Dwa lata Szlakiem Jedi

Miejsce wolnych rozmów na dowolne tematy niedotyczące spraw organizacji.

Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Elia dodano: 01 mar 2015, 19:47

Dziś mijają dwa lata, odkąd ruszyła cała machina Szlakiem Jedi. Pamiętam pierwszy szalony tydzień - tworzenia forum, grafik, tekstów, przedstawiania pomysłów, głosowania po dziesięć razy dziennie, podejmowania ton kluczowych decyzji odnośnie tego, co chcemy robić i w jaki sposób. Nie miałam pojęcia jak daleko zajdziemy z tym projektem, ale cieszyłam się, że możemy zacząć coś swojego, bezpiecznego, wolnego od tej całej niechęci, gadania za plecami i pustosłowia, do którego byłam przyzwyczajona. Razem stworzyliśmy coś, czemu chciało się poświecić całe serce - i tak jest do tej pory.

Nie jestem w stanie opisać jak dużo znaczą dla mnie same "Szlaczki". Począwszy od atmosfery między nami, prawdziwego poczucia współpracy, tworzenia czegoś razem w przyjaźni i porozumieniu, na samych owocach tej współpracy skończywszy. Opowiedzieliśmy mnóstwo historii, doświadczyliśmy rzeczy śmiesznych, przygnębiających, poruszających, wbijających się w pamięć. Wszystko to sięgnęło czystych emocji: wątek Kaana, Danadrisa, kampania onderońska, moje próby - każde miejsce, w którym nasze postacie zatrzymywały się na dłużej: Explorator, Dantooine, Onderon, a teraz Prakith... Cała ta dotychczasowa podróż była czymś, czego nie zamieniłabym na nic. Ze wszystkich moich hobby - z tego jestem najbardziej dumna, to daje mi najwięcej frajdy. Nie chodzi o samo RP - chodzi o "Szlaczki" i o Was wszystkich.

Dziękuję za te dwa wspólnie spędzone lata i życzę nam wszystkim, by był to tylko wstęp do dalszej historii Szlakiem Jedi. W prezencie przynoszę Wam nowy styl forum, który, w swej uprzejmości, zaimplementował Bart.


Wszystkiego najlepszego!

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1708
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 01 mar 2015, 19:57

Jestem ogólnie prostolinijnym człowiekiem, szczerym do bólu i niezbyt sentymentalnym. Dlatego nie będę umiał czytelnie i "klimatycznie" opisać wrażeń, jakie mi dostarczyliście.

Powiem za to co innego. Przez całe życie aż do wyjazdu z Polski byłem duszą towarzystwa, człowiekiem, który się nie mógł od znajomych opędzić. Ile ludzi znałem całe lata, ilu świetnych kumpli miałem, to nie mogę zliczyć (zasługa małej, przyjaznej mieścinki), ale przez całe zakichane życie nie miałem okazji spotkać ekipy tak się wspierającej i tak bezinteresownie dla siebie dobrej. Wielu z was nie szło polubić od razu XD Wielu z was ma wnerwiające mnie charaktery, ale nie znam żadnej innej erpegowej grupy internetowej, której członkowie robiliby zrzutę dla gracza bez forsy na leki (tak, tak, o mnie mowa i moim epizodzie studenckim). Pewnie, pewnie, takie rzeczy się dzieją, i koledzy z akademika ratowali mi dupsko, ale ludzie z neta? W niewielu miejscach poznałem tyle uczciwych, naprawdę szanujących innych (ich czas, swoje obietnice) ludzi, co tutaj.

Star Wars jarało mnie przez rok życia, kupę lat temu, jeszcze w gimnazjum, po tamtym czasie odeszło do lamusa. Do dzisiaj ten świat mnie już nie kręci, ale świat Szlaków kocham. Szczerze, z ręką na sercu, próby Elii, gigantyczne kampanie onderonowe, mandaloriańsko-danadrisowe, kaanowe... Są dużo ciekawsze, bardziej złożone od całego NJO razem wziętego XD

Trudno tu o rp, na którym MG nie nakręcałby czegoś. Ciągle coś do zrobienia, ciągle jakaś wizyta... Szczerze, to z mojej perspektywy dni, kiedy mogę sobie poćwiczyć walkę na miecze albo zbudować coś dla swojej postaci to wyjątki. Tony niekończącej się zabawy, a do tego wszystkiego sto procent klimatu i naturalności. Potrzebowałem co jakiś czas przerwy i np. nie wchodziłem na nic przez tydzień w ogóle, ale łatwo widzieć, ile się dzieje i jak fajnie w tym być. Zawsze się w końcu wracało, żeby być tego częścią x)
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 491
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Bart dodano: 01 mar 2015, 20:04

Dwa lata RP, które było obfitsze, niż wszystkie wcześniejsze pięć lat. Powstanie tej organizacji było czymś dla mnie naprawdę magicznym - pierwsze dni, nasze gwałtowne zebranie się do pracy i twarde brnięcie naprzód, żeby stworzyć wszystko tak, jakby nigdy nic się nie stało. Gigantycznie żałuję jedynie, że do dziś nie wiem, co stało się z tak wspaniałym człowiekiem jak Aetharn, a Kelan postanowił zniknąć - choć nie mogę zliczyć świetnych, zaangażowanych osób, jakie przewinęły się tu od startu.

Nie zliczę tego, ile świetnych wrażeń z gry tu miałem, do jakiego stopnia naturalności, życia i obfitości sięgneło nasze RP, nasze postacie - dość, aby nawet mój ukochany nad wszelką miarę KotOR II przegrywał ze Szlakami.

Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy się przez nas przewinęli i nadal tutaj są. Na tym chyba poprzestanę - więcej pisałbym godzinami, a myślę, że Szlaki mówią same za siebie.
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1219
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Alain Xeren dodano: 01 mar 2015, 20:35

Jestem na komputerze na moment i nie zdążę napisać niczego ciekawego. Ale. Przez problemy różnej natury, głównie "logistyczne" gram mało, ale wchodząc raz na tydzień mam frajdę z samego przepytywania o rzeczy ze sprawozdań. Powrót do was po przekonaniu się do idei roleplayingu był świetną decyzją.

Gratulacje szlakowcy : ) Do następnej rocznicy.

Ukryte:
Awatar użytkownika
Alain Xeren
Były członek
 
Posty: 100
Rejestracja: 30 sty 2014, 17:48

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Brealin Ub dodano: 01 mar 2015, 20:43

Powiem szczerze, że będąc z Wami prawie od początku widzę, jak całość ewoluuje i świetnie czuję się będąc świadom, że jestem tego częścią (nie zawsze najcudowniejszą ;) ). Zarówno kontakt z Wami jak i gra znaczyły i znaczą dla mnie wiele, wciąż dzięki Wam poznaję siebie i to jest chyba w tym wszystkim najpiękniejsze, że poza samą rozrywką to, co razem tutaj tworzymy ma swoją niezmierną wartość duchową. Dzięki wielkie za 1.5 roku spędzone z Wami, oby było ich przynajmniej jeszcze z 10 ;D.
Awatar użytkownika
Brealin Ub
Były członek
 
Posty: 214
Rejestracja: 29 cze 2013, 11:24

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Angar Makkaru dodano: 01 mar 2015, 21:10

Aż dwa lata. Co prawda moja przygoda tutaj trwa pół roku, ale czuję, jakbym był tutaj od początku. Całkowicie pochłonąłem klimat tutaj panujący, no i zaprzyjaźniłem się z Wami - współtwórcami najwspanialszej platformy, w której miałem możliwość uczestniczyć. Dziękuję wam nie za grę, ale za tą rodzinną atmosferę, która tutaj panuje.

Jak to mówią, do siego!
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Angar Makkaru
Adept
 
Posty: 497
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Lokalizacja: Prakith
Nick gracza: Fr4nsis

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Gluppor dodano: 01 mar 2015, 21:21

Serio aż tyle? Bez tego tematu nigdy bym nie powiedział, że minęły już dwa lata. Sama próba pomyślenia o tym ile pracy, czasu, pomysłów i co najważniejsze serca zostało włożone w naszą organizację przez wszystkich przyprawia mnie o ból głowy.

Udało się nam stworzyć coś naprawdę wyjątkowego, pełnego pięknych wybuchów kreatywności, zaangażowania wynikającego z pasji, oryginalnych historii i wątków czy też zwykłej życzliwości dla siebie nawzajem. Na każdej płaszczyźnie, czy to organizacyjnej, czy decyzyjnej, czy rozgrywki, czy relacji między nami wszystko wygląda tak, jak powinno. Przed uformowaniem się Szlaczków w obecnej postaci nigdy nie uwierzyłbym, że istnieje możliwość, że coś takiego może być możliwe.

Okazało się jednak, że grupa praktycznie nieznających się ludzi może wspólnie (to absolutnie kluczowe słowo) stworzyć swój mały, a jednak wielki, własny świat. I cholernie dobrze się przy tym bawić.

EDIT: Po napisaniu tego posta zacząłem zastanawiać się na drugą stroną medalu i dopiero tu prawdziwie się zdziwiłem. Bo nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, w której wystąpiłby jakiś niemiły zgrzyt, jakaś kłótnia, sprzeczka. Chyba nawet rozbieżności w opiniach zdarzają się rzadko. To aż przerażające.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gluppor
Rycerz Jedi
 
Posty: 1608
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Tranquil dodano: 01 mar 2015, 21:41

Gratulacje dla wszystkich, ale szczególnie dla założycieli. Pisząc podanie trzynaście miesięcy temu liczyłem na to, że Szlaki wypełnią "dziurę" po poprzedniej organizacji - nie zawiodłem się, a nawet jestem bardzo miło zaskoczony. Mam nadzieję, że za trzy lata będziemy cieszyć się już z pięciu lat i to możliwie w jak największym składzie ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Tranquil
Były członek
 
Posty: 189
Rejestracja: 16 sty 2014, 20:12

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Neil Danadris dodano: 01 mar 2015, 22:20

Dziękuję wszystkim, którzy przez swoje zaangażowanie, zdrowe podejście i przyjazne nastawienie sprawili, że te dwa lata były, doprawdy, magiczne. Ogrom wydarzeń w RP nadawałby się do spisania w co najmniej kilku książkach, które fabularnie nijak nie odstawałyby nawet od najlepszych serii z ery NJO. Nigdy też nie sądziłem, że spotkam się z taką serdecznością i jednomyślnością w organizacji RP. Przebrnąłem przez masę ugrupowań o podobnym profilu, lecz z czymś podobnym spotkałem się tylko raz - i to na o wiele mniejszą skalę.

Cieszę się, że kolejny rok przyniósł bardzo pozytywne rezultaty. Nie mam żadnych złudzeń co do tego, że wciąż się rozwijamy i zmierzamy w dobrym kierunku. Oby kolejny rok był - o ile to w ogóle możliwe - jeszcze lepszy.

P.S. Wspaniały prezent, Elia ;)
Awatar użytkownika
Neil Danadris
Honorowy członek
 
Posty: 1186
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Siad Avidhal dodano: 02 mar 2015, 14:03

Cóż, ja trochę po czasie przez fakt, że mnie nie było wieczorem, ale... Cóż. Spóźnione najlepszego wszystkim Szlakowiczom! Przyznam, że w takim towarzystwie - od początku, założenia - dwa lata strzeliły "jak z bicza". Ciężko było dostrzec do tego momentu, że to aż tyle. Cieszę się, że mogłem spędzić z Wami konstruktywnie swój czas - choć jak wszyscy wiecie, z aktywnością u mnie bywa kiepsko - to jednak pomijając ten fakt jestem bardzo zadowolony, że mogłem spędzić z Wami w takiej formie jak jesteśmy, aż dwa lata. I mówię ogólnie - abyście nie zrozumieli mnie źle. :) Swoje słowa kieruję nie tylko do założycieli, ale również do osób które doszły w trakcie działalności Szlakiem Jedi - a wpasowali się jak ulał, są jej częścią. Dlatego też właśnie wczoraj poprawiałem nawet Fenderusa, który życzył mi/nam na xfire "Wszystkiego najlepszego z okazji waszych dwóch lat!" na "nasze" dwa lata xD Fender - chcesz czy nie, to jesteś i sobie nie ujmuj. I to samo tyczy się reszty. Jeszcze raz - najlepszego i dodatkowego miliarda lat wspaniałej zabawy, hobby.

Siad Avidhal pisze:Cóż, ja trochę po czasie przez fakt, że mnie nie było wieczorem, ale...


Szlaczkowa rocznica trwa od 1 do 3 marca. 1 marca moje odejście, 2 marca xfirowy zlot i powstanie tego forum, 3 marca nazwa organizacji. :D
~Bart
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1371
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 05 mar 2016, 17:28

W zeszłym roku Elia zrobiła prezent całym Szlaczkom nowym motywem forum. Pomyślałem, że w tym roku byłoby fajnie zrobić na odwrót. Wtedy całe Szlaczki coś dostały, teraz Elia.

Nic innego ja tu nie będę pisał, jestem najgorszy adres od podsumowań rocznych i sentymentów. Dam tylko rezultat swojego pomysłu x)

Wziąłem się za to sporo za późno, ale mówi się trudno. Nie będę za dużo opowiadał skąd to, bo to psułoby zabawę z prezentu. Takie symboliczne nic, ale zawsze coś. Wszystkiego szlaczkowego :D

Ukryte:
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 491
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Elia dodano: 05 mar 2016, 17:49

Ojej... jaki ładny, duży, profesjonalny Elek :D Bardzo dziękuję... w życiu bym się tego nie spodziewała... śliczne! Wszystkiego szlaczkowego w trzecią rocznicę szlaczków, wielu emocjonujących chwil, wielu epickich przygód, pomysłów, wdzięcznych graczy i rezolutnych GMów, moje kochane Szlaczki :D Fender, jesteś WIELKI!
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 1708
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Siad Avidhal dodano: 10 mar 2016, 18:35

Świetne! :D Super prezent dla kogoś, kto odwalił nam na poprzednią rocznicę masę przysłowiowego EBINU. Zasłużone. Epicfender xD

// RYCHŁO W CZAS UCZNIU AVIDHAL
Obrazek
Awatar użytkownika
Siad Avidhal
Rycerz Jedi
 
Posty: 1371
Rejestracja: 15 lip 2010, 9:20
Lokalizacja: Ukraina, Kijów
Nick gracza: Vinax

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Zosh Slorkan dodano: 21 gru 2016, 22:34

Dzisiaj 3 lata odkąd wylądowałem na Szlaczkach jako Adept... i chyba dobra okazja, żeby coś o tym napisać. Nienawidzę pisać jakiś nostalgicznych podsumowań i podziękowań, wszystkie takie rzeczy brzmią dla mnie jak wynaturzenia egzaltowanego gimbusa i chyba już nic na to nie poradzę XD Ale ten jeden raz w życiu... dla Szlaczków... się poświęcić mogę.

W ogóle nie mam zamiaru mówić nic o wrażeniach z RP, przeżyciach... bo nie umiem po prostu. Te 3 lata RP przebiły wszystkie książki i filmy co oglądałem, to bez dwóch zdań największe doświadczenie "duchowe" tego typu w moim życiu... ale ja doświadczenia duchowe umiem przeżywać na bieżąco, na żywo, tak jak chyba widzieliście na moich Próbach, ale nie umiem ich zebrać w całość. Więc tutaj sobie odpuszczę, bo powstanie totalny bełkot.

Ale o Szlaczkach mogę powiedzieć bardzo dużo, bo podsumować miejsca, ludzi i postawy, to jak chyba po tych 3 latach wiecie zawsze dobrze umiałem. Szlaczki to miejsce w które trafiłem z zupełnego przypadku. Jak by nie to, że zakochałem się w morderczo olbrzymiej fabule, w postaciach Elii i Neila i wciągnęło mnie żyjące własnym życiem RP (najlepsze nazwanie naszego RP) pełne atrakcji i ogromu wszystkiego, pewnie by mnie tu już nie było, bo planowałem po prostu znaleźć sobie na studiach w fatalnym okresie życia jakąś rozrywkę dobrą dla głowy i ducha x) A teraz w życiu sobie nie wyobrażam się z tym pożegnać, przede wszystkim przez niesamowitą historię tworzoną z największą pasją jaką w życiu u ludzi widziałem, a po drugie przez tych ludzi właśnie.

Szlaczki to coś niepowtarzalnego przez jedną rzecz. To miejsce, w którym stara gwardia i wszyscy lepiej zaklimatyzowani nigdy w życiu nie pozwolą na oceny i wypowiedzi o ludziach, dziełach i czymkolwiek przez "wrażenia", bez jasnego logicznego A->B->C. Nigdy w życiu nie spotkałem się z miejscem, co tak niesamowicie ostro tępiłoby wszelką nieuczciwość i wszelkie oceny i opinie bez logicznej spójności. Nigdy w życiu nie spotkałem się z grupą tak ostro dbającą o usunięcie każdej hipokryzji, wszelakie właśnie "dziurawe" krzywdzące myślenie, każdą opinię budowaną na przeinaczeniach i przekręceniach. Ale w żadnym razie z grubej rury, co to to nie. Chyba najbardziej unikalne w tym jest też to, że zawsze bardzo starannie wszystko tłumaczycie i objaśniacie, rozbijacie to wszystko do samych podstaw. Ten wspólny mianownik całej organizacji jest niepowtarzalny i nie wyobrażam sobie bardziej uczciwego miejsca... i bardziej edukacyjnego, bo Szlaczki lepiej uczą uczciwości od jakiegokolwiek miejsca w życiu (jak mamy wejść w filozofowanie to powiedziałbym że życie zresztą jej w ogóle nie uczy XD). Wydawać by się mogło, że to przez to jakieś strasznie ostre miejsce, a tak nie jest, bo niektórym jak dzieciom tłumaczy się to czego nie załapali przez kilka miesięcy. Ostrość polega na tym, że na każdą taką rzecz zwrócicie uwagę.

Kolejna rzecz to Szlaczkowe podejście do szczerości... i to jest powód przez który tak dobrze się tu czuję. Zawsze byłem szczery do bólu i mówiłem jasno co na jakiś temat myślę, jak ktoś zachowywał się nie tak to nie miałem problemu z wygarnięciem mu do sedna co i jak. Szlaczki są pod tym kątem wyjątkowe też. Wielu ludzi rozumie szczerość, ale tutaj wyjątkowe jest to, że rozumie ją cała organizacja naraz... kto wie, może miałem na to przez te 3 lata wpływ XD Ale na Szlaczkach dobrze rozumie się, że szczerość polega na treści, a nie na formie, i można być brutalnie szczerym z uprzejmości i troski. Szlaczki to jedyne miejsce, w którym mogę w środku tematu wygarnąć, że uważam, że najbardziej doświadczony "koordynator" zorganizował temat totalnie do dupy i wygarnąć wszystko w 5 zdaniach i nikomu nie będzie przeszkadzała forma, tylko skupicie się na tym co mówię i na logice tego i temat zostanie sklejony na nowo tylko z podziękowaniem za celną uwagę. Tak samo jak ja proponowałem lipny pomysł, bez owijania w bawełnę dowiadywałem się jasno czemu jest do bani. To zdrowe, ludzkie podejście to coś przez co Szlaczki są dla mnie jakimś wyjątkiem na skalę światową, bo nigdy nie widziałem takiej zgodności, takiej uczciwości i tak zdrowego podejścia do wszystkiego. Wszystko jest też tutaj tak ludzkie, jak to możliwe. Jeśli ktoś wykazuje w czymś inicjatywę i własne pomysły, każdy tylko oklaskuje i podsuwa dodatkowe materiały, pomoc. Nie trzeba tutaj debilizmów pokroju zgody Rady na publikację jakiegoś fajnego "dodatku" do gry, każdy tylko stara się pomóc, zachęcić i każda rzecz jest tutaj naprawdę doceniana.

Tyle z tego, czemu dla mnie Szlaczki są tak niesamowite i tak genialnie działają, ale kolejna rzecz to to, że Szlaczki to miejsce tak rodzinne, wspierające i lojalne, że to jest ten element, co w sumie do dzisiaj do końca nie rozumiem. Kuźwa, byłem u was jakoś ze 2 miesiące, a jak nie miałem kasy na leki na zapalenie pęcherza bo nie starczało mi na studiach na jedzenie... i po prostu wspomniałem o tym Elii... to zorganizowała zbiórkę na mnie, dobrze pamiętam liste osób co się zrzucili: Elia, Bart, Neil, Gluppor, Revel, Tranquil. To był moment, w którym zwątpiłem w całe swoje dotychczasowe życie XDD Całe życie byłem bardzo towarzyski, mam po prostu charakter ekstrawertyka i niezłej gaduły... no i mimo okresu popieprzonych "przypałów" w liceum miałem kupę naprawdę świetnych i wspaniałych znajomych, kontakt trzymam zresztą do dzisiaj... ale to Szlaczki na których byłem 2 miesiące wymyśliły coś takiego. Pieprzona internetowa organizacja w której grałem łącznie z 60 godzin XD Ludzie tutaj są niesamowici i jednocześnie przerażający. Każdy pomaga każdemu w czym tylko może. Gdyby nie Szlaczki, nigdy w życiu nie trafiłbym na swoją kochaną Holandię i nie ciągnąłbym teraz ładnej kasy jako elektryk. Pomoc z tłumaczeniami, pomoc z papierami, nawet głupia pomoc z dojazdem... to wszystko Szlaczki. Nie wyobrażałem sobie, że ludzie mogą tak trzymać ze sobą przez głupią sieć. A teraz? Jak Bart wpadł w tarapaty w Niemczech miałem już kupioną nawigację aby go stamtąd wyciągnąć, no ale oczywiście szło się spodziewać, że co to jest dla Barta wrócić z brzegu obcego kraju z miasteczka niewidocznego na google maps z raptem 9 przesiadkami w 1 dzień po najniższych kosztach, no taaaak, w co ja głupi wierzyłem że potrzeba w tym pomocy... XD Taka lojalność, takie stanie za sobą murem i wsparcie we wszystkim to coś, czego nie widziałem nigdy w życiu. Widziałem u pojedynczych ludzi, widziałem w grupach w formie pustych gadek, ale u tak dużej grupy na raz nigdy. I w Polsce i w Holandii Północnej xP

No i... właśnie, kolejna rzecz, najprostsza ale trochę najważniejsza rzecz. RP dla mnie to taki styl hobby, że albo ściąga ludzi naprawdę genialnych, z super twórczością, wyobraźnią i ogromnym łbem do tworzenia czegoś takiego, albo różnego rodzaju pałki dla których kręci się to wokół tego ile kto ran zbierze i walenia na miecze i "i am a jedi". Taka polaryzacja już, ci lepsi będą ciągnąć poziomem do tych pierwszych, a niedzielni zejdą na tą drugą stronę. A na Szlaczkach spotkałem najinteligentniejszych i najmądrzejszych ludzi w swoim życiu. Zresztą, w jakim miejscu spotka się np. prawnika po lekturze wszystkich materiałów z 4 lat medycyny, co dla oszczędności czasu sam sprawdza se krew pod mikroskopem, dorabiał na pisaniu prac naukowych z dziedzin których nie zna, ogarnia DTP i kupę informatycznych rzeczy co nawet nie rozumiem i nie pamiętam nazw XD?

Spędziłem z wami 3 genialne lata pełne najbardziej emocjonujących wrażeń. Swoje Próby Jedi zapamiętam do emerytury, zresztą odnalezienie kryształu Neila, Próby Jedi Elii i wiele innych też pewnie tak zapamiętam. A emocji trochę wcześniej w życiu miałem, np. chowanie się w krzakach za białoruską granicą bez dokumentów, z pijanym kumplem w ubraniu moro i trochę tym podobnych odpałów z czasów bycia debilem na przełomie gimnazjum i liceum, więc to chyba dużo mówi :D Najlepsze, że nie mam czego życzyć sobie na następne 3 lata, bo niech dalej będzie jak jest i niech dalej się to wszystko rozwija w tą samą stronę. Dołączenie do Szlaczków to moja druga najlepsza decyzja w życiu po planie życiowym na Holandię, więc druga po decyzji która sprawiła że zamiast biedaka bez kasy na jedzenie mam nienajgorszą kasę i fajne życie za granicą. Wszystkim, z którymi spędziłem te 3 lata ogromnie dziękuję i myślę, że też sporo tu wniosłem, sporo pomogłem zrobić lepiej i mój talent do wygarniania wszystkiego prosto w twarz pomógł na Szlaczkach dużo rzeczy skorygować na lepsze.

4 osoby muszę wymienić oddzielnie.

Elia - bez Elii nigdy by mnie tu nie było i nawet nie mówię o pierdole że trafiłem tu przez jej reklamę. Jak na początku były problemy z moim szkoleniem, jak bardzo dużo nie ogarniałem z RP, to Elia zawsze pomagała mi wszystko ogarnąć, wszystko zrozumieć, załatwić każdy problem jak byłem tutaj jak dziecko we mgle. W życiu nie poznałem osoby z taką duszą i pasją do tego wszystkiego, z którą tyle można było przegadać o postaciach, o ich historii, o emocjach w tych najbardziej porywających chwilach i to też przez jej osobę pokochałem to miejsce i tu zostałem. Elię chyba śmiało mogę nazwać swoją prawdziwą przyjaciółką i jedną z najlepszych osób, jakie zdążyłem w życiu solidnie poznać.

Neil - czasem musiałem zasunąć Ci otrzeźwiające działo na ryj, zwłaszcza jak miałeś swoją fazę kryzysu i trzeba było Ci wygarnąć pewne sprawy prosto w mordę zamiast rozkładać wielkie filozofie dookoła pierdół... ale zawsze można było na Ciebie liczyć, zawsze można było z Tobą pogadać na dowolny temat, zawsze zgarnąć opinie "po Szlaczkowemu", z jasnymi argumentami, faktami i celnością. Jesteś po prostu świetnym, inteligentnym gościem z ogromną wyobraźnią i głową i wszystko co u nas tworzyłeś takie było.

Siad - nie policzę, ile było z Tobą wspólnego śmiechu na xfire i steamie przez te lata, chore, dzikie i popieprzone żarty ze wszystkiego.

Bart - nienawidzę Twojego charakteru, stylu pisania i wszystkiego w sumie, a jednocześnie podziwiam Cię jak nikogo innego na Szlaczkach. Nigdy w życiu nie spotkałem człowieka, co miałby taki ogrom wiedzy na tyle tematów i potrafił ją tak lotnie i łatwo wykorzystać. A twoja pasja do tego wszystkiego, dusza i wyobraźnia połączona z łbem takich rozmiarów sprawiają, że stworzyłeś tutaj łącznie przez te 8 lat historię równie wielką, co Tolkien chyba. Ty i Elia jesteście tak zgrani duchowo, że szkoda, że Poznań i Olsztyn są tak daleko, bo byłoby z was idealne małżeństwo XD

Jeszcze raz, dzięki wszystkim za te 3 lata :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Zosh Slorkan
Rycerz Jedi
 
Posty: 491
Rejestracja: 16 wrz 2013, 20:33

Re: Dwa lata Szlakiem Jedi

Postautor: Bart dodano: 21 gru 2016, 22:58

To, co napisałeś, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że udało nam się zbudować Szlaki dokładnie takie, o jakich marzyliśmy, kiedy zaczęliśmy tę organizację dopiero tworzyć, nie mając jeszcze nawet dla niej nazwy. Utwierdzasz w przekonaniu, że udało nam się zrobić wszystko tak, jak sobie wymarzyliśmy, jak zawsze szczerze i idealnie trafiając w sedno naszych idei - wielkie dzięki za tego posta, pasuje idealnie na święta. :)
Awatar użytkownika
Bart
Mistrz Jedi
 
Posty: 1219
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47

Następna

Wróć do Kantyna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość