekła popijając gorącą kawę.
- Poczekamy. Pewnie akurat coś go zajęło. Świetnie się spisałaś, niecałe pięć minut, dłużej zajmuje mi zrobienie kanapek. – uśmiechnął się do togrutanki.
- Ministerstwo Edukacji nie jest jakimś topowym ośrodkiem, jeśli chodzi o zabezpieczenia. Zwykły uczeń z odrobiną wiedzy hakerskiej by się włamał, choć zajęłoby mu to pewnie dużo dłużej.
- Ale do portfolio już masz. To twój pierwszy występek, jeśli chodzi o edukację.
- Nie pierwszy, rodzice pewnie dalej myślą, że studiuje turystykę w Prak.
- No, ale to inny rodzaj występku, nie liczy się. – zaśmiał się oblewając się przy tym lekko gorącą kawą.
- Brawo Scotti, brawo, winszować. Skoro w sumie czekamy to przejrzę wyniki badań. – odpaliła plik na swojej holodacie i zaczęła go studiować.
Cara z nawyku wszystko dokładnie studiowała, a to, czego nie rozumiała wyszukiwała w sieci.
- Na pewno mam podwyższony poziom cukru.
- A mówiłem na jedz tyle pączków. – uśmiechnął się Scott
- Słyszałeś o czymś takim jak mili…midi-chloriany? Nie ma żadnej wzmianki o tym w sieci.
- Na medycynie znam się tyle, co na polityce. Ale nie, nie mam pojęcia, co to, nie słyszałem o tym także.
- Skoro nie ma tego w sieci, to na pewno to laboratorium, które robiło badanie będzie miało coś na ten temat na serwerach. – uśmiechnęła się kącikiem ust, już wystukując coś na klawiaturze.
- Ehh, zawsze to samo. Może wystarczyłoby pójść do nich i się zapytać?
- Tak jest szybciej i zabawniej. Po za tym na pewno o czymś by mi nie powiedzieli. – jak powiedziała tak zrobiła.


4. Informacje dodatkowe
Wiem że szału z historii nie ma, ale mam nadzieję że zrozumiecie. Przez ostatnie półtorej miesiąca pracowałem w godzinach 5-18, a do tego dochodzi życie i adaptacja poddasza, tak więc zbyt wiele czasu na siedzenie i kreowanie historii nie miałem. Jednak w pracy często myślałem o postaci i starałem się jak najlepiej oddać ją w historii mając do dyspozycji niewiele czasu ale przede wszystkim sił. Za kilka dni godziny pracy wrócą do normy więc nie będzie problemu z grą.

PS. Z góry przepraszam za ewentualne byki językowe, powód wyżej ;)

Obrazek
Awatar użytkownika
Ayri Amira Tavik
Adept
 
Posty: 229
Rejestracja: 28 lut 2015, 20:54
Lokalizacja: k. Kołobrzegu
Nick gracza: Key

Re: Cara Varios

Postautor: Tanna Saarai dodano: 17 paź 2017, 10:04

Historia prosta, łatwa, przyjemna i wiarygodna. Carę można trochę poznać w tej krótkiej przygodzie i mnie to wystarcza. Motyw hakerki jest bardzo fajny i oryginalny, a brak epickości, efektownych akcji i niespodziewanych zwrotów akcji działa tylko na plus.
Podobuje mnie się, łap okejkę.

Trochę mnie tylko zastanawia odkrycie poziomu midichlorianów, nie jestem do końca przekonany, czy to standardowe badanie lekarskie na Prakith, ale w sumie to nie pamiętam...

Poza tym sporo dla Szlaków zrobiłeś więc to chyba oczywiste, że głos nie może być inny niż pozytywny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 696
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Kraków
Nick gracza: Binol

Re: Cara Varios

Postautor: Neil Danadris dodano: 17 paź 2017, 11:52

Uproszczony koncept hakowania i motyw postaci-geniusza nie przemawia do mnie. Historia objętościowo jest zbyt krótka, by bez wahania przyrównać główną bohaterkę do Mary Sue; odnoszę jednak wrażenie, że zmierzała właśnie w tym kierunku. Brakuje mi w niej szerszego przedstawienia postaci - po lekturze jawi się ona jako prosta i jednowymiarowa do bólu. Całość zdecydowanie nie porywa, bo zwyczajnie nie ma czym.

Mając na uwadze Twój wkład w organizację oddaję głos neutralny. Historia mi się nie podoba, ale to nie ona gra z nami na serwerze. Obyśmy mieli okazję pograć tym razem trochę częściej ;)
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1163
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Cara Varios

Postautor: Brostalt Greaseith dodano: 17 paź 2017, 12:01

Nie ukrywam - miałem przyjemność czytać ten tekst, nieco uboższy przed jego publikacją, na prośbę autora w celu skontrolowania "jakości". Przede wszystkim tekst - po szlifach - mimo swojego skromnego rozmiaru zawiera wszystko, czego czytelnik potrzebuje - ładnie przedstawiona postać ulokowana w swoim żywiole. Niczego więcej tutaj nie potrzeba.

Co do stricte Ciebie - było oczywiste, że drzwi dla ciebie są zawsze otwarte, za to że dałeś cząstkę siebie w tę społeczność. Głos Pozytywny ode mnie.
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Brostalt Greaseith
Adept
 
Posty: 476
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Lokalizacja: Prakith
Nick gracza: Fr4nsis

Re: Cara Varios

Postautor: Bar'a'ka dodano: 17 paź 2017, 14:56

Oddaje głos negatywny.

Historia jest dla mnie mierna. Właśnie nie "prosta i genialna", ale zwyczajnie bez jakiegokolwiek ducha i wyczuwalnego większego pomysłu niż szybki zarys aby mieć pretekst do zrobienia nowego modelu. Dialogi są drętwe, sztuczne mimo pozornej "nie sztuczności". Pomysł ma potencjał, tak jak któryś z kolei z twoich i można by było to genialnie pociągnąć. Jednak energia na stworzenie postaci jest u ciebie za każdym razem ukierunkowywana na model postaci, a nie na to aby wykreować jej wnętrze. Dla mnie mógłbyś grać przemalowaną w photoshopie Ashoką i nie przeszkadzało by mi to. Nie podoba mi się to.

Sam motyw z badaniami, ani nie jest chyba realny (mogę się mylić, jak tak to nieważne), bo żadna lecznica dostępna dla tej dziewczyny nie miałaby zapewne pojęcia co to są te midichloriany. Już pomijam naiwność w kwestii o internecie. Jedyna logiczna forma zjawienia się takich danych to przypadkowe wpisanie tych informacji przez taką klinikę, ale wydaje mi się tak jak pisałem wcześniej, że raczej żadna klinika nie mogłaby mieć takich danych. Jest tu na tyle nielogicznie, że to wygląda dla mnie jak rozwijanie sobie dywanika pod bramę bazy Jedi. Tylko czekać, żeby federalni nakryli cię na hakowaniu :) . To kolejny niefajny element twojej historii.

Twój tekst jest po prostu za słaby jak na trzecie podanie, to wręcz regres.

Chętnie zobaczę nową historię z jakimś życiem, zaangażowaniem, pociągnięciem pomysłu i włożeniem pracy. Nie w model, a w postać.

Neil napisał, że to nie historia, a ty grasz z nami na serwerze. Głos negatywny, który oddaje to nie kwestia tego, że podanie jest złe czy dobre, a ty zrobiłeś dla nas kupę roboty ze stroną i innymi rzeczami. Nigdy nie wniosłeś do rozgrywki samej w sobie za wiele jako postać. To co piszę nie jest związane z ilością godzin, ilością brania udziału w eventach. Twoja postać pojawiała się w mniej czy bardziej znaczących momentach kiedy miałeś czas, ochotę aby pograć i to wystarczy dla mnie, nawet jakby to był raz na trzy miesiące. Olewałeś (nie chcę mi się wierzyć, że co tydzień zapominałeś) treningi z Glupporem do tego stopnia, że zamknął wam grupę. Zawsze miałem wrażenie, że bardziej ci zależy żeby być na szlakach bo lubisz robić modele, grafiki i inne tego typu rzeczy. I to też jest super, jeśli ktoś szuka dla siebie takiej przestrzeni - czemu nie. Piszę o tym, bo ja jako gracz, grając z tobą nigdy za bardzo nie otrzymywałem zbyt wiele na obustronnej rozgrywce. Tu nie chodzi o jakąś jakość gry, czy coś. Po prostu zawsze było Ciebie więcej na forum niż w grze i z tego powodu wolałbym dostać od ciebie jakieś sensowniejsze podanie. Bo to, że zrobiłeś stronę i inne rzeczy nie jest dla mnie argumentem abym miał dawać ci pozytywny za takie podanie.
Awatar użytkownika
Bar'a'ka
Były członek
 
Posty: 369
Rejestracja: 12 lip 2014, 20:43

Re: Cara Varios

Postautor: Fenderus dodano: 17 paź 2017, 15:12

Powiem tak, ja daję pozytywny na wstępie z prostego powodu, zrobiłeś 5 razy więcej bezcennych zarąbistych rzeczy OOC niż grałeś, więc mimo że rp Twoją mocną stroną nie było, dla mnie się należy i tyle.

O samej historii to powiem tak... bardzo prosta, nie ma tu nic co by jakoś bardzo przekonywało, ani nic co by jakoś zniechęcało. Takie typowe rozsądne minimum do akcepta, bez szału, bez wtop w kwestii kreacji postaci, najnormalniejsza historia pod słońcem i u kogoś nowego by tylko szło powiedzieć, że warto sprawdzić. Dla mnie jest w porządku po prostu, nic więcej ani mniej. Tu też od razu powiem co do tego co piszą Binol i Baraka czyli kontrowersyjnej części z midichlorianami... Tu to zacytuję sam siebie w sumie z PM co pisałem przed chwilą do kogoś. XD "Po prostu 99,9 % galaktyki nawet po wykryciu czegoś takiego w krwi uzna że to po prostu jest zwykły składnik osocza krwi i nie ma żadnej większej wartości biologicznej. Wymienione wśród 200 innych mikroskopijnych elementów bez żadnego znaczenia typu jakiś nieaktywny mikrohormon który nic nie daje dla organizmu itd, wykryte, ale funkcji tego nie zna nikt i taka mikroskopijna pierdółka że ginie w tłumie."

I zacytuję się też z PM co Ci pisałem jak oceniałem wstępnie czy to przejdzie. Miałem tam jeden poważny dylemat i widzę że pod tym kątem nic się tu nie zmieniło od kiedy czytałem poprzednią wersję, więc też się po prostu powtórzę... Bo to jest to czego mi potwornie brakuje i sprawia że drapię się po głowie jaki sens ma mieć ta postać jako kandydat na Jedi.


Hmm... zdecydowanie pomyślał bym nad dodaniem tu czegoś co sprawia, że ta postać miałaby jakąś sensowną motywację dołączyć do Jedi poza ciekawością skąd ma midichloriany i samą suchą wrażliwością na Moc. Tego mi tu zdecydowanie brak. Bo na razie to mamy postać co totalnie jej nie po drodze do Jedi. Hakerka, kombinatorka, która "sądziła że nie ma wyboru" niż takie życie, ale nie za bardzo wiemy czemu. Przydało by się tu trochę więcej... głębi jakiejś, bo czy tu widać potencjał na kogoś kogo Jedi chcieli by mieć w ekipie? Babka co została niskiej szkodliwości przestępcą bo "tak wyszło" i nic szczególnego za tym nie stoi.

Wiesz, taki Noshiravani to morderca, gwałciciel i zwierzę XD Ale na jego przykładzie lecąc... to ktoś kogo mieliśmy po co mieć i po co Elia się nad nim zlitowała. Bo był w tym gównie wychowany, w totalnej patologii, ale w głębi ducha oddałby życie za dobro Prakith i na swój wypaczony sposób zrobi wszystko dla mieszkańców Prakith i ich dobra i spokoju, tylko że w patologiczny i porąbany sposób, ale siedzi w nim coś dobrego, niewyobrażalna motywacja czynienia dobra dla Prakith, a że do zestawu on został w takim szajsie wychowany, bez cywilizacji, to nie znał niczego innego i był otwarty na poznanie lepszej drogi. Tu jest przykład tego o co chodzi.

Więc ja bym zdecydowanie rozwinął w miarę kwestię tego czemu postać w tym skończyła i na czym może opierać się powód żeby mogła chcieć zostać Jedi, bo nikt z niej nie zrobi jedajki na siłę. Jakie są "rehabilitujące" wartości tej postaci, co sprawiają, że z perspektywy Jedi warto jej dać szansę. Bo akurat taki najzwyklejszy mikroprzestępca z ulicy nie ma za bardzo nic do zaoferowania od strony moralno-intelektualnej i szansy na naukę Jedi, nie ma w nim za wiele. I akurat takie postacie jak Noshiravani czy Nina co mają ogrom syfu za uszami... te postacie "ratuje" to że są skomplikowane, mają za swoimi zbrodniami i paskudztwami też dużo silnych motywacji i psychicznych zawiłości. Bo wbrew pozorom o wiele większe moralno-umysłowe perspektywy na przyszłość przedstawia gangster i mafiozo który wiódł takie życie bo nie miał żadnego wyboru, niż babeczka która siedzi w przestępczości bo kiepsko wyglądały jej inne szanse zawodowe i był to dużo bardziej wybór "z łatwizny".

Więc zdecydowanie rozbuduj gdzieś w tekście jak wyszło że postać w tym wylądowała i pamiętaj, że do dupy gra się w grupie Jedi postać która pasuje do tego jak pieść do nosa i ułóż sobie to tak, żeby to była postać dająca "nadzieje". XD


No i na pewno szkoda trochę, że to postać żeńska. Bo Kelisea była do bólu stereotypową nastolatką wyjętą z młodzieżowego serialu, a Nyxi w chwili kryzysu też poszła w dziewczyńskie stereotypy, tylko trochę inne. Że tak powiem, głównie te postacie definiowała płeć, jak to mi ktoś kiedyś ujął. Wydaje mi się, że jak byś to odpuścił, to po prostu samo by zmusiło do lepszej gry, bo nie byłoby już w jaki sposób nawet instynktownie uciec do stereotypów i byłby dużo większy potencjał. No ale to już moje luźne przemyślenie/rada, bo jak mówiłem, tyle tu dobrego zrobiłeś, że należy Ci się przymrużenie oka.
Obrazek
Awatar użytkownika
Fenderus
Rycerz Jedi
 
Posty: 476
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Cara Varios

Postautor: Alora Valo dodano: 17 paź 2017, 18:20

Bardzo krótka historyjka. Szczerze powiedziawszy to dalej wydaje mi się jakby nie była skończona, że pewne elementy mogłbyby zostać bardziej rozwinięte. Przedstawia to co prawda to minimum, jakie powinno się znaleźć znaleźć w podaniu. Po poprawkach czytało się znacznie przyjemniej. Bardziej naturalnie wchodzi się w klimat świata przedstawionego. Postać po zmianie samej motywacji jest już nieco bardziej przyrównywalna do Jedi, a przynajmniej nie wydaje się już tego przeciwieństwem.

Pisanie historii to jedno, zaś sama gra to co innego, a tutaj większy problem właśnie jest z tą drugą częścią. Gdy już nie jest to pod Twoją kontrolą. Mam wielką nadzieję, że tym razem z samą grą pójdziesz w nieco bardziej stonowaną, naturalną stronę. Żeby było w niej więcej 'normalnego' człowieka(Togruta), niż przerysowanej nastolatki/kobitki.

Kolejnej szansy oczywiście nie ma co odmawiać komuś takiemu jak Ty.

Pozytyw.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Padawan
 
Posty: 341
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Cara Varios

Postautor: Siad Avidhal dodano: 17 paź 2017, 18:55

Historia jest strasznie mierna niestety. Jest akceptowalna oczywiście, bo spełnia swoje wszelkie warunki do tego, by kogoś przyjąć. Rzekłbym, że to taka dwója w systemie szkolnym z dodawania, bo niestety historia przy podaniu wstępnie jest takim podstawowym aspektem u nas tutaj. Jeśli nie umiesz opisać podstawowego wizerunku swojej postaci, to jak tworzyć piśmiennie szersze mniej/bardziej złożone procesy egzystencji, rozwoju postaci? Nie twierdzę że nie masz wyobraźni, bo widać to w innych Twoich naprawdę epickich pracach - grafika, modelowanie... Nawet portal zaprojektowany ze smakiem.

Szczerze? Warto spróbować zrobić męską postać i zobaczyć, czy nie byłaby przerysowana. Bo w wypadku reszty żeńskich - czasem do przesady. Może wtedy udałoby się ugrać coś ciekawego? Może faktycznie wtedy udałoby się wczuć w tę postać? No i podstawowym aspektem niestety jest umiejętność poświęcenia chociaż chwili czasu aby tego dokonać. Niestety nie da się tutaj uratować bowiem postaci w tle naprawiając lodówkę. Tu też dość dziwnym przykładem jest... podwójne zostanie adeptem. Najpierw przez Fenderusa, potem gra miesiąc bez nicka i chyba świadomości, a potem przez Elię.

Jako człowieka Cię nie znam i nie mam Ci nic mimo wszystko do zarzucenia. Zdajesz się być osobą rozsądną i ułożoną, a wiele więcej mnie osobiście nie potrzeba do gry z kimś. Widząc, że mój głos tu już nie ma znaczenia zbytnio bo jest przewaga pozytywów, a Tobie miejsce u nas należy się jak eopie micha... Oddam swój głos neutralny - zgodnie z własnym sumieniem, a nie koniecznością.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1197
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Cara Varios

Postautor: Gluppor dodano: 17 paź 2017, 19:49

Dużo więcej w temacie historii nie dodam. Jest na maksymalnie minimalnym poziomie, ale w przypadku powrotów i tak nie ma aż tak wielkiego znaczenia, bo jest bardziej dla Ciebie, by dobrze wykreować postać i mieć pewną bazę do jej gry, niż dla nas do oceny. Czysto za podanie dałbym głos pozytywny.

Niestety, ale dwóch kwestii nie jestem w stanie pominąć. Pierwsza to zawartość posta Fendera i pw do Ciebie, które zawierały celne i potrzebne wskazówki, lecz zupełnie je zignorowałeś. Być może taki jednostkowy przypadek nie wzbudziłby moich podejrzeń, bo jak sam mówisz, nie miałeś za dużo czasu, ale z mojej perspektywy to przejaw szerszego problemu. Nigdy nie mam problemu z ludźmi, którzy nie radzą sobie za dobrze rady w RP i kiepsko piszą, czy nie potrafią się odnaleźć w rozgrywce bądź klimacie. To jednak pod jednym warunkiem - że wykazują zaangażowanie i po prostu chcą grać i się rozwijać. U Ciebie tego kompletnie nie widzę, po paru dłuższych rozmowach z Tobą nie widziałem absolutnie żadnej reakcji czy próby poprawy, bo tak naprawdę nawet tego nie komentowałeś (również dyskusja z Tobą przypomina raczej monolog). Przykład podany przez Fendera pokazuje, że niewiele się w tej kwestii zmieniło i jest to dla mnie bardzo zły znak.

Druga sprawa jest dużo mniejsza, w porównaniu z pierwszą nawet marginalna, ale strasznie mnie to uderzyło od razu po przeczytaniu.

Wygląd: Jako że noga jestem w opisywaniu wyglądu to rzucam render.


Ja rozumiem, że render oddaje dużo więcej niż nawet najlepszy opis i super, że go zrobiłeś, ale chcesz się bawić w rozgrywkę, która tak naprawdę w większości opiera się na opisywaniu (a przynajmniej jest to jej olbrzymia i niezwykle ważna część), a nie potrafisz napisać dwóch zdań opisujących wygląd. Tak naprawdę nigdy bym się tego nie czepił gdybyś wrzucił sam render, ale pisząc z góry, że nie umiesz opisać wrzuconego przez siebie obrazka, dla mnie sam się trochę skreślasz, bo to jest zadanie banalne. W grze, w której wyobraźnia odgrywa nadrzędną rolę opisy są jeszcze trudniejsze, bo tworzy się je na podstawie abstrakcji, a nie fizycznych, widocznych obiektów czy zdarzeń. Dla mnie przy tym podejściu po prostu nie widzę sensu gry, bo nie widzę jak cokolwiek miałoby się zmienić w stosunku do Twoich dwóch poprzednich postaci i tego jak je prowadziłeś.

Jestem przeciw.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gluppor
Rycerz Jedi
 
Posty: 1532
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Cara Varios

Postautor: Bart dodano: 20 paź 2017, 1:07

Historia jest bardzo prosta, ale wystarczająca - jak pisało wielu przede mną, to rozsądne minimum, żeby zobrazować co nieco na temat postaci i pokazać generalny pomysł. Na miarę historii do podania to dobrze skonstruowany, konkretny tekst i nie ma tu pola do większych dyskusji nad zaletami i wadami - po prostu spełnia swoją rolę. Trochę martwi mnie tu najwyżej pewna spłycona perspektywa - cały tekst jest ujęty z koncentracją na zawodzie postaci i jej geniuszu informatycznym, co nie jest szczególnie przekonujące jako główna oś. To zwyczajnie płytkie.

Moje główne wątpliwości sięgają tu tego, co napisał Fenderus - to, co pisze, to pewne elementarne kwestie odnośnie koncepcji postaci jako kandydatki na Jedi i nie widzę większego powodu się po nim powtarzać. Dlatego niepokoi mnie tu pewna kwestia - z tego co widzę, sprzed konsultacji z Fenderusem w tekście nie było elementu ze zniesmaczeniem postaci postrzeleniem trójki osób i całym tym kawałkiem dialogu. Sęk w tym, że tak naprawdę jest tutaj tylko wyświechtana i naiwna chęć "uczynienia świata lepszym" bez jakichkolwiek detali i niechęć do krzywdzenia ludzi, ale trudno mówić o tym jako sensownym łączniku postaci drobnego przestępcy ze środowiskiem Jedi. Bycie zniesmaczonym przez przemoc i krzywdzenie ludzi to raczej podstawa, by mówić o kimś zdrowym i niezdeprawowanym powyżej normy. :P To, że po tej małej zmianie wszystko co pisał Fenderus jest wciąż w stu procentach aktualne, niepokoi.

Stąd wychodzi mój podstawowy problem po lekturze. Albo uwzględnienie przemyśleń podsuniętych przez Fenderusa odbyło się w takiej formie przez pobieżne potraktowanie, albo przez kłopot z dobrym opracowaniem, albo dobrym ujęciem przy konwencji tekstu. W pierwszym wypadku nie ma mowy na wybronienie postaci o skomplikowanym położeniu przy takim podejściu i paru wyświechtanych frazesach; w drugim, jeśli w suchym pisaniu tekstu ciężko wymyśleć coś, co pokazałoby większą wielowarstwowość postaci, to na żywo w konfrontacji postaci z rzeczywistością na pewno nie pójdzie lepiej; tylko w trzecim nie wygląda to tak źle. Garść paru oczywistych słów nie pozwoli postaci przypadkowego, nawet bardzo drobnego przestępcy przyjść z ulicy do Jedi tylko przez to, że reaguje na przemoc jak zdrowa osoba i rzuci prosty frazes o czynieniu świata lepszym; to ma być żywa, prawdziwa osoba, która musi wdrożyć się między innych równie realistycznych ludzi.

Co prawda wylądowanie postaci w takiej sytuacji i zmuszenie jej do walki o zaufanie i wchodzenie w środowisko potrafi przynieść wspaniałe rezultaty i naprawdę kogoś przełamać - co dosłownie teraz pokazuje nam wspaniały przykład Aetasa. Problem jednak w tym, że tutaj mówimy o problemach z zarysowaniem jakiejś wskazówki, że ta postać ma swój potencjał już na etapie suchego tekstu, co zostawia duże wątpliwości, na ile sobie z tym poradzisz, biorąc pod uwagę, że tego typu kwestie w budowie postaci nie były po prostu do tej pory Twoją mocną stroną. Na pewno mam tu więc spore wątpliwości, na ile to przemyślana koncepcja na kandydatkę Jedi.

Oczywiście, głos oddaję pozytywny, tak jak zrobiłbym to nawet przy wiele większych wątpliwościach, bo szansa na spróbowanie się nawet z czymś niepewnym należy Ci się bez zastanowienia.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1251
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Cara Varios

Postautor: Ayri Amira Tavik dodano: 20 paź 2017, 16:37

Dzięki wszystkim za obszerne opinie. Po głębszym pomyślunku stwierdziłem jednak, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Pozytywne opinie wynikały prawdopodobnie jedynie z tego ile zrobiłem OOC. Postać została oceniona surowo i w sumie coś czułem że tak będzie, choć długo myślałem o postaci i nic lepszego wymyślić nie mogłem. Nie widzę sensu w dalszych próbach, bo prawdopodobnie nic się nie zmieni już w jakości moich historii. I choć bardzo bym chciał zadomowić się u Was i grać razem z Wami to lepiej będzie jeśli usunę się w cień.
To była moja ostatnia próba, nie będę Was już więcej męczył komentowaniem moich kiepskich kart. Do zobaczenia gdzieś w galaktyce ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Ayri Amira Tavik
Adept
 
Posty: 229
Rejestracja: 28 lut 2015, 20:54
Lokalizacja: k. Kołobrzegu
Nick gracza: Key

Re: Cara Varios

Postautor: Rada Jedi dodano: 20 paź 2017, 18:56

Na prośbę kandydata temat zostaje zamknięty.

Podanie automatycznie odrzucone.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 404
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość