Sieć wewnętrzna

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Tanna Saarai dodano: 04 sty 2016, 3:01

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Tanna Saarai


Kod: Zaznacz cały
W trakcie konsultacji zadania powierzonego przez Mistrza Inkwizytora Barta dostrzegłam przez szybę centrum łączności Eopie. Postanowiłam, więc go odprowadzić do zagrody. Zwierzę wydawało się spokojne, dziecinnie ciekawe… Urocze… Gdy sprowadziłam je na dolny poziom hangaru Erise zablokował pole siłowe oddzielające nam drogę – jestem pewna, że mnie widział… pewna tego jego wrednego uśmiechu na twarzy, gdy spojrzał w moją stronę. Razem z Eopie obeszliśmy, więc cały hangar przez górne wyjście – wtedy o dziwo blokada była już zdjęta. W pewnym momencie zwierzę mi się jednak wyrwało. Szukając go poprosiłam o pomoc przez ogólny kanał komunikacyjny. Erise odpowiedział, że znalazł zwierzę i rozpoczął teoretyczny ostrzał. Wściekłam się. W pierwszym momencie byłam pewna, że w swojej głupocie zastrzelił Eopie – dopiero po chwili dotarło do mnie, że się ze mną droczy. Chciałam jednak by sam się do tego przyznał. Gdy spotkałam go w hangarze, był dumny ze swego fortelu. Jeszcze przez chwile grał w swoją chorą grę oblizując krew ze swych wark - prawdopodobnie z dania, które właśnie spożywał.

Zalecam ostrożność w kontaktach z tym osobnikiem. Abstrahując od jego kompletnego braku poszanowania do kogokolwiek oraz niesamowicie znikomej ilości dyscypliny potrafi on być mściwy, opryskliwy, bezczelny lub nawet groźny, co pokazał w kontakcie z Irgrovem Bullem dzień wcześniej.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 911
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Bar'a'ka dodano: 04 sty 2016, 17:24

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Bar'a'ka


Kod: Zaznacz cały
Inkwizytorze - dane zostały dostarczone.

Komplikacje zjawiły się naturalnie.
Miejsce spotkania, wiekowa i nieużywana placówka. Wysoko w górach. Zaciszne, odizolowane schronienie. Monitorowane jednak przez odczyty energetyczne. Aktywacja zacisznego punktu zwróciła uwagę.
Sierżant działał w pośpiechu. Przekaz danych, nastąpił błyskawicznie. Sierżanta nie powinno tam być.

Zahacza o trzy sprawy, na czwartą skończył się czas:
-Owe miejsce nie nadaje się na niedostrzegalne spotkania. Policja sugeruje rozpoczęcie poszukiwań na takowe.
-Uproszono nas o zdemolowanie i upozorowanie włamania, nagrania zniszczyłem bezpowrotnie.
-Sierżant uprasza o dyskrecje wobec naszego układu, podlega mu jedynie komenda główna w Skoth. Wylew na zewnątrz wywoła nieprzyjemności.

Powróćmy do komplikacji. Sierżant ulotnił się. Pozostawiając dane w rękach podwładnego. Nagły zryw spowodowało zjawienie się jednostki z Prall. Policjant wszedł w interakcję. Wyłgał się i upozorował zwyczajowy rekonesans. My skryliśmy się. Wezwali techników, zamykając nas wewnątrz. Uciekliśmy ściekiem prowadzącym z zaplombowanej łazienki. Ściągnąłem plombę, zaspawałem od wewnątrz. Podczas ucieczki zgubiłem moje narzędzia - pozostały w kanale.

Myśliwiec pozostał na miejscu - prawdopodobnie przetransportowano go do najbliższej placówki, Skoth.
Awatar użytkownika
Bar'a'ka
Były członek
 
Posty: 366
Rejestracja: 12 lip 2014, 20:43

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Bar'a'ka dodano: 05 sty 2016, 23:16

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Bar'a'ka


Kod: Zaznacz cały
Witajcie Mistrzowie.

Holonet oferuje aukcję sprzedaży droida górniczego Mark II. Wyselekcjonowałem najlepszą z pięciu ofert. Jedyny uszczerbek to korozja zewnętrzna. Przynajmniej tak sugeruje projekcja i specyfikacja.
Jeśli Mistrzowie wyrażą aprobatę w zakupie tego staruszka, pozostawiam holołącze; <Adres aukcji>.

Kwota za zakup maszyny - 374 KR.
Awatar użytkownika
Bar'a'ka
Były członek
 
Posty: 366
Rejestracja: 12 lip 2014, 20:43

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Bar'a'ka dodano: 15 sty 2016, 20:46

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Bar'a'ka


Kod: Zaznacz cały
Powróciłem z objęć iluzji Voliandera. Dobrowolnie wypuścił mnie z mentalnej izolacji.

Moja istota jak i Adeptki Tanny jest zobligowana do podjęcia działań w sprawie Eopii. Obranie innej ścieżki nadszarpnie zaufanie Voliandera. Bowiem to na nim opiera się umowa o wolność mentalną i uniknięcie wielotygodniowej agonii.

Voliander pragnie abyśmy odnaleźli dla niego bezwzględnego właściciela, który nęka swoje Eopii. Potem mu je odebrali i przekazali dla zainteresowanego. On sam twierdzi, że zaopiekuje się stworzeniem. Pewne wnioski pozwalają mi sądzić o nim, jako właściwym - przyszłym właścicielu. Mogę wykazywać się tu naiwnością.
Awatar użytkownika
Bar'a'ka
Były członek
 
Posty: 366
Rejestracja: 12 lip 2014, 20:43

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 20 sty 2016, 19:18

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Rycerz Jedi Elia Vile


Kod: Zaznacz cały
Krytycznie ranny Redge został przewieziony do szpitala na Eriadu. Pilnie potrzebuje przeszczepu nerki. Spośród nas, jedynymi dawcami mogą być Naiiv, Vreyx i Erise, tylko u nich występuje zgodność tkankowa i krwi. Skopiowałam od medyka z Christophsis program do identyfikacji dobrego dawcy, w razie gdybyśmy zdobyli... powiedzmy... luźne nerki, ale bez kluczy, z zabezpieczeniami. Być może ktoś z wiedzą informatyczną byłby w sanie złamać zabezpieczenia i zrobić z niego użytek?

Mamy około tygodnia, by dostarczyć dawcę - abo samą nerkę - na Eriadu. Potrzebujemy też papierów wystawionych na dowolnej planecie, że nerka jest w jakiś sposób spokrewniona z Redgem.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1966
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Tanna Saarai dodano: 21 sty 2016, 0:58

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Tanna Saarai


Kod: Zaznacz cały
Niezidentyfikowany myśliwiec Lorda Kaana, który został przechwycony przez policję podczas misji zleconej przez Mistrza Inkwizytora Barta mnie oraz Adeptowi Bar'a'ce, został dziś zwrócony za sprawą najemnika z Coruscant - Ant Tempesa. Ów osobnik, zgłosił się do nas za pomocą otwartej częstotliwości prosząc o pozwolenie na lądowanie - takowe wydał Padawan Siad Advihal. Po przeskanowaniu przez droidy wnętrza statku osobnik wysiadł. Oznajmił nam, że ktoś z policji Skoth wynajął go do "wykradzenia" myśliwca i zwrócenia go do naszej bazy. Ow pracodawca umożliwił łatwy dostęp najemnikowi do myśliwca oraz podał nasze namiary. Najemnik, jak twierdził, przez honor i etykę pracy nie chciał zdradzić nic o owym pracodawcy. Po zapłaceniu należytego honorarium i poczęstowaniu go herbatą, odprowadziliśmy go wraz z Adeptem Naiivem Luure do bram bazy.

Koszt usługi: 800 KR.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 911
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Edgar Alexander dodano: 22 sty 2016, 17:41

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Naiiv Luure


Kod: Zaznacz cały
Po tym, jak Inkwizytor został ciężko zraniony przez Padawana Makkaru, przez chwilę siedziałem z Mistrzynią Vile i rozmawialiśmy, gdy do ambulatorium wszedł kapral Vin. Towarzyszył mu Mandalorianin, którego kapral nie zauważył (co nie zaprzeczę, nieco mnie zaskoczyło).
Mandalorianin wydawał się opętany - najpewniej przez Danadrisa - mówiąc, że nie on odpowiada za atak na Prakseum i Yavin IV. Podał nam informacje, że na planecie Abhean - współrzędne planetarne 55-C - znajduje się cel, który mamy zbombardować. Użył określeń "Skoczki, Yorik-Et, Hodowla".
Warto by było skontaktować się z Republiką i sprawdzić, jaki jest status Abhean. Danadris nie jest może i osobą godną zaufania, ale powinniśmy choć wziąć pod uwagę, że mówił prawdę - nawet, jeśli może to oznaczać pułapkę.
Mandalorianin nie żyje. Mistrzyni Elia zaatakowała go Mocą, co ostatecznie doprowadziło do jego śmierci.
Obrazek
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 617
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Neil Danadris dodano: 24 sty 2016, 15:50

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Padawan Vens'ore'nrattho



Kod: Zaznacz cały
Wczorajszej nocy do bazy przybył żołnierz z Yavin IV, któremu cudem udało się opuścić planetę kilka dni po bitwie, wykorzystując ku temu naszego Y-Winga. Maszyna nieznacznie ucierpiała, naprawy wymagają moduły komunikacji, tarcze oraz działa: górne i prawe. Ponadto kokpit wymaga pełnego odświeżenia z uwagi na oddanie potrzeb fizjologicznych przez Zabraka wewnątrz myśliwca.

Wojskowy nie przejawia chęci powrotu do czynnej służby - pragnie pozostać na Prakith i rozpocząć tu nowe życie. Dopóki nie znajdzie pracy i mieszkania pozostanie u nas. W zamian za tymczasowy przytułek zobowiązał się do oddania cennych trofeów i pamiątek trzymanych na Coruscant, które najprawdopodobniej będziemy mogli spieniężyć.
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1236
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Brealin Ub dodano: 27 sty 2016, 21:55

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Obrzeża Przestrzeni Huttów
Współrzędne planetarne: -
Nadawca: Adept Brealin Ub


Kod: Zaznacz cały
Wracam do domu.

Przepraszam Was wszystkich za nagłe zniknięcie, ale zwyczajnie wysiadłem psychicznie. To, co przeżyłem przy ostatnim moim kontakcie z Volianderem nie dawało mi spokoju, spędzało sen z powiek nie dając się zająć tym, co najważniejsze. Musiałem wyruszyć, jakkolwiek uspokoić swoją głowę.

Wybrałem się docelowo na Nar Shaddaa, okupując to ogromem pracy i koszmarnie długim oczekiwaniem na jakikolwiek kolejny środek transportu. Niemal dwa tygodnie czatowałem na okazję do opuszczenia Jądra, kolejny tydzień minął mi na Coruscant, czekając na przelot do Środkowych Rubieży, gdzie... utknąłem. Pracowałem jako kucharz, pomywacz odnosząc wrażenie, że już zostanę na planetce, na której czekałem jakby wieczność na kolejną przesiadkę. W tamtym rejonie elektronika dosłownie szaleje, stąd i problem z jakąkolwiek nawigacją i kolosalne opóźnienia. Po tych wszystkich męczarniach udało mi się dotrzeć zaledwie na obrzeża Przestrzeni Huttów, gdzie udało mi się rozeznać w sytuacji rozmawiając z uchodźcami wojennymi. Osoby, które poznałem w wizji istnieją faktycznie i (niestety) mają się dobrze. Turga wraz ze swoją świtą uciekł tak naprawdę nie wiadomo gdzie, najwyraźniej albo dobrze tuszując sprawę, albo po prostu nikt nie chciał mi nic powiedzieć. Samo Shaddaa z kolei okazuje się praktycznie nie istnieć. Nikt już tam nie lata, zresztą na samych obrzeżach miałem wrażenie ciągłego zagrożenia, nie minęło wiele czasu nim tak jak ci wszyscy ludzie z przerażeniem spoglądałem w niebo czekając na kolejny, zatłoczony do granic transport. Chyba tylko moje umiejętności pozwoliły mi jakkolwiek się stamtąd wydostać. Koszmar ogromu wojny z Vongami, który sobie uświadomiłem w paradoksalny sposób uspokoił mi i dodał chęci do dalszego działania. Widząc też tragedie tych wszystkich ludzi, próbując jakkolwiek pomóc jakimkolwiek jednostkom w przesiadkach... otrzeźwiałem chyba całkowicie z chorej mgły w głowie, którą pozostawił mi w spadku Voliander. Wiem, że nie spocznę dopóki nie poczuję, że zrobiłem wszystko by zatrzymać zarówno Kult, jak i Vongów. Nikt nie zasługuje na to, by tak cierpieć jak ci wszyscy ludzie. Jestem już w drodze. Do zobaczenia, stęskniłem się.
Awatar użytkownika
Brealin Ub
Były członek
 
Posty: 218
Rejestracja: 29 cze 2013, 11:24

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Neil Danadris dodano: 29 sty 2016, 20:40

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Padawan Vens'ore'nrattho



Kod: Zaznacz cały
Padawan Makkaru przebywa w specjalnym więzieniu, nad którym pieczę sprawuje placówka Jedi na Coruscant. Cela, jak i sam budynek, są bardzo dokładnie i rygorystycznie obstawione - wątpliwe, by ktokolwiek z zewnątrz był w stanie spenetrować kompleks w pojedynkę. Stan fizyczny studenta jest stabilny - nie miałem jednak okazji dokładnie zbadać jego umysłu, gdyż utrzymywany jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

Przy okazji odwiedziłem także ojca Zabraka, który przyleciał do nas z Yavina IV tydzień temu. Zgodnie ze wcześniejszymi ustaleniami odebrałem od niego następujące rzeczy:
- order sprzed czasów dynastii Valorum,
- karabin DH-17 z czasów rebelii,
- karabin DC-15A z czasów wojen klonów,
- pełen komplet zbroi ochotnika z czasów oblężenia planet Zewnętrznych Rubieży.

Wszystkie przedmioty spoczywają w mojej kwaterze. Wstępną wartość szacuję na około sześć tysięcy kredytów - choć zważywszy na profil naszej działalności, broń palna może zwyczajnie okazać się przydatna i nie warta sprzedaży.
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1236
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Brealin Ub dodano: 30 sty 2016, 1:33

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Brealin Ub


Kod: Zaznacz cały
Odebrałem dzisiaj transport zamówionego przez Mistrzynię Vile kolto pokonując pewne problemy natury biurokratycznej. Zaraz po tym zobaczyłem błysk i spadający transportowiec. Pospieszyłem na pomoc  spodziewając się zwykłej katastrofy, gdy już na samym dole nie widać było dymu. Całość dopełniła obecność dwóch myśliwych, którzy twierdzili że nic podobnego nie widzieli. Intuicja podpowiadała mi, że paluchy maczał w tym Voliander.

Nie myliłem się. Jeden z myśliwych zaczął skarżyć się na migrenę, aż w końcu zemdlał. Zaraz po tym pojawił się nikt inny jak sam Wiekowy we własnej osobie. Szantażował mnie, bym wydał miejsce przetrzymywania Koruna i nawiązał połączenie z Coruscant, celem dowiedzenia się czegokolwiek przydatnego na temat Padawana Angara. W przeciwnym wypadku miał zabić obydwu myśliwych i pozostawić mnie nagiego przy ich ciałach, gdzie znalazłaby mnie policja. W obliczu takich gróźb spełniłem prośbę Voliandera. Nie dowiedział się jednak niczego ponad to, że Angar przebywa w placówce Jedi na Coruscant, że jest w śpiączce i wszyscy wewnątrz niej zostali uprzedzeni o możliwej infiltracji.

Dowiedziałem się też od niego samego, że działania Angara wypełniły 85% planów kultysty, omijając jednak wielki finał z jego wielkim, strasznym przekazem, także teraz szuka sobie kolejnej marionetki, twierdząc jednak że Korun był pod tym względem wybitnym kandydatem. Odzyskałem też swoją holodatę (nareszcie) i myśliwym nic się nie stało, wezwałem karetkę do mężczyzny z migreną i szczęśliwie, cały i zdrów wróciłem do domu. Wybaczcie całe to zajście, ale wiecie do czego zdolny jest Voliander.
Awatar użytkownika
Brealin Ub
Były członek
 
Posty: 218
Rejestracja: 29 cze 2013, 11:24

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Hope Novastar dodano: 10 lut 2016, 23:48

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: Corusca
Planeta: Coruscant
Współrzędne planetarne: H-10
Nadawca: Padawan Angar Makkaru


Kod: Zaznacz cały
 Witajcie.

Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie. Zapewne część z was chciałaby o mnie zapomnieć - zapomnieć o mojej głupocie, zapatrzeniu w siebie. Przez cały ten czas, od kiedy mnie wśród was nie ma, płonąłem. Płonąłem nienawiścią. Chciałem go zabić, zatłuc... ale nie mogłem, nie umiałem.
Ostatnio dużo myślę. To jedyne co mi pozostało. Musiałem pogodzić się z faktem, że jestem już stary, a z dnia na dzień widzę, jak czas przelatuje mi między palcami. Pora "dojrzeć", tak jak owoce jesienią.
Muszę trwać w stanie głębokiego letargu. Budzą mnie tylko na posiłek i toaletę. Powoli zapominam o wszystkim, co jest na zewnątrz: o wietrze, cieple promieni słońca, zimnie Prakith - to wszystko powoli zanika. Brakuje mi wielu rzeczy, bez których ciężko jest mi znaleźć motywację. Chyba zapomniałem jak brzmi śmiech Fenderusa, głos Irgrova, uśmiech Elii... Czasem, gdy mam zasnąć bez usypiania... nie mogę spać. Koszmar, który się wydarzył nęka mnie od kiedy tu jestem...

Muszę do was wrócić. Muszę stawić czoła zagrożeniu, zacząć od małych kroczków.  Okiełznanie mojej przypadłości może być kłopotliwe... jednak gdyby czuwał nade mną ktoś, można by było to częściowo kontrolować, zatrzymać zanim stanie się coś złego. Myślałem nad zdalniakiem... Wydaje się być najtańszym i najlepszym rozwiązaniem. Informowałby kogo trzeba, gdyby coś poszło nie tak.

Nie będę brał was na litość - nie moją jest to rolą w tym wszystkim, co się dzieje. Chciałbym tylko prosić was o zrozumienie. Tylko o to.
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Hope Novastar
Adept
 
Posty: 531
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Nick gracza: Angar

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 14 lut 2016, 14:38

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-10
Nadawca: Uczeń Jedi Fenderus



Kod: Zaznacz cały
Dyskutowałem z Mistrzynią Elią na temat losu Angara... I powiem na początek jedno. Mimo całej dyskusji jest dalej całkowicie przeciwna powrotowi Angara na Prakith *osobiście*. Wszystko jest wprowadzane w życie przez to, że mam staranny plan na zabezpieczenie, żeby Angar ryzykował tylko sobą... i moją pełną odpowiedzialność za to. Mistrzyni jest zdania, że wcześniejsze rozmowy z Angarem i to w jaki sposób wpadł w tą sytuację, sugerują, że on po prostu nie potrafi zrozumieć w co się wpędził. I powiem szczerze... Ja się z tym zgadzam. Angar to naprawdę pod tym kątem dziecko i szkoda czasu, żebym opowiadał dokładnie jak Mistrzyni Elia widzi jego „rozumienie” sprawy Voliandera, bo pewnie wiecie dosyć. Ale myślę, że Angar ma na tyle rozumu, żeby zrozumieć kilka spraw.

Po pierwsze... Po tym, co się stało, wygląda na to, że Angar doszedł do punktu krytycznego. Albo uda mu się złamać i wygrać, małe szanse... albo mu się nie uda i pewnie przez to zginie. Ale Angar chyba nie jest aż takim dzieckiem, żeby nie rozumieć tego prostego równania. Jeśli Angar chce zaryzykować, to jego sprawa. Miał sporo czasu, żeby nad tym samemu pomyśleć. Musi wiedzieć, że to wielkie ryzyko. Może i zapędził się w to jak dziecko i o całej tej sprawie myśli jak dziecko, nie da się nie zgodzić z Mistrzynią, ale myślę, że ma na tyle głowy, że rozumie ryzyko powrotu.

Wymyśliłem plan, o którym Angar nie może niczego wiedzieć, żeby to miało sens. Jeśli Angar chce zaryzykować, to jego sprawa... ale dobrze wiemy, że przez Voliandera jest ryzykiem dla innych też. Poza kamerowym nadzorem zdalniaka, obraz z tej kamery będzie mógł mieć każdy, droidy cały czas i reszta na życzenie. No ale to nie jest wszystko. Nadajnik, który wszywano kiedyś dyskretnie Brealinowi na pomysł Mistrzyni Elii (ciekawe, czy Brealin o tym wie, że go dostał, ale potajemnie...) wszyjemy teraz Angarowi, ale poza nadajnikiem zainstalujemy mu paralizator. A ja napiszę wszystkim do holodat programy, które pozwolą ten paralizator włączyć w każdej chwili. Na wszelki wypadek drugi zamontuję w jego mieczu treningowym, montowałem kiedyś nadajniki u Vensling, paralizator też dam radę zrobić. Każdy odpowiedniego stopnia będzie mógł w każdej chwili „wyłączyć” Angara. Przy umiejętnościach Voliandera to może oznaczać, że najpierw porazimy go na śmierć kliniczną, zanim go wyłączymy... Ale to jest ryzyko, na które Angar zgadza się przez to, że chce wrócić na Prakith w zasięg Voliandera. Z tymi systemami będziemy całkowicie bezpieczni. Angar dostanie zakaz wchodzenia do archiwów w każdy sposób, bo same uprawnienia nie wystarczą, Voliander mógłby jego rękami hakować w trakcie udawania, że ogląda film. Zakaz dotykania archiwów, komputerów i cudzych holodat.


Angar nie może wiedzieć o naszych metodach zabezpieczeń, inaczej dowie się o tym też Voliander. Mam nadzieję, że wszyscy wykażą się rozsądkiem... Odpowiadam za zabezpieczenie powrotu Angara na całej linii.


Lista osób, które otrzymają sterowanie:
  • Mistrzyni Elia
  • Padawan Soren
  • Mistrz Bart
  • Siad
  • Rycerz Gluppor
  • Bar'a'ka
  • Brealin
  • Vreyx
  • Aurbere
  • Redge
  • HDR-1
  • SDK
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 500
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Siad Avidhal dodano: 16 lut 2016, 18:23

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: Corusca
Planeta: Coruscant
Współrzędne planetarne: L-9
Nadawca: Jessa Torwyn


Kod: Zaznacz cały
Nie wiem jak długo uda mi się korzystać z uroku osobistego, więzów "rodzinnych" i długów personalnych aby hamować biurokratów przed wypuszczeniem mafiozów pojmanych dzięki Angarowi Makkaru. Jeśli w ciągu trzech dni Nowa Republika i Prokuratura nie otrzymają raportu napisanego przez wcześniej wspomnianego... Będą zmuszeni ich wszystkich wypuścić. Wiążą się też z tym koszta finansowe... Dla nas, dla Was i ogólnie dla Nowej Republiki. Na pewno kogoś zwolnią, na pewno mafiozi wytoczą procesy aby wymusić większe odszkodowania. Pospieszcie się. Udało mi się załatwić jeszcze trzy dni. Aż.
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1630
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Edgar Alexander dodano: 17 lut 2016, 13:58

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: 5
Planeta: Prakith
Współrzędne planetarne: F-13
Nadawca: Adept Naiiv Luure


Kod: Zaznacz cały
Wczorajszego dnia odebraliśmy z Uczniem Fenderusem Padawana Makkaru ze Świątyni Jedi na Coruscant. Padawan został uświadomiony o swojej sytuacji i dostępnych opcjach, ale zdecydował się mimo wszystko z nami lecieć. Aż do Prakith obyło się bez najmniejszych komplikacji. Dopiero na Prakith napotkaliśmy problem.
Gdy wydawało mi się, że wylądowaliśmy w bazie, okazało się, że byliśmy na pustkowiu - z Volianderem. Początkowy szok i przerażenie naszej trójki szybko się ostudziły, gdy uświadomiliśmy sobie, że padliśmy ofiarą kolejnej iluzji Sitha.
Było oczywiste, czego chciał Voliander - Angara, z powrotem. Miał nas puścić wolno. Nawet oferował Fenderusowi wykasowanie mi pamięci, żeby ten mógł udać, że walczył o Padawana. Na szczęście, żaden z nas nie chciał odpuścić. Zacząłem szukać na ziemi czegoś, czym mógłbym ogłuszyć Angara. Wtedy przynajmniej nie istniałoby ryzyko, że Voliander przejmie nad nim kontrolę. Na szczęście Fenderus nie tylko wpadł na podobny pomysł, ale miał środki do skutecznego wykonania go. Wyciągnął miecz i złapał Angara, grożąc Volianderowi, że go zabije. Mentalnie nakazał mi przekraść się do statku - to też zrobiłem, starając się uwypuklić mój strach w tamtym momencie.
Voliander był wyraźnie pod wrażeniem tego, że Fenderus był gotowy na coś takiego. Uczeń Jedi powiedział, że wykorzysta więź między Angarem a Volianderem i zabije tego pierwszego, co osłabi drugiego na tyle, by raz na zawsze go wykończyć. Ja w tym czasie - zgodnie z instrukcjami Fenderusa - zacząłem uruchamiać statek i jego systemy obronne, gotowy strzelić w Voliandera, gdy tylko Fenderus wykona ruch.
Zanim jednak cokolwiek zrobiłem, Voliander zaczął się śmiać i pogratulował nam planu. Syknąłem z gniewu i szoku, wiedząc, że nasza przewaga gwałtownie opadła. Jednak na szczęście, Voliander odpuścił. W ramach "nagrody" za błyskotliwość Fenderusa, odpuścił Angarowi i odszedł, zostawiając nas. Nie wiem, czy byłem wtedy bardziej uradowany, czy zszokowany. Nie było czasu na myślenie - całą trójką natychmiast wpakowaliśmy się na myśliwiec i polecieliśmy do bazy. W drodze uderzyłem jednak Angara w głowę, ogłuszając go za radą Fenderusa.
Na miejscu przenieśliśmy Padawana do ambulatorium i przypięliśmy go do łóżka. Powinien znajdować się pod ciągłą opieką SDK, uśpiony - tak długo, jak nie zostanie wykonany plan Fenderusa.
Obrazek
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 617
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

PoprzedniaNastępna

Wróć do Informacje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości