Deen Kha - Zatwierdzone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Deen Kha - Zatwierdzone

Postautor: Deen Kha dodano: 26 mar 2018, 18:05

1. Informacje bazowe
a. Imię: Monika
b. Wiek: 26 lat
c. Zamieszkanie: Radom
d. Zainteresowania/Hobby: Medycyna naturalna, hematopsychologia, antropologia.
e. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Jestem uparta, wierna swoim przekonaniom. Lubię walczyć ze słabościami i doskonalić swój charakter. Lubię też świat bajek, baśni i motywy wojowników- mnichów np. Shaolin.
f. Kontakt:
- email lunaria772@gmail.com
- steam lunaria772

2. Scena RP/RP w JK3
a. Formy rozgrywki: Stalker RPG, GURPS.
b. Organizacje/Grupy: Nie dotyczy.
c. Staż: Zagrałam kilka sesji.
d. Powód zakończenia gry: Studia.


3. Postać
a. Imię i nazwisko: Deen Kha
b. Wiek: 25
c. Pochodzenie: Statek piracki braci Kha
d. Rasa: Feeorin
e. Wygląd: Skóra w kolorze wyblakłej purpury, żółte tęczówki, długie macki wyrastające symetrycznie z obydwu stron czaszki zdobione srebrnymi bransoletami, posiada słabo zarysowane nozdrza, wzrost: 180, waga: 80 kg.
f. Historia:

3.08.26 ABY

Już od kilku miesięcy latamy tym cholernym statkiem praktycznie bez przerwy. Umieram z nudów. No dobrze, może nie z nudów bo zajęć akurat mam dość, ale ze znużenia na pewno... Szczególnie z tą wstrętną bandą dwunastu niebieskich gburów. Bycie siostrą i gosposią dwunastu piratów, do tego Feeorińskich piratów to przekleństwo!
Ach, zapomniałam o "Mój kochany pamiętniku"... nie, za stara na to jestem. Ruun jakieś 15 lat temu wyrzucił moje dzienniki w kosmiczną otchłań. Miałam już nie wracać do pisania, ale komu mam się psiakrew zwierzyć?

10.08.26 ABY

To była cisza przed burzą - braciszkowie szykowali się na większą akcję. Trzy dni temu zaatakowali górniczy statek transportowy.Jak zwykle kiedy coś się dzieje zamknęli mnie w tym ciasnym, zatęchłym pomieszczeniu z kapsułami. Robią tak odkąd pamiętam, a przecież już nie jestem dzieckiem od ładnych kilkunastu lat. Kiedyś nawet zapytałam Baala czemu to robią. Mój najstarszy braciszek stwierdził, że jestem zbyt cenna - że jedyna siostra - jedyna kobieta na pokładzie, no i w ogóle jest mało prawdziwych Feeorinek. Ta odpowiedź nie była dla mnie satysfakcjonująca, jednak nikogo to nie interesowało i niezmiennie każdy napad i tak spędzam w kanciapie.
W każdym razie złapali ponad 19 jeńców - nie znoszę kiedy to robią. Baal ma paskudny zwyczaj poniżania wszystkiego co żyje - a zwłaszcza żywych jeńców. A ta wstrętna zgraja bierze z niego przykład.
Zaniosłam tym biedakom trochę jedzenia. Odkąd Birm mnie przyłapał, robię to z duszą na ramieniu. Parę razy wydawało mi się też, że nieopodal cel widziałam Khaala, ale chyba udawał że mnie nie zauważył. Czasami mam wrażenie, że on sam chciałby jakoś pomóc tym nieszczęśnikom. Pozostała jedenastka pastwi się nad jeńcami przy każdej nadarzającej się okazji. W takich sytuacjach nie mogę uwierzyć, że to moja rodzina.

2.02.29 ABY

Baardzo dawno nie pisałam, ale cała ta wojna wiele zmieniła na naszym statku. Baal stwierdził, że musi zmienić cele i zaczął atakowć jakieś mniejsze transportowce wojskowe. Ostatnio pomagałam w przeładunku i zauważyłam paczki z lekami i wojskową odzieżą. Nie mam pojęcia po co im to wszystko. Pondto w walce z żołnierzami mogą łatwo zginąć. Z resztą Baal już się doigrał. W ostatniej walce z Republiką stracił dłoń, ledwo mi się udało zatrzymać krwawienie... W ogóle od tamtej pory nie da się z nim dogadać. To znaczy jeszcze mniej niż zwykle. Całymi dniami obmyśla te swoje strategie na grabieże, chodzi jak w letargu, właściwie to sprawia wrażenie jakby się czegoś bał. Reszta póki co grzecznie mu przyklaskuje, ale nie jestem pewna czy robią to szczerze. Mnie oczywiście nikt nie słucha, ja mam tylko potulnie służyć tej bandzie chlejusów! Może po za Kahlem- moją jedyną ostoją w tej smutnej rzeczywistości. Ale co z tego, jak biedaczek nigdy nie zbuntuje się przeciwko Baalowi. Cóż, trudno się dziwić. Jest od niego 2 razy młodszy i jakieś 20 razy słabszy.
Mhm... Wracam do kuchni, ktoś musi nakarmić tą zgraję łajdaków.

15.02.29 ABY

Na naszym kochanym statku robi się co raz dziwniej. Atmosfera jest napięta jak gumka w gaciach Hutta. Baal wytargował nową rękę w dealu z Jusanami, czy kimś takim. Diabli wiedzą co im za nią obiecał. Odkąd ma tą przeklętą dłoń zmienił się jeszcze bardziej. Właściwie wszyscy się zmienili. Gdyby Khaal nie wyjaśnił mi w (grubym podejrzewam) przybliżeniu o co tu chodzi, to pewnie niewiele daliby po sobie poznać.
Otóż moi drodzy braciszkowie planują obalić Baala. Nawet dla nich stał się zbyt szalony i nieobliczalny. Cóż, nie tylko jego charakter, ale i wygląd uległ zmianie. Rodzinną u nas żółć tęczówek zastąpiła krwista czerwień... Ta nowa dłoń też jest taka... brr, aż mnie ciarki przechodzą jak o niej myślę...
Wygląda jak coś przeszczepionego z trupa. W ogóle jego skóra staje się co raz bardziej sina...
Swoją drogą Khal też się zmienił. Zrobił się taki... nieobecny, a jak już jest obecny to w sposób niesamowicie znerwicowany.

19.02.29 ABY

Wczoraj znowu się to stało. Znowu od rana miałam takie dziwne uczucie pustki. To uczucie jest tak niesamowicie silne i wszechogarniające, że aż ciężko mi to opisać.
Wiedziałam, że przyjdą. Im później się robiło, tym bardziej paraliżujące było to uczucie. Jakoś przed 20 pojawiło się na statku troje Jusanów... Słyszałam ich i po raz pierwszy ich zobaczyłam jak przechodzili obok kuchni. Pamiętam tylko, że zimny pot oblał moje ciało, nogi zrobiły mi się miękkie i straciłam przytomność.
Obudził mnie straszny hałas. Braciszkowie, a przynajmniej połowa z nich dostała szału. Krzyczeli i sądząc po odgłosach, rzucali czym popadnie. Resztkami sił doczołgałam się do swojej kajuty i zasnęłam.
Obudziłam się dopiero jakieś pół godziny temu, czyli grubo po południu. Było już u mnie paru z tych pirackich buców sprawdzić, czy żyję. Nawet przynieśli mi coś, co chyba miało być śniadaniem. Fer mówi, że pisanie książek to piękna sprawa, ale na statku jest straszny bałagan i może dałoby się coś z tym zrobić. Pewnie, że BY SIĘ dało! Ehh... i tak muszę się czymś zjąć, bo myśl o wczorajszym wieczorze przyprawia mnie o dreszcze.

23.02.29 ABY

Khal mówi, że nasz staruszek co raz częściej działa w interesie Jusanwonków, i że nie ma już co do tego żadnych wątpliwości. Coś czuję, że rodzinny interes zaczyna podupadać...

29.02.29 ABY


Nie wiem co bym zrobiła, gdyby nie mój cyfronotes. A właściwie to baśnie i legendy, które ktoś na nim nagrał. Moje kochane Odryn! Dziś znów śniły mi się kamienne wzgórza i doliny porośnięte drzewami. Ach i piękne świątynie, po których ścianach wspinają bujne pnącza wypuszczające pachnące pąki!
Gdyby nie te stare notatki o Odryn i Felnie chyba znienawidziłabym wszystkich Feeorinów. Patrząc na tych aroganckich gburów, z którymi przemierzam kosmiczną przestrzeń grubo ponad 20 lat, nigdy bym nie uwierzyła że nasza planeta urodziła tak wspaniałego wojownika!
Och! Narysowałam już chyba z tysiąc jego portretów i z tysiąc razy przeczytałam legendę o nim! Bracia twierdzą, że to bajki dla dzieciaków, a Khal mówi że w każdej bajce jest ziarno prawdy. Ja uważam, że to wszystko prawda! I moje piękne Odrin, i dzielny Feln, i zakon honorowych, walecznych wojowników Jeedai!
Na Ashlę! Ten przeklęty statek jest jak więzienie!

15.03.29 ABY

To co się tutaj dzieje... Nie wiem jak mam to opisać... Chciałabym krzyczeć, albo chociaż płakać, ale nie mogę. Serce tłucze mi jak szalone, ledwie mogę pisać. Baal jest straszny, aż ciężko przechodzi mi jego imię przez myśl, tak bardzo go nienawidzę i tak strasznie się go boję. Ten szaleniec zabił dziś Fera i Birma. Nie wiem jak to się stało i nawet nie chcę tego wiedzieć. Wiem tylko, że bracia zbuntowali się przeciwko niemu, a on rozwścieczony zabił ich dwóch gołymi rękoma. Tyle wiem, i wiem jeszcze że w mesie jest wszędzie pełno krwi. Boję się, że ten koszmar się nigdy nie skończy! Niech ich wszystkich diabli! Niech wszyscy się pozarzynają! Byleby oszczędzili Khala! Mój biedny najmłodszy braciszek, tak mi go żal. W ogóle nie przypomina tej zgrai bandziorów. Czasem mam wrażenie, że mój dzielny Feln był w młodości taki, jak on.

18.03.29 ABY

Baal oszalał, a z nim cała reszta. Cały ten statek bardziej przypomina latającą trumnę niż dom. Na przemian wszyscy chodzą jak w letargu i dostają szału. Baal znowu planuje napad. Nie mam pojęcia jak to się skończy, ale wydaje mi się, że po prostu wszyscy zginiemy. Tęsknię za czasami kiedy to wszystko chociaż sprawiało pozory normalności... Czuję się jakbyśmy lecieli na tykającej bombie.

24.03.29 ABY

Rozmawiałam z Khalem, już myślałam, że i on zwariował bo ostatnio nawet słowem się do mnie nie odzywał. A mój braciszek obmyślał plan i wymyślił, że przy najbliższym napadzie kiedy mnie jak zwykle zamkną, mam wejść do kapsuły. Mam się niczym nie martwić, Khal ustawi współrzędne. Wytłumaczył mi tylko mniej więcej jak ona działa. Prosiłam go żeby uciekł ze mną! Ale nic więcej nie mówił ani mnie nie słuchał, po prostu wyszedł z mojej kajuty.

26.03.29 ABY

Grzmotnęło działo jonowe, a zaraz po tym pobiegłam do kapsuł. Sama. Nikt mnie już nawet nie pilnuje. Brak zainteresowania ze strony braci to świetny moment by zbiec ze statku!
Co ja właściwie robię??? Nie wiem, ale Khal zostawił mi częstotliwość swojego komunikatora na cyfronotesie. Mam dać mu znać, czy wszystko w porządku po lądowaniu. Moje rzeczy są już w środku, wczoraj rozkleiłam tam też portrety Felna i rysunki Odryn- w razie gdybym miała gdzieś się rozbić w drzazgi, wpaść do lawy, albo w serce jakiejś gwiazdy. Przynajmniej będę miała ładny widok jak będę umierać.

Słyszę strzały... Zamykam drzwi... Kapsuła ruszyła...

Na Ashlę, ależ się boję! Khal! Pewnie już nigdy go nie zobaczę...

4. Informacje dodatkowe
a. Czego szukasz w RP w organizacji i co jest dla Ciebie w grze najważniejsze?
Chciałabym odciąć się czasem od rzeczywistości i przeżywać fajne przygody.
b. Skąd dowiedziałeś się o organizacji?
Od chłopaka.
Deen Kha
 
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2018, 17:06

Re: Deen Kha

Postautor: Fenderus dodano: 26 mar 2018, 19:12

Ogólnie fajna historia. Nie ma tu nad czym nie wiadomo jak się zachwycać, ale jest wiele dobrych elementów. Zachowania postaci jak na wszystko w czym się znalazła i jej przemyślenia są zupełnie oczywiste, ale w pozytywny sposób, bo to po prostu naturalne i przekonujące, nie wszystko musi walić po oczach wyjątkowością i dla mnie to jest wielki plus. Podoba mi się to też, bo to nie jest kreacja postaci, z którą można by wylądować w bagnie. Wiele razy mieliśmy różne postacie wywodzące się z patologii i ich przesiąknięcie tą patologią sprawiało, że różne schematy myślenia, podejście i zachowania posyłały je do grobu u grupy Jedi. Tutaj jest postać wychodząca z patologii, ale zupełnie jasno i zdecydowanie nie pasująca do niej umysłowo. Fajne, bo postać jest absolutnie grywalna i z potencjałem bez żadnych wątpliwości i ma też ciekawe korzenie.

Pamiętnikowa forma jak zawsze jest fajna, bo pokazuje te wszystkie rzeczy i nie wykłada niepotrzebnie całej postaci na talerzu też... z niej też wychodzą rzeczy, o których mówiłem. Może tylko jedna rzecz jest dziwna, styl opisywania tego wszystkiego jest wyjątkowo... infantylny, pasujący do ładnie piszącego/nagrywającego młodziana, co jak najbardziej pasuje wszędzie poza opisami wyjątkowej patologii. To aż dziwne żeby 25-letnia osoba w taki sposób opisywała te najgorsze rzeczy. Niezły zgrzyt fabularny to za to jest, że nagrywała pamiętnik w czasie ucieczki lecącą kapsułą ratunkową XD Ale to taka pierdoła, bo dobrze rozumiem, że trzeba było jakoś zakończyć i już z rozpędu poszło tą metodą.

Jest konkretna postać, konkretny życiorys, konkretne pomysły i żadnych większych faili. Pozytyw.
Obrazek
Awatar użytkownika
Fenderus
Rycerz Jedi
 
Posty: 496
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Deen Kha

Postautor: Deen Kha dodano: 26 mar 2018, 20:32

Fenderusie postać żyje na statku prawdopodobnie od dzieciństwa i statek jest całym jej światem. Ona nie wie, że to, co tam się dzieje jest dziwne czy patologiczne (chociaż czuje, że tak jest). Ona jest w tym środowisku i nie robią na niej aż tak dużego wrażenia bijatyki, krew i tego typu sprawy. Jej bracia nagminnie napadają na statki, piją, mordują i łapią jeńców. Postać stworzyła sobie taką bańkę, żyje trochę w świecie fantazji. Dzięki temu to, co ją otacza traktuje z dystansem. W ten sposób chroni się przed tym środowiskiem, z którym gdzieś głęboko w środku się nie zgadza. Myślę, że to tłumaczy jej osobliwy sposób pisania o trudnych sytuacjach.
Deen Kha
 
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2018, 17:06

Re: Deen Kha

Postautor: Tanna Saarai dodano: 29 mar 2018, 15:28

Podoba mi się. Za. Nic nowego nie dodam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 746
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Kraków
Nick gracza: Binol

Re: Deen Kha

Postautor: Gluppor dodano: 29 mar 2018, 15:42

Podanie bardzo mi się podobało, piszesz ładnie i lekko, dzięki czemu czyta się całość bardzo przyjemnie i szybko. Pomysł na postać jest prosty, ale dobrze wykonany i w zasadzie nie można oczekiwać więcej. Stworzyłaś sobie dobre tło, teraz jestem ciekawy, jak uda Ci się je wykorzystać. Jak najbardziej za.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gluppor
Rycerz Jedi
 
Posty: 1556
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Deen Kha

Postautor: Neil Danadris dodano: 29 mar 2018, 18:14

Przeleciałem historię na jednym wdechu - czytało się ją naprawdę dobrze. Mógłbym doczepić się do stylistyki pamiętnika, ale pokryłbym się z obserwacjami Fenderusa, który słusznie zwrócił uwagę na nie do końca pasujący styl.

To na tyle niewielki mankament, że jestem oczywiście za.
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1173
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Deen Kha

Postautor: Namon-Dur Accar dodano: 29 mar 2018, 19:11

Dobrze osadzona w uniwersum postać z dość jasną, wiarygodną przeszłością. Za.
Obrazek
Namon-Dur Accar
Były członek
 
Posty: 560
Rejestracja: 27 gru 2010, 19:47

Re: Deen Kha

Postautor: Edgar Alexander dodano: 29 mar 2018, 22:06

Historia mi się zdecydowanie podoba. Motyw fabularny wykorzystujący Yuuzhan Vongów na pewno nada trochę szczególnej głębi stosunku bohaterki do nich. Postać kończy opowiadanie z przeżyciami i doświadczeniami, które mogą ciekawie odbić się na rozgrywce i stanowić wstęp do jej naturalnego rozwoju - coś, co jest zawsze dużym plusem, bo czyni z bohaterki coś więcej, niż tylko pusty avatar gracza. Przedstawienie wszystkiego w formie pamiętnika jest dobrym sposobem na poznanie osobowości postaci. Główny mój zarzut to niespójna stylistyka, aczkolwiek o niej wspomnieli już przedmówcy i nie czuję, że dodałbym coś wyjątkowego.

Naturalnie, ZA.
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 348
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Deen Kha

Postautor: Alora Valo dodano: 30 mar 2018, 10:27

Mi tam stylistyka w żaden sposób nie przeszkodziła w odbiorze. Historia mi się podobała, czytało się ją bardzo lekko i przyjemnie. Postać bardzo dobrze przedstawiona i osadzona w uniwersum. Świetna robota.

Powodzenia na wprowadzeniu! :)
Za.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Padawan
 
Posty: 389
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Deen Kha

Postautor: Elia dodano: 01 kwie 2018, 16:56

Ode mnie również głos pozytywny. Użyłaś motywów i pomysłów "bez fajerwerków", ale ułożyłaś je w coś bardzo lekkiego i przyjemnego w odbiorze, a przede wszystkim wiarygodnego. Motywy Yuuzhan Vongów i Ciemnej Strony świetne, zwłaszcza ten drugi - jeszcze nigdy, odkąd pamiętam, nikt nie sugerował wrażliwości na Moc tym, co spotkało rodzeństwo postaci. Bardzo sprytnie!

Nie przeszkadza mi ten nieco infantylny ton. Dziewczyna mogła wyrobić sobie taką formę wypowiedzi jako przeciwieństwo sposobu, w jaki wypowiadała się jej rodzina. Może nie potrafiła wymyślić czegoś lepszego? Nie, absolutnie mi to nie wadzi i można to spokojnie wytłumaczyć, jeśli chcesz, by w taki sposób się wypowiadała.

Powodzenia na wprowadzeniu :)
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1607
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Deen Kha

Postautor: Rada Jedi dodano: 01 kwie 2018, 20:58

Podanie otrzymało osiem głosów pozytywnych - aplikacja zostaje jednogłośnie zaakceptowana, każdy aktywny członek oddał głos.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 424
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość