Garrin Sul - Zatwierdzone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Garrin Sul - Zatwierdzone

Postautor: Aven dodano: 22 lut 2018, 19:49

1. Informacje bazowe
a. Imię: Mateusz
b. Wiek: 20
c. Zamieszkanie: Łódź
d. Zainteresowania/Hobby: RP, fantastyka, co w świecie piszczy, czyli polityka, ciekawostki z dalekich zakamarków świata, takie tam...
e. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Student automatyki z wielkimi dylematami co zrobić ze sobą w życiu, człowiek, który idzie w życiu do przodu, ale nie za bardzo wie dokąd i czego właściwie od siebie i świata chce. Raczej cichy. Nie mam żadnych danych na Facebooku i nigdy nie założę Snapchata.
f. Kontakt:
- email: mateuszchruscinskilm - małpa - gmail kropka com
- steam: jeszcze nad tym pracuję

2. Doświadczenie z RP:
a. Formy rozgrywki: Gra na komputerze.
b. Organizacje/Grupy: Gang przemytników na serwerze net4game był początkiem, zostałem wtedy wyrzucony, bo nie nadążałem za RP i nie wszystko rozumiałem. Stworzyłem na tym serwerze dwie następne postacie, ostatnia dołączyła do FBI, w którym zagrzała miejsce 4 miesiące. W późniejszych latach grałem na drugiej wersji Harvesta od jego powstania do upadku.
c. Staż: N4G:2012-2013, HRV: 2015
d. Powód zakończenia gry: Po upadku Harvesta zrezygnowałem z RP z powodu coraz niższego poziomu sceny i na kilka lat zapomniałem o tym, już na Harveście RP coraz bardziej stawało się grą MMO, w której zamiast gildii istniały organizacje i na tym kończyły się różnice.

3. Postać
a. Imię i nazwisko: Garrin Sul
b. Wiek: 24
c. Pochodzenie: Sullust
d. Rasa: Sullustanin
e. Wygląd: Bladobrązowa skóra, obwisła skóra polików i wielkie, czarne oczy. 160 centymetrów wzrostu, słuszna waga. Niczym nie wyróżnia się ze swojej rasy.
f. Historia: Pomoc: tanna-saarai-u67.html

Historie osób, które znalazły się w środku wielkich spraw nigdy nie są historiami urodzonych do zostania bohaterami, przeznaczonymi do nauk Jedi, odkrywania zaginionych imperiów i heroicznej obrony ojczyzny. To przypadkowe osoby, które stanęły w złym miejscu w niewłaściwym czasie i musiały iść przed siebie, aby nie spaść w nicość.

Życie Garrina Sula to nie historia wielkiego Sullustanina, który wyruszył na podróż w poszukiwaniu przeznaczenia i ścieżki szlachetnego życia. Garrin Sul narodził się na rodzinnym Sullust, planecie, gdzie słońce nie sięga zamieszkanych stref. Rodzina, dobrze się rozumiejąca i lojalna, nie była rodziną, w której ktoś się wyróżniał. Górnik, magazynier, lokalny policjant, kariery milionów innych Sullustan i biliardów innych istot. Udane rodziny i udane życie nie wymagają wyjątkowych karier i historii, a raczej wręcz przeciwnie. Garrin zawsze doceniał to co ma w życiu. Rodziny przyjaciół ze szkół często pokazywały, że uderzanie w wielkie kariery to wielkie nerwy i stres.

Mijały lata. Życie w podziemnej, plemiennej społeczności miało swoje zalety i wady. Łatwo wykształcić tam naiwniaka przywykłego do świata zlepku prostych społeczności, a wielka polityka decydująca o dobrobycie i biedzie nie istnieje. Może nie powstanie tam dorosły, który uwierzy, że do drinka postawionego przez podróżnika z Nar Shaddaa niczego nie dosypano, ale Sullust nie wykształci najbardziej uważnych podróżników. Wiążące wszystkich braterstwo i współpraca zjednoczone pod szyldem wielkiej korporacji SoroSuub wytwarzały wśród społeczeństwa poczucie odpowiedzialności za innych, ale i beztroski, lud przyzwyczajony do pozytywnego świata dookoła. Pamiętać trzeba, że Sullustanie byli mimo to ludem, który współpracował i handlował z galaktyką i znał pułapki mniej braterskich i podzielonych ras. Garrin nie widział w swoim życiu dość, by wyobrazić sobie konkurencję tuzinów ludzkich rządów o zasoby i zagmatwanych sojuszy jednych przeciw drugim na wielu frontach naraz, ale wiedział, że takie istnieją. Trudno dziwić się, że mimo to pewnego razu Garrin wpadł w pułapkę, nie tą z blasterami i porwaniem dla okupu, a finansową.

Był to rok 28 ABY, krótko po jego 23-czwartych urodzinach. Oferta pracy w firmie z obcej planety robiła wrażenie, a oferowane pieniądze były niemałe. Po całym życiu spędzonym w jaskiniach, pod powierzchnią ziemi pokrytej wulkanami, żarem magmy, wiedza o świecie poza Sullust przyciągała każdego. Garrin zawsze chciał ujrzeć morze, wysokie góry, metropolie w świetle księżycowym, lasy i nawet bagna, zwiedzić świat i zobaczyć powierzchnię, na której da się żyć i oddychać. Nie był w tym sam. Łatwo skusił się na wyprawę w świat jako załogant frachtowca, który przewozi broń na tereny pokryte wojną. Wieści o wojnie przechodzącej przez galaktykę i setkach wymordowanych światów niepokoiły Garrina i zostawiły myśl, że może warto zostać pod ziemią, czekała go ciekawa praca na Sullust. Życie chciało dla Garrina inaczej. Frachtowiec stał się finansową trumną dla Garrina i reszty załogi, która stała się odpowiedzialna za losy przewożonych towarów i paliwo. Wystarczył drugi lot handlowy i statek wpadł na szlak obcej flotylli. Ucieczka w nadprzestrzeń uratowała życie załogi, kosztem wielu uszkodzeń statku i wtedy zaczęło się to, co zaczyna historie największych desperatów - dołek finansowy. Właściciel statku i jego współpracownicy mieli według kontraktu możliwość żądać od załogi pieniędzy za uszkodzenia towaru i maszyny. Biznesmen został bez statku i źródła dochodów, pojazd spoczął na wiele miesięcy w hangarach naprawczych za bajońskie pieniądze, załoga nie miała pracy, za to długi wobec przedsiębiorcy. Przygoda Garrina skończyła się bezrobociem i deficytem kilkunastu tysięcy kredytów, powiększonym opłatami za powrót na Sullust. Oferta pracy, którą otrzymał przed opuszczeniem ojczyzny, była już nieaktualna. Dla Garrina był to koniec życia. Miał przed sobą ciułanie na przetrwanie i podstawową egzystencję przez resztę lat, albo start od nowa.

Następny rok upłynął na tym, co najgorsze w życiu. Ciężka praca, z której wyniósł pęcherze na palcach, chroniczne niedosypianie i umysłową stagnację. Pracował w dwóch miejscach, aby zarobić na siebie i na długi, z czego nie miał nic poza nędznym pokojem w jaskiniowym bloku. Pieniądze wędrowały z jego konta na konto właściciela statku, a on nie widział z nich niczego. Było już jasne, że jest uwięziony.

Szansą na zbawienie okazały się pogłoski o grupie niesionych misją przybyszach w porcie, zbierających załogę na lot poza Sullust. Nie miał niczego innego do wyboru, poza dziesiątkami lat w finansowej katastrofie. Pieniądze zrujnowały jego życie, nie może więc dziwić, że nie chciał mieć z nimi nic wspólnego. Na jego miejscu każdy rozczarowałby się cywilizacją, pieniędzmi i pojęciem pracy zarobkowej. Wyprawa do portu była szansą na ucieczkę. Żadna osoba w tej sytuacji nie rozważa perspektyw i długofalowych decyzji życiowych. Podstawowe instynkty każą po pierwsze uciec, wydostać się z pułapki i dopiero później myśleć, co dalej. Instynkty są takie same w ucieczce przed dzikim zwierzęciem, ogniem i okrągłymi sumami na debecie. Wyprawa do portu na spotkanie z misjonarzami stanowiła odruch, bardziej, niż decyzję. Gorzej już być nie mogło. Na Sullust trzymała go praca fizyczna, zapas długów i miejsce zamieszkania, które w chwilach przygnębienia chciał zamienić na szałas i zaoszczędzić więcej pieniędzy bez zmiany jakości życia.

Garrin wyruszył do portu godzinę po zasłyszeniu plotek, aby spotkać podróżników...

4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze? Mogę powiedzieć, że nie wiem? Na Star Wars nigdy nie grywałem RP, nie wiedziałem, że takie projekty istnieją, przede wszystkim chcę spróbować czegoś innego. Liczę na wyższy poziom, bardziej rozbudowany świat, niż kolejne kalki tych samych miast i organizacji.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji? Z Rycerzy Ossusa.

Awatar użytkownika
Aven
Były członek
 
Posty: 62
Rejestracja: 22 lut 2018, 15:15

Re: Garrin Sul

Postautor: Tanna Saarai dodano: 22 lut 2018, 20:22

Historia mi się bardzo podoba. Jest prosta, nieskomplikowana, nieprzesadzona, a równocześnie ciekawa i angażująca; przyjemnie się czyta i chce się wiedzieć, jak dalej potoczą się losy Garrina.
Widać, że przykładasz uwagę do konsekwentnego rozwoju postaci. Wszystko co się z nią dzieje wynika z czegoś, ale równocześnie nie jest to opisane wprost; podane czytelnikowi na tacy i wytłuszczone. Trzeba to dostrzec, a dostrzec to nie trudno, bo w przypadku Garrina jego decyzje ładnie kleją się z konsekwencjami i nie ma tu ani grama sztuczności w jego losie.

Generalnie jest to idealny przykład historii jaka powinna być na Szlakach moim zdaniem. Krótka, zwięzła (choć sam nie potrafię takich pisać i zawsze muszę stworzyć kobyły ^^'), ale treściwa i konkretna. Nie dowiadujemy się z niej za wiele o samej postaci, co ja bardzo lubię, bo nie ma wielkiej możliwości na metagrę. Ale widać po historii właśnie, że to co tworzysz kupy się trzyma.

Jak najbardziej masz mój pozytywny głos.

I szacunek za to:
f. Historia: Pomoc: tanna-saarai-u67.html

Jedyne co zrobiłem to wyraziłem opinię o Twojej historii, a ty i tak postanowiłeś o tym wspomnieć ^^' Mnie to ujęło. Czytam z tego, że szanujesz cudzy czas, który ktoś poświęca i jego pracę włożoną w pomaganie Ci. A to bardzo dobrze o Tobie świadczy :')
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 791
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Kraków
Nick gracza: Binol

Re: Garrin Sul

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 22 lut 2018, 20:26

Jak dla mnie to zdecydowanie jest wzór pt. "jak łatwo i krótko napisać dobrą historię"... w sam raz w wymogu rozmiarowym a ani trochę nie ma w niej potrzeby czegoś dodawać i nie ma żadnych wątpliwości. To nie jest jakieś wciągające opowiadanie, ale to tekst co mówi "mam pomysł na postać i wiem jak myśli" bardzo wyraźnie i jak na taki króciutki tekst, to ilość przekazu robi wrażenie. Te opisy o różnych elementach środowiska i ich wpływie są świetne, bo widać z nich, że dobrze rozumiesz jak różne rzeczy ze środowiska działają, nigdzie nie piszesz łopatologicznie "postać ma cechę A bo środowisko było B", opisujesz różny wpływ i nie zdradzasz jego rezultatu. To samo z różnymi wydarzeniami w życiu postaci, opisujesz co nieco ich efektów ubocznych na psychice postaci i widać, że wiesz o czym piszesz bez rozwlekania. Poza tym wszystkie te rzeczy są bardzo mocno osadzone w sullustańskim środowisku i wykorzystują to jak działa ich świat i widać od razu, że postać jest bardzo "sullustańska". No dla mnie naprawdę wzór, że jak ma się pomysł na postać, to można go bez fanaberii przedstawić totalnie przekonująco małym wysiłkiem.

Za x)
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 492
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Garrin Sul

Postautor: Bart dodano: 23 lut 2018, 2:03

To chyba najbardziej skondensowana historia, jaką czytałem. Jak na 809 słów, historia kipi dowodem, że przemyślałeś postać. Chyba najbardziej podoba mi się to, że często opisujesz przemyślenia jakie postać mogła podjąć, ale nie rozkładasz tego łopatologicznie. Jednocześnie pokazujesz, że rozumiesz jak historia formuje psychikę postaci i nie zdradzasz zarazem za wiele. Krótka opowiastka jest świetnie osadzona w podziemnym Sullust i znakomicie splata pochodzenie postaci jak na coś tak oszczędnego.

Jestem pod wrażeniem, że w tak niewielkim, prostym i ogólnikowym tekście wyraźnie widać, że myślenie postaci, jej pochodzenie i nastawienie są naprawdę przemyślane. Głos pozytywny.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1236
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Garrin Sul

Postautor: Alora Valo dodano: 23 lut 2018, 16:07

Przyjemna, krótka historia, w której znalazło się wszystko, co trzeba. Prosta, ale też ciekawa, naturalna fabuła, pomysł na postać i przedstawienie jej wyborów, myślenia. Przemyślane, bez zgrzytów, fajnie osadzone w świecie SW. A to wszystko skompresowane do dziewięciu słów ponad minimum. Co powiedzieć... Gratulacje. :D

Głos pozytywny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Uczeń Jedi
 
Posty: 425
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Garrin Sul

Postautor: Namon-Dur Accar dodano: 24 lut 2018, 14:37

Odpowiem równie krótko i treściwie: powodzenia na wprowadzeniu.
Obrazek
Namon-Dur Accar
Były członek
 
Posty: 560
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:47

Re: Garrin Sul

Postautor: Elia dodano: 24 lut 2018, 15:43

To bardzo dobre podanie - krótkie, ale treściwe. Widać, że rozumiesz mechanizmy kierujące światem i ludźmi, wgryzłeś się w psychikę swojego bohatera bardzo dobrze. Nie wiemy czy miał zwierzaka, co jadł na śniadanie i jak miała na imię jego pierwsza dziewczyna, tych rzeczy, które zwykle robią z pomysłu prawdziwą osobę. Wiemy za to dużo więcej o tym, co leży u podstaw Twojej postaci.

Wyszedłeś z pokusy stworzenia wybujałego alter ego, której wielu ulega. Może to Twoje upodobania, może doświadczenie z RP - nie zmienia to faktu, że podstawy postaci są solidne, ale nie ograniczające. Twój Sullustanim może stać się absolutnie każdym, od przyjacielskiej niedojdy po wyrachowanego analityka. I pokazałeś, że dasz radę wczuć się w oba.

Brawo za wybadanie czasów, w których gramy, oraz detali granej rasy. Nie zgub tych drugich w grze na żywo, a Twoja postać będzie o trzy klasy lepsza od wszystkich "ludzi w skórze obcego".

Absolutnie za.
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1673
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Garrin Sul

Postautor: Neil Danadris dodano: 25 lut 2018, 0:28

Jak na tak krótką objętościowo historię, jestem naprawdę zaskoczony jej pozytywnym, przemyślanym wydźwiękiem. Oczywisty głos za.
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1180
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Garrin Sul

Postautor: Rada Jedi dodano: 28 lut 2018, 14:21

Podanie otrzymało siedem głosów pozytywnych - aplikacja zostaje zaakceptowana. Kandydat otrzyma dalsze wytyczne poprzez prywatną wiadomość.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 447
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość