Ayri Amira Tavik - Zatwierdzone

Punkt składania aplikacji - stale otwarty.
Regulamin forum
Przy składaniu podania należy wykorzystać wzór pojawiający się przy zakładaniu nowego tematu w tym dziale. Można go pobrać jednak także ręcznie, z tego tematu.

Bezwzględnie proponujemy także zapoznanie się z tym tematem z największą dokładnością, wliczając w to lekturę Regulaminu.

Ayri Amira Tavik - Zatwierdzone

Postautor: Ayri Amira Tavik dodano: 05 mar 2018, 18:49

1. Informacje bazowe
a. Imię: Eryk
b. Wiek: 23
c. Zamieszkanie: k. Kołobrzegu
d. Zainteresowania/Hobby: PC, P.C., Grafika 2D i 3D, Webdesign, Programowanie sterowników PLC, i wiele, wiele innych rzeczy.
e. Kilka zdań o sobie i swoim charakterze: Żonaty, ciężko pracujący, przysposabiający poddasze na mieszkanie – tak więc cholernie zajęty xD – ale zawsze jeśli mogę służę pomocą.
f. Kontakt:
- email : eryk955@gmail.com
- steam : http://steamcommunity.com/id/skyemoon/

2. Scena RP/RP w JK3
1x w Akademii Jedi na Yavin 4
3x w Szlakach Jedi
Obecnie na Mgławicy Mocy

3. Postać
a. Imię i nazwisko: Ayri Amira Tavik (czyt.: “Ajri Amira Tawik”)
b. Wiek: 21
c. Pochodzenie: Yanibar -> Eriadu
d. Rasa: Twi’lek
e. Wygląd:
Młoda dziewczyna o pięknych rysach twarzy i tajemniczym spojrzeniu. Oczy połyskują purpurą, a jasna barwa skóry niczym śnieg podkreśla jej smukłe kształty. Gładkie lekku opadają na jej pierś a tatuaże niczym niemi świadkowie opisują jej historię. W tłumie ciężko nie zauważyć białoskórej twi’lekanki, wyróżnia ją nie tylko rzadko spotykany kolor ale też emanujący od niej spokój i radość z życia. Patrząc na nią wielu mogłoby rzec, że świat choć na chwilę stał się piękniejszy. Jej naturalne piękno i uśmiech jest łatwo zauważalne w tłumie.

f. Historia. Częściowo w formie opowiadania, częściowo w formie pamiętnika.


Yanibar, niegościnna planeta na której utworzona została organizacja Zeison Sha, składająca się z mocowładnych istot. To stąd pochodzą rodzice Ayri i to tutaj przyszła ona na świat. Mimo, iż członkowie Zeison Sha byli ze sobą bardzo zżyci, a ich polityka elastyczna, rodzina Tavik postanowiła opuścić tę planetę i osiąść na Eriadu, planecie wszechobecnego przemysłu. Chcieli dać córce normalne życie, wychować ją tak aby nie musiała żyć w ciągłym stresie, strachu i nieustającym treningu. Sami także zapragnęli normalnego życia, dlatego zorganizowali sobie nowe tożsamości dzięki czemu zaczęli życie od nowa. Nikt nie podejrzewał ich o władanie Mocą, gdyż niemal całkowicie z niej zrezygnowali. Ayri wychowała się na Eriadu jak każde inne normalne dziecko, uczęszczała do szkół, wybrała studia a potem zaczęła własne życie, nieświadoma tego skąd się wywodzi i czego mogłaby się nauczyć, jakich rzeczy dokonać. Miała za to bardzo chłonny i sprawny umysł, szybko uczyła się rzeczy których chciała się nauczyć. Od najmłodszych lat wpajano jej nauki którymi kierowali się członkowie Zeison Sha - jedność, wierność, honor, dbanie o bliźnich i pomoc innym. W taki sposób żyła cały rodzina Tavik, ponieważ rodzice mimo wszystko pozostawali wierni tym ideałom. Gdy tylko Ayri podrosła, zaczęto uczyć jej samoobrony, nie były to jednak treningi zaawansowane. Głównie chodziło o samą Ayri, jej uroda, twi’lekańskie korzenie oraz egzotyczny kolor skóry sprawiały, iż mogła być łakomym kąskiem dla łowców niewolników. Na Eriadu raczej ich nie spotykano, jednak zawsze pozostawał ten niepokój. Mimo tego, ku radości rodziców, Ayri wyrosła na silną i zdecydowaną kobietę, okazującą współczucie innym i w razie potrzeby pomocną. Była również zawzięta w dążeniu do wyznaczonego sobie celu, czasami zdarzało się, że potrafiła nieźle zamieszać, jednak nie wynikało to z celowego działania, taki miała charakter.
Tak właśnie została jedną z najlepszych programistów w największej stoczni na Eriadu. Zajmowała się przeglądami statków, pisaniem nowych algorytmów oraz systemów. Dzięki tej pracy stała się jeszcze lepsza w tym co robi, jednak nigdy nie przechwalała się tymi umiejętnościami i nie szukała lepszej posady, liczyło się tylko to, iż praca jest stabilna i bezpieczna. Zarabiała dobrze i zawsze na wszystko jej starczało, chociaż o luksusach też nie można było mówić.
Mimo tego, iż prowadziła proste życie, coś podpowiadało jej, że nie daje z siebie wszystkiego. Było to jak uczucie gdy wiesz, że coś masz zrobić, ale nie masz pojęcia co. Z czasem jak mijały lata uczucie to było coraz silniejsze, jednak wciąż nie wiedziała co to takiego. Jej rodzice nie udzielili jej żadnych wyjaśnień a próby znalezienia na ten temat informacji spełzły na niczym.


[PAMIĘTNIK]


#Wpis 278 | 28ABY

Kolejny tragiczny dzień w stoczni. Temu staremu prykowi zawsze coś się nie spodoba, tym razem przyczepił się do tego, że nie wyrobiłam się z przeglądem o dziesięć minut! Wiem, że terminy i tak dalej, ale przejrzenie i oczyszczenie wszystkich układów statku wielkości wieżowca nie da się zrobić w pół godziny. Na swoje nieszczęście zniszczyłam jego “antyczne drzwi z tysiącletniego drewna”, moja wina, za mocno trzasnęłam - nawet nie wiedziałam że tak potrafię - ale należało mu się. Szkoda tylko, że będę je spłacać przez kolejne trzy miesiące. Zaproponował mi on jednak szybsze ich spłacenie, ale stwierdził że najpierw musi poczekać na szczegóły. Pewnie znowu jakiś przegląd który będę musiała wykonać w trakcie lotu, jak można to robić w trakcie eksploatacji statku?! Dzisiaj wybieram się do rodziców na kolację, pewnie będą szczęśliwi, dawno ich nie odwiedzałam - ah, życie samemu jest trudne, na nic poza pracą nie ma czasu. Jednak musiałam się w końcu uniezależnić, nie mogę być przez cały czas ciężarem dla nich. No nic, pora się szykować.

#Wpis 279 | 28ABY


Przeważnie nie robię dwóch wpisów jednego dnia ale tym razem muszę. Rodzice kompletnie mnie zaskoczyli, wciąż nie mogę się otrząsnąć z tej wiadomości. Będę miała siostrę!!! To niesamowite! Dowiedzieli się wczoraj, dlatego zaprosili mnie na kolację. Zawsze marzyłam o młodszej siostrze, tyle mam jej do pokazania, tyle do opowiedzenia. To po prostu wspaniałe! Chyba muszę się z tym przespać, bo jestem zbyt rozbudzona.

#Wpis 287 | 29ABY

Dzisiaj pierwszy raz w życiu napisałam algorytmy autodokowania i pomyliłam się lekko w obliczeniach. Na szczęście nikt nie zauważył momentu w którym statek zahaczył o wspornik, została niewielka rysa, szef pewnie by mnie znowu zrugał za to. Nie lubię się chwalić ale dobrze, że jestem jednym z topowych pracowników, firma by poczuła gdyby mnie zwolnili. W każdym razie, dowiedziałam się, że szef chce mnie wysłać na orbitę Prakith gdzie podobno znajduje się uszkodzony statek klienta. Nie żebym narzekała, ale to przecież kilkanaście układów dalej, wyprawa na kilka dni co najmniej. Do tego ta cała wojna z Yuuzhan Vong a z tego co wyczytałam na Prakith też nie jest różowo. Ciekawe co to za klient, że ma kredyty aby ściągać akurat naszą firmę, koszty będą kolosalne.
No nic, przynajmniej spłacę te jego drzwi i jeszcze zostanie trochę kredytów. Ale to dopiero za kilka tygodni. W międzyczasie czeka mnie kilka bezsennych nocy, muszę napisać oprogramowanie do zarządzania ładownią frachtowca, mało ambitne zadanie ale cóż, taka praca.

#Wpis 293 | 29ABY

Kolejny dzień, kolejny wpis. Dzisiaj wybrałam się na zakupy, takie trochę większe. Szef zwolnił mnie dzisiaj z pracy wcześniej, musiałam zakupić kilka komponentów do mojego MCP, obecne są już zbyt słabe. Ah, dla wyjaśnienia MCP to skrót od Mobilne Centrum Programistyczne. Przy okazji zrobiłam zakupy do domu i kupiłam kilka ubrań. Oczywiście, jak to często poza domem, wielu facetów się za mną oglądało. Dobrze, że już do tego przywykłam. Wiem, jestem inna, ale bardziej bym się cieszyła gdyby tego nie robili. W sumie pewnie byłoby to spoko gdyby mnie oni interesowali ale niestety, nie interesują. Częściowo mogą być wdzięczni za to mojemu szefowi...pasztet. No nic, za kilka dni czeka mnie wylot na Prakith, podobno lecę z kimś z działu IT i dwoma ochroniarzami - nie mam pojęcia po co nam ochrona.

#Wpis 297 | 29ABY


Jutro wylot na Prakith a ja zawalona pracą po końce lekku. Będę spała chyba w trakcie lotu, bo nie wyobrażam sobie jak mam wypocząć przed nim. Po za tym nie mam pojęcia, dlaczego statek klienta odmówił posłuszeństwa i zatrzymał się na orbicie jak gdyby nigdy nic. Na pierwszy rzut oka to raczej mechaniczna usterka, ale podobno potrzebują też doświadczonej osoby od systemów automatyki i nawigacji. Wszystko fajnie, ale czy naprawdę nie mieli nikogo bliżej? Ściągnięcie mnie z drugiego końca galaktyki - no może nie aż tyle, ale zawsze - musi być kosztowne a do tego to ryzykowne. Mam nadzieję, że uda się to szybko ogarnąć i wrócę na Eriadu. Może i to zanieczyszczona planeta, ale przynajmniej w miarę spokojna i nie ma tu większego ubóstwa. Z rana mam spotkać się z kimś z działu IT, nie mam pojęcia kto to ale mam nadzieję, że nie jest nerdem. Nie chciałabym słuchać przez cały lot o tym jak to dział IT zawsze ratuje sytuację. Niech to będzie ktoś normalny, proszę.

#Wpis 298 | 29ABY

I oto jestem, siedzę właśnie w wygodnym fotelu na statku transportowym który samodzielnie serwisowałam kilka tygodni temu. Jestem spokojniejsza wiedząc czym latam. Obok mnie siedzi - a obecnie śpi - Harl Dot, wspomniany wcześniej człowiek z IT. Ma dbać o sprzęt podczas pobytu na statku klienta. Wszystko mogę zrozumieć, ale przecież ten chłopak zna się na tym sprzęcie gorzej ode mnie! Nie potrafi połowy tego co ja, ale widać przepisy przepisami, musi tu być i tyle. Za nami siedzi dwóch ochroniarzy z firmy, nie wyglądają na groźnych, ale może to kwestia tego, że nasza ochrona nie nosi uniformów. Mam chwilę aby odpocząć, głowa mi pęka. Całą noc spędziłam na przygotowaniach do podróży i do przekazania tymczasowo stanowiska koledze z pracy. Słyszałam i czytałam kilka dziwnych rzeczy na temat Prakith, mam nadzieję, że nie będziemy tam lądować. Nie wiem czy wszystko co piszą jest prawdą, ale wydaje się ta planeta jest niebezpieczna. Znaczy wiadomo, wszystkie są niebezpieczne pod jakimś względem, jednak ta mnie wyjątkowo przeraża, nie mówiąc o Vongach. Pora się przespać.


4. Informacje dodatkowe

Biorąc pod uwagę wasze wcześniejsze porady, skupiłem się tym razem na surowej postaci, jej charakterze i historii. Jej wygląd tylko wstępnie opisałem, jednakowoż nie tworzyłem jeszcze modelu ani skina, nie poświęcałem temu czasu. Niektórzy mieli rację co do tego, więcej skupiałem się na wyglądzie postaci i modelu niż faktycznym jej charakterze i historii, stąd brak tym razem jakiegokolwiek renderu czy obrazka, sam tekst ;)

Dzięki Bartowi za udzielenie odpowiedzi na kilka pytań i Fenderowi za opinie ;)

Jako, iż nie tworzyłem żadnego modelu czy skina nie jestem pewny co do koloru skóry i oczu, więc może się to zmienić jeśli dojdzie do jego tworzenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ayri Amira Tavik
Adept
 
Posty: 229
Rejestracja: 28 lut 2015, 20:54
Lokalizacja: k. Kołobrzegu
Nick gracza: Key

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Fenderus dodano: 05 mar 2018, 22:16

Raczej za dużo tu nie ma o czym mówić. Tym razem bez żadnych wątpliwych, dziwnych i "wymagających" a nędznie wykonanych motywów z poprzedniej historii. Prosto, szybko i konkretnie... Fajny pomysł z pochodzeniem od Zeison Sha, ciekawe i sporo nowsze korzenie wrzucone dla postaci i równie fajnie, że sama postać o tych korzeniach nie wie. Tego jeszcze nie było i to fajny motyw po prostu, główny koncept historii i jej główny plus, bo reszta to normalny i prosty jak cholera życiorys, zrobiony za to w fajnej formie (cyfronotes to zawsze trochę coś innego). Ani się tu doczepiać, ani zachwycać, historia robi po prostu wymaganą robotę jak trzeba a główny motyw jest fajny.

No i tak jak poprzednio mówiłem, tak czy siak zdecydowanie należała by Ci się duuuuuuża taryfa ulgowa. Pozytyw.
Obrazek
Awatar użytkownika
Fenderus
Rycerz Jedi
 
Posty: 476
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Bart dodano: 07 mar 2018, 13:40

Też nie mam tu za dużo do powiedzenia - prosta, poprawnie napisana historia spełniająca swoje zadanie. Fajne, ciekawe i nieprzesadzone zarazem pochodzenie postaci, naturalny, spokojny życiorys normalnej postaci. Pierwszoosobowa forma dodaje klimatu.

Na pewno widać zmianę podejścia na lepsze, bo przy pytaniu mnie o detale łatwo było zobaczyć, że sporo więcej sprawdzałeś samemu, nie ma też tutaj żadnych błędów z poprzedniej historii. Na pewno szkoda, że znowu to postać żeńska, bo widać po prostu, że sam styl wypowiedzi postaci łatwo skojarzyć z Keliseą i Nyxi; odejście od tego samo wymusiłoby zmianę na plus, ale to wada oparta na doświadczeniach. I tak jak powiedział Fenderus, z pewnością Twoje zaangażowanie daje o niebo lżejszą poprzeczkę, co nie zmienia faktu, że byłbym za tak czy inaczej, bo historia spełnia zadanie i niczym nie razi. Za.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1251
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Tanna Saarai dodano: 07 mar 2018, 14:29

Fajna, prosta historia. Momentami trochę bolał mnie styl niektórych wypowiedzi, dziwnie ułożone zdania... Ale to pierdółka. Motyw mimo swojej prostoty mnie zaciekawił, a może właśnie przez to.

Widać obeznanie w naszym świecie, ale to wcale nie dziwi. Ciekawie również zapowiada się sama postać, rodzina, która dbała, by córka nie miała styczności z Mocą, siostra w drodze... To nietypowy bagaż na start dla postaci. Jestem ciekaw, jak sobie z tym poradzisz i mam nadzieję, że to zrobisz. Szkoda byłoby zaprzepaścić taki wątek.

Trochę martwi mnie kolejne podejście do żeńskiej postaci. Pamiętam twoje dwie poprzednie próby i zbyt szczęśliwe one nie były niestety. Oby sprawdziło się powiedzenie do trzech razy sztuka :')

Wszystko jest tu jednak poprawne, a dodatkowo każdy pamięta twoją ogromną aktywność OOC, co tylko dodatkowo sprawia, że decyzja nie może być inna.
Oczywiście, że masz mój głos za.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 696
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Lokalizacja: Kraków
Nick gracza: Binol

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Edgar Alexander dodano: 07 mar 2018, 17:20

Jedyne rzeczywiste warte wspomnienia negatywy to okazjonalnie specyficzna struktura zdań, okazjonalne błędy wypowiedzi.

Poza tym na zdecydowany plus wysuwa się sama historia i tło fabuły - wszystko jest niezwykle proste, ale zostawia dużo pola do popisu. Mamy tutaj wątek Zeison Sha, rodziny na Eriadu i nadchodzącej siostry, podróż na Prakith, oraz tajemnicza natura samego zlecenia. Każdy z tych elementów - chociaż naturalnie, dwa ostatnie najbardziej - stanowią fajną odnogę dla GM'a do wykorzystania we Wprowadzeniu, a nawet jako materiał na twój własny, osobisty wątek postaci. Prostota staje się zdecydowaną zaletą - mała ilość elementów sprawia, że łatwo mogą one być wplecione w uniwersum Szlaczków, a przy tym dodają odpowiedniej głębi samej postaci.

Do postaci przechodząc - są widoczne drobne elementy osobowości postaci zostawione w kilku miejscach. To, że Ayri czuję potrzebę większego zaangażowania się w sprawy galaktyki (dobra motywacja do dołączenia do Jedi), zaangażowanie w życie rodzinne i sama rodzinna sytuacja.... wszystko to jest bardzo proste, ale nakreśla jakąś możliwość rozwoju osobowości Ayri i uwypukla jej charakter. To definitywny plus.

Samo opowiadanie zasługuję na akceptację, a doliczając już spore zaangażowanie w Szlaki i dwie próby podejścia - cóż, mogę tylko dać głos ZA
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Padawan
 
Posty: 330
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Gluppor dodano: 07 mar 2018, 20:57

Historia bardzo fajna i dobrze opisana, z przyjemnością mi się ją czytało i powiedziałbym, że absolutnie trafia we wszystkie punkty, które powinno mieć dobre podanie. Mamy sporo o charakterze postaci, fajnie podbudowane tło, sposób jej myślenia i parę bardziej subtelnych wtrąceń o niej. Chcę tylko zwrócić uwagę na dwie małe rzeczy: po pierwsze, tak bezpośrednie opisywanie cech postaci spełnia swoje zadanie, ale jest trochę łopatologicznie i dużo ciekawiej by było, gdyby bardziej widać było to po jej zachowaniach, decyzjach czy interakcjach z innymi bohaterami, niż na zasadzie takiej wyliczanki (miejscami). Druga rzecz to pierdoła, a mianowicie rozwinięcie tego skrótu w pamiętniku - strasznie mnie to wybiło z pierwszoosobowej narracji, bo przecież sama sobie Ayri by tego nie tłumaczyła i trochę popsuło to efekt :P. Ogólnie jednak oczywiście za.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gluppor
Rycerz Jedi
 
Posty: 1532
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Ayri Amira Tavik

Postautor: Rada Jedi dodano: 11 mar 2018, 0:38

Podanie otrzymało pięć głosów pozytywnych - aplikacja zostaje zaakceptowana. Kandydat otrzyma dalsze wytyczne poprzez prywatną wiadomość.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rada Jedi
 
Posty: 404
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47


Wróć do Podania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron