Sieć wewnętrzna

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 31 mar 2020, 23:05

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 31.03.20
Priorytet: średni


Kod: Zaznacz cały
Zabrania się używania broni w hangarze myśliwców. Blastery muszą być zablokowane i trzymane w kaburach, miecz świetlny wyłączony na pasie. Żadnych wibroostrzy, granatów, min, chyba że zabezpieczone i przygotowane do transportu. Zabrania się wszelkich form treningu w hangarze, nawet na pięści. Dotyczy to również akrobatyki.

Każdy, kto nie ma interesu w hangarze związanego z lotami myśliwcem powinien omijać hangar.

Kolejne narażenie myśliwców na jakiekolwiek uszkodzenia, nawet kosmetyczne, podczas ich pobytu w hangarze będą karane, osobiście dopilnuję.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2007
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 02 kwie 2020, 16:42

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 01.04.20
Priorytet: średni


Kod: Zaznacz cały
Sporo się wczoraj działo.
Późnym wieczorem, wczesną nocą nawet natrafiłam w kantynie na Nemo. Wydawał się zagubiony i zataczał koła szczypcami. Zaczęłam mówić do niego *thon thon* i naśladować ruchy. Po chwili, w miejscu kraba pojawił się Sith, później Mistrzyni, Violet i znowu Sith. Awatary Mistrzyni i Padawanki stały nieruchomo, ale Sith wymachiwał ręką jakby przemawiał, rozkazywał albo rzucał zaklęcia jak w kreskówkach. Nemo mówił do mnie telepatycznie (i do Zayna chyba też) *thon* i *Elia*. Zawołałam Mistrzynię, a ta została ze zwierzakiem. Nie wiem dokładnie jak wyglądały jej badania, ale w którymś momencie powiedziała mi przez komunikator, że Thon odszedł. Razem z krabem wyleciała na zwiady. Znowu nie wiem co odkryła, ale jej śmigacz był już z powrotem w bazie, zanim poszłam spać.

Wcześniej, kiedy Mistrzyni zajmowała sie Nemo, zbadałam wstępnie rękę Gen'Dai. Sama ręka jest niesamowita - wciąż żywa. Pulsuje, goi się, krab jej nie tyka. Nie porusza się sama, ale kiedy naciskałam odpowiednie mięśnie, palce poruszały jak u nieprzytomnej, acz zdecydowanie żywej istoty.
Pobrałam dwie próbki do badań. Jedną poddałam analizie, drugą umieściłam w wodzie. Z pierwszego badania wynika, że Gen'Dai faktycznie składają się wyłącznie z mięśni i krwi. Skład chemiczny tkanek jest zupełnie inny niż u istot humanoidalnych, nawet DNA jest wyjątkowo odmienne.
Drugie badanie przeprowadziłam na próbce wody, z w której trzymałam tkankę Gen'Dai przez około 20 minut. Tkankę usunęłam i zbadałam samą wodę, która jak się okazało, została pozbawiona soli mineralnych i innych naturalnych składników jak po kontakcie z Thonem.

Rana na ręce pozostawiona po wycięciu próbek zaczęła dość szybko się zasklepiać. Dlatego też, po badaniu, wycięte probki tkanki umieściłam w słoiczku na warstwie nutripasty, by zobaczyć czy i jak szybko zacznie się regenerować. Słoiczek trzymam w kwaterze, w temperaturze pokojowej.
Mam jeszcze kilka pomysłów na testy, ale wszystkie eksperymenty mam zamiar przeprowadzać na próbkach, nie całej ręce. Cała ręka jest zbyt cenna i... żywa.

Ostatnio mówiłam, że według SDK synchronizacja krabów zmniejszała się stopniowo od około pięciu tygodni temu. Po otrzymaniu informacji, że Thon odszedł, wiele rzeczy zaczęło mi się nie zgadzać. Violet zmarła ledwo ponad dwa tygodnie temu, Duros padł ofiarą Thona jeszcze później. Jeśłi Aurożercy już wtedy nie było, to co się mogło stać? Może wciąż był, ale mocno osłabiony?
Zapytałam Rycerza Hookera, który był przy śmierci Padawanki, o to jak odczuł ją w Mocy. Mam nadzieję, że cytuję dokładnie. Rycerz powiedział, że życie zostało z Violet gwałtownie wyrwane, jakby coś się skrzyżowało. Że to była aberracja z jeziora, ale inaczej, jak ta sama melodia, zagrana na innych instrumentach.
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Denarsk Okka'rin dodano: 04 kwie 2020, 22:54

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Denarsk Okka'rin

Data wydarzenia: 25.03.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Moi drodzy,

Ja i Padawanka Deron mieliśmy okazję zetknąć się z tym Aqualishem z misji pani Mistyk. Spędziliśmy z nim stosunkowo dużo czasu tego dnia, wypuszczając go z celi i zabierając pod kontrolą do kantyny. Detale co do osoby Aqualisha naturalnie muszą poczekać na raport z Korribanu, sprawa jego istoty jest mi w większości obca i niezrozumiała, wiem jedynie, iż był jakoś związany z chorymi eksperymentami kreatur z Korribanu, od naszych nieprzyjaciół.

Spędziłem dłuższy czas doglądając tego Aqualisha w celi. Nie da się ukryć, że wspomnień Rycerza Fenderusa jest w nim niebywale wiele. Zna mnóstwo naszych imion, w bełkocie, którym się posługuje, niejednokrotnie można usłyszeć wspomnienia osób, wydarzeń i miejsc, które starsi członkowie skojarzą z naszą dawną historią sprzed czasów Padawanek Deron i Suntessi. Nie ma wątpliwości, że musi on pozostać w naszej bazie, bądź w innym należycie strzeżonym miejscu. Niewątpliwie jego miejsce byłoby w jednej z klinik dla person z porażeniami mózgowymi, z pewnością tak częstymi po zakończeniu rzezi galaktycznej i leczeniu całych miliardów z dramatycznych urazów... Lecz w jego mózgu spoczywa coś z Rycerza Fenderusa. Co? Jak wiele? Nie umiem rzec. Nie sądzę, aby ktokolwiek potrafił. Lecz nawet ktoś graniczący z upośledzeniem taki jak ja łatwo może wydedukować, że jeśli w jego mózgu spoczywa replika czegoś z Rycerza, to i nasz wróg może chcieć próbować nieznanych nam metod, aby wydobyć z jego głowy sekrety Rycerza. Może to możliwe, może wcale nie, może nawet takowe nie istnieją, lecz jego życie jest w niebezpieczeństwie z daleka od solidnej ochrony przed monstrami w rodzaju "Edgara Bis".

Co przykre i traumatyzujące... Jest w nim też, co odkryłem siedząc z nim w celi i próbując rozgryźć jego zagadkę... Jest w nim też... Część innej osoby. Nie wiem jak. Nie pytać mnie, nie umiem takich rzeczy rozgryzać, jednakże starałem się w drodze długiej rozmowy wydobyć to z niego. Jest on nie tylko po prostu eksperymentem genetycznym, jest to prawdziwy Aqualish, z prawdziwą tożsamością, z którą coś się stało. Nieszczęśnik, którego zmieniono w byt zdegradowany do poziomu tego, co targa majorem Leeckenem, jeśli nie gorzej. Jest w nim, a raczej była... Prawdziwa osoba. Ten wrak ze zniszczonym mózgiem i odebranym życiem to prawdziwy Aqualish imieniem Zaid Ruuke. W jego bełkocie, gdy wydobywały się te wspomnienia, można było usłyszeć coś o pazaaku i barach. Cokolwiek ponad to zagadką jednak dla mnie. Ponadto słowa "Erad" i "Gil"... Planeta, miasto, dzielnica, ojciec, matka, brat, bar, cokolwiek? Nie udało mi się dowiedzieć. Mimo tego, iż spędziłem prawie całe spotkanie Padawan Deron z ministrem dyplomacji Hakassi na rozmowie z tym biedakiem, to wszystko czego się dowiedziałem.

Strzeżmy tego biedaka... Co oni mu zrobili... Co...
Awatar użytkownika
Denarsk Okka'rin
Padawan
 
Posty: 30
Rejestracja: 14 sie 2016, 20:32

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 17 kwie 2020, 12:39

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 16.04.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Powiem szczerze, wczoraj miało miejsce trochę chaosu. Dużo chaosu.

Nie do końca wiem jak to się wszystko zaczęło, ale wyszłam na chwilę i zobaczyłam nieznanego mi jeszcze wtedy Khada (mocowławdnego z Yanibaru, którego przywiózł Rycerz Tey) i Zayna stojących pod polem na moście. Po drugiej stronie natomiast stało dwóch klatooiniańskich rzezimieszków - jeden miał nóż, drugi blaster. Gangsterzy krzyczeli, że teraz to ich teren i strzelali w pole. Khad próbować kulturalnie ich wyprosić, ja dopytać o co im chodzi, ale rozmowa zdawała się prowadzić donikąd. Dodatkowo, jeden z gangsterów zaczął mówić o tym, że ma ze sobą ładunek wybuchowy. Nie wyglądało to zbyt optymistycznie.
W międzyczasie wkroczyła Mistrzyni, najzwyczajniej, zupełnie epicko i jakby od niechcenia, wsiadła na śmigacz bandytów i zabrała go jakby nigdy nic na nasz parking. Przez komunikator powiedziała tylko, że resztą mamy zająć się sami.
 
Pomyślałam sobie, że po zabraniu im śmigacza nie odejdą już ot tak, nawet jeśli powiem, że to placówka rządowa, więc postanowiłam przekonać ich do opuszczenia mostu karabinkiem blasterowym. I tutaj dużo rzeczy poszło bardzo źle.
Wskoczyłam na murek i wystrzeliłam naszym gościom serię z karabinu pod nogi. Niestety, zanim zdołałam powiedzieć, że kolejna seria trafi w nich i że mają się oddalić, Khad otworzył pole i razem z Zaynem rzucił się do ataku. Nie pomyślałam, że chłopaki wyłączą te pole. Mogłam im dać znać, żeby poczekali, ale doszłam do błędnego wniosku, że to się rozumie samo przez się. Cóż, myliłam się bardzo.
Walka trwała krótko. Khad powalił jednego z Klatooinianów ciosem w szyję, Zayne uciął drugiemu rękę.
Chciałam jeszcze przesłuchać naszych nieproszonych gości, więc rozbroiłam tego z ładunkiem (ładunkiem okazały się naklejki promujące ich gang) i zabraliśmy ich do cel.
Mistrzyni weszła na moment, żeby upewnić się, że gość z kompletem kończyn nie będzie już szarżował unosząc go Mocą i przyznała, że jesteśmy Jedi. Bandyta faktycznie się uspokoił i powoli zaczął mówić. W prawdzie Klatooinianienie nie przedstawili się, ale mówili do siebie per Raben i Gero. Byli z nowego gangu - gangu Barada, a przyjechali ponieważ jakiś Aqualish z Tareny pod Birell powiedział im, że jest tu słabo strzeżona melina. Aqualish nazywał się Urg i ponoć był kiedyś u nas. To chyba żaden z moich znajomych, ale kilka osób wjechało na nasz teren, kiedy pole było niesprawne - może to jeden z nich.
Wprawdzie śmigacz już i tak stał bezpiecznie na parkingu, ale upewniłam się czy nasi goście rozumieją, że zgodnie z prawem ulicy, zabieramy śmigacz po uczciwym wpierdzielu i nie będą po niego wracać. Dostałam potwierdzenie.

I tak, mamy teraz dwóch bandytów w celi. Możemy ich puścić, dać JP albo podrzucić na komendę. Ręka jednego z nich jest w lodówce, nie utylizujcie jej proszę, dam ją wężom.

Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 24 kwie 2020, 9:56

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 23.04.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Raben i Gero - Klatooinianie, którzy chcieli dokonać zajęcia naszej meliny zostali wczoraj odprowadzeni na most przez Khada. Ich sprzęt (śmigacz, blaster i nóż) został zarekwirowany.
Wygląda na to, że ich gang zrzesza wyłącznie rasy niespokrewnione z ludźmi. Khada, którego traktowali na początku jako jednego ze swoich, uznali za zdrajcę i konfidenta służącemu *małpom*. Odgrażali się jeszcze przez moment i w końcu poszli. Starałam się nie rzucać im w oczy i tylko obserwowałam ich przejście na most z dachu. Szczęśliwie obyło się bez incydentów.
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 29 kwie 2020, 15:22

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 27.04.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
W czasie ostatniego treningu padawanów otrzymaliśmy od SDK wiadomość o zbliżającym się pojeździe. Gościem miał zająć się Rycerz Hooker, jednak zanim dotarł na most, wydarzyła się mało przyjemna sytuacja. Po zewnętrznej stronie pola siłowego kręcił się akurat Wężuś, którego gość postanowił zaatakować. Streszczając - kiedy dotarliśmy na miejsce, amphistaff zdecydowanie wygrywał. Chiss nie miał już dłoni, a druga była w strzępkach, jednak wciąż wykazywał agresję wobec zwierzaka. Mistrzyni szybko rozdzieliła walczących i zajęła się uspokajaniem Wężusia, ja pobiegłam założyć opaskę uciskową na kikut krwawiącego Chissa.
Po chwili sytuacja była względnie opanowana, a gość znalazł się w ambulatorium. Mistrzyni wsparła jego ciało Mocą i przyszyła lewą dłoń, ja oczyściłam to, co zostało z prawej i amputowałam trzy palce.
W międzyczasie gość przedstawił się jako Besh i opowiedział pokrótce swoją historię. Według jego słów, jest wygnanym z Csilli, który chce odkupić swoje winy poszukując informacji o Liannie – jednym z naszych byłych członków oraz służąć Zakonowi. Tak, od początku wiedział gdzie jest i z kim ma do czynienia.
Poza tym, jeszcze przed podaniem znieczulenia, Mistrzyni zapytała (być może w żartach albo swojej niezwykłej intuicji), czy Chiss jest aby wrażliwy na Moc. Nie odpowiedział, ale zrobiłam szybkie badanie i okazało się, że tak.
Obecnie Besh znajduje się w ambulatorium. SDK słusznie zauważył, że Wężuś będzie najprawdopodobniej postrzegał Chissa jako wroga.


Przy okazji, Fell wrócił wczoraj w nocy do bazy.
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Edgar Alexander dodano: 02 maja 2020, 14:36

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Uczeń Jedi Edgar Alexander

Data wydarzenia: 02.05.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Zabraczka przebudziła się. Wydaje mi się, że ktoś medycznie zorientowany powinien ją obejrzeć. Więcej ona sama powie i nie widzę sensu powtarzać tutaj, poza tym, że powinniśmy zdecydować, co dalej z nią robimy.

Druga nowość, o jakiej chciałem poinformować - skontaktował się ze mną urzędnik z regionu VII, niejaki Andirx. Przekazano mi, że umowa jaką zmarła Violet zawarła z burmistrzem regionu w sprawie dostaw żywności jest nieważna. Nie znam sytuacji w całości, ale chodzi o sprawę przesiedlania Rattatakan. Zgodnie z tym, co powiedział urzędnik, zawarta umowa zakładała, że za pomoc z nawiązaniem relacji z Ottabeskiem w sprawie dostaw żywności, część zysków będzie kierowana do nas. Jednakże, zawarta przez Fella umowa z Ottabeskiem wiązała się z dostawami żywności i nawiązaniem relacji handlowych całego Hakassi, bez preferencyjnego traktowania regionu VII. W efekcie, burmistrz traktuje umowę jako nieważną i nie zamierza dawać nam ani grosza, bo liczył na umowę i traktat lokalny, sprzyjający przede wszystkim jego regionowi. Nie brałem udziału w samym nawiązywaniu umowy, więc nie umiem powiedzieć, jak bardzo zgodne z prawdą są te informacje i czy przypadkiem ktoś na bazie technikaliów nie robi nas w banthę, stąd wolałem poinformować o tym wszystkich.
Obrazek
Awatar użytkownika
Edgar Alexander
Uczeń Jedi
 
Posty: 657
Rejestracja: 18 wrz 2015, 12:09

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 03 maja 2020, 23:47

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: Koros
Planeta: -
Współrzędne planetarne: brak - przestrzeń kosmiczna
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 23.03.20
Priorytet: wysoki


Kod: Zaznacz cały
Zapomniałam wspomnieć. Po powrocie z Korribanu Rycerz Fenderus trafił do szpitala Floty Sojuszu Galaktycznego. Po kilku dniach kuracji mogłam go odebrać z systemu Taanab - ruszyliśmy prosto na Yaga Minor. W trasie napadli nas piraci, dwóch Rodian na frachtowcu, obezwładniłam, wezwałam Sojusz. Może będą z tego kredyty.

Rycerz zostaje na Yaga Minor aż go nie odbiorę, mocno go teraz chronią.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2007
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Khad Llyn'han dodano: 04 maja 2020, 18:38

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Khad Llyn'han

Data wydarzenia: 03.05.20
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Moi drodzy. Udało mi się porozmawiać z zabraczką, która leży w naszym ambulatorium. Według jej zeznań, została wynajęta przez pewnego chagrianina, który kiedyś do nas zawitał. Ponoć chagrianin ma bogatego ojca, który szukał zakonów wojowniczych, by je sponsorować. Chagrianin trafił do naszej bazy, by zostać spławionym przez Padawankę Suntessi. W drodze powrotnej został napadnięty i okradziony, przez co wylądował w szpitalu. Wysłał więc najemniczkę, by ta pobiła Padawankę. Wraz z Uczniem Edgarem i Padawanką Deron zdecydowaliśmy, że spróbujemy jej pomóc, montując jej stare protezy, a później oddamy ją jej znajomym, wraz ze wszystkimi przedmiotami oraz pojazdem, które do niej należą. Poprosiłem Padawankę o sporządzenie wpisu, gdyż najwyraźniej się na to szykowała z Adeptem Vergee.

Drugą sprawą jest kupno masek tlenowych. Chciałbym zamówić maskę dla Rycerza Jedi Ashtara Teya, jako osobę, która często przebywa na zewnątrz w celach treningowych z Adeptem Vergee. Maskę chciałbym również zamówić dla siebie, bym mógł swobodnie oddychać na zewnątrz, nie ryzykując, by moje czułe narządy węchu wdychały skażone powietrze, które doprowadza do wymiotów. Za swoją maskę chciałbym zapłacić z własnych funduszy i będzie ona kosztować czterdzieści cztery kredyty. Poza wymienionymi maskami, chciałbym zamówić jeszcze co najmniej dwie standardowe, by można było ich użyć przy wyjściu na zewnątrz. Maski przystosowane głównie do ras z głową ludzką, ma się rozumieć. Zamówienie będzie do odebrania w wybranym mieście, stąd składam publiczne zamówienie na większą ilość masek, niż jedna dla mnie, którą muszę zamówić i zapłacić za nią z własnych funduszy. Proszę o kontakt, jeżeli ktoś chciałby niestandardową maskę tlenową, dostosowaną do swojej rasy, jak Rycerz Ashtar czy ja. Dziękuję i pozdrawiam was ciepło.
Awatar użytkownika
Khad Llyn'han
Padawan
 
Posty: 301
Rejestracja: 11 cze 2019, 15:39
Nick gracza: Violet

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Arelle Deron dodano: 09 maja 2020, 11:45

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Arelle Deron

Data wydarzenia: 09.05.20
Priorytet: niski


Kod: Zaznacz cały
Wczoraj w bazie pojawił się kolega Rilli – przepołowionej Zabraczki. Advozse wiedział, że wybierała się do nas i twierdził, że jej śmigacz przestał nadawać na naszym terenie. Zbyliśmy go z Beshem, który dodatkowo mimochodem wspomniał, że nasza baza jest twierdzą z armią w środku.
W każdym razie Rilla jest już zupełnie stabilna i nadaje się do transportu. Problem w tym, że stare protezy już nie pasują, a nowe będą kosztować ponad trzydzieści tysięcy.
Rozmawialiśmy o jej przypadku wcześniej w większym gronie, ale plan na rozwiązanie jej sytuacji nie jest doskonały. Rycerz Tey zgodził się wprawdzie, że najlepiej byłoby użyć jej starych protez i odstawić gdzieś, gdzie jej koledzy mogliby ją odebrać – bez udziału szpitala i, co za tym idzie policji, jednak wtedy mieliśmy jeszcze nadzieję, że Zabraczka wyjdzie na starych, zmodyfikowanych protezach. Teraz już mamy świadomość, że to niemożliwe.
Sprawdzałam system refundacji protez na Hakassi. Kwalifikacja odbywa się poprzez orzeczenie Sądów Regionalnych i jest przyznawana praktycznie wyłącznie w wypadkach, w którym nie ma winnego oraz ofiarom wypadków Stoczni Hakassańskich.
Mam kilka pomysłów na zdobycie dla niej protez, z czego niektóre trochę się rozrosły do długofalowych planów biznesowych. Nie jestem jednak pewna, czy uda mi się wdrożyć je w życie zanim zjednoczony gang przyleci ostrzelać naszą bazę.
Awatar użytkownika
Arelle Deron
Padawan
 
Posty: 375
Rejestracja: 08 cze 2019, 11:25

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Khad Llyn'han dodano: 12 maja 2020, 17:58

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Padawan Khad Llyn'han

Data wydarzenia: 11.05.20
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Korzystając z podanej przez Rycerza Slorkana częstotliwości, pan Huru skontaktował się ze mną ze szpitala. Wczoraj mówił, że dzisiaj ich wypisują, a w Drand wynajmą mieszkanie, które pozwoli im przeczekać maksymalnie tydzień w mieście, by później udać się do portu i wsiąść w pierwszy lepszy statek lecący na inną planetę. Pan Huru poprosił mnie o pomoc, obawiając się o życie swoje i pana zoologa, Tasira. Mam zamiar eskortować panów w drodze do portu. Jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc, jestem otwarty na propozycje. Droga może być niebezpieczna, a Padawanka Deron słusznie zauważyła, że opis napastników jest zbieżny z dwójką, która porwała Padawankę Suntessi i Adeptkę Novastar, a Ci pracują dla klona Edgara Alexandra. Polecę śmigaczem i porobię za eskortę i wsparcie bojowe, zaś jeśli ktoś chciałby dołączyć i mi pomóc - a nie ukrywam, że preferowałbym tu wsparcie Rycerza Slorkana - moglibyśmy pokusić się o transport promem Sentinel. Typowanie Rycerza Slorkana nie jest tutaj przypadkowe, gdyż jest on świetnym pilotem i byłby nieocenionym wsparciem bojowym w przypadku ataku sił Edgara bis.

Raczej nie wspominałbym panom o fakcie, iż mają do czynienia z Jedi. Pan Huru reaguje bardzo negatywnie na wspominkę o Zakonie. Ma tutaj na myśli kampanię wojenną na jego rodzimej planecie - Riflor - i zwalczanie niejakich Czarnych Słońc. Jeśli nie poleci ze mną Rycerz Zosh, nie zabieram również cennego promu Sentinel, a jedynie śmigacz. Sam transport nie jest w każdym razie wymagany, a jest to jedynie prośba pana Huru. Podróż może być równie dobrze szalenie niebezpieczna, jak i spokojna i bezproblemowa. Mamy około tydzień na skontaktowanie się z panem Huru i Tasirem, odnośnie szczegółów transportu i finalnej decyzji.

Życzę spokojnego i udanego wieczoru.
Awatar użytkownika
Khad Llyn'han
Padawan
 
Posty: 301
Rejestracja: 11 cze 2019, 15:39
Nick gracza: Violet

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Hope Novastar dodano: 21 maja 2020, 20:36

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Hakkasi
Współrzędne planetarne: C-3
Nadawca: Adept Hope Novastar

Data wydarzenia: 20.05.20
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Wracam.

Udało mi się wrócić ze szpitala do domu. Jest już stabilnie, natomiast najpewniej do końca życia mój układ nerwowy będzie wspierany przez specjalny egzoszkielet. Szpital wystawił mi rachunek za leczenie - całe 21 347 kredytów. Mam na spłatę tego trzy miesiące - po tym czasie, jeśli nie zostanie to spłacone, szpital, który podlega pod Ministerstwo Zdrowia, zacznie mnie ścigać. Mówię, to by nie zostawiać niedopowiedzeń. Całą dokumentację leczenia udostępnię w sekcji medycznej, by każdy mógł w razie czego mieć wgląd.

Do kompleksu udało mi się wrócić dzięki pomocy Masa Moleda. To ostatnia rzecz, o którą proszę tego człowieka, więc jeśli kiedykolwiek zgłosi się po jakąś pomoc, proszę o przekazanie mi tej informacji - mam wobec tego Devaronianina dług wdzięczności.
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Hope Novastar
Adept
 
Posty: 532
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Nick gracza: Angar

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Zayne Vergee dodano: 22 maja 2020, 11:24

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Adept Zayne Vergee

Data wydarzenia: 21.05.20
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
W dniu wczorajszym opisałem Padawanowi Mohrganowi przy okazji rozmowy, swój niewielki pomysł co do usprawnienia akcji schwytania Edgara-Bisa, oraz Sitha. Koncept spotkał się ze wstępna aprobatą Padawana toteż zgodnie z zaleceniem chciałem pozostawić krótki opis tejże inwencji do dalszego usprawnienia mam nadzieję.
Po przeanalizowaniu już wszystkich ważniejszych raportów wstecz, kładąc szczególnie nacisk na chociażby niedawne wydarzenia na Korriban, gdzie Mistrzyni Vile zadała z pewnością dotkliwy cios naszemu przeciwnikowi zarówno pod względem moralnym jak i finansowym, doszedłem do wniosku, że Edgar-Bis i Sith mogą zlekceważyć podjęcie dodatkowych środków ostrożności przy transakcji-pułapce. Mając na uwadze takie założenie, uważam, że zastosowanie neurotoksyny mogłoby w najlepszym wypadku od razu doprowadzić do obezwładnienia tej dwójki, a w najgorszym sprawić, że ich uwaga będzie rozproszona, gdyż zostaną zmuszeni do zwalczania skutków nieznanej substancji atakującej ich ciała.
Tak szkodliwa, ale jednocześnie użyteczna broń chemiczna ma wiele odmian i zastosowań. Jedną z bardziej znanych form jest gaz nerwowy, który atakuje głównie płuca ofiary doprowadzając do ich stopniowego paraliżu i wstrzymania wymiany gazowej. Po podaniu jednak antidotum można dosyć szybko odratować poszkodowanego, gdy ten już zostanie obezwładniony skuty. Toksynę można rozpylić zarówno poprzez granaty gazowe jak i zastosowanie strzałek zatruwających, tylko w tym drugim przypadku musielibyśmy mieć naprawdę dobrego strzelca na miejscu spotkania z Edgarem-Bisem i Sithem. Najlepszym jednak rozwiązaniem w naszej sytuacji będzie użycie bombowców, które wojsko obiecało użyczyć przy obławie. Wydaję mi się, że na ich pokładzie moglibyśmy umieścić tyle chemikaliów, że pokryłyby cały obszar negocjacji po nalocie, upewniając się w ten sposób, że nasi przeciwnicy na pewno będą narażeni na wpływ toksyny w jakiś sposób.
Inną jeszcze formą neurotoksyny i moim zdaniem o wiele skuteczniejszą, ale i droższą to taka, która wchłaniałaby się bezpośrednio przez skórę. Drogi oddechowe oczywiście też byłyby narażone, bo tam aktywna powierzchnia wchłaniania jest największa, ale gdyby doszło do sytuacji gdzie sobowtór i Sith mają maski przeciwgazowe, to i tak byliby w nieciekawej sytuacji, bo trucizna stopniowo wnikałaby do ich organizmu przez pory skóry. W tym wypadku forma podania pozostaje taka sama - granaty gazowe, strzałki zatruwające, i w najlepszym wypadku rozpylenie przez nalot bombowców.
W jaki jednak sposób moglibyśmy zapewnić bezpieczeństwo dla naszych szermierzy - Rycerza Tey'a i Rycerza Slorkana, oraz negocjatora - Padawana Khada Llyn'hana? W przypadku gazu nerwowego wystarczyłoby zastosowanie odpowiednio zabezpieczonych masek przeciwgazowych. Muszą być solidnej, najlepiej wojskowej konstrukcji, by w trakcie walki nie było możliwości by komuś było łatwo je strącić z twarzy Rycerzom. Dla Khada wystarczyłoby niewielkie i przenośne urządzenie o minimalistycznych funkcjach. Chodzi o to, by mógł je łatwo ukryć w stroju, który wybierze do prowadzenia negocjacji, bo i tak z tego co mi wiadomo w samych walkach brać udziału nie będzie, więc to ma mu tylko pomóc w jak najszybszym opuszczeniu terenu z pomocą śmigacza. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne, gdyż naraża Khada na działanie rozpylanej toksyny, gdyby coś poszło nie tak. Z drugiej jednak strony, rasa do której należy Khad jest na tyle rzadka, niespotykana i mało znana w galaktyce, że może mógłby zacząć blefować, że podobnie jak w przypadku Kel Dorów, musi korzystać z maski, bo powietrze większości planet w galaktyce jest dla niego toksyczne? W takim wypadku sobowtór i Sith nie mieliby powodu, by podejrzewać, że coś jest nie tak, gdyby przyjęli kłamstwo Khada. W końcu nikogo nie dziwi widok Ganda, albo Kel Dora w masce. Może podążenie tym tropem dałoby alibi Khadowi, zakładając, że ani Sith, ani sobowtór nie potrafią rozpoznać przedstawiciela Shistavanen?
W przypadku toksyny wchłaniającej się przez skórę sprawa byłaby o wiele prostsza, zarówno dla Rycerzy jak i Khada obliczyłbym odpowiednio dużą dawkę antidotum, które na pewien czas sprawiłoby, że staliby się niewrażliwi na rozpylony gaz. Khad mógłby bezpiecznie opuścić teren negocjacji gdyby zrobiło się gorąco, a Rycerze nie odczuliby żadnego dyskomfortu w trakcie walki, podczas gdy Sith i Edgar-Bis musieliby skupić część swoich zdolności na zwalczaniu skutków wchłaniania się neurotoksyny do ich organizmów.
Pewnie mogę tylko pomarzyć, ale w najlepszym wypadku zostaliby obezwładnieni w parę chwil i sprawa zostałaby bezpiecznie doprowadzona do końca po ich schwytaniu.
Medycyna robi dziś takie postępy, że czasem trudno umrzeć.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zayne Vergee
Adept
 
Posty: 103
Rejestracja: 11 kwie 2017, 19:26

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Elia dodano: 26 maja 2020, 20:15

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: brak
Planeta: Hakassi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Mistyk Jedi Elia Vile

Data wydarzenia: 19.05.20, 24.05.20
Priorytet: wysoki


Kod: Zaznacz cały
Przebadałam nasze kraby po raz kolejny. Reagują na Moc we mnie, w jakiś sposób je przyciągam, ale tak samo reagują na Thona. To nie jest świadome przyciąganie - ich energia, ich aury rezonują z Mocą we mnie. Dlatego przyszły do mnie. Być może wcześniej były z Thonem. Teraz są trochę rozdarte, ciągnie je do jeziora, a jednocześnie ciągnie je do mojej Mocy. Rycerz Hooker uważa, że to zwierzątka ładu, wcielona harmonia. Nie mam pojęcia co to dokładnie oznacza.

Edgar Bis poluje na kraby i na Eksperymenta. Nasłał człowieka, by kraby potruł. Dogadaliśmy się - człowiek, Manon Kharad, nie wiedział, że jesteśmy Jedi. Poradziłam mu trzymać się planu, stawić się na odebranie zapłaty za wytrucie krabików i dać znać - może przyłapiemy Edgara Bis na Hakassi? Bo dziad jest na Hakassi.

Spotkanie ma być w tanim barze i disko o nazwie Światełko Imperium, pod Hravest, obok stacji paliw, w Regionie IV.
Obrazek
Awatar użytkownika
Elia
Mistrz Jedi
 
Posty: 2007
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:29

Re: Sieć wewnętrzna

Postautor: Hope Novastar dodano: 29 maja 2020, 7:44

Obrazek
Kanał: Zamknięty, sieci wewnętrznej
Sektor: -
Planeta: Hakkasi
Współrzędne planetarne: E-3
Nadawca: Adept Hope Novastar

Data wydarzenia: 28.05.20
Priorytet: niski

Kod: Zaznacz cały
Cześć.

Uczeń Edgar złożył zamówienie na żywność. W tej chwili oczekujemy na dostarczenie. Emmm.. także... no..

Ostatnio było więcej czasu u mnie więc poświęciłam go na przeanalizowanie dziejów naszej grupy. Szczególnie zainteresował mnie los byłych adeptów i padawanów opuszczających grupę, zagrabiając własność grupy. Osoby które miały bezpośredni kontakt z tymi dezerterami, proszę o informację. Możliwe że w niedalekiej przyszłości będę chcieć je odnaleźć i odzyskać nasze rzeczy

Oprócz tego, jesli macie jakieś szaty lub ubrania wymagające reperacji, proszę pozostawić je w lewej łazience. Postaram się doprowadzić je do stanu używalności.
Obrazek
Ukryte:
Awatar użytkownika
Hope Novastar
Adept
 
Posty: 532
Rejestracja: 05 cze 2014, 17:59
Nick gracza: Angar

PoprzedniaNastępna

Wróć do Informacje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron