Sieć wewnętrzna

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Rylanor Loken dodano: 15 sty 2021, 14:53

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-14
Nadawca: Padawan Zayne Vergee

Data wydarzenia: 13.01.21
Priorytet: wysoki

Kod: Zaznacz cały
Dobry wieczór wszystkim,

Chciałbym przekazać bardzo ważną informację dotyczącą sprawy Aurożercy. Z naszą bazą skontaktował się Nadinspektor Rein Tremul. Transmisję odebrał Uczeń Jedi Edgar Alexander, któremu towarzyszyłem. Wspomniany jegomość bardzo szybko przeszedł do sedna sprawy, prosząc abyśmy zjawili się pod magazynem policyjnym w Braxant, ponieważ jak słusznie pan nadinspektor ocenił, nie była to rozmowa na komunikator. Edgar poprosił mnie, abym zajął się tą sprawą i wybrał do Braxant, ponieważ sam miał wiele spraw na głowie. Zgodziłem się oczywiście od razu i po nałożeniu na siebie dodatkowej warstwy ochronnej z ubrań w postaci szaty i płaszcza, oraz pobraniu medpakietu na wszelki wypadek, wyruszyłem w drogę wypożyczając jeden ze śmigaczy w garażu.
Podróż była raczej monotonna, choć obfita w piękno surowego otoczenia. Jedyna sprawa warta nadmienienia to fakt, że przeszedłem kontrolę wojskową. Gdy mknąłem śmigaczem przez jałowe pustkowia, tuż przed dziobem mej maszyny zatrzymała się inna, znacznie masywniejsza i budząca respekt. Instynktownie wcisnąłem hamulce do spodu, aby uniknąć kolizji z myśliwcem i oczekiwałem dalszego rozwoju sytuacji. Ze środka wyszli mi na spotkanie dwaj żołnierze, którzy bardzo uprzejmie i szczegółowo poinformowali mnie o celu i przebiegu kontroli. Ja oczywiście nie miałem najmniejszego powodu, by stwarzać problem, toteż posłusznie wykonywałem każde polecenie żołnierzy od przekazania dokumentów potwierdzających mą tożsamość, po zezwolenie na przeszukanie śmigacza. Gdy wszystko okazało się być w porządku, wymieniliśmy jeszcze parę życzliwych zdań i udaliśmy się w swoje strony. W moim wypadku było to dotarcie w końcu pod magazyn policyjny w Braxant.
Prędko wpadłem do środka poczekalni, gdy droid potwierdził szczegóły mojego spotkania z nadinspektorem, raz że z pośpiechu, a dwa ponieważ pragnąłem prędko odtajać i odzyskać utracone ciepło w wyniku podróży. Droid poinstruował mnie także gdzie mam się dokładnie udać by napotkać nadinspektora Tremula.

Nadinspektor na wstępie naszej rozmowy poprosił, abym zdeponował wszystkie urządzenia elektroniczne, które mam przy sobie, aby uniknąć ryzyka wydostania się poufnych informacji w niepowołane ręce. Dopiero gdy upewniliśmy się, że nie ma ryzyka podsłuchu nadinspektor przystąpił do przekazania mi wiadomości.
Jak się okazuje aktywność Aurożercy znacznie wzrosła w wyniku prawdopodobnie naszych ostatnich odkryć. Nadinspektor poinformował mnie, że kilkanaście godzin przed moim przybyciem, w mieście Gialrith, w okolicy głównego centrum rozładunkowego umiejscowionego na obrzeżach miasta, doszło do masowego ataku Aurożercy w wyniku którego poszkodowanych jest czterystu dwudziestu dziewięciu obywateli. Dodatkowo doszło do zmiany wystąpienia objawów, które zazwyczaj występowały falowo, a teraz już przy pierwszym ataku stwierdzono ich obecność. Odtwarzając z pamięci słowa nadinspektora, "psychozy występują natychmiast po pozostałych objawach - zimnie, awitaminozie, spadku pracy serca, osłabieniu". Dalej, doszło też do eskalacji przemocy jak i ofiar śmiertelnych. Jeden z pacjentów wedle słów nadinspektora zabił się będąc już w sali szpitalnej, kolejna ofiara udusiła własne dziecko podczas odwiedzin, a trzecia dokonała zabójstwa pacjenta wyrwanym od personelu skalpelem. Sami więc widzicie, że sprawa robi się co raz bardziej poważna.
W trakcie reszty naszej rozmowy upewniłem się jeszcze, że rząd Hakassi nie powinien mieć problemów z hospitalizacją osób poszkodowanych ponieważ personel medyczny jest liczny i dobrze przeszkolony. Nadinspektor bardzo dokładnie zaznaczył też, że ta informacja, a szczególnie problem pojawiających się psychoz nie może zostać wydostać się do opinii publicznej, gdyż to oznaczałoby dalszą katastrofę dla wizerunku planety i masowe ucieczki. Na podsumowaniu naszej rozmowy zapewniłem, że ta kwestia będzie naszym priorytetem i postaramy się jak najdokładniej zbadać sprawę nasilających się ataków Aurożercy. Przypominam też, że musimy zachować bezwzględną dyskrecję przy posługiwaniu się tą informacją. Rząd Hakassi nie waha się nawet przed stawianiem błędnych diagnoz osobom poszkodowanym, byleby upewnić się, że ten horror nie wydostanie się poza planetę i nie zaszkodzi jej wizerunkowi.
Medycyna robi dziś takie postępy, że czasem trudno umrzeć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rylanor Loken
Padawan
 
Posty: 174
Rejestracja: 11 kwie 2017, 19:26

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 18 sty 2021, 22:56

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: D-6
Nadawca: Padawan Fell Mohrgan

Data wydarzenia: 16.01.21
Priorytet: wysoki

Kod: Zaznacz cały
Ugh, druga próba wysyłki, może tu nie wyrzuci tylu błędów.

Wybrałem się na spotkanie w Ord Trasi z jednym facetem. Po wysłaniu przeze mnie zapytań w sprawie tajemniczego *tajemniczego użytkownika z logów z Coruscant* od Rycerz Valo ten koleś skontaktował się ze mną. Już kupę czasu wcześniej myszkowałem po jego danych i wysyłałem zapytania do całej tony instytucji, detale się wam nie przydadzą. W toku tych poszukiwań wysłałem też zapytania o to nazwisko, wraz ze znanymi nam detalami, do Stowarzyszenia Łowców Nagród Ruin Środka. Nie tylko do nich, kierowałem zapytania do wszystkich legalnych instytucji rządowych tamtego terytorium, jak i po różnych organizacjach lotniczych, poszukiwawczych... wszystkich, meh. Ta ekipa to taka gildia gildii łowców nagród, ale porządnych, biorących zlecenia tylko na różnego rodzaju mendy, albo poszukiwane oficjalnie, albo takie które uciekły prawu z obcych regionów. Pewien facet z tej organizacji zna tego Ilusa Xicana. Mówi, że to jedno z trzech nazwisk, jakimi posługiwał się pewien facet, który kiedyś go wyruchał, krótko mówiąc.

Gość przyleciał osobiście na Hakassi z nami pogadać. Poluje na tego faceta. Żadne sprawy związane z nami, Gen'Daiami, Hakassi, z niczym takim. Sprawy kompletnie, totalnie niezwiązane z nami. Wyłącznie wyruchanie faceta na kasę. W trakcie wyprawy dołączył do mnie Alaeta. Facet jest... nerwowy, w gorącej wodzie kąpany, ogólnie charakterowe dno. Ale to przyzwoity gość, tylko cham, prostak, narwaniec i tak dalej. Ma jednak cudowną kartotekę, całe życie polował tylko na kompletne odpady, ma 37 morderców i zbrodniarzy wojennych na koncie i 89 uratowanych normików. Teraz jednak jest zniedołężniały przez wojnę. Zgodziliśmy się zawieźć go do nas. Chce się spotkać z kimś chętnym tego faceta dorwać. Z naturalnych przyczyn poleciłem Rycerz Valo. Jak mówi, on nie zamierza na niego polować osobiście, bo wywalą go z jego organizacji za prywatne porachunki, zwłaszcza gdy nie ma na faceta żadnych dowodów względem jego czarnych biznesów. Ale chętnie pomoże nam ogarnąć jak go dorwać. Warunek jest taki, że chce gadać z tym, kto załatwi temat. Nie chce żadnych pogadanek, wywiadów środowiskowych, zbierania informacji przeze mnie i Chissa do raportów i do planów narodowych całej grupy i do obrad. Chce jedną konkretną osobę, z którą pogada i z którą zorganizuje wszystko. Żadnych pogadanek, obrad, przekazywania planów i konsultacji hierarchicznych.

Cała reszta kwestii to... moje i Alaety poznawanie hakassańskiego folkloru i problemów ekonomiczno-społecznych, co zasługuje na inne miejsce. Poza tym. Śmigacz onderoński zdechł w trakcie drogi, nie było co zbierać w środku tego mrozu. Po prostu jechałem i w pewnym momencie stanął, coś w nim puściło odgłos wybuchającego zasilacza, a po otwarciu maszyny wysypało się z niej kilkadziesiąt części. Pieprznęło samo. Wiek wygrał. Udało mi się przetrwać do przyjazdu Alaety, który mnie zabrał, spaliłem resztki komunikatora we wraku i zostawiliśmy je tam, więcej wydalibyśmy na przewóz resztek niż były warte.
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 142
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33
Lokalizacja: nie Polska :DD

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 20 sty 2021, 11:40

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 19.01.21
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Wyłowiłam z jeziora kolejnego krabika, prawie zamarzł. Fale jeziora próbowały wyrzucić go na brzeg, ale postępujące zamarzanie wody uwięziło zwierzątko. Krabik został ogrzany i nakarmiony, znajduje się pod obserwacją.

Krabik miał przyczepione do pancerzyka miniaturowe pakunki na małych szelkach. W pakunkach było kilka kolekcjonerskich żetonów z Krabikowa (taka miejscowość na Hakassi) i kolorowe cukierki. Wszystko wskazuje na to, że jest czyimś zwierzątkiem.

Zamieściłam w lokalnym holonecie ogłoszenie o znalezionym krabiku z plecaczkami, w których są cukierki z Krabikowa (nic o żetonach, na wszelki wypadek, może ktoś udawałby właściciela tylko dla tych żetonów). Opisałam gdzie krabik został wyłowiony i podałam nasze dane kontaktowe. Może ktoś się do nas zgłosi.

Krabik na razie jest w mojej kwaterze. Łatwo go rozpoznać - ma trochę inny kolor niż reszta i nosi plecaczki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2115
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Rylanor Loken dodano: 21 sty 2021, 16:53

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Zayne Vergee

Data wydarzenia: 20.01.21
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Adept Maal E'ho nie żyje. W dniu wczorajszym wraz z Rycerz Alorą Valo oraz Adeptem Farhirem Carrem odnaleźliśmy jego zwłoki w jednej z toalet w naszej placówce. Same okoliczności śmierci nie są do końca pewne, znaleźliśmy jego ciało zatrzaśnięte w kabinie, którą udało nam się otworzyć po... niezbyt znaczącym incydencie destrukcyjnym muszli klozetowej...
W każdym razie, rozwój choroby wywołanej zakażeniem zarodnikami coomb jest najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu, gdyż adept świadomie znieważył ostrzeżenia Rycerza Avidhala, moje i pozostałych członków placówki co do letalności tej choroby jeżeli nie zadba o swój rozwój w Mocy, która prawdopodobnie mogłaby złagodzić jej rozwój i zapobiec tragedii. Mistrzyni Vile również oferowała zmarłemu adeptowi pomoc, którą zignorował. Możliwym jest, że adpet sam skrócił swe męki będąc zatrzaśniętym w kabinie, gdyż w pobliżu odnaleziono pustą strzykawkę medyczną. Stąd trudno powiedzieć, czy wykończył się sam, czy rozwój choroby go złamał.
Ciało zostało zabrane i zutylizowane przez nasze droidy, a perymetr dokładnie zdezynfekowany, aby uniknąć rozprzestrzenienia się kolejnej zarazy po placówce i ich rezydentach. Szczególną troską objęliśmy nasze osłabione kraby i eopki, które Mistrzyni przetransportowała w bezpieczne miejsce, podczas gdy Rycerz Valo, Adept Carr i ja, poddajemy się dobrowolnej kwarantannie.
Medycyna robi dziś takie postępy, że czasem trudno umrzeć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rylanor Loken
Padawan
 
Posty: 174
Rejestracja: 11 kwie 2017, 19:26

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Alora Valo dodano: 23 sty 2021, 21:12

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Hakkasi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Uczeń Jedi Alora Valo

Data wydarzenia: 14.01.21
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Kilka dni temu byliśmy z Rycerzem Avidhalem w siedzibie stoczni w Ord Trasi, gdzie dołączyliśmy do spotkania pomiędzy władzami stoczni a Koreliańską Korporacją Inżynierską. Niektórzy z Was mogą kojarzyć temat. Pierwszy raz wspomniany przez wysłannika Korporacji, który dotarł do naszej bazy - Savonira Sarsta. Chodzi o reklamę nowego myśliwca HLAF-750.

Nowy myśliwiec nie ma na celu przebicia osiągami najnowszych wynalazków jeszcze z czasów wojny. Ma być to pojazd szybki i wielozadaniowy, z bardzo mocnymi tarczami, ale w porównaniu do konkurencji - wyjątkowo tani i łatwy w serwisowaniu, który jednak nie będzie nadawał się specjalnie do podróży kosmicznych. Główne zastosowanie - siły obronne.

Główną, najbardziej rozpoznawalną postacią w tym układzie ma być sam Rycerz. Poniekąd jednak wplątywani jesteśmy w to wszyscy, w razie, gdyby Rycerz Avidhal był niedysponowany. Umowa, która przedstawiła nam Koreliańska Korporacja Inżynierska nie była idealna. Większość spotkania zajęło wprowadzanie do niej poprawek. Na koniec otrzymaliśmy szkic, który możemy jeszcze modyfikować, nim ostatecznie odeślemy im do zatwierdzenia.

Szkic umowy dodaję w załączniku.


[[Umowa o świadczenie usług reklamowych i wykorzystanie wizerunku]]
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Rycerz Jedi
 
Posty: 687
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Alora Valo dodano: 12 lut 2021, 18:15

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Hakkasi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Uczeń Jedi Alora Valo

Data wydarzenia: 10.02.21
Priorytet: wysoki

Kod: Zaznacz cały
Adept Carr zdecydował się poświęcić swój dyżur, byśmy jak najwcześniej skontaktowali się z władzami w sprawie ostatnich wieści dotyczących Arelle. Rozmowę tą zapoczątkowała i zakończyła jedna myśl - nie możemy długo zwlekać w tej tragicznej dla nas i Hakassi sytuacji.

Jest źle. Ostatnie niepokojące wieści odnośnie Arelle okazały się prawdziwe, co można generalnie powiedzieć, stało się w tym momencie tematem numer jeden na Hakassi. Wydaje mi się, że możemy założyć, że Arelle tego nie zrobiła, ale niezależnie od tego czy jest ona winna, czy nie - dla rządu nie ma to znaczenia. Problem w tym, że opinii publicznej nie da się tak łatwo przekonać. Służby również nie są przekonane co do jej niewinności. Samej Arelle po schwytaniu też nie udało się przekazać im nic, co mogłoby jakkolwiek uspokoić, czy uwiarygodnić sytuację. Nie przeprowadzono również badań krwi pojmanej, więc nie można definitywnie stwierdzić, czy w momencie akcji była odurzona, czy świadoma.

Zaraz po tym incydencie, który potencjalnie służył jako idealne odwrócenie uwagi miał miejsce inny - atak na fabrykę durastali. Sprawcy wpierw zaatakowali bombowcem TIE/sa, następnie zrabowali zgliszcza. Łup załadowali na prom i uciekli z Hakassi, nim obrona orbitalna była w stanie zareagować. Duża szansa, że to właśnie sprawka tego gangu, a razem z tym definitywnie urywa się każdy trop do nich prowadzący. Szczątki rozbitego po akcji bombowca nie wskazują na nic, co mogłoby powiązać te dwie sprawy.

Morale społeczeństwa leci na łeb na szyję. Przyszłość Hakassi leży na włosku po tym, jak znaleziono jednego z ich bohaterów w tej sytuacji. Definitywnie musimy zareagować. Czym wcześniej, tym lepiej. Przedstawić swoje stanowisko w sprawie. Szczerość wydaje mi się jednym z wyjść, ale jak urzędnik trafnie stwierdził - pozwoliliśmy, by społeczeństwo widziało w nas kogoś ponad nimi samymi. Przeciętnemu obywatelowi potencjalnie trudno będzie przyswoić, że kilku bandziorów z normalną bronią było w stanie w takim stopniu wykorzystać jednego z nas. Istnieją też obawy odnośnie tego, jakie będą tego następstwa. Idąc za tym co mówili - nasza obecność tutaj ma duży wpływ na stabilność rozwijającej się planety. Nawet zrzucenie winy na Arelle, jako mrocznego Jedi stawia to i nas wszystkich w złym świetle, ale tej opcji pod uwagę nie biorę.

Jakoś ustosunkować się do tego musimy; szybko, ale byle nie pochopnie. Odnoszę wrażenie, że historia z Prakith zatacza koło. Tyle, że stoimy po przeciwnej stronie ekstremum.
Obrazek
Awatar użytkownika
Alora Valo
Rycerz Jedi
 
Posty: 687
Rejestracja: 23 gru 2016, 17:21
Nick gracza: Oem

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Fell Mohrgan dodano: 13 lut 2021, 15:47

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Fell Mohrgan

Data wydarzenia: 12.02.21
Priorytet: średni

Kod: Zaznacz cały
Przybył do nas gubernator Deshan w sprawie katastrofy ostatnich dni. Ja i Rycerz Valo ugościliśmy go w bazie i rozpoczęliśmy ciężką, wymagającą rozmowę o sytuacji. Dyskusja była umiarkowanie długa, ale intensywna, bardzo konkretna i ostra. Czuć było klimat... Nerwów, beznadziei i znalezienia się nad przepaścią. Powiedzieć, że rząd jest na nas wnerwiony, to naturalnie mało. Arelle mają za albo szpiega i zdrajcę, co świadczy o naszej filtracji tragicznie, albo za kretynkę poziomu zagrożenia narodowego, co jest równie tragiczne i w zasadzie nic nie zmienia. Beznadzieję czuć na każdym kroku.

Przyszedł mi do głowy pomysł, który wykorzystałem. Nie będę snuł zbędnych opisów, skoro szkic oświadczenia powie doskonale o co chodzi...

=====

Obywatele Hakassi, ostatnie przerażające wydarzenia słusznie zdruzgotały nami wszystkimi. Należą się Wam jak najszybsze i jak najdokładniejsze wyjaśnienia zbrodni, do której doszło w mieście Stenber.

Nasza Padawanka została wrobiona w to morderstwo przez naszych wrogów. Przez niedobitki i resztki sił kolaborantów Yuuzhan Vong, których odparto w Wojnie o Jądro i którzy próbują mścić się po tym, jak nie zostało im nic więcej. Niewinna ofiara została przez naszych bestialskich wrogów zamordowana, aby wrobić w to pojmaną Padawankę. Ogłaszamy to dopiero teraz ze względu na skrupulatne śledztwo za tą tragedią i przepraszamy z całego serca wszystkich obywateli, dla których tych kilka dni oczekiwania na nasze oświadczenie było niewątpliwie okresem ogromnego przerażenia. Wiemy to i przepraszamy za to, ale nie mogliśmy wysnuwać pochopnych wniosków przed potwierdzeniem tego dramatu.

Nasz wróg to ocalali kolaboranci z tak zwanej Brygady Pokoju. Na czele grupy stoi dwójka niebezpiecznych mężczyzn, oddanych sojuszników Yuuzhan Vong, zbrodniarzy wojennych. O tych zbrodniarzach mogli państwo słyszeć już dawno. Sojusz Galaktyczny wystawił za nimi list gończy po zuchwałych napadach na konwoje bacty i kolto.
<Fotografia 1> - to Echani upodabniający się do jednego z naszych uczniów w celu rujnowania naszej reputacji.
<Fotografia 2> - to związany z sektami okultystycznych wrogów humanoid.
Obaj poszukiwani są istotami wspierającymi się resztkami biotechnologii vongijskiej, którym daleko do rangi prawdziwych Yuuzhan Vong i podobnych diabłów kosmosu, którzy odeszli w zgliszczach w wojnie. Ale są dość niebezpieczni, by zagrozić młodszym Jedi. Udało im się zaczaić na nią, porwać i ogłuszyć Arelle Deron, gdy ta wracała z rutynowego zadania poskromienia kilkuosobowej grupy przestępczej ukrywającej się na zimowych pustkowiach wschodu. Po wielodniowej wyprawie. Nie są dość niebezpieczni i silni, aby mieć jakikolwiek cień szansy przetrwania przy jakiejkolwiek otwartej działalności przeciwko nam, zastawili więc znakomicie przygotowaną pułapkę na młodą uczennicę. Podejrzewamy, że przygotowywali ją wiele tygodni, może nawet miesięcy. Nie mając żadnych szans, pokonani i zniszczeni, zdecydowali się na pustą zemstę przeciwko nam, próbując znaleźć sobie pole do zemsty w zwróceniu obywateli przeciwko Jedi. Nie mając innego pola na swoją zemstę, te kolaboranckie niedobitki poświęciły swoje siły na tego typu operację.

Zapewniamy, że zbrodniarze stojący za tym bestialskim morderstwem zostaną pochwyceni. Ta sprawa to nasz priorytet. Jesteśmy zdruzgotani morderstwem na niewinnym obywatelu popełnionym dla tak próżnego i pustego celu. Wszystkich, którzy wątpią w prawdę prosimy tylko o chwilę zastanowienia. Jedynym, co widziały jakiekolwiek oczy, była półprzytomna Padawanka Deron i niewinna ofiara już po zbrodni, już po fakcie. Doskonale jednak to zwątpienie rozumiemy. To były miesiące pracy naszych wrogów, zakrojone tylko na to, by taki strach wśród Was zasiać. Ubolewamy, że nasi wrogowie wykorzystali niewinnego Hakassańczyka jako broń przeciw nam i uspokajamy, że ci zbrodniarze dołączą do swoich dawnych sojuszników w pyle kosmicznym.


====

O co tu chodzi, chyba się domyślacie. Obecnie, gdy wszystko inne się sypie i żadne fakty i wydarzenia nie działają na korzyść Hakassi, jedynym hamulcem, kotwicą, czy jak zwał tak zwał, są mity i nadzieje związane z nami. Zostanie przez nas zbrodniarzami to katastroaf i śmierć planety, ale zostanie przez nas niedojdami, których legendy i reputacja to śmietnik to prawie to samo, tylko wolniej. Tak czy siak, cała metafizyczna legendarna nadzieja, która pozwala Hakassańczykom trzymać się wbrew nędzy w twardych statystykach, idzie papa. I wraz z nią Hakassi się sypie.

W tym scenariuszu, na który przystał gubernator Deshan, naturalnie nie jest cudownie. Przyznajemy, że dostaliśmy w tyłek. Ale mimo tych wszystkich legend wokół nas i tego, jak bardzo ludzie nie są w stanie przetworzyć dziejów wojny i walki z czymś tak niewyobrażalnie silnym, jak Yuuzhanie... To znają nas właśnie z wojen z nimi. Znają nasze ofiary. Wiedzą, że to byli niezniszczalni bogowie kontra niezniszczalni bogowie. Właśnie z tego bierze się nasza reputacja, z tego jak bardzo niepojmowalna była siła Vongów. Gubernator Deshan słusznie zauważył, że idea obecności na Hakassi samych Yuuzhan, czy metaludzi z ich ligi sterroryzuje ludzi. Stanęło więc na vongijskich kolaborantach. Dodałem tu biotechnologię Vongów, bo naród nie przełknie zeszmacenia nas przez bandę uzbrojonych normików, musi być ten element czegoś "hiper", co pozwoli utrzymać naszą reputację i "nadzieję" Hakassańczyków w całości. Biotechnologia niezniszczalnych diabłów, ale nie same niezniszczalne diabły. Wymęczona Padawanka. Wielomiesięczna operacja. Zemsta na Jedi i tylko na Jedi w wyniku desperatów. Podkreślenie ich niezdolności do osiągnięcia czegoś więcej. Rozczarowanie i nędza pozostaną i tak... Ale oby mniejsze.

Jestem może i dobry w takich ideach i wynajdywaniu takich pomysłów, ale mam denny talent medialno-mówczy. Proszę kadrę mistrzowską o jak najszybszą korektę tego tekstu, albo i napisanie go od nowa i jak najszybciej wyślijmy to do Biura Gubernatora, a stamtąd po poprawkach pójdzie to w media. Musimy być bardzo szybcy. Każdego dnia stocznie sypią się przez ilość nieobecnych pracowników i ucieczek z Hakassi. Katastrofa jest już teraz i będzie. Musimy ją zminimalizować najbardziej jak możemy.
Awatar użytkownika
Fell Mohrgan
Padawan
 
Posty: 142
Rejestracja: 24 kwie 2018, 20:33
Lokalizacja: nie Polska :DD

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Farhir Carr dodano: 17 lut 2021, 15:48

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Adept Farhir Carr

Data wydarzenia: 14.02.21
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Pan Alexander pytał na kanale komunikacyjnym, czy ktoś mógłby go wprowadzić w kwestię tego, kim jest więzień. Na mój widok, gdy zjeżdżałem po schodach mając schód, zareagował "o, Farhir, świetnie", co jest bardzo fascynujące, ciekawi mnie, z jakiego powodu założył, że będę obyty, ale nie zdążyłem o to zapytać. Pan Alexander poddał się obliczu rezygnacji z racji niewiedzy, lecz ja mam wyuczone dążyć do poznania przy każdej okazji, prawda? Zapytałem więc pana Alexandra, co zdążył wywęszyc co do charakteru więźnia rasy Chagrian. Nie lubił Jedi, to było pewne. Nie miał żadnej chęci kooperacji, najmniejszej, tylko nienawiść. Obmyśliłem więc strategię, zważywszy na to, ze cała planeta wiedziała już o historii pani Deron. Strategia zakładała, że wejdziemy znowu do więźnia, ja jako przekonany, by uciekać od idiotów Jedi, pan Alexander niepewny, aby wykłócać się tam i na jego przykładzie wykazywać, że Zakon jest beznadziejny i zbankrutowany moralnie. Chagrian nie wyglądał na kogoś, kogo przekonałyby pogróżki o więzieniu i deklaracje, że Jedi nie są tacy źli.

Plan wyszedł znakomicie. Lamentowałem nad beznadzieją naszej organizacji, przez którą nie wiedzieliśmy, kim jest więzień, nad sytuacją z panią Deron. Więźnia pytaliśmy, skąd się w ogóle wziął i czy w ogóle jest powód, ponieważ przy idiotach Jedi nigdy nie wiadomo. Dowiedzieliśmy się o jego napadzie na pana Beshalaetaune. Plan opierał się na tym, że postanowił przylecieć do bazy Jedi. Nie wiemy, skąd znał adres. Planował wylądować i nie wychodzić, aż jakiś nikczemny Jedi spróbuje otworzyć drzwi, a wtedy gdy to zrobi, zaleje go gaz łzawiący. Jak widać, plan się udał.

Nasz jegomość zamierzał zabić swoją ofiarę, zwłaszcza, że widział jej miecz świetlny. Rozważał zabicie go rychle w pojeździe, ale odezwała się w nim niepewność spowodowana tym, że ofiara niezbyt sprawnie odpaliła miecz, jeśli dobrze zrozumiałem. Zaczął się zastanawiać, czy to nie jakiś pracownik, który otrzymał miecz dla ozdoby, nie znał twarzy Padawana z mediów, miał za dużo wątpliwości, co ocaliło życie naszego brata zakonnego.

Powodem desperackiego zamachu była chęć zemsty. Chagrianin mówi, że na Hakassi miał jedyną szansę na godną pracę i godne życie, lecz jego firma została zamknięta po wydarzeniach spowodowanych przez panią Deron. Z powodu dobitnej pewności, że jego życie jest już na zawsze przegrane, postanowił się w ten sposób krwawo zemścić z życiowej pustki i bezcelowości. Nigdy nie lubił Jedi, a po zrujnowaniu jego ostatniej nadziei na godne życie przez psychopatyczną zabójczynię, mówić nie muszę.

Pragnę zaapelować, aby lekkomyślni naiwniacy bez wyobraźni nie mówili temu panu o potencjalnych perspektywach. Jeśli ktoś zabrnął tak daleko, to perspektywy rzeczywiście ma w życiu już żadne i rzeczywiście jest on przegranym w grę w życie i świata przed nim nie odkryjemy propozycjami wzięcia się w garść i szukania nadziei. Nie miotajmy frazesami. Sam ten pan powiedział, że zabije każdego kto mu takimi rzuci. Musi naprawdę wyjątkowo tego nienawidzić, rzucający pogróżkami bez ręki i w celi.

Bardzo smutna historia. Chęć zemsty tej istoty jest logiczna i zgodna z ludzką naturą. Przykre.
Awatar użytkownika
Farhir Carr
Adept
 
Posty: 32
Rejestracja: 22 paź 2020, 15:56

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 18 lut 2021, 21:58

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 17.02.21
Priorytet: wysoki


Kod: Zaznacz cały
Odebrałam Arelle z więzienia. W ramach zadośćuczynienia ma do wygłoszenia płaczliwe oświadczenie publiczne. Dalszych konsekwencji dla niej nie będzie.

Uprzejmie proszę, żeby nikt nie podejmował się zadań wykraczających poza jego kompetencje, póki jesteśmy na Hakassi. Postaram się poprawić wizerunek Jedi przez szeroko zakrojoną działalność społeczną, ale to niewiele da jeśli w tle będziemy ponosić kolejne porażki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2115
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Thang Glauru dodano: 26 lut 2021, 0:05

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Uczeń Jedi Edgar Alexander

Data wydarzenia: 25.02.21
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Sentinel wrócił na stare miejsce, został dzisiaj dostarczony przez pracownika stoczni. Jeszcze go nie sprawdzaliśmy, ale poleciłbym chociaż prowizorycznie upewnić się, czy nie zostawiono nam tam podobnych niespodzianek, jak te, które omal nie zabiły Tanny, rycerza Slorkana, Denarska czy rycerz Alory przy poprzednich zamachach.
Obrazek
Awatar użytkownika
Thang Glauru
Uczeń Jedi
 
Posty: 819
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 27 lut 2021, 21:11

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 26.02.21
Priorytet: średni


Kod: Zaznacz cały
Po pozytywnej opinii Padawana Alaety, wypuściłam Chagrianina z więzienia. Dostał od Padawana Vergee prowiant na drogę. Został odebrany z mostu przez swojego znajomego. Rozstaliśmy się we względnym pokoju.

Na przyszłość sugeruję wypuszczać więźniów, kiedy przestają nam być potrzebni i nie stanowią zagrożenia. Nikt nie powinien cierpieć i nabywać trwałych urazów psychicznych tylko dlatego, że nam się nie chce podjąć dalszych kroków.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2115
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 28 lut 2021, 20:31

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 25.02.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Małe dopowiedzenie do wiadomości Edgara. Człowiek, który odstawił u nas Sentinela opowiedział pokrótce o sytuacji w stoczniach, która wciąż jest napięta. Wśród osób, które zostały znajdują się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Jedi. Niestety, ci drudzy są dość fanatyczną i agresywną grupą. Dla przykładu, pracownik stoczni pochwalił się nam jak ostatnio przekopał w toalecie niechętnego Zakonowi *lewackiego* kolegę. Razem z Fellem i Edgarem próbowaliśmy mu wyperswadować tego typu zachowania, ale niestety takie sytuacje ponoć nie należą do rzadkości.

W wiadomościach usłyszałam, że stocznia powoli nadrabia straty. Jej wydajność wciąż jest skrajnie niska, szczególnie teraz, gdy pierwszymi do ucieczki z Hakassi byli specjaliści. Oświadczenie Fella zostało już opublikowane na sąsiadujących nam światach, gdzie udała się większość uciekinierów. Moje oświadczenie też jest już gotowe, powinno być u Mistrzyni lub nawet w mediach w każdej chwili.

Ostatnia rzecz to droidy, które Mistrzyni ocaliła z korwety Azatu. Są w nienajlepszym stanie, ale sprawne i po czyszczeniu pamięci. Nie wspominajmy przy nich o Azatu, jeszcze nie całkiem odnalazły się w nowej rzeczywistości. Oddałam je pod opiekę pana Mango, któremu mają za zadanie pomagać.
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 486
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Rylanor Loken dodano: 04 mar 2021, 16:57

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Zayne Vergee

Data wydarzenia: 03.03.21
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Wczorajszy wieczór zaowocował w wiele wydarzeń, sam zostałem wybudzony ze snu około godziny 23, stąd niejako w biegu dołączyłem do trwającej kabały. Ta jak okazało się była spowodowana pojawieniem się fałszywych policjantów w naszej placówce. Po komunikacie Adepta Farhira informującego o trwającej strzelaninie, wybiegłem w te pędy z ambulatorium, zabrawszy uprzednio zestaw pierwszej pomocy. Niepotrzebnie jednak, bo jak się okazało współpracujący z nami najemnik, pan Ellimist ma... wprawne... nie, celne oko? Tak się chyba mówi. W każdym razie, obaj oszuści zostali zabici przez celny strzał w głowę. Po przybiegnięciu na miejsce zdarzenia spotkałem Rycerz Valo, wspomnianego najemnika i adepta. Nim zbliżyłem się do pojazdu, poczekałem na zapewnienie ze strony SDK, że fura nie wybuchnie i nie zamieni mnie w mustafariańską kiełbaskę. Pan Ellimist za swoje działanie zażądał przekazania mu ciał tragicznie zmarłych oszustów i ich ciał, by móc odebrać wyznaczoną za nich nagrodę, co oczywiście było logiczną prośbą. W międzyczasie wgramoliłem się ostrożnie do pojazdu i zacząłem rozglądać się za poszlakami, które mogłyby pomóc w ustaleniu tożsamości atakujących, lub ich współpracowników. Być może takich gagatków będzie więcej? Faktycznie udało mi się pozyskać listę częstotliwości przychodzących i wychodzących w wewnętrznym komunikatorze pojazdu. Mam zamiar nad nimi popracować i przekazać konstablom. Być może pozyskane informacje poprowadzą nas dalej.  Z kolejnych pozytywów, gablota którą przyjechali oszuści została zarekwirowana przez nas. Wymaga oczyszczenia z fałszywych oznaczeń policyjnych, ale poza tym z tego co sprawdziłem parkując ją w garażu śmigaczy, jest porządnym śmigaczem powietrznym, który na pewno się nam przyda.
Co więcej, skontaktował się ze mną ponownie na moją prośbę  szanowny konstabl Hallur Ru (współpraca z nim była mą pierwszą poważną wyprawą w służbie Jedi). Chcę z nim współpracować na rzecz poprawy naszej reputacji. Nie mam zdolności wielkich Jedi jak Mistrzyni, czy Rycerz Avidhal, ale mam nadzieję, że pomoc ludności lokalnej wpłynie chociaż w jakimś promilu na ogólne zahamowanie destabilizacji Hakassi. Konstabl przekazał mi szczegółowe mapy dawnych patroli policyjnych na drogach w Regionie 8, których już nikt nie strzeże. Co za tym idzie, poruszają się po nich prawdopodobnie bandyci, nękający uczciwych obywateli Hakassi co na pewno wpływa na ich ucieczkę. Na mapie zaznaczone są również cztery punkty, które potencjalnie mogą służyć przestępcom jako tymczasowe kryjówki. W najbliższym czasie będę próbował się tym zająć. Będę wdzięczny z całego serca jeśli ktoś zechce udzielić mi wsparcia. Samotne wyprawy są z całą pewnością niewskazane w obecnej sytuacji, szczególnie jeśli chodzi o lalusiów z Eriadu.

Z  jeszcze ważniejszych kwestii. Skontaktował się z nami wczorajszego wieczoru również Wiceminister Prawa, Connor Saite. Przedstawił się nam jako główny adres do koordynowania naszych działań w celu uratowania Hakassi. Rycerz Alora rozmawiała z wiceministrem w sali konferencyjnej jako pierwsza, ja dołączyłem krótko po zaparkowaniu zdobycznego pojazdu. Nasz dialog był bardzo przyjemną i wydaje się owocną burzą mózgów. Ogólnie wymienialiśmy kwestie, które należy promować i nagłaśniać by polepszyć naszą reputację, a tym samym ustabilizować Hakssi. Rycerz Valo w swej mądrości zasugerowała między innymi swą chęć w zwalczaniu piractwa w Głębokim Jądrze. Z rozmowy zrozumiałem, że nawet Sojusz przez proces odbudowy nie jest w stanie wyznaczać tam jednostek patrolowych. Tutaj miałoby to zapewnić konkretnie Hakassi i to z wsparciem Jedi. Z pewnością wpłynie to dobrze na naszą reputację jeżeli tylko będą pozytywne skutki. Chwalenie się samymi zamiarami raczej nic nie da. Rycerz Valo wspomniała też, że zapewne warto by było rozpowszechnić bardziej informację o moich działaniach i współpracy z konstablami w Drand. Wiceminister ma świadomość, że to pomoże raczej lokalnie, ale jak sam wspomniał każda amunicja się liczy. Zgodziłem się więc na wykorzystanie mojego wizerunku, ale w taki sposób, by ewentualne negatywne konsekwencje ze strony przestępców były wycelowane tylko w moją stronę. Mam świadomość, że może mi to utrudnić działanie incognito w dalszym śledztwie w sprawie gangu Barada na święcie Klatooinian, ale jak wiceminister słusznie powiedział... Teraz liczy się wyłącznie ratowanie Hakassi przed zatraceniem i wrogą propagandą. Sam zaproponowałem jeszcze dwie sprawy do nagłośnienia medialnego - wyleczenie kolonii naszych krabów przed zgubnym wpływem vongijskiej bakterii. Hakassi jest jak zauważyłem przywiązane do swoich natywnych gatunków, stąd pomyślałem że taka informacja może pozytywnie wpłynąć na nasz wizerunek. "Pominiemy", że nasi wrogowie prawdopodobnie wprowadzili ją celowo, by nie siać paniki, ale wspomnimy na pewno, że choroba była zdolna przenosić się również na istoty humanoidalne, by opinia publiczna miała świadomość, że faktycznie udało nam się zażegnać niemały kryzys. Drugą sprawa warta nagłośnienia medialnego, jest bezpośrednio powiązana z moim zadaniem w Drand. Tam jeżeli tylko pamiętacie udało mi się uratować zbłąkanego młodzieńca Ronaka, który zaufał po prostu nieodpowiednim ludziom. O ile wiem chłopak wrócił po rozmowie ze mną bezpiecznie do swoich rodziców i ani mu w głowie działalność przestępcza. Pomyślałem, że ta sprawa może służyć za kontrę propagandzie morderstwa Rodianina. Jedi, którzy nie karają śmiercią za błędy, ale raczej dążą do odkupienia każdej jednostki. Wiceminister stwierdził, że to dobry pomysł i warty wykorzystania. Ja sam jednak poprosiłem, by rodzina pozostała anonimowa. Nie chcę mimo wszystko sprowadzać na kogoś, kto stara się normalnie żyć uwagi całego miasta, w tym gangusów, którzy mogą chcieć się zemścić na chłopaku. Poprosiłem więc by ponownie, wszystko co złe spłynęło na mnie, a dobre kwestie na Hakassi. Kopie raportów z obu działań przesłałem bezpośrednio jako dowody.
Wiceminister zaznaczył też dobitnie, że musimy czym prędzej działać w sprawie naszych "fanów", którzy niedowiarków i sceptyków oświadczenia Padawana Mohrgana traktują nie raz... w bardzo ostry sposób. O ile wiem sprawa tak jest w toku rozwiązywania. Sam wspomniałem jedynie, że może warto by nagrać coś w stylu spotu wyborczego z Mistrzynią Vile potępiającą przemoc i zachęcająca do skierowania dodatkowej energii w próbie odbudowy Hakassi.

Ostatnią sprawę opiszę już krótko, bo i tak się strasznie rozwlekłem zdaję się. Wybaczcie, ale jak sami widzicie było mnóstwo kwestii do opisania. Odwiedził nas jeszcze żołnierz z którym przeprowadziłem na dachu budynku miłą pogawędkę nim ten ruszył w dalszą drogą. Kazał przekazać, że warunki pogodowe na jeziorze mają ulegać znacznej poprawie i stabilizacji. Przede wszystkim jezioro nie będzie już raczej zamarzać i niepokoić Thona, stąd reaktor i silniki wykorzystane ze starej fregaty Nebula... albo... Nebulon, będą powoli rozmontowywane. To w najbliższym czasie może wywołać zmiany prądów na jeziorze do czego zdaje się musimy przygotować nasz reaktor.
Medycyna robi dziś takie postępy, że czasem trudno umrzeć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rylanor Loken
Padawan
 
Posty: 174
Rejestracja: 11 kwie 2017, 19:26

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Cradum Vanukar dodano: 07 mar 2021, 19:10

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Cradum Vanukar

Data wydarzenia: 06.03.21
Priorytet: średni


Kod: Zaznacz cały
Pod koniec wczorajszego dnia, na naszym parkingu gwałtownie wylądował śmigacz, a jego kierowca niemal natychmiast wszedł do bazy. Razem z Rycerz Valo i Padawan Deron ruszyliśmy w dół, by przywitać niezapowiedzianego gościa. Był to mężczyzna w średnim wieku, który od przekroczenia progu zaczął wrzeszczeć o niejakim Accarze i o plotkach z Birell. Krzyczał, że na początku w nie nie wierzył - że Namon to nasza *dziwka*, że to było dyskredytowanie bohaterów. Ale ostatnie wydarzenia pozwoliły mu przejrzeć na oczy i zrozumieć, że jesteśmy w istocie bandytami i psycholami.

*Zobaczymy się w piekle, jebańce*.

Jego ostatnie słowa zapadły mi w pamięć, gdy zaraz po ich wykrzyczeniu sięgnął do detonatora - najpewniej sterującego masą ładunków wybuchowych ukrytych pod jego kamizelką. Z tego co działo się później, nie pamiętam zbyt wiele. Ruszyłem na przód tak szybko, jak tylko mogłem, w desperackiej próbie odrąbania mu dłoni, zanim zdąży aktywować zapalnik. Nie byłem jednak wystarczająco szybki - eksplozja rzuciła mną o ścianę tłukąc plecy i łamiąc żebro, ale... na tym się skończyło. Nie ucierpiało nic innego, poza mną i kawałkiem podłogi w miejscu, w którym stał samobójca. Gigantyczna kupa prochu została szybko wciągnięta przez systemy wentylacyjne, a ja dopiero później uświadomiłem sobie, że to musiała być ingerencja Mistrzyni Vile, która jakimś cudem zamknęła tego szaleńca w jakiejś bańce, pozwalając mu usmażyć się w piekle, które sam sobie zgotował.

W Birell od jakiegoś czasu krążą ulotki dyskredytujące naszą grupę. Mam jedną kopie na swoim cyfronotesie, bo wpadła w moje dłonie, gdy szukałem was świeżo po przylocie na Hakassi. Jest na nich coś o zbrodniach Siada Avidhala i Namon Dur-Accara - razem z adresem bazy. O ile wcześniej większość mieszkańców uważała je za oczywiste plotki, to w świetle ostatnich wydarzeń można nabrać sensownych podejrzeń, czy aby jednak nie głoszą one prawdy.

W ambulatorium odwiedzili mnie Neil Valo i *ope* - przeuroczy duet. Pominę szczegóły tej interakcji, choć przyznam, że niezmiernie poprawiła mi humor po całym wydarzeniu.
Awatar użytkownika
Cradum Vanukar
Padawan
 
Posty: 1302
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Neil

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Tanna Saarai dodano: 10 mar 2021, 2:17

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Hakkasi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Uczeń Jedi Tanna Saarai

Data wydarzenia: 09.03.21
Priorytet: średni

Kod: Zaznacz cały
Nasz gość, Weequay Romgo Har, wie już, że jesteśmy Jedi. Powiedziałam mu po ówczesnej rozmowie i upewnieniu się, że nie wpłynie to na niego negatywnie. Zrobiłam to licząc, iż rozpowie wśród pracowników stoczni, jak mu pomogliśmy, a choć małe, dobre słowo o nas rozniesie się drogą pantoflową.

Przy okazji zbadałam jego aurę. Znalazłam w niej mikroślady obecności Thona. To co wdarło się w Weequaya - nie przebijało się siłowo, nie opętywało go. Sam kontakt pozostawił wszechobecne ślady, jak promień przenikający swobodnie przez wszystko bez żadnego oporu. Aż do samego rdzenia. Po najgłębsze warstwy obrazu istoty. Nie było tam sadow inwazyjności.
Po długiej i wnikliwej ich analizie ślady zaczęły składać się na pełen obraz istoty żyjącej w koszmarze bezradności, jedności z wodą i byciu przez nią przytłoczoną, stłamszoną. Coś między furią, żalem, a rozpaczą.

Pomogłam również odnaleźć Weequayowi spokój od prześladujących go stresów związanych z obecnością tych mikrośladów w jego aurze.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tanna Saarai
Uczeń Jedi
 
Posty: 1015
Rejestracja: 08 kwie 2010, 9:47
Nick gracza: Binol

PoprzedniaNastępna

Wróć do Informacje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości